Psychologia FIM-u

autor: Freudysta | 2014-02-13, 18:53 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Witam was w poście, który ma na celu wam przybliżyć psychologię FIM oraz to dlaczego FIM powzwala sobie na obecną wojnę z firmą One Sport i co z tego może wyniknąć.


Na wstępie tego postu należy zaznaczyć że FIM jest Międzynarodową Ferderacją Motocyklową obejmującą nie tylko żużel ale też takie sporty jak Superbike czy motocross. Federacja ta, została założona ponad 100 lat temu w Paryżu, a obecnie ma siedzibę w Genewie. Jest to federacja która, sama decyduje o przepisach sportów motocyklowych bezwzględu na opinie mediów czy garstki niezadowolonych osób.

Teraz należy przejść do przywódcy FIM-u. Jest to osoba która nierzadko poświęca rodzinę, swoje prywatne interesy, ku idei FIM polegającej na samorządzeniu i ustalaniu własnych reguł w sportach motocyklowych. Pychologia ludzi, którymi się teraz obecny prezydent FIM-u otacza, czyli jego współpracowników w FIM-ie jest taka że ślepo będą iść za swoim powładnym jako za liderem idei przyświecającej insytucji jaką jest FIM.
Obecny konflikt FIM-u z One sport dla pracowników Międzynarodowej Federacji Motocyklowej nie jest niczym innym jak płonącym żarem który podsyca ich do wyeliminowania konkurencji.

FIM trzęsie sportami motocyklowymi ponieważ ma prestiż składający się na afirmację, powtarzanie i zarazliwość. Jeśli chodzi o afirmację im jest krótsza tym bardziej większe ma ona znaczenie. Afirmacja sama nie posiada mocy, dlatego niezbędna w nim jest motyw powtarzania. Inne Federacje sportowe które powtarzały w mediach przed laty że to FIM w sportach motocyklowych decyduje co ma byc a co nie, dzięki swoim powtarzającym się opiniom spowodowały ze ta opinia jest teraz traktowana jako bezdyskusyjna prawda. Nie bez znaczenia jest też czynnik zarazliwości którzy przechodzi z człowieka na człowieka i jest rozpowszechniany.
Prestiż FIM został zatem rozpowszechniony przez samych ludzi którzy działali świadomie lub też pod wpływem mediów. Pisząc o prestiżu FIM-u pozwolę sobie przytoczyć postać jaką był Napoleon Bonaparte. Była to osoba która z czasem zdobyła prestiż po czym któegoś dnia go straciła. Napoleon będąc cesarzem Francji posiadał wielki prestiż. Społeczenśtwo go kochało do momentu gdzie przegrał bitwę z Rosją i Bitwę pod Lipskiem. Po tych faktach został wysłany na Wyspę Swiętej Heleny gdzie zmarł. Historia Napoleona może być blizniaczo podobna do FIM- u który mając spory prestiż zaczyna wojować z innymi, co dla tej organizacji może się zle skończyć. Póki co FIM ma zdecydowaną kontrolę nad wydarzeniami choć wystarczy tylko iskra aby mogło dojść do przewrotu.
Napoleon będący świadom swego prestiżu ubliżył Jacquesowi Claude Beugnotowi słowami: " I co durniu, znalazłeś wreszcie swój łeb?" Beugnot słysząc to nie zareagował tylko nisko się ukłonił.
Tak samo do polskich działaczy mówił FIM tylko innymi słowami, a polscy działacze będąć świadomi siły i prestiżu FIM-u nie byli w stanie nic zrobić. Myślę jednak że do czasu, gdyż FIM swoimi decyzjami nadszarpuje swój prestiż co może być gwozdziem do ich trumny.


Kończąc napiszę że dopóki FIM posiada prestiż nic mu nie grozi, a najgorsze co dla Międzynarodowej Federacji Motocyklowej może się zdarzyć to dyskutowanie z ich przeciwnikami a także prowadzenie wojen z konkurencją.

To tyle ode mnie. Za uwagę dziękuje Feuerleben.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Dau

Porownanie do Napoleona boskie ;-) Co do prestizu to sie nie zgodze. To zwykly populizm, rozsiewany przez ludzi zwiazanych z FIM. Cos jak afirmacja sukcesu Dowhana, z tym ze FIM sukcesow nie ma, za to ma problemy finansowe. Od siebie dodam, ze FIM ta wojne wygra, poniewaz w Polsce nie ma jednosci i nigdy nie bedzie. Jesli nasi sie nastawia na powolne wyniszczanie konkurencji, to maja szanse wygrac ale tylko z BSI...z FIM nigdy nie wygraja. Na koniec przytocze sytuacje, jakie mialy miejsce w pilce noznej, daleko nie trzeba szukac, po interwencji ministra sportu w PZPN do glosu doszla FIFA(UEFA?) i wygrala ta bitwe z rzadem! FIM nie posiada takiej wladzy jak FIFA ale jest wystarczajaco silny by poradzic sobie z PZM.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ray_gdz

Ciekawie to napisałeś. Ja myślę, że coś już się ruszyło. W bardzo krótkim czasie firmy Nice i Fogo pokazały co myślą o decyzjach FIM. Myślę, że to może być sygnał dla naszych władz, że można zrobić coś inaczej i lepiej. Może znajdzie się ktoś kto pokaże palcem jak wyglądało GP w Toruniu czy Gorzowie, a jak w takim Vojens, gdzie ludzie pasali się na trawiastych zboczach. Ponad to jest SEC, które okazało się niebywałym sukcesem. Relacja z rosyjskiej rundy zapierała mi dech, bo była tak świetnie zrobiona. Zostaje kwestia finansów, ale i to jest po naszej stronie. Przy dyskujsach o regulaminie finansowym było nieraz powiedziane, że polskie kluby potrafią płacić nawet czterokrotnie więcej niż kluby w Anglii, Szwecji czy Danii. Żużlowa Polska ma ogromne możliwości, trzeba tylko podnieść głowę do góry.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pietrucha90

Bardzo ciekawy wpis i oby część o "gwoździu do trumny" się ziściła. Zdziwiłem się wpisem Szymańskiego, że decyzja FIMu, została podjęta tylko przez Radę Nadzorczą. Styl działania po prostu jak w "minionym ustroju". Obawiam się, że oddolne protesty na mało się zdadzą. Speedway to tylko jeden z produktów FIM, w dodatku nie tak bardzo popularny.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.