Spadło ze sportowego pióra (Blog nr 14). Blog specjalny

autor: Legionowiak 3.0 | 2021-12-06, 21:10 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Dziś poniedziałem, 6 grudnia 2021 roku. Jak wszyscy wiecie, dziś są mikołajki, więc chcę wam sprawić prezent w postaci mojego kolejnego bloga! Dziś piszę swego kolejnego bloga, bo co tydzień chcę pisać swe przemyślenia w blogu, nie tylko dodając komentarze oraz lubiąc lub nie lubiąc innych komentatorów. Bloga czas zacząć! Ten blog będzie dziś, jak zwykle, o mej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarce, ale opiszę dokładnie moje osobiste uczucie do niej!

Jak dobrze wiecie, od trzech miesięcy jestem zakochany w pewnej, ładnej i młodej polskiej siatkarce! Dzięki niej, mogłem sobie zapomnieć o mojej byłej dziewczynie, z którą byłem przez trzy lata i trzy miesiące czasu! Zresztą, to była moja pierwsza, zarazem licealna miłość! To były piękny okres w moim życiu! Przy mojej "byłej" czułem się jak w niebie! Dogadywaliśmy się, mieliśmy te same spojrzenie na świat, razem byliśmy przeciwni obecnej władzy w naszym kraju, siebie się szanowaliśmy, aż do dnia, który spodowodował nasz koniec! Dnia 11 maja nigdy nie zapomnę! Zaraz po maturach, zaproponowałem mojej byłej dziewczynie randkę (nawet chciałem jej obiecać, że w sierpniu zabiorę ją na mecz Legii Warszawa na stadion przy Łazienkowskiej)! Ona wzięła mnie na stronę i chciała ze mną porozmawiać! Podczas tej rozmowy oznajmiła, że nie może być ze mną dłużej z jednego powodu! Nie tyle, że wyczerpała się nasza miłość czy ma kogoś innego, a powód to... inna orientacja seksualna! Zszokowało mnie to, że przez ten czas mojego życia niczego sobie i normalna dziewczyna jest homoseksualistką i że jeszcze udawała związek, by ukrywać swoją inność! Uszanowałem to, ale nie mogłem z tym się pogodzić! Postanowiłem skończyć tą znajomość i rozpocząć życie od nowa! Dziewczyna była pod ręką, bo z sąsiedniej miejscowości! Ja z Legionowa, a ona z Chotomowa! Fajna i rozgadana dziewczyna była, a w dodatku chciała non stop... jeść! Gdyby była siatkarką jak moja ulubiona i ukochana siatkarka, to byłaby libero! Co ciekawe, dwa razy widziała "tą siatkarkę" na żywo, raz gdy razem były na dniach otwartych w siatkarskiej Legionovii Legionowo! Dzisiaj gdyby się moja "eks" dowiedziała o obecnej... miłości, by nie darowała tego oraz by ją zrugała! Oby nigdy się nie dowiedziała, ale jak się dowie, żeby uszanowała i... pogratulowała!
Na koniec tej części mego nietypowego bloga, piszę wprost: Moja była dziewczyna nie równa się oraz jest przeciwieństwem mojej ulubionej i ukochanej siatkarki!

Po związku z moją licealną miłością, na przełomie sierpnia i września stało się coś niesamowitego! Podczas Mistrzostw Europy siatkarek, urzekła mnie młoda, piękna i seksowna, 21-letnia siatkarka Reprezentacji Polski siatkarek! Od razu podbiła moje serce i moją duszę! Siatkarka z mojego miasta Legionowa (choć urodzona w Radomiu), prawie moja rówieśniczka (ona rocznik 2000, a ja rocznik 2001 i jedenaście różnicy między nami) i... mój ideał kobiety marzeń! Cudownie wyglądała i dobrze grała!
Ta siatkarka, która podbiła moje serce i moją duszę to... Zuzanna Górecka!
To właśnie Zuza pozwoliła mnie zapomnieć o mojej byłej dziewczynie o imieniu jak pierwsza żona Mieszka I i czeska księżniczka, czyli o dziewczynie o imieniu Dobrawa!
Zuza od razu mi się spodobała! Chciałem przy niej być na siatkarskim Euro 2021! Gdy nasze siatkarki grały z Bułgarią, zacząłem nagle krzyczeć: Zuza dawaj! Nie daj się! Zuza uderzaj! Zuza walcz! Tak jakbym dopingował swoją dziewczynę!
Bardzo mnie zaczęła chodzi mi po głowie oraz nie mogłem o niej zapomnieć oraz mi się śniła każdej nocy! I tak jest aż do dzisiaj!
Punktem zwrotnym stał się dzień 1 września 2021 roku! Gdy wraz z Zuzą opłakiwałem porażkę Reprezentacji Polski siatkarek w ćwierćfinale Euro 2021 z Turcją, stwierdziłem: Kocham Zuzannę Górecką! Jak ona płakała i mówiła o "wykrzesanym ogniu", chciałem przy niej być, przytulić ją, pocieszyć, a nawet pocałować oraz powiedzieć: Zuza, dla mnie wygrałaś te mistrzostwa! Zuza, dla mnie jesteś wszystkim i jeszcze będziesz wielka! Nie płacz, jestem przy Tobie, kochanie!
Tegoż dnia pod artykułem o Zuzannie, napisałem bardzo długi komentarz, gdzie ją broniłem przed hejtem, jej wyraziłem wsparcie oraz wyznałem jej... miłość! Naprawdę, od tego dnia jestem wielbicielem Zuzanny Góreckiej!

Aż do teraz nie przestałem czuć do Zuzanny! Wręcz więcej ludzi i znajomych dowiedziało się o nietypowym uczuciu! Choć spotkałem się z kpinami i żartami o mym szczerym i prawdziwym uczuciu do Góreckiej, nie przestaję dążyć za głosem sercem i duszy! Zuza wręcz we mnie "zamieszkała" i nie chce mnie opuścić! Serce drży i obraz jej mam, gdy słyszę gdzieś: "Zuzanna Górecka"!
Pod każdą relacją z meczu Grot Budowlanych Łódź oraz przy każdej transmisji Polsatu Sport z meczów "betek", mocno kibicuję Zuzannie, nawet moi koledzy żartują, że ja, student historii, sam tworzę historię, poprzez jej kibicowanie! Nie wstydzę się mego uczucia! Pod każdym artykułem zamieszczam po kilkanaście wypowiedzi o mej "siatkarskiej bogini", a pod relacjami z Budowlanych po nawet kilkaset wpisów, opiewający, wychwalający, motywyjących i wspierających miłośnie Zuzę! Jak ona gra, ja żyję i jej pragnę! Czuję się tak, gdybym był na meczu i blisko jej! Dla niej bym poświęcił wszystko, nawet kibicowanie mojej ulubionej drużynie, czyli CWKS Legia Warszawa!
W październiku, Zuza cierpiała z powodu bolących pleców! Bardzo ją dopingowałem, wspierał, cały świat oskarżałem o to wszystko! Dlaczego? Bo jestem zakochany w Góreckiej! Ależ bym chciał pomasować Zuzannie piękne plecy i jej ciało, które jest jak świętość! Ładna, zgrabna figura! Dwie piersi, miód malina! Jej piękna twarz oraz jej długie ciemne włosy, to istna magia! Bóg chyba mnie ją zesłał, by nie tylko robiła karierę siatkarki, ale też żebym był dla niej... dobrze wiecie, co nie! Tatuaże na rękach, nie przeszkadza mi to! Chciałbym kiedyś sobie zrobić tatuaż z motywami Legii Warszawa oraz... Zuzanny Góreckiej! Może ona kiedyś zrobi to samo, kto wie! Normalnie, dla mnie Zuzanna jest jak bogini, dla której bym zawsze hołdy oddawał!
Charakter Zuzanny Góreckiej to charakter, który oczekuję od dziewczyny, z którą chcę być! Twardo stąpa po ziemi, jest skromna, nie wywyższa się, jest pogodna, dzielnie walczy o swoje i nie ukrywa swoich emocji! Ja taki sam jestem! A żeby była moja, tylko moja!
Ja Zuzannę mógłby na rękach nosić przez całe życie! Nawet miałem sen, że Górecka jest... moją żoną i zostajemy nową parą prezydencką Rzeczypospolitej Polskiej! Zresztą, mam różne z Zuzą sny, a nawet erotyczne, gdy ona mi się naga śni!
Ja wobec Zuzanny Góreckiej mam jedno marzenie! 15 stycznia, w naszym Legionowie, w Arenie Legionowo będzie mecz przyjaźni Legionovia Legionowo-Grot Budowlani Łódź oraz mecz, gdzie Zuzanna jako legenda legionowskiej siatkówki i legionowianka w łódzkich barwach zagra! Ja akurat będę na trybunach naszej legionowskiej Areny, by dopingować Legionovię i... Zuzę! Fajnie byłoby zdobyć jej koszulkę meczową, autograf, zrobić selfie i zamienić parę słów z Zuzanną Górecką, face to face! Może to będzie szansa na początek... naszej relacji, zobaczymy! Ja bardzo wierzę, że to moje pragnienie spotkania Zuzy spełni się i mnie nic nie powstrzyma, nawet gdyby moi koledzy (którzy też będą na meczu) odradzali próby flirtowania z nią!

Na koniec tego wyjątkowego, mikołajkowego bloga, chcę napisać, że dla mnie, chłopaka i kibica polskiej siatkówki żeńskiej, siatkarka Zuzanna Górecka jest... moim życiem, żywiołem i pragnieniem!
Zuzanna już ma wpływ na moje życie! Zacząłem inaczej żyć, zapomniałem o swoich problemach i nie boję się wyrażać swych uczuć nawet do znanej młodej siatkarki!
Jak tak prędko Zuzy nie odpuszczę!
Chciałbym, żeby Zuzanna Górecka stała się... moją ukochaną dziewczyną!
Nieważne, nawet gdyby mieli twierdzić, że już zajęta i tym podobnie! Inni mają kasę, a ja mam dobre serce i charakter oraz dałbym z siebie wszystko dla miłości do Zuzanny Góreckiej!

Jestem z niej dumny jako siatkarki i jako dziewczyny!
Bardzo ją lubię, wręcz kocham!
Jestem gotów oddać za nią swoje życie!
Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!
Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!

P.S. Ten blog nie ma celu obrażania i hejtowania Zuzanny Góreckiej; tylko jedynie ukazuje moje szczere i prawdziwe uczucie do niej jako siatkarki i jako dziewczyny!


Kolejny odcinek bloga, pt. "Spadło ze sportowego pióra (Blog nr 15)" w nieodległej przyszłości!


Legionowiak,
kibic Legii Warszawa, Legionovii Legionowo, Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, Wisły Płock, Pogoni Szczecin, Warty Poznań, Górnika Łęczna, Widzewa Łódź;
kibic oraz obserwator polskiego i światowego sportu;
wielki fan Zuzanny Góreckiej (siatkarki Reprezentacji Polski, aktualnej zawodniczki Grot Budowlanych Łódź, od zawsze związanej z Legionowem)!

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.