Spadło ze sportowego pióra (Blog nr 17. Część I)

autor: Legionowiak 3.0 | 2021-12-28, 10:11 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Dziś wtorek, 28 grudnia 2021 roku. Dziś piszę swego kolejnego bloga (ostatniego w kończącym się 2021 roku), bo co tydzień chcę pisać swe przemyślenia w blogu, nie tylko dodając komentarze oraz lubiąc lub nie lubiąc innych komentatorów. Bloga czas zacząć! Ten blog będzie dziś, jak zwykle, o mej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarce!


The best of "Spadło ze sportowego pióra"!

W dzisiejszym blogu pragnę przypomnieć sobie i wam wszystkie moje blogi z cyklu "Spadło ze sportowego pióra" od 1 aż do 16 odcinka! Jedne były dobrze, drugie źle przyjęte! Jedne były interesujące, drugie irytujące! Po to się pisze, by każdy oceniał wedle własnego uznania! Od razu zapowiadam, że w nowym 2022 roku będę dalej, jak to będzie dane, pisać kolejne odcinki "Spadło ze sportowego pióra" i dzielić się z wami moimi osobistymi odczuciami i przemyślenia o mojej ulubionej i ukochanej "siatkarskiej bogini", czyli o siatkarce Zuzannie Góreckiej!

Więc czas podsumować 16 odcinków bloga, pt. "Spadło ze sportowego pióra"!


Blog nr 1
(13 września 2021 roku)

Ja jeden w jej obronie!

Od meczu ćwierćfinałowego z Turcją (niestety przegranego 0:3) minęło równo 13 dni! Ta porażka dalej w mnie siedzi! Nasze siatkarki nie liczą się w światowej czołówce, gdy kilkanaście lat temu Polki były uważane za faworytki do wygrania każdej imprezy o randze mistrzowskiej! Każda (z wyjątkiem jednej) nie nadaje się do grania w reprezentacji Polski siatkarek! Tą jedną, której daruję wszystkie winy za tą porażkę i tą jedyną, która ma mój szacunek i wysyłam wyrazy wsparcia jest... Zuzanna Górecka. 21-letnia dziewczyna z Legionowa (choć urodziła się w Radomiu, ale wychowywała się i dorastała w naszym mieście) zrobiła wszystko, by utrzymać nas w przeżyciu! Ja jako 20-letni obserwator polskiego sportu mam zdanie, że swą robotę na Euro 2021 wykonała bardzo dobrze, nawet ponad stan. Od paru dni obserwuję niesamowity hejt, który na nią spada! Mnie ta sytuacja frustuje coraz bardziej! W komentarzach od niektórych z was też dostałem obelgi, tylko dlatego, że ja stoję w obronie Zuzy jako jedyny! Wstyd dla dziennikarzy, kibiców, a nawet dla byłych (wybitnych) siatkarek, że tak ostrą i bez pohamowania i szacunku traktują jak winną tego, co jest teraz. Obrzucajcie błotem inne dziewczyny (nie godne grania w biało-czerwonych barwach) i ich trenera, który ma poparcie politycznego kandydata na prezesa PZPS (związek też nie jest skory do przecięcia hejterskiej pętli)! Ja bym wszystkim powiedział: Kury paść, a nie krytykować i obrażać Górecką. Gdybym był trenerem polskich siatkarek, bym Zuzę wystawiał w pierwszej szóstce na każdy mecz (nieważne czy dużo, czy mało znaczący mecz. Czy to Euro, czy to mecz towarzyski); na każde zgrupowanie bym ją powoływał; dałbym jej nawet status kapitan kadry; każdą kadrą bym budował właśnie pod nią! Słyszałem taką opinię w tym portalu (jeśli chodzi o moje komentarze), że się w niej... zakochany lub że jesteśmy parą. Ona w wywiadach (szczególnie przed meczem jednej ósmej finału z Ukrainą) mówiła dokładnie to, co bym powiedział na jej miejscu! Nawet mówiła, że chce zagrać mecz jak Legia ze Slavią! Prywatnie, Zuza jest kibicką CWKS Legia Warszawa! Po porażce, płacząc wspomniała o wykrzesanym ogniu w kadrze! Wykrzesała ogień, ale w mym sercu! Jak ją widzę, od razu czuję się lepiej, jakoś inaczej! Już się boję, gdyby sama Zuza zareagowała na te słowa, które tu padają lub padły w trzech mych komentarzach na jej temat. Nie chcę jej obrażać, tylko chcę jej dodać siły do walki, gry i wiary w swe możliwości, których nie brakuje! Mam nadzieję, że to wszystko pokaże w Grot Budowlanych Łódź w nadchodzącym sezonie! Będę jej bardzo mocno kibicował, nieważne gdzie gra, czy dobrze, czy źle! Bardzo marzę, by Zuzanna Górecka zagrała przynajmniej sezon w Legionovii Legionowo, skąd wyruszyła w siatkarski świat i gdzie jest traktowana jako legenda Novii i sportu legionowskiego! Bardzo chciałbym kiedyś z nią spotkać się osobiście (oby jak najszybciej)!
P.S. Miałem niedawno dziwny sen, w którym jestem Prezydentem RP, a wręczam Zuzannie Góreckiej nominację na minister sportu i wicepremier Rządu RP! A drugiego dnia, w internecie i gazetach piszą, że ona jest... moją kochanką! Potem ona idzie do sądu, by pozwać dziennikarzy! Tą sprawę wygrywa, a potem swymi czynami uzdrawia polski sport! Wspiera i odbudowuje Legię Warszawa, czyniąc z tego klubu największy klub sportowy w Polsce, mówiąc nawet o Legii jako "Dumie Rzeczypospolitej"!


Blog nr 2
(20 września 2021 roku)

Co za jedna siatkarka, która skradła serce Legionowiakowi?

Na pewno zadajecie to pytanie. Niedługo o tym się dowiecie i poznacie prawdę! Ja na to pytanie nie będę odpowiadał jak reżim na pytanie o ceny chleba! Zanim poznacie tą "ukochaną", trzeba pochylić się nad jej życiorysem! Wikipedia cząstkowo pisze o jej życiu! Ona urodziła się w sierpniu 2000 roku (11 miesięcy przede mną, bo ja urodziłem się 7 lipca 2001 r.). Przyszła na świat w Radomiu, a od szóstego roku życia, czyli od 2006 roku związana z Legionowem. Więc ją traktuję jako legionowiankę! Co ciekawe, ja i ona chodziliśmy do tej samej szkoły podstawowej! Po raz pierwszy o niej usłyszałem w 2016 roku, gdy została pierwszą zawodniczką w historii siatkarskiej Legionovii Legionowo, która wygrała Mistrzostwa Polski Kadetek dwa razy z rzędu i wróżono jej wielką i niesamowitą karierę! Debiutowała w seniorskiej Legionovii Legionowo pod koniec sezonu 2016/2017 (w barażu o utrzymanie z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski). I została... bohaterką Legionovii! Jej gra przyczyniła się do utrzymania Legionowa w Lidze Siatkówki Kobiet! Przez dwa sezony (czyli sezony 2017/2018 i 2018/2019) była podstawową siatkarkę Legionovii! W tym czasie, została pierwszą przedstawicielką płci pięknej, która zdobyła Nagrodę dla Najlepszego Sportowca Powiatu Legionowskiego oraz Nagrodę Prezydenta Miasta Legionowo dla najlepszego sportowca roku! To było wszystko w 2017 roku. Dalej dążyła do bycia lepszą siatkarką! Aż wreszcie przyszło lato 2019 roku. Akurat Legionowo przeżywało 100-lecie istnienia i nazwy! Wtedy do DPD Legionovii Legionowo przyszła oferta z... Włoch, z ojczyzny siatkówki! Ona odeszła, choć sama nie ukrywała, że żegnała się z Legionowem jak z rodzinnym domem! Odeszła i niestety, Włosi nie dali jej szansy na zaistnienie! Nie zapomniała o Legionovii, bo pieniądze z jej transferu wręcz uratowały nasz klub i stało się, że sezon 2019/2020 był złotym sezonem Novii. Czwarte miejsce, półfinał Pucharu Polski i europejskie puchary! Coś pięknego i niezwykłego! Gdyby ona była wtedy, może byłoby podium LSK i... Liga Mistrzyń! Nie zapomniała też o rodzinnym Legionowie! W pierwszym dniu swego pobytu w Italii, na swego Facebook'a wrzuciła swe zdjęcia na tle zabytków i... z flagą naszego miasta Legionowa! Od jakiegoś czasu mówi o przyznaniu jej tytuły Honorowej Obywatel Legionowa! Wróciła do Rzeczypospolitej, ale do Łodzi, do Grot Budowlanych! Dobre i to niż siedzenie w Italii i tęsknota za Polską, za koleżankami, za rodziną, za Legionovią, za Legionowem! Jeszcze jako zawodniczka Legionovii Legionowo dostała powołanie do reprezentacji Polski siatkarek! To była wielka duma dla naszego miasta! Legionowianka w reprezentacji, piękna rzecz! Wreszcie przestaliśmy patrzeć z zazdrością na sąsiedni Nowy Dwór Mazowiecki, z którego pochodzi masa reprezentantów Polski w różnych dyscyplinach! Oby jeszcze wróciła do Legionovii, do miasta, gdzie zaczęła swe życie (czyli do Legionowa)!
Mogę teraz odpowiedzieć na to pytanie! Siatkarka, która skradła me serce to... Zuzanna Górecka!

O niej śnię, o niej marzę!

Podczas Mistrzostw Europy siatkarek 2021, jak zobaczyłem Zuzannę Górecką, zacząłem zauważać, że jestem w innym stanie! Serce szybciej bije, w głowie tylko ona! Jak Zuza zagrywała, przyjmowała i punktowała, czułem się, gdyby grała nie zwykła siatkarka, a... moja ukochana dziewczyna! Żadnej kibicowałem, tylko jej! Piękne mówiła w wywiadzie, że chce zagrać jak Legia Warszawa w meczu ze Slavią Praga! Prywatnie, Zuza kibicuje Legii Warszawa! Na paru meczach Legii była! Nawet w kulisach, jak siatkarki spędzają wieczór (akurat w czwartek 26 sierpnia)! Jedne śpiewają, drugie leżakują, a Zuza... ogląda na swym smartfonie mecz Legii ze Slavią! Wręcz tak samo jak ja żyła meczem! Co chwili krzyczała: Legia dawaj! lub śpiewała: Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Legia Warszawa! Jak już zauważacie, mnie i Zuzę łączy miłość do CWKS Legia Warszawa!
Nocy z 31 sierpnia na 1 września 2021 roku nigdy nie zapomnę! Nasze przegrały mecz z Turcją 0:3 i zajęły piąte miejsce na Euro 2021 siatkarek! Po meczu obejrzałem studio Polsat Sport! Akurat była rozmowa meczowa z Zuzą! Cała zalana łzami! Ja z nią płakałem! Przegrała nie taka sobie siatkarka, a przegrała... dziewczyna, w której zakochałem się! Dlaczego mnie tam nie było? Dlaczego nie mogłem Zuzy objąć, razem wylać łzy, pocieszyć ją i po prostu przy niej być? Dlaczego Zuza była tam sama? Dla mniej mógłby wydać swój ostatni grosz na bilet do Bułgarii, do Sofii! Potem trafić do Płowdiw! Udając nawet dziennikarza czy działacza sportowego, przebić do hali czy do hotelu i tam ją odnaleźć! Ona mi się śniła i w tym śnie mówię do niej: Zuza! Nie płacz, bo dla mnie wygrałaś! To nie Twoja wina, że tak się stało! To trener i Twoje koleżanki-nieudacznice przegrały! Jeszcze wygrasz i to nie jeden raz! Zawsze będę tam, gdzie Ty! Nie zostaniesz sama. Ja zawsze chcę być przy Tobie i wzajemnie podzielać smutki! Każdej nocy Zuza mi się śni! Nie daje mi spokoju! Gdy słyszę, że internecie lub telewizji mówią o siatkarkach, to od razu ożywiam się i wiem, że w każdej chwili może paść słowo lub temat Zuzy! Ona mnie urzeka swym wyglądem i charakterem. Ona nie szuka poklasu i bycia na świecznika jak np. Grajber, o której musi być zawsze głośno, twardo stąpa po ziemi, nie wstydzi się różnych rzeczy, mówi i myśli tak samo jak ja, tak samo jak ja patrzy na świat. Łączy nas bardzo dużo! Pięknie, ze łzami w oczach mówiła o wykrzesanym ogniu w kadrze, który szybko zgasł! Zuza wykrzesała ogień, ale w mym sercu i mej duszy! Ten ogień płonie i nie chce się zgasić! Miałem nawet sen, w którym jestem w Arenie Legionowo i reprezentacja Polski siatkarek rozgrywa swój mecz (powiedzmy, że z Azerbejdżanem)! Azerki są na parkiecie i zaczyna się prezentacja wyjściowej "szóstki" naszych dziewczyn! Wreszcie i jest ona! Numer 88 i Zuza gra z... moim nazwiskiem (którego na razie nie będę podawać)! A w Polsat Sport słyszę, że Zuza po pierwszy gra mecz po zmianie stanu i po ślubie z... historykiem i przyszłym politykiem oraz że pragną mieć dwójkę dzieci, przede wszystkim córkę, która pójdzie w ślady znanej mamy! Kto wie, może sny staną się rzeczywistością! Może będę z Zuzą? Czy ona otworzy swe serce i samą siebie przede mną, i czy kiedyś sobie powiemy: Kocham Cię i zostań ze mną na zawsze, na dobre i na złe!
Może kiedyś będziecie czytać w WP Sportowe Fakty lub w portalach plotkarskich, że Zuzanna Górecka jest zakochana w pewnym historyku i przyszłym polityku!


Blog nr 3
(27 września 2021 roku)

Górecka dała Legii przykład, jak grać, walczyć i zwyciężać mają!

Do meczu Grot Budowlani Łódż-Joker Świecie podchodziłem z wielkimi nadziejami! Wygrała nasza IŁCapital Legionovia Legionowo 3:1 z #Volley Wrocław i to w naszej Arenie Legionowo, gdzie był głośny doping (nasza "siatkarska Żyleta" ma się dobrze)! Zresztą, to był pierwszy mój mecz jako kibic Grot Budowlanych Łódź! Kibicuję każdej drużynie, w której występuje Zuzanna Górecka! Więc włączyłem sobie Polsat Sport Extra, bo tam akurat leciał mecz z udziałem pięknej, 21-letniej legionowianki! Dobrze zaczął się mecz, później do gry włączyła się Zuza. Dobre przyjęcie, świetne rozegranie i dwa piękne asy serwisowe (kiedyś w Legionovii Legionowo umiała zrobić aż 7 asów serwisowych w jednym meczu)!
Pierwszy i drugi set układał się po myśli drużyny łódzkiej! Drugi set to była Zuza Górecka, którą chcę oglądać w każdym meczu! Waleczna, skuteczna, nie poddającą i myśląca o wygranej oraz swej dobrej grze! Taki powinna być Legia Warszawa w sobotni wieczór! Trzeci set to niespodziewane problemy! Nawet moi koledzy, którzy z ciekawości oglądali ten mecz, ponieważ chcieli zobaczyć, jak wygląda moja ulubiona siatkarka, zaczęli ze mnie i z niej kpić: "Coś twojej nie idzie", "Czemu tam w Łodzi nie jesteś", "Twoja ukochana ma problemy. Wesprzyj ją"! To wszystko odebrałem jako żart, bo do końca i zawsze wierzę w ! Stało się niemożliwe! Moja "ukochana" zdobyła trzy punkty z rzędu i zrobił się wynik 24:23 w trzecim secie! Koniec końców, Grot Budowlani Łódź wygrał z kujawiankami 3:1! Jeszcze bardziej podskoczyłem z radości, gdy Zuzanna Górecka została najlepszą zawodniczką meczu! Brawo Zuza!
Ona jest cudowna i niezwykła jako siatkarka i jako dziewczyna! Szkoda, że mnie tam nie było! Na pewno, bym ją wspierał i pogratulował osobistego sukcesu na początku sukcesu! Można powiedzieć, jak oglądam Zuzannę, jestem w siódmym niebie, czuję się, gdybym był w raju! Nie mogę od niej oderwać wzroku! Nie mogę o niej zapomnieć, wręcz jej pragnę i marzę, by zostać najpierw jej ukochanym! Zuza jest ideałem dziewczyny, o której myślę i z którą chciałbym ułożyć swe życie! To że ona ma 21 lat, a ja jestem 20-letnim młodym dorosłym, który jak ona uczy się życia, nie stanowi wielkiej przeszkody! Ona jest ładna, nierobiona, długowłosa i... ma tatuaż (może kiedyś wytatuuje sobie herb Legii lub herb Legionowa) oraz twardo stąpa po ziemi, nie uderza w nią woda sodowa i charakter podobny do mnie! Tylko, że ma problem z ułożeniem sobie życia miłosnego!
Ja jestem po związku z niczego sobie dziewczyną, z którą przez 3 lata i 3 miesiące, dobrze było, tylko charakter już mojej byłej stanął na przeszkodzie, by stworzyć parę, dążącą nawet do ślubu i założenia rodziny! Dopiero byłaby sensacja na całą Rzeczpopsolitą, że ja jestem z Górecką i tworzę z nią parę, wręcz nasza relacja to związek (siatkarka z studentem historii i przyszłym politykiem!
Zuza Górecka śni się mi po nocach! Miałem nawet sen, w którym, podczas naszego wyjazdu we dwójkę do Włoch, oświadczam się jej, a ona, zdziwiona i ze łzami i szczęściem w jej pięknej twarzy, mówi: Tak! Ale zanim te marzenia się spełnią, trzeba działać, a nie opierniczać się! Oglądając zdjęcia i widząc ją na ekranie, nie zdobędzie się jej jako dziewczyny! Trzeba szukać wszystkich możliwości!
Pojechać do Łodzi na weekend pod przykrywką, że jadę z kolegami spędzić dwa dni w męskim gronie, znaleźć ją na Facebook'u i zaprosić do grona znajomych, może coś jeszcze?
Kto wie, w życiu wszystko może się zdarzyć!
Może sama Zuza mnie znajdzie i połączy nas miłość?
Może i rzeczywiście zakochałem się w Zuzannie Góreckiej?


Blog nr 4
(30 września 2021 roku)

No to żesz wyznał miłość!

W sierpniu tego roku, coś się zmieniło w moim życiu! Po trzech latach i trzech miesiącach skończyłem związek z już byłą dziewczyną! O niej akurat nie mowa w mym blogu (może kiedyś, gdzieś około 31 maja)!
Oglądałem z wielką uwagą Mistrzostwa Europy siatkarek! Nasze dziewczyny zajęły 5. miejsce (dobre i to).
Urzekła mnie nasza zawodniczka z numerem 88. Od razu mi się spodobała!
Siatkarka, w której zakochałem się, to... Zuzanna Górecka!
Zuza jest bardzo ładną zawodniczką! Długie włosy, piękna twarz, zawsze zadbana, niekiedy wymalowana, nawet tatuaż na jej prawej ręce! To jest mój ideał kobiety, o której marzę i chciałbym ułożyć z taką kobietą sobie życie!
Normalny charakter, twardo stąpa po ziemi, nie wywyższa się, ciężko pracuje dla zespołu i dla siebie, walka o wszystko i o zwycięstwo, brak strachu i lęku, niekiedy cechy przywódcze. Zuza jest taka sama jak ja!Zacząłem jej dopingować bardzo mocno, by grała jak najlepiej i nie przejmowała się słabością koleżanek czy trenerską głupotą! Cieszyłem się z każdego przyjęcia, zagrywki, asa serwisowego i każdego punktu, który został zdobyty przez
Też i płakałem z nią, szczególnie po ćwierćfinale Euro 2021, gdy nasze przegrały 0:3 z Turcją! Mówiła łamanym głosem o wykrzesanej iskrze! Wykrzesała, ale ogień w mym sercu i mej duszy! Zacząłem mówić sobie: "Dlaczego mnie tam nie ma? Dlaczego nie mogę przytulić i pocieszyć Zuzy?".
Miałem sny i myśli, które mam do dziś! Nie mogę zapomnieć o Zuzannie Góreckiej (choć jeszcze nie wyleczyłem się po poprzedniej, mojej licealnej miłości)!
Na szczęście, meczem w zeszłą niedzielę pokazała, że podniosła się po depresji i hejcie, który się wylał (a ja jeden broniłem Zuzy i mnie też dostało się za to)!
Oby tak grała w każdym meczu oraz dalej urzekała mnie swoją grą i urodą!
Wczoraj w redakcji pojawił się wywiad z po meczu Grot Budowlani Łódź-Joker Świecie i tam mówiła o swoich wrażeniach, grze i sportowej złości, którą wyrzucała od razu!
Ważne, że szybko pozbierała się po Euro 2021. Może i to moja zasługa w tym?
Do dziś piszę o niej same dobre rzeczy, wychwalam ją, wręcz chwalę się mym wielkim uczuciem do niej jako siatkarki i jako dziewczyny!
Bardzo chciałbym być z nią! Nie przejmuję się tym, co napiszą hejterzy na jej czy na mój temat!
Może kiedyś trafimy na siebie i będziemy ze sobą na zawsze (nawet gdyby miała o tym pisać cała Polska)!
Po raz pierwszy piszę (bez żadnych wahań czy wątpiwości, które targają me serce i mą duszę):
Kocham Zuzannę Górecką!

Zuza wygląda jak anorektyczka!

Niestety, z powodu mej (nieoficjalniej i niepotwierdzonej w żaden sposób) miłości do Zuzanny Góreckiej, spotyka nas hejt, który bardzo boli! My się hejtu nie boimy!
Wczoraj widziałem wulgarny wpis niejakiego Wodnika, który napisał, że Zuza to anorektyczka i nigdy nie powinna grać w siatkówkę!
Aż do dziś te słowa mnie bolą! Żadnego szacunku do niej! Wylewają na nią bagno!
Ja jeden bronię Zuzy jak niepodległości! Czuję do niej i się nie wstydzę!
Po Euro 2021 były wpisy, że nie nadaje się, że za ładna do siatki, że powinna na zawsze zniknąć z reprezentacji! Jak tak można napisać, ludzie kochani?
Podobnie zachowywali się w 1923 roku endecy, którzy kpili i obrażali Marszałka Józefa Piłsudskiego. Otóż wtedy Piłsudski powiedział, że "oni (endecy) są karłami bagiennymi, które są bite po pysku i finansowane przez zaborców. Dla nich bohater to ten, który się upodli i będzie ciągał się po bagnie!"
Dziś mogę powiedzieć to samo do nieprzyjaciół Zuzanny Góreckiej: "Wy jesteście karły bagienny, które są bite po pysku, wspierane przez Nawrockiego i reżim i chcecie moją ukochaną Zuzę Górecką zniszczyć za wszelką cenę. Łapy precz od niej i ode mnie"!
To że ona znosi, zasługuje na mój podziw! Nie chcę do tego wracać, nawet gdybyście chcieli! Chodzi o to, że wpisy w stronę Zuzy były niekiedy wulgarne! Czy warto obrażać?
Bardzo ją lubię, wręcz ją kocham!
Jestem gotów oddać za nią swe życie!
Będę strzegł Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!


Blog nr 5
(6 października 2021 roku)

Jak Legia, tak i niestety Zuza!

Dzień po przegranym meczu Legii Warszawa, swój mecz rozgrywała drużyna Grot Budowlanych Łódź. Ich rywalkami były dziewczyny z innego poniemieckiego miasta (też ważnego dla naszej polskiej historii jak Gdańsk), z Wrocławia!
Bardzo mocno wierzyłem, że w tym pojedynku, porażkę Legii (ona też kibicuje Legii, tak jak ja) pomści moja ulubiona siatkarka, Zuzanna Górecka.
Nie spodziewałem się, że Budowlane będą miały takie same problemy jak Legioniści!
Pierwszy set do zapomnienia! Nawet Zuza nie wierzyła, że tak słabo zagrały jej koleżanki (pomimo, że sama jedna starała się ciągnąć grę łodzianek)! W drugim i trzecim secie już było zgoła inaczej! Piękna, 21-letnia legionowianka (choć urodzona w Radomiu), grała tak, jak oczekuję od niej! Dobry serw, świetne przyjęcie i ataki, kolejne punkty sobie dopisane! Ja właśnie taką Zuzę chcę oglądać w każdym meczu Budowlanych (nawet przeciwko Legionovii Legionowo, drużynie, w której traktowana jest jako legenda i drużynie z jej rodzinnego miasta)!
W czwartym secie łodzianki miały wielkie problemy! Dziewczyny nach Breslau (po polsku: z Wrocławia) zatrzymywały Zuzę blokiem lub ją prowokowali! Szkoda, że każdej w #Volley Wrocław nie złamałem rąk za to, że one śmiały ogrywać, zatrzymywać i przeszkadzać w grze mej ulubionej (wręcz ukochanej) Zuzannie!
Niestety, przyszło Budowlanym grać piątą partię (decydującą)! Kompletnie Budowlane rozsypały się, tylko jedna grała i walczyła do samego końca! Tą jedną była... Zuza !
Koniec końców, ze zwycięstwa 3:2 cieszyły się siatkarski z Wrocławia, nie z Łodzi!
Pomimo porażki, po raz kolejny mnie zaimponowała Zuzanna Górecka jako siatkarka i jako dziewczyna! Nie tylko urzeka mnie swą urodą, ale też swym charakterem (wręcz podobnym do mojego charakteru), determinacją, poświęceniem, walką do końca o swoje i ciężką pracą na rzecz drużyny lub na rzecz... samej siebie!
Jestem z Zuzy bardzo, bardzo dumny! Kibicuje jej na dobre i na złe, sercem i duszą! Pragnę i myślę o Zuzi dzień i noc! Szkoda, że nie mogę być fizycznie przy niej! Niestety, moje studenckie życie nie pozwala, by jeździć, np. do Łodzi (studiuję w Warszawie) w celu, by chociaż zobaczyć, jak Zuza gra (nawet po meczu zabrać ją na... randkę)!
Ważne, że do niej coś czuję, choć jeszcze się nie znamy. Bardzo chciałbym ją osobiście poznać (nawet ją znaleźć w mediach społecznościowych)! Opowiedziałaby o swej grze, siatkówce i o sobie, a ja też o mej skromnej osobie, siatce, Legii, Legionowie i... historii (jestem studentem historii)!
Mogę śmiało stwierdzić, że zakochałem się w Zuzannie Góreckiej!
Bardzo ją lubię, wręcz ją kocham!
Jestem gotów oddać za nią swe życie!
Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!
Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!


Blog nr 6
(13 października 2021 roku)

Rozdarte serce! Kibicuję Novii i... Zuzi!

Jak przyjdzie Legii Warszawa grać z Lechem Poznań, to o tej samej porze (niedziela, godz. 17:30) siatkarki Grot Budowlanych Łódź staną do boju z... IŁCapital Legionovią Legionowo! Ten mecz traktuję jako mecz przyjaźni, która ma łączyć, a nie dzielić!
Pojawia się dylemat sercowo-rozumowy, ponieważ rozum mówi mi... kibicuj Legionovii, bo jesteś z Legionowa. Serce zaś szeptem podpowiada: "Sercem i duszą bądź za siatkarką, który lubisz i bardzo kochasz".
Siatkarką, którą lubię i bardzo kocham jest... Zuzanna Górecka!
Po raz pierwszy staję przed rozterką, komu bardziej kibicować, gdzie swoje myśli skierować, a może obie "miłości" zasługuję na ten sam doping i wsparcie! Legia Warszawa a Zuzanna Górecka! Legia a Zuza! Warszawa i Legionowo a Łódź! Jakoś to połączę, choć najlepiej wypadałoby obejrzeć grę... 21-letniej pięknej legionowianki (choć urodzonej w Radomiu, latem 2000 r.) w boju z klubem, w którym jest traktowana jako legenda i jako symbol legionowskiego sportu oraz jedna z najważniejszych postaci w historii Legionowa)! Spokojnie, pogodzę przyjemne z pożytecznym! Obejrzę Legię, i obejrzę kolejny mecz Zuzy!
Legia i Zuza są atakowani przez krytyków! Legii zarzuca się, że nie umie pogodzić gry w Europie z grą w lidze, a Zuzannie zaś słabą dyspozycję i marazm w swojej grze oraz... granie w Budowlanych z przymusu, co jest absolutną nieprawdą! Mam nadzieję, że zarazem CWKS, jak i Górecka przełamią się i na nowo zaznają smaku zwycięstwa!
Wracając do Zuzy, będzie dla niej trzecie starcie z byłym klubem, z jej rodzinnego miasta! Ona akurat szanuje Legionovię i Legionowo! W jednym ze swoich pierwszych wywiadów (chyba z "Przeglądem Sportowym") jesienią 2019 roku stwierdziła, że Legionowo to jej prawdziwy dom, nie Radom (w którym urodziła się), czy też inne miejsce w Polsce czy na świecie i że jeszcze chciałaby przynajmniej sezon zagrać w Legionovii lub na stałe... zamieszkać w mieście, z którego ja pochodzę, czyli w Legionowie! Bardzo wierzę, że Zuza pokaże swoim koleżankom z Legionowa, jak powinno grać się po... legionowsku (jak nie idze drużynie, to graj przynajmniej ty. Nie bój się rywalek, one mają się bać! Graj tak jak potrafisz, nic na siłę oraz walcz do samego końca o zwycięstwo)! Legionowskie granie siatkówki jest bardzo widoczne w grze Zuzanny Góreckiej!
Zuza dobrze gra w obecnym sezonie, tylko że Budowlane nie dokładają nic do jej gry lub sama musi grać, bo zwyczajnie w świecie łodzianki mają problem! Ostatnie mecze pokazują, że "Budowlanki" mają w każdym elemencie, a wszystko musi robić... Zuza! Mnie jest jej szkoda, że dobrze gra i walczy na boisku, a nie ma żadnej pochwały czy jest krytykowana!
Ja bardzo wierzę, że obie strony rozegrają dobre siarkarskie zawody! Oby z tego meczu była zadowolona Legionovia Legionowo oraz... Zuza Górecka!
Właśnie krytyka na Zuzę, która bardzo mnie (być może i ją samą) boli! W ostatnich dniach wzmogła się olbrzymia fala krytyki i hejtu w stronę moją i stronę mojej ulubionej siatkarki! Zaczęli ludzie kpić, że my jesteśmy razem, że ja z nią..., że ja męczę swoimi komentarzami, że Zuza nie umie, a nawet zaczęli jej wypominać epizod włoski (sezon 2019/2020), gdzie się nie nagrała, ale uratowała legionowska siatkówkę! Gdyby nie transfer Zuzanny Góreckiej, siatkarska Legionovia byłaby tylko wspomnieniem dla mnie i dla niej też!
Drodzy! Jeśli mnie nie lubicie lub nie przepadacie za Zuzanną Górecką, to nie piszcie lub wytłumaczcie, dlaczego lubicie lub nie mojego komentarza! Przy okazji dowiem, jak ludzie odbierają naprawdę moje przemyślenia! Zarazem nie atakujcie Zuzy pod każdym względem, jako siatkarki i jako dziewczyny! Już musiała wylewać łzy z tego powodu! Nie z mojego, a z waszego powodu, że ją haniebnie krytykowaliście za Euro 2021 siatkarek!
Ja, 20-letni student historii, nie wstydzę się uczucia do 21-letniej siatkarki! Łączy nas nie tylko Legionovia, Legionowo, Legia i parę rzeczy, ale też... miłość, choć jej jeszcze nie wyraziłem Zuzannie, bo jeszcze my się nie znamy (oby już niedługo)!
Ja chociaż jeden broniłem, bronię i bronić będę, kibicować, wierzyć oraz dopingować Zuzę jako siatkarkę i jako dziewczynę!
Bardzo ją lubię, wręcz kocham!
Jestem gotów za nią oddać swe życie!
Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!
Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!


Blog nr 7
(20 października 2021 roku)

A przykład daje Legii... Górecka, jak dobrze grać i zwyciężać ma!

W czasie, co Legia Warszawa grała z Lechem Poznań, był mecz Tauron Ligi siatkarek. Mecz Grot Budowlani Łódź-IŁCapital Legionovia Legionowo był "meczem przyjaźni" i meczem pełnym kontekstów!
Powód był jeden i oczywisty - moja ulubiona siatkarka, legionowianka, legenda legionowskiej siatkówki i jedna z (być może) najważniejszych kobiet w historii Legionowa, Zuzanna Górecka!
Przed meczem, Zuza rozmawiała z legionowiankami i sztabem szkoleniowym Legionovii! To jest fajne zachowanie, że zawodniczka nie wstydzi się klubu i miasta, z którego pochodzi (choć urodzona w innym mieście), wręcz chce to pielęgnować! Legionowo jest dumne z Zuzy Góreckiej, która sama przecież promuje nasze miasto (np. w 2019 roku, gdy grała we Włoszech, zrobiła sobie zdjęcie na tle tamtejszych zabytków z... flagą Legionowa) i wrzuciła je na swojego Facebooka! Nawet sam nasz legionowski prezydent chciał docenić Zuzę nagrodą "Zasłużona dla Miasta Legionowo" lub Nagrodą 100-lecia Legionowa (w 2019 r. obchodziliśmy stulecie naszej miejscowości)!
Wracając do meczu, od samego początku Budowlanki dominowały nad Legionovią! Łodzianki miały dobre przyjęcie i zagrywkę, a Novia... blok! Od zawsze Legionovia słynie z bloku! Pierwszy set był bardzo wyrównany, ale skończył się wygraną naszych łódzkich przyjaciółek 25:22 i objęły prowadzenie 1:0!
Drugi set to istny dramat naszych siatkarek! Przez chwilę było nawet 7:19 na korzyść łódzką! Praktycznie, nasze nie miały nic do powiedzenia! Przegrały niestety zasłużenie 18:25 i było 2:0 dla Budowlanek!
Trzeci set dał jeszcze nam nadzieję, że można zaskoczyć Budowlane i piękną legionowiankę w łódzkich barwach! Przy wyniku 22:22 wydawało się, że nasze wygrają seta i będziemy grać dalej! Cóż, stało się jak się stało! Grot Budowlani Łódź wygrał z Legionovią Legionowo w meczu przyjaźni 3:0!
Zuzanna Górecka rozegrała bardzo dobre zawody! Dobre przyjęcie, świetna zagrywka i regularna punktowało! Szkoda, że za to Zuza nie została nagrodzona drugą w sezonie stutuetką najlepszej zawodniczki meczu! Po meczu, Zuza zamieniła parę słów z swoimi dawnymi znajonymi ze swego rodzinnego miasta! Tłumaczyła, pokazywała i zapewne dawała legionowiankom wskazówki, dotyczące gry! Jak widać, Zuza nie zapomniała o Legionovii i sama jest zainteresowana siatkówką w moim mieście Legionowie jak jej i moją ulubioną drużyną, Legią Warszawa (ja kibicuję Legii od 2015 r., a Zuza od 2017 roku)! Z niej byłem, jestem i będę bardzo, bardzo dumny! Oby tak grała w każdym meczu Tauron Ligi w sezonie 2021/2022!
Z gry i postawy Zuzanny Góreckiej powinna czerpać Legia Warszawa, która przeżywa kryzys! Legia musi być jak Zuza, a Górecka jak CWKS (w pozytywnym znaczeniu)!
Jestem z niej dumny jako siatkarki i jako dziewczyny!
Bardzo ją lubię, wręcz kocham!
Jestem za nią gotów oddać swe życie!
Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!
Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!


Blog nr 8
(27 października 2021 roku)

Alegorią cierpień Legii Warszawa jest... Zuzanna Górecka!

Zapewne się zastanawiacie, o co chodzi z powyższym zdaniem! Otóż chodzi mnie o to, że Legia Warszawa obecnie cierpi z powodu porażek i kryzysu jak z powodu swojej nieobecności w meczach Grot Budowlanych Łódź, które "budowlane" przegrywają tak samo jak CWKS, który ja i Zuza kibicujemy!
Mniej boli mnie porażka Legii i Budowlanych niż nieobecność Zuzanny Góreckiej! Gdy Zuza nie gra, przeżywam swoisty "weltschmerz" - ból istnienia, ponieważ ja... czuję do Zuzy i pragnę jej nade wszystko! Dla niej bym poświęcił nawet kibicowanie Legii Warszawa!
Gdy Zuza cierpi lub ma problemy, to i ja z nią "cierpię"! Bardzo w nią wierzę jako siatkarkę i jako dziewczynę!
Dlaczego o tym piszę? Piszę to, ponieważ moja ulubiona (wręcz ukochana) siatkarka, jaką jest Zuzanna Górecka, nie zagrała w meczu Grot Budowlanych Łódź z Radomką Radom! Nie mogła zagrać z powodu kontuzji pleców!
Szkoda, że sam nie mogę Zuzannie pomóc, choćbym mógł ją pomasować i ulżyć w bólu pleców! Piękne plecy pięknej siatkarki to dla mnie świętość jak ona cała! Wręcz mógłbym ją sakralizować w sposób romantyczny, ale to wolę zostawić dla siebie lub na kolejne moje blogi!
Mecz bez Zuzy to jakby coś bez... mojej ukochanej! Bez sensu jest oglądać mecz Budowlanych czy Reprezentacji Polski siatkarka, gdzie Zuzanna Górecka nie gra! Jej nieobecność wywołuje ból, cierpienie, smutek i... depresję, choć w tej chwili sobie przesadzam! Aż tak nie cierpię, żeby sobie zrobić krzywdę na wzór głównego bohatera bestsellera i głównego opowiadania okresu romantyzmu w literaturze, pt. "Cierpienia młodego Wertera" Johannna Wolfganga Goethego! Ja z siebie nie będę robił Wertera, ponieważ Zuza cierpi i nie gra! Gdybym mnie nie było, to kto kibicowałby Zuzannie Góreckiej, tak jak ja, no kto? Zapewne nikt, a Zuza nie miałaby żadnego wielkiego fana tak jak ja, Legionowiak!
Można stwierdzić, że trochę Zuzę traktuję jako... swoją dziewczynę, choć jeszcze się nie znamy, nie wiemy o sobie nic i to jest nieoficjalne uczucie!
Już odkryłem i zrozumiałem, że Zuzę muszę wspierać, a nie mazać się i obrażać się na świat z powodu problemów zdrowotnych lub osobistych mojej ulubionej siatkarki!
Zuzanna Górecka jest ideałem jako siatkarka i jako dziewczyna! Bardzo jej pragnę! Nie mogę o Zuzi zapomnieć nawet na chwilę! Ona mi się śni! Bardzo marzę, by ją osobiście spotkać i... spróbować zmienić moje, nawet i jej życie! Wykrzesała ogień, ale w moim sercu i ogień miłości, który nie chce w ogóle się zgasić! Ona mnie imponuje pod każdym względem! Jej uroda i charakter to moje pragnienie i ideał mojej dziewczyny marzeń!
Oby w kolejnym meczu łodzianek, piękna legionowianka (choć urodzona w Radomiu) zagrała bez żadnych problemów i po raz kolejny zaimponowała mnie jako siatkarka i jako dziewczyna!
Co do meczu, Budowlane przegrały z Radomką 0:3! Przegrały, niestety, zasłużenie! Nic nie pokazały łodzianki, choć dzielnie walczyły do samego końca!
Jestem z niej dumny jako siatkarki i jako dziewczyny!
Bardzo ją lubię, wręcz kocham!
Jestem gotów oddać za nią swoje życie!
Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!
Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się, Zuzanno Górecka!


Blog nr 9
(2 listopada 2021 roku)

Legia Warszawa cierpi jak... Zuzanna Górecka!

Zapewne się zastanawiacie, o co chodzi z powyższym zdaniem! Otóż chodzi mnie o to, że moja ulubiona drużyna, Legia Warszawa obecnie cierpi z powodu porażek i kryzysu jak moja ulubiona siatkarka, Zuzanna Górecka, z powodu swojej nieobecności, spowodowanej bólem pleców, w meczach Grot Budowlanych Łódź, które "Budowlane" przegrywają (nawet wygrywają) tak samo jak CWKS, który ja i Zuza kibicujemy!
Mniej boli mnie porażka Legii i Budowlanych niż nieobecność Zuzanny Góreckiej! Gdy Zuza nie gra, przeżywam swoisty "weltschmerz" - ból istnienia, ponieważ ja... czuję do Zuzy i pragnę jej nade wszystko! Dla niej bym poświęcił nawet kibicowanie Legii Warszawa!
Bojkotując Legię, nie będę bojkotował Zuzy, bo mnie to nie wypada! Bardzo Zuzanna potrzebuje mojego wielkiego wsparcia (nawet większego) niż CWKS, pogrążony w kryzysie i w którym piłkarze nie są tacy jak ona! Zresztą, może piłkarze nie interesują się siatkówką i nie wiedzą, co to za jedna siatkarka, która nazywa się Zuzanna Górecka, która też kibicuje, jak ja, Legii Warszawa!
Gdy Zuza cierpi lub ma problemy, to i ja z nią "cierpię"! Bardzo w nią wierzę jako siatkarkę i jako dziewczynę!
Dlaczego o tym piszę? Piszę to, ponieważ moja ulubiona (wręcz ukochana) siatkarka, jaką jest Zuzanna Górecka, nie zagrała w meczu Grot Budowlanych Łódź z Energą Kalisz! Nie mogła zagrać z powodu kontuzji pleców!
Szkoda, że sam nie mogę Zuzannie pomóc, choćbym mógł ją pomasować i ulżyć w bólu pleców! Piękne plecy pięknej siatkarki to dla mnie świętość jak ona cała! Wręcz mógłbym ją sakralizować w sposób romantyczny, ale to wolę zostawić dla siebie lub na kolejne moje blogi!
Mecz bez Zuzy to jakby coś bez... mojej ukochanej! Bez sensu jest oglądać mecz Budowlanych czy Reprezentacji Polski siatkarka, gdzie Zuzanna Górecka nie gra! Jej nieobecność wywołuje ból, cierpienie, smutek i... depresję, choć w tej chwili sobie przesadzam! Aż tak nie cierpię, żeby sobie zrobić krzywdę na wzór głównego bohatera bestsellera i głównego opowiadania okresu romantyzmu w literaturze, pt. "Cierpienia młodego Wertera" Johannna Wolfganga Goethego! Ja z siebie nie będę robił Wertera, ponieważ Zuza cierpi i nie gra!
Gdybym mnie nie było, to kto kibicowałby Zuzannie Góreckiej, tak jak ja, no kto? Zapewne nikt, a Zuza nie miałaby żadnego wielkiego fana tak jak ja, Legionowiak! Nawet gdyby cała Polska miała pisać, że 20-letni student historii o imieniu Bartłomiej (czyli ja. Od tej chwili będziecie wiedzieć, że ja, piszący jako Legionowiak, mam w szarej, zasranej rzeczywistości, na imię Bartłomiej) jest... zakochany w 21-letniej pięknej, polskiej siatkarce!
Wracając do moich rozważań, można stwierdzić, że trochę Zuzę Górecką traktuję jako... swoją dziewczynę, choć jeszcze się nie znamy, nie wiemy o sobie nic i to jest nieoficjalne uczucie!
Już odkryłem i zrozumiałem, że Zuzę muszę wspierać, a nie mazać się i obrażać się na świat z powodu problemów zdrowotnych lub osobistych mojej ulubionej siatkarki!
Zuzanna Górecka jest ideałem jako siatkarka i jako dziewczyna! Bardzo jej pragnę! Nie mogę o Zuzi zapomnieć nawet na chwilę! Ona mi się śni! Bardzo marzę, by ją osobiście spotkać i... spróbować zmienić moje, nawet i jej życie! Wykrzesała ogień, ale w moim sercu i ogień miłości, który nie chce w ogóle się zgasić! Ona mnie imponuje pod każdym względem! Jej uroda i charakter to moje pragnienie i ideał mojej dziewczyny marzeń!
Oby w kolejnym meczu łodzianek, piękna legionowianka (choć urodzona w Radomiu) zagrała bez żadnych problemów i po raz kolejny zaimponowała mnie jako siatkarka i jako dziewczyna!
Co do meczu, Budowlane wygrały z kaliszankami 3:0! Wygrały zasłużenie! Sporo dobrej siatkówki pokazały łodzianki i walczyły do samego końca!
Jestem z niej dumny jako siatkarki i jako dziewczyny!
Bardzo ją lubię, wręcz kocham!
Jestem gotów oddać za nią swoje życie!
Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!
Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się, Zuzanno Górecka!


Blog nr 10
(10 listopada 2021 roku)

Legia Warszawa cierpi jak... Zuzanna Górecka!

Zapewne się zastanawiacie, o co chodzi z powyższym zdaniem! Otóż chodzi mnie o to, że moja ulubiona drużyna, Legia Warszawa obecnie cierpi z powodu porażek i kryzysu jak moja ulubiona siatkarka, Zuzanna Górecka, z powodu swojej nieobecności, spowodowanej bólem pleców, w meczach Grot Budowlanych Łódź, które "Budowlane" przegrywają lub wygrywają tak samo jak CWKS, któremu ja i Zuza kibicujemy!
Bardziej mnie boli brak Zuzanny niż kolejna porażka Legii! Gdy Zuza nie gra, przeżywam swoisty "weltschmerz" - ból istnienia, ponieważ ja... czuję do Zuzy i pragnę jej nade wszystko! Dla niej bym poświęcił nawet kibicowanie Legii Warszawa!
Bojkotując Legię, nie będę bojkotował Zuzy, bo mnie to nie wypada! Bardzo Zuzanna potrzebuje mojego wielkiego wsparcia (nawet większego) niż CWKS, pogrążony w kryzysie i w którym piłkarze nie są tacy jak ona! Zresztą, może piłkarze nie interesują się siatkówką i nie wiedzą, co to za jedna siatkarka, która nazywa się Zuzanna Górecka, która też kibicuje, jak ja, Legii Warszawa!
Gdy Zuza cierpi lub ma problemy, to i ja z nią "cierpię"! Bardzo w nią wierzę jako siatkarkę i jako dziewczynę!
Dlaczego o tym piszę? Piszę to, ponieważ moja ulubiona (wręcz ukochana) siatkarka, jaką jest Zuzanna Górecka, nie zagrała w meczu Grot Budowlanych Łódź z Bostik Bielsko-Biała! Nie mogła zagrać z powodu kontuzji pleców (po raz trzeci z rzędu, niestety)!
Szkoda, że sam nie mogę Zuzannie pomóc, choćbym mógł ją pomasować i ulżyć w bólu pleców! Piękne plecy pięknej siatkarki to dla mnie świętość jak ona cała! Wręcz mógłbym ją sakralizować w sposób romantyczny, ale to wolę zostawić dla siebie lub na kolejne moje blogi!
Mecz bez Zuzy to jakby coś bez... mojej ukochanej! Bez sensu jest oglądać mecz Budowlanych czy Reprezentacji Polski siatkarka, gdzie Zuzanna Górecka nie gra! Jej nieobecność wywołuje ból, cierpienie, smutek i... depresję, choć w tej chwili sobie przesadzam! Aż tak nie cierpię, żeby sobie zrobić krzywdę na wzór głównego bohatera bestsellera i głównego opowiadania okresu romantyzmu w literaturze, pt. "Cierpienia młodego Wertera" Johannna Wolfganga Goethego! Ja z siebie nie będę robił Wertera, ponieważ Zuza cierpi i nie gra!
Gdybym mnie nie było, to kto kibicowałby Zuzannie Góreckiej, tak jak ja, no kto? Zapewne nikt, a Zuza nie miałaby żadnego wielkiego fana tak jak ja, Legionowiak! Nawet gdyby cała Polska miała pisać, że 20-letni student historii o imieniu Bartłomiej (czyli ja. Od tej chwili będziecie wiedzieć, że ja, piszący jako Legionowiak, mam w szarej, zasranej rzeczywistości, na imię Bartłomiej) jest... zakochany w 21-letniej pięknej, polskiej siatkarce!
Wracając do moich rozważań, można stwierdzić, że trochę Zuzę Górecką traktuję jako... swoją dziewczynę, choć jeszcze się nie znamy, nie wiemy o sobie nic i to jest nieoficjalne uczucie!
Już odkryłem i zrozumiałem, że Zuzę muszę wspierać, a nie mazać się i obrażać się na świat z powodu problemów zdrowotnych lub osobistych mojej ulubionej siatkarki!
Zuzanna Górecka jest ideałem jako siatkarka i jako dziewczyna! Bardzo jej pragnę! Nie mogę o Zuzi zapomnieć nawet na chwilę! Ona mi się śni! Bardzo marzę, by ją osobiście spotkać i... spróbować zmienić moje, nawet i jej życie! Wykrzesała ogień, ale w moim sercu i ogień miłości, który nie chce w ogóle się zgasić! Ona mnie imponuje pod każdym względem! Jej uroda i charakter to moje pragnienie i ideał mojej dziewczyny marzeń!
Oby w kolejnym meczu łodzianek, piękna legionowianka (choć urodzona w Radomiu) zagrała bez żadnych problemów i po raz kolejny zaimponowała mnie jako siatkarka i jako dziewczyna!
Co do meczu, Budowlane wygrały z bielszczankami 3:1! Wygrały zasłużenie! Sporo dobrej siatkówki pokazały łodzianki i walczyły do samego końca!
Jestem z niej dumny jako siatkarki i jako dziewczyny!
Bardzo ją lubię, wręcz kocham!
Jestem gotów oddać za nią swoje życie!
Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!
Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się, Zuzanno Górecka!


Blog nr 11
(17 listopada 2021 roku)

Cierpienia młodego Legionowiaka

Skąd ten tytuł? Zapewne się zastanawiacie. Niedawno pewien współkomentujący zauważył, że ja ostatnio piszę o tęsknocie, swoim cierpieniu i wielkim pragnieniu mojej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarki, jaką jest Zuzanna Górecka.
Zuza nie gra od miesiąca z powodu bólu pleców. Jej nieobecność mnie bardzo smuci; jej problemy traktuję (choć to dziwnie zabrzmi), jakby te problemy miała... ukochana dziewczyna. Jej ból to też mój ból, nasz ból.
Wracając do uwagi pewnego użytkownika na formu, napisał coś takiego: "cierpisz jak Werter. Normalnie cierpienia młodego Legionowiaka". To mnie utkwiło w głowie, więc postanowiłem w tym dzisiejszym blogu zabawić się w autora jednego z największych bestsellerów w historii literatury, pt. "Cierpienia młodego Wertera", Johanna Wolfganga Goethego! Nie myślcie, że ja będę Werterem, a Zuza będzie Lottą, niespełnioną miłością głównego bohatera dzieła z epoki romantyzmu.
Moje "Cierpienia" to zbiór kilkunastu moich wpisów z ostatnich artykułów o Grot Budowlanych Łódź i problemach zdrowotnych Zuzanny Góreckiej.
Mam nadzieję, że sobie wyrobicie zdanie na temat mojego stosunku osobowego do mojej ulubionej siatkarki. To do dzieła!

1. wpisy z 24 października 2021
roku
Jestem wściekły, że trener łodzianek odsunął od gry moją ulubioną siatkarkę, Zuzannę Górecką! Co sobie myśli trener, że tak może odsuwać Zuzę jak się rzewnie podoba, co? Tego akurat nie daruję trenerowi! Żądam fachowych i rzeczowych wyjaśnień! Jeżeli Zuzanna ma jakieś problemy zdrowotne, jeszcze przeżyję! Oby Zuza była zdrowa! Jeśli to względy sportowe, to nie wiem! Ja nic z tym nie mam wspólnego, bo sam byłem zdziwiony, że Zuza nie gra! Zuza nie jest ani w Legionowie, ani u mnie (zapewne już myśleliście, że ona jest ze mną)! Ja tego normalnie nie przeżyję! Każdy mecz Budowlanych czy Reprezentacji Polski siatkarek bez Zuzanny Góreckiej to dla mnie cierpienie, ból i silna tęsknota za nią jako siatkarką i jako dziewczyną! Oby w kolejnym meczu Zuza dostała szanse na grę! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się, Zuzanno Górecka!

2. wpisy z dnia
25.10.2021

Pierwszy wpis: Co za wczorajszy i bolesny dzień! Przegrała moja ulubiona drużyna, Legia Warszawa i moja ulubiona siatkarka (choć nie grała, co bardzo mocno przeżyłem), Zuzanna Górecka! Szkoda Legii i Zuzy! Jeszcze zobaczycie, że i CWKS, i Górecka będzie zwycięska oraz dobrze grająca! Obecnie bardziej kibicuję Zuzannie niż Wojskowym! Jakbyście nie wiedzieli, Zuza prywatnie kibicuje Legii (tak samo jak ja)! Nie poddawajcie, ukochane me! Nie poddawajcie się, Legio Warszawa i Zuzanno Górecka!
Drugi wpis: Ja sam zauważyłem ten problem! Niestety, Budowlane nie trafiły z trenerem! Dla mnie, moja ulubiona (wręcz ukochana) siatkarka, Zuzanna Górecka i jej aktualne koleżanki zasługują na lepszego trenera! Szkoda mi Zuzy, naprawdę! Gdybym sam był trenerem Budowlanych, bym budował zespół, gdzie właśnie Zuza byłaby liderką gry i zespołu! Zrobiłbym z niej nawet panią kapitan drużyny!

3. wpisy z dnia 26.10.2021

Pierwszy wpis: Bardzo chciałbym, żeby we wszystkich statystykach Tauron Ligi 2021/2022 panowała moja ulubiona siatkarka, Zuzanna Górecka! Jestem zirytowany, że z niewiadomych powodów, w meczu z radomiankami, Zuza nie dostała szansy, by zdobyć kolejne punkty oraz powiększyć dorobek liczbowy w tych ligowych statystyk! Oby już w kolejnym meczu z kaliszankami, Zuza zaliczyła bardzo, bardzo dobry występ, gdzie przy okazji poprawi swoje statystyki, co mnie bardzo ucieszy! Ja bardzo wierzę, że Zuza Górecka zrobi to i będzie "królować" w statystyce punktowej, blokowej, liczbie zagrywek i przyjęć Tauron Ligi 2021/2022! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się, Zuzanno Górecka!
Drugi wpis: Nie będę komentował tej szóstki, skoro w ogóle nie zagrała w meczu Grot Budowlanych Łódź z radomiankami moja ulubiona siatkarka, Zuzanna Górecka! Aż do dziś boli mnie to, że Zuza nie zagrała w niedzielnym spotkaniu, jeszcze bardziej, że z niewiadomych przyczyn, a trener jest zadowolony i nie widzi problemu, że Zuza nie może zagrać, nawet gdyby chciała! Dopiero będę komentować "szóstki" następnych kolejek Tauron Ligi 2021/2022, jak Zuza Górecka wystąpi w barwach łodzianek i pokaże swoje siatkarskie umiejętności, którymi wręcz "delektuję" się! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się, Zuzanno Górecka!

4. wpis z dnia 27.10.2021
Nareszcie się wyjaśniło, co się stało się z moją ulubioną (wręcz ukochaną) siatkarką, Zuzanną Górecką! Dobrze, że to tylko plecy! Jeśli myślicie, że to ja, Legionowiak i jednocześnie wielki fan Zuzy, jestem winny jej absencji, to się grubo mylicie! Chętnie bym Zuzi pomógł, nawet bym jej pomasował bolące miejsca w plecach! Mam nadzieję, że nic poważnego, bo bym się wtedy załamał kompletnie! Po tym, co się stało podczas łódzko-radomskiego pojedynku, zrozumiałem, że jak Zuza ma problem, to trzeba ją wspierać i nie wyżywać się na świecie za to, że ona ma coś ze zdrowiem lub coś osobistego! Wcześniejsze komentarze, dot. nieobecności Góreckiej w niedzielnym meczu pisałem pod wpływem emocji i wielkiego mojego zmartwienia o nią! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!

5. wpisy z dnia
30.10.2021

Pierwszy wpis: Trzymajcie mnie! Znowu moja ulubiona (wręcz ukochana) siatkarka, Zuzanna Górecka nie zagrała! Jestem bardzo smutny i załamany z tego powodu! Skoro cierpi, to i ja z nią cierpię! Chętnie bym jej osobiście pomasowal jej bolące plecy! Ja bardzo martwię się o Zuzę! Wręcz o niej myślałem przez cały mecz! Ona nie daje mi spokoju! Bardzo do niej czuję! Ja o niej myślę, marzę! Sercem i duszą, na dobre i na złe jestem i wspieram Zuzę! Aż chciałoby się powiedzieć: Zuza, pokonaj ten ból i jestem z Tobą myślami, szkoda, że nie fizycznie! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!
Drugi wpis: Dlaczego o problemach Zuzy Góreckiej znów dowiaduję się po meczu? Żądam wyjaśnień! Ja głupi komentowalem i wychwalałem, wręcz "sakralizowalem" moją ulubioną siatkarkę! Zuza dawaj, pokonaj ból, wspieram Cię myślami i komentarzami! Dla niej bym poświęcił nawet mecze mojej ulubionej drużyny, jaką jest CWKS Legia Warszawa!

6. wpisy z dnia
02.11.2021
Pierwszy wpis: Nie będę komentował tej szóstki, skoro w ogóle meczu w meczu Grot Budowlanych Łódź z kaliszankami moja ulubiona siatkarka, Zuzanna Górecka! Aż do dziś boli mnie to, że Zuza nie zagrała w sobotnim meczu, z powodu bolących pleców, co ja akurat rozumiem! Mam za złe redakcji, a nawet trenerowi, że nie informują o absencji Zuzanny przed meczem; wnerwia mnie to, że o tym dowiaduję się po meczu! Ja też chcę wiedzieć, co się dzieje z moją ulubioną siatkarką! Dopiero będę komentować "szóstki" najbliższych kolejek Tauron Ligi 2021/2022, jak Zuza Górecka wystąpi w barwach łodzianek i pokaże swoje siatkarskie umiejętności, który wręcz "delektuję się", jak zawsze! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się, Zuzanno Górecka!
Drugi wpis: Jeszcze wszyscy zobaczycie, że w każdej statystyce Tauron Ligi "królować" będzie moja ulubiona siatkarka, Zuzanna Górecka! To, że Zuza nie zagrała w dwóch meczach i byłem z tego powodu smutny, wcale nie oznacza, że nic nie pokaże! Jako siatkarka pokaże bardzo, bardzo dużo dobrego i skutecznego, ja w to głęboko wierzę jako jej wielki fan! Zuza potrafi rozgrywać, przyjmować zablokować, zaserwować i zapunktować! Jeszcze Zuza pokaże, na co ją stać! Nie poddawaj, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!

7. wpisy z d
nia 08.11.2021

Pierwszy wpis: Artykuł wręcz pisany pode mnie! Nareszcie redakcja dobrze pisze o naszej Legionovii Legionowo i naszych przyjaciółkach z Grot Budowlanych Łódź! I do jeszcze artykuł okraszony... zdjęcie łodzianek z... moją ulubioną siatkarkę, Zuzanną Górecką, ustawioną z boku! Ja to cenię, oby tak dalej!
Drugi wpis: Oby dzisiaj to był nasz legionowsko-łódzki dzień! Życzę zwycięstw Legionovii i Budowlanym w swoich meczach! Jeszcze bardzo pragnę, żeby w meczu z bielszczankami w końcu zagrała moja ulubiona (wręcz ukochana) siatkarka, Zuzanna Górecka! Już za Zuzą bardzo stęskniłem się! Oby Zuza pokazała rywalkom, gdzie ich miejsce oraz żeby bielszczanki drżały przed nią! Już Zuzę widzę, od razu zapominam o swoich problemach oraz o porażkach i kryzysie mojej ulubionej drużyny, Legii Warszawa! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!
Trzeci wpis: Budowlanym potrzebna jest stabilizacja! Ja wręcz marzę, że łodzianki wraz z Legionovia Legionowo namieszały w Tauron Lidze! Znowu redakcja się cieszy, bo znaleźli i upatrzyli sobie młodą siatkarkę, która wykorzystuje nieobecność i cierpienia mojej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarki, Zuzanny Góreckiej! Zuza ma grać, nawet jeśli nie jest w formie! Jak Zuza nie gra, to ja... cierpię i jestem smutny! Ja chociaż jeden jej kibicuję, wręcz jej pragnę! Ona mnie imponuje jako siatkarka i jako dziewczyna, wręcz dla mnie jest "siatkarką boginia"! Dla niej bym poświęcił nawet kibicowanie Legii Warszawa! Nie poddawaj się ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!

8. wpis z dn
ia 09.11.2021

Pierwszy wpis: Znowu redakcja i trener Budowlanych mnie oszukali! Może to robią specjalnie, bym nie dowiedział się o cierpieniach Zuzanny Góreckiej, tylko dlatego, że jej wielki fan (czyli ja, Legionowiak) martwi się o nią i nie może przestać o niej myśleć i coś do niej... czuje? To że Budowlane wygrały, gratulacje i chwała za to! Nieobecność i ból pleców Zuzy Góreckiej bardziej mnie boli niż porażka Legii Warszawa! Szkoda, że nie mogę być przy niej (w ogóle szkoda, że jeszcze się nie znamy) i chętnie bym jej ulżył w cierpieniu, nawet bym pomasował plecy mojej "siatkarskiej bogini" ! Jak Zuza cierpi, to i ja cierpię! Naprawdę martwię się o Zuzannę Górecką! Może dwa artykuły redakcji o Budowlanych było napisane celowo, by mnie zmylić i żeby za wszelką cenę ukryć przede mną prawdę o mojej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarce, co? Oby jak najszybciej Zuza wróciła, bardzo tęsknię za nią! Zuza, jestem z Tobą myślami, sercem i duszą! Jak cierpieć i smucić się, to razem! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!
Drugi wpis: Jeszcze wszyscy zobaczycie, że w każdej statystyce Tauron Ligi "królować" będzie moja ulubiona siatkarka, Zuzanna Górecka! To, że Zuza nie zagrała w trzech meczach i byłem z tego powodu smutny, wcale nie oznacza, że nic nie pokaże! Jako siatkarka pokaże bardzo, bardzo dużo dobrego i skutecznego, ja w to głęboko wierzę jako jej wielki fan! Zuza potrafi rozgrywać, przyjmować zablokować, zaserwować i zapunktować! Jeszcze Zuza pokaże, na co ją stać! Nie poddawaj, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!

9. wpis z dnia 10.11.2021

Na kolana padnijcie ŁKS-ianki przed moją ulubioną (wręcz ukochaną) siatkarką, Zuzanną Górecką!

10. wpis z
dnia 13.11.2021

Dobrze, że ostatnio Grot Budowlani Łódź wygrywa mecze! Widać, że łodzianki grają dobrze, choć do perfekcji jeszcze daleko! Fajnie, że jak Budowlane wygrywają, to i nasza Legionovia Legionowo wygrywa mecze! Od roku nasza Legionovia przyjaźni się z Budowlanymi! Bardzo mnie smuci i jestem załamany z powodu problemów z plecami i dalszej nieobecności mojej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarki, Zuzanny Góreckiej! Każdy mecz bez Zuzy to moje osobiste cierpienie i wielka tęsknota za nią! Bardzo mi jej brakuje! Jak grała, było bardzo dobrze, wręcz chciało się mi kibicować i żałowałem, że niego jej dopingować na żywo! Szkoda, że Zuzanna cierpi i nie mogę jej ulżyć w jej bólu, chętnie bym pomógł go przezwyciężyć i nawet jej samemu plecy pomasować! Jak ona cierpi, to i ja z nią cierpię! Jej piękne ciało to wręcz dla mnie świętość! Ja bardzo martwię o ! Martwię się o nią jak o... ukochaną dziewczyną! Ja wierzę, że pokona ból pleców! Jej powrót to będzie pozytywny bodziec nie tylko dla łodzianek, ale też dla mnie, bo o niej myślę, wręcz jej pragnę! Fajnie, że redakcja zamieściła zdjęcie drużyny Budowlanym, na którym Zuza jest ustawiona bokiem! Ona mnie imponuje jako siatkarka i jako dziewczyna! Zuza, jestem myślami z Tobą, sercem i duszą wierzę w Ciebie! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!

11. wpis z dnia
14.11.2021
Ja nie wierzę! Anna Lewandowska gra w Budowlanych i tym samym ma upokarzać swoją obecnością nieobecną Zuzannę Górecką! Pomiędzy żoną Lewego a moją ulubioną siatkarką jest zasadnicza różnica! Aż chętnie bym zrobił z tego kolejnego swojego na tym portalu bloga, pt. "Anna Lewandowska a Zuzanna Górecka. Judoczka a siatkarka i różnice między nimi"! Gdybym miał wybierać, wybrałbym zdecydowanie Zuzannę! Zuza w przeciwieństwie do żony Roberta Lewandowskiego jest piękna, urodziwa, spokojna, waleczna, normalna i nie jest sztuczna pod każdym względem oraz nie uderza w nią sodówka (oby tak jak nadłużej)! To że Lewa jest bardziej znana niż Zuza, powoduje wściekłość we mnie! Redakcja czci Lewego, a zaraz mi wyjadą, że ja czczę Górecką i stanowię zagrożenie dla Wirtualnego Fanklubu Lewych! Sobie wyobrażam walkę między wieloosobowy Wirtualny Fanklub Lewych a jednoosobowym (czyli moim) fanklubem o nazwie Legijny Fanklub Zuzanny Góreckiej! Ja w tym pojedynku żona najlepszego polskiego piłkarza-moja ulubiona siatkarka będę w obozie tej drugiej! Tą wojnę wygra Zuza, nie Ania! Oby kiedyś o Zuzi było głośno niż o żonie Magistra Dobijaka!

12.
wpis z dnia 15.11.2021

Kolejny mecz Budowlanych bez mojej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarki, Zuzanny Góreckiej! Brak Zuzanny w wczorajszym meczu Budowlanych spowodował kolejne moje osobiste cierpienia i wielki smutek. Tym bardzej, że jej wielki fan (czyli ja, Legionowiak) martwi się o nią i nie może przestać o niej myśleć i coś do niej... czuje? To że Budowlane przegrały, gratuluję niezwykłej walki! Nieobecność i ból pleców Zuzy Góreckiej bardziej mnie boli niż porażka Legii Warszawa czy coś innego! Szkoda, że nie mogę być przy niej (w ogóle szkoda, że jeszcze się nie znamy) i chętnie bym jej ulżył w cierpieniu, nawet bym pomasował plecy mojej "siatkarskiej bogini" ! Wierzę, że Zuzanna wróci jak najszybciej i żebym mógł jej kibicować w najbliższych siatkarskich derbach Łodzi! Oby jak najszybciej Zuza wróciła, bardzo tęsknię za nią! Zuza, jestem z Tobą myślami, sercem i duszą! Jak cierpieć i smucić się, to razem! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!

13. wpis z dnia 16.11.2021

Pierwszy wpis: Jeszcze wszyscy zobaczycie, że w każdej statystyce Tauron Ligi "królować" będzie moja ulubiona siatkarka, Zuzanna Górecka! To, że Zuza nie zagrała w czterech meczach i byłem z tego powodu smutny i załamany, wcale nie oznacza, że nic nie pokaże! Jako siatkarka pokaże bardzo, bardzo dużo dobrego i skutecznego, ja w to głęboko wierzę jako jej wielki fan! Zuza potrafi rozgrywać, przyjmować zablokować, zaserwować i zapunktować! Jeszcze Zuza pokaże, na co ją stać! Nie poddawaj, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!
Drugi wpis: Nie będę komentował tej szóstki, skoro w ogóle w meczu Grot Budowlanych Łódź z rzeszowiankami nie zagrała, niestety, moja ulubiona siatkarka, Zuzanna Górecka! Aż do dziś boli mnie to, że Zuza nie zagrała w niedzielnym meczu, z powodu bolących pleców, co ja akurat rozumiem! Gdyby Zuzanna zagrała przeciwko rzeszowiankom, uważam, że Budowlane wygrałyby ciężki i dobry mecz! Dopiero będę komentować "szóstki" najbliższych kolejek Tauron Ligi 2021/2022, jak Zuza Górecka wystąpi w barwach łodzianek i pokaże swoje siatkarskie umiejętności, którymi wręcz "delektuję się", jak zawsze! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się, Zuzanno Górecka!

14. wpis z dnia dnia 17.11.2021 (do tego
blogu)

Do siatkarskich derbów Łodzi między ŁKS-em a Budowlanymi zostały już trzy dni (mecz jest dnia 20 listopada)! Ja nie wiem, co się dzieje z moją ulubioną (wręcz ukochaną) siatkarką, Zuzanną Górecką! To, że bóle pleców powodują jej cierpienie, to wiem, a kiedy wróci oraz uspokoi moje serce i moją duszę, nie wiadomo! Oby jak najszybciej! Niedługo będzie miesiąc, jak Zuzanny nie oglądałem! Bardzo za nią wielce tęsknię, nie mogę przestać o niej myśleć, martwię się o nią! Bardzo wierzę, wręcz modlę się o to, by Zuza wróciła na siatkarski parkiet już w łódzkich derbach! Czy tak się stanie, nie mnie jest to decydować!
Szkoda, że mnie przy Zuzannie nie ma! Chętnie bym jej towarzyszył w trudnych chwilach, dawał jej nadzieję oraz bym... jej pomasował plecy! Jej ciało to dla mnie świętość! Jak widzę, jestem w tym forum jedynym, który nie ukrywa się i nie obraża Zuzy Góreckiej! Ja chociaż jeden, sercem i duszą jestem przy niej! Dla niej poświęciłbym dosłownie wszystko, nawet to co najcenniejsze, czyli swoje życie!
Na razie przeżywam cierpienie i dopada mnie nostalgia! Targa mnie wielka tęsknota za Zuzą! Bez niej nic nie jest to samo! Gdy ona jest, czuję się, gdybym na nowo odżył, gdybym na nowo chciał jej kibicować i wszystko robi się dobrze!
Wszyscy wiecie, że dla Zuzanny moje serce bije szybciej i tracę rozumy na jej widok! Coś wyznam pewnie! Ja do Zuzy... coś czuję, choć jeszcze się nie znamy! Ja kiedyś wierzę, że może ją osobiście zobaczę lub spotkam i może zacznie się nowy rozdział w życiu, choć mam świadomość, że ta relacja będzie szeroko komentowana w środowisku siatkarski oraz w mediach społecznościowych, nawet redakcja napisze, że "Zuzanna Górecka jest... zakochana i szczęśliwa"!
Ja wierzę, że to kiedyś się uda! Jak nie, będę miał świadomość w przyszłości, że byłem nieoficjalnie... zakochany w pięknej i dobrej siatkarce!
Wnioski zostawiam wam! To wy ocenicie, czy rzeczywiście tak jest, że kibic i zwykły szary polski obywatel może też mieć marzenia i pragnienia o takiej pięknej dziewczynie, jaką jest Zuzanna Górecka! Ja nie będę wnikał w to, co napiszecie! Jak coś, odnosię się!
Jestem z niej dumny jako siatkarki i jako dziewczyny!
Bardzo ją lubię, wręcz kocham!
Jestem gotów oddać za nią swoje życie!
Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!
Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!


Reszta w drugiej części "Spadło ze sportowego pióra" (Blog nr 17. Część II)!

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.