Spadło ze sportowego pióra (Blog nr 17. Część II)

autor: Legionowiak 3.0 | 2021-12-29, 09:47 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Druga część i kontynuacja 17. odcinka bloga "Spadło ze sportowego pióra"!

Blog nr 12
(24 listopada 2021 roku)

21 listopada 2021-bitwa o Łódź

Mój opis siatkarskiej bitwy o miasto Łódź między ŁKS-em a Grot Budowlanymi, która miała miejsce w zeszłą niedzielę, 21 listopada 2021 roku oraz opis znakomitej gry mojej ulubionej, wręcz ukochanej siatkarki, jaką jest Zuzanna Górecka, będzie miał nietypowy charakter. Jak redakcja zamieściła artykuły w stylu wojskowo-monarchicznym, to ja to opiszę w formie opowieści historycznej! Więc do dzieła!
W nieodegłej przeszłości, było miasto, a w nim największa siatkarska twierdza w Polsce o nazwie Łódź! W tej Łodzi żyły i rządziły złe i niedobre ełkaesianki! Miały wszystko, pokonywały każdego przeciwnika, najeżdżały na każdą siatkarską polską fortecę, siejąc wielkie spustoszenie! Nad "niezdobytą twierdzą", zwaną ŁKS Łódź władzę miała niczego sobie królowa, która zawsze musiała być na świeczniku i przyćmiewała każdą ze swoim kompanek! Ta zła królowa to Martyna Grajber!
W Łodzi była zbuntowana forteca, która postanowiła zdobyć i skończyć z rządami ełkaesianek o nazwe Grot Budowlani! Żartowano, że to forteca, która wiecznie się buduje! Owszem, budowała się, ale od roku panuje w nim spokój, ład i normalna władza! Od roku forteca Grot Budowlani jest w sojuszu z twierdzą Legionowo i siatkarskimi żołnierkami o nazwie Legionovia Legionowo! Ja jestem z tej słynnej legionowskiej twierdzy, więc ja też wspieram Budowlane!
Od ponad roku "siatkarskie księstwo łódzko-legionowskie" jest zjednoczone, a na czele tego "przepięknej krainy" stoi wielka księżna łódzko-legionowska, jednocześnie... moja ulubiona i ukochana siatkarka, Zuzanna Górecka!
Przez rok, "wielka księżna" Zuzanna pragnęła zdobyć niezdobytą twierdzę, a nie miała żadnej siły, która mogłaby jej pomóc w osiągnięciu jej pragnienia! Aż nagle, w sierpniu 2021 roku, otrzymała wielkie wsparcie w postaci niejakiego Legionowiaka, który ma na imię Bartłomiej (ja akurat mam na imię Bartłomiej)! Potrzeba zdobycia Łodzi była wielka, żeby pokazać Polsce, że "księstwo łódzko-legionowskie" jest silne i skuteczne!
Od 11 listopada, ja szykowałem "kampanię łódzką" przy "aprobacie" mojej siatkarskiej bogini! Codziennie prowokowałem ełkaesianki swoimi komentarzami na cześć "wielkiej księżnej" Zuzanny oraz straszące je ofensywą łódzko-legionowską! Na nic dały się frazy, żeby ŁKS poddał się i oddał bez walki władzę nad niezdobytą Łodzią! Więc padła decyzja o walce z ełkaesiankami!
Bitwa o Łódź odbyła się w dniu 21 listopada 2021 roku wieczorem! Pierwszy cel osiągnięty, bo siatkarskie wojska łódzko-legionowskiej wtragnęły do zamku ełkaesianek! Na pole bitwy wyszła zła królowa Martyna, oczekując na wielką księżną Zuzannę! Niespodziewanie... ja musiałem przepuścić szturm swoich oddziałów legionowskich na ełkesianki! Spełzło na niczym, więc "poprosiłem" dowódcę oddziału Budowlanych, niejakiego Głuszaka, by w końcu połączyć siły i uderzyć! Tak się stało!
Wielka księżna Zuzanna wkroczyła do bitwy ze swoim oddziałem, więc razem mogliśmy zaskoczyć wrogie ełkaesianki! Moja odsiecz okazała się bezcenna, bo nawet sama Zuza była zdziwiona, że udało się wygrać pierwsze starcie strategiczne po uderzeniu łódzko-legionowskim! Trzecia część bitwy łódzkiej to istny sukces naszych "wojsk" i uderzenie w samo serce obrony ełkaesianek! Wydawało się, że w końcu zamek ełkaesianek zostanie zdobyty, a wielka księżna Zuzanna będzie mogła koronować się na królową Łodzi i uczynić wielką siatkarską hegemonię łódzko-legionowskiej! Niestety, królowa Martyna zaskoczyła ze swoimi oddziała nasze szyki, siejąc niepokój i chaos! Wielka księżna Zuzanna nie dawała za wygraną, cały czas mobilizowała wojska łódzko-legionowskie, nawet nie kazała myśleć o porażce! W piątym i ostatnim akordzie bitwy o Łódź, przepuściliśmy rozpaczliwy kontratak na ełkaesianki, ale sama nasza "siatkarska Naczelna Wódz" została ranna, więc postanowiliśmy poddać się! Ełkaesianki obroniły swoją twierdzę, wygrywając z Budowlanymi 3:2! Zadaliśmy straty, ale co z tego, skoro przegraliśmy! Przegraliśmy bitwę, a nie wojnę! Wielka księżna Zuzanna i jej wojska musiały wrócić do fortecy Budowlani i do twierdzy Legionowo, jednocześnie otrzymując polecenie, by niedługo podczas łódzko-legionowskiego spotkania siatkarskiego zrobić siatkarskie manewry, by na wiosnę 2022 roku zdobyć Łódź! Ełkaesianki niespodziewanie zmieniły osobę władającą! Królowa Martyna ustąpiła z tronu, a jej miejsce zajęła dawna giermek, niejaka Sobiczewska i to ona teraz rządzi miastem i twierdzą Łódź!
Dowódca wojsk legionowskich o nazwie Legionowiak... zakochał się w wielkiej księżnej Zuzannie Góreckiej i jej pragnie ponad wszystko, nawet dla niej swe życie odda. Koniec!
Bardzo fajna historia mi wyszła, że można ją śmiało nawet dzieciom opowiadać do snu, mówiąc ironicznie!

Kocham i pragnę Zuzanny Góreckiej!

Choć siatkarskie derby Łodzi zostały przegrane, to i tak moja ulubiona (wręcz ukochana) siatkarka, Zuzanna Górecka pokazała nie tylko swoją cudowną urodę, ale też charakter, poświęcenie i znakomitą grę!
Zuza w każdym elemencie wyróżniała się, jeśli chodzi o grę! Dobrze zagrywała, przyjmowała, rozgrywała, nawet bloki ustawiłaa i punkty zdobywała! Gdyby nie ona, Budowlane nie miałyby czego szukać w meczu z ŁKS-em!
Zuza, co ważne i istotne, wróciła do grania po miesięcznej nieobecności z powodu bólu pleców! Jak ona cierpi, to i ja cierpię! Na nowo wróciła radość z niej jako siatkarki i jako dziewczyny, po prostu odżyłem! Jeśli Zuzanna ma tak grać jak w bitwie o Łódź, jest moja zgoda i będą ją wspierał w każdym meczu, w każdym secie, w każdej akcji punktowej!
Na nowo zrozumiałem, że Zuzanna jest moją ulubioną siatkarką, jednocześnie też dziewczyną, w której... jestem zakochany! Już dawno Górecka wykrzesała we mnie ogień miłości, że moje serce przy niej szybciej bije i nie mogę o niej zapomnieć! Ona mnie imponuje jak siatkarka i jako dziewczyna! Co do urody i jej wyglądu, bardzo ładnie wyglądała w bitwie łódzkiej, normalnie chciałbym, że tak małowała przez całą swoją karierę! Jej piękny makijaż wyrażał chęć walki, dzikość i żądzę wszystkiego, nawet żądzę na moją osobę! Byłem, jestem i będę nią zachwycony pod każdym względem!
Wierzę, że kiedyś nasze drogi i losy (jak będzie dane) się połączą! Nie boję, że będę żył w cieniu znanej siatkarki, tym bardziej, że mam 20 lat (jestem o rok młodszy od Zuzy, jestem studentem historii i że chcę zostać w przyszłości... politykiem) i już w pewnym sensie życia doświaczyłem! Trzy i pół roku bycia w pierwszym w życiu związku z dziewczyną (koleżanką z jednej licealnej klasy) nauczyło mnie i wręcz przygotowało, by teraz przekraczać kolejne granice miłości do nowej dziewczyny, nawet do znanej i pięknej siatkarki, jaką jest Zuzanna Górecka!
Zuza jest moim ideałem dziewczyny, jeśli chodzi o wygląd, o charaktet, o poglądy i o nastawienie do życia! Chciałbym z nią być, na pewno nudno nam by nie było! Ja pragnę dziewczyny o ładnej urodzie i jednocześnie dobrym sercu, właśnie taką dziewczyną Zuzanna jest! Mogę śmiało stwierdzić, że jej pragnę, pomimo, że jestem tylko zwykłym kibicem polskiej siatkówki i że jestem jej wielkim gorącym fanem!
Jestem z niej dumny jako siatkarki i jako dziewczyny!
Bardzo ją lubię, wręcz kocham!
Jestem gotów oddać za nią swoje życie!
Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!
Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!


Blog nr 13
(1 grudnia 2021 roku)

Opowieść o obronie fortecy Budowlani i twierdzy Legionowo

Mój opis weekendowych meczów Grot Budowlanych Łódź i Legionovii Legionowo (siatkarskich przyjaciółek), zakończonych pięknymi, okazałymi i ważnymi zwycięstwami w aspekcie walki o pierwszą czwórkę Tauron Ligi 2021/2022, będzie nietypowy jak w poprzednim moim blogu. Jak widać, nietypowa forma opowiedzenia siatkarskich derbów Łodzi przypadł do gustu! Jedna łapka w górę i dwa komentarze to nie powód, żeby być zadowolonym! Liczę, że ta opowieść o piątkowym i niedzielnym meczu siatkarek będzie bardziej ciekawsza i wciągająca! Więc do dzieła!
W owym czasie, złe ełkaesianki potrzebowały sojuszniczek, które znienacka uderzą i zdobędą dla nich fortecę Budowlani! ŁKS był poobijany po bitwie łódzkiej, więc te sojuszniczki miały zrobić za nich poważną robotę! Niedaleko musiały szukać, ponieważ nowymi pomocniczkami ełkaesianek stały się... bygdoszczanki z fortecy zwanej Pałac! Jaki pałac, skoro to nawet na pałac nie wygląda, raczej na siatkarską ruderę! Ełkaesianki planowały wyruszyć na stolicę "siatkarskiego wielkiego księstwa łódzko-legionowskiego", czyli na nasze ukochane Legionowo! Więc zła i samozwańcza królowa Łodzi, Martyna Grajber zdecydowała, że użyje bydgoszczanek do zdobycia fortecy, która ponoć "wiecznie się buduje"! Oddziały bydgoskie miały upokorzyć Grot Budowlani Łódź i zacząć tym samym "upadek" naszego pięknego księstwa. Bydgoszczankami dowodziła taka sobie "księżna bydgoska", niejaka Szperlak! Mało tego, ta dowódczyni też miała na imię Zuzanna, jak nasza "siatkarska Naczelna Wódz i wielka księżna"! Ten fakt postanowiły wykorzystać ełkaesiaki, poprzez tworzenie haseł "Kiełbaski z Grota na ruszcie" lub "Prawdziwa Zuza jest Szperlak"! Mieliśmy powód, żeby zemścić się na ełkaesiankach i dopóki znów nie ruszymy na Łódź, prowadzić siatkarską dywersję!
Wojska ełkaesiowsko-bydgoskie uderzyły na nasze księstwo łódzko-legionowskie! Pierwszy forteca, która stanęła do obrony, to była łódzka forteca Budowlani! Już dawno "wielka księżna łódzko-legionowska oraz siatkarska Naczelna Wódz", Zuzanna Górecka zdecydowała, że sama rozprawi się z bydgoszczankami i wspomoże Budowlane, a legionowianki są mocne i niezwyciężone, więc może same obronią stolicę naszego "siatkarskiego księstwa" przed ełkaesiowskim nieprzyjacielem!
Obrona Budowlanych przed siatkarkami nie była trudna i długotrwała! Wielka księżna Zuzanna przepuściła trzy wielkie uderzenia po pozycje bydgoskie, siatkarsko raniąc też bydgoską dowódczynię! Bydgoszczanki były rozproszone i szybko ulegały sile wojsko łódzko-legionowskich i wielkości mojej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarki! Trzy sety wystarczyły, żeby wielka księżna łódzko-legionowska potwierdziła, że niczego się nie boi i może nawet sama pokonywać wojska, zagrażające naszemu księstwu, które jest piękne i bardzo mocne! Grot Budowlani Łódź pokonały Pałac Bydgoszcz 3:0, a moja ulubiona i ukochana Zuzanna Górecka została najlepszą zawodniczką meczu! Dla nas, to była piątkowa potyczka w wojnie łódzkiej, zakończona naszym strategicznym zwycięstwem! Zarazem nasza "siatkarska Naczelna Wódz" zdobyła Kujawy, więc moja "pani" może koronować się na księżną kujawską i od piątku siatkarskie Kujawy należą w całości do wielkiego księstwa łódzko-legionowskiego! Jak Zuzanna dochodziła do siebie po potyczce z bydgoszczankami i jednocześnie rozpoczynając wielką wyprawę do opolskiej twierdzy, legionowianki przystępowały do obrony twierdzy Legionowo przed największym wrogiem, czyli ŁKS-em Łódź! Złowrogie ełkaesianki wygrały bitwę łódzką i chciały teraz pokonać nas w bitwie legionowskiej! Od roku ełkaesianki marzą: księstwo łódzko-legionowskie upadnie i wielka księżna Zuzanna Górecka odda tron! Nigdy tego zrobimy, nawet jeśli Zuza zdecyduje się zmienić swój siatkarski los!
Wracając od obrony naszego miasta Legionowa, to była istna bitwa w pięciu odsłonach jak bitwa łódzka! Najpierw my przepuściliśmy niespodziewanie bardzo mocny atak na pozycje ełkaesiowskie, co bardzo odczuły nasze wroginie! Gdy się wydawało, że drugie uderzenie strategiczne skończy się sukcesem, wroginie księstwa i Zuzanny przepuściły dwa kontraataki, kompletnie rozwalając nas z nóg! Nasze wojska stały w obliczu porażki i upadku twierdzy Legionowo! W ostatniej chwili z "wirtualną odsieczą" przybyły oddziały budowlanie i pojawiła się też sama "siatkarska Naczelna Wódz"! Nasze w czwartym i piątym secie, wojska łódzko-legionowskie rozbiły i zniszczyły wojska ełkaesiowskie! Aż sama wielka księżna łódzko-legionowska, Zuzanna Górecka była bardzo zadowolona z tego, jak cudownie obroniliśmy Legionowo przed ełkaesiowskim najeźcą! Bitwa wygrana, ale nie wojna! Zuzanna dała nam kolejne zadania, by pojechać do fortecy Świecie i przygotować tam "siatkarską kwaterę" dla niej, bo potem przyjedzić odwiedzić swoje nowe zdobyte księstwo kujawskie! Zuza na pewno będzie oczekiwać na wieści, jak trwa przygotowanie fortecy Świecie na jej pojawienie się oraz jak siatkarki świeciańskie szykują się do poddania jej samej siatkarskich Kujaw w sposób sportowy i uroczysty! Koniec!

Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!

W piątkowy wieczór, moja ulubiona i ukochana siatkarka, Zuzanna Górecka uradowała mnie swoją grą i swoim oczywiście wyglądem! Świetny mecz w jej wykonaniu, wszystko jej wychodziło, była przy każdej piłce i przy każdej akcji Grot Budowlanych! Ciężka siatkarska praca Zuzanny nie poszła na marne, skoro wygrała z Bydgoszczą 3:0 i została po raz drugi (i zasłużenie) w sezonie najlepszą zawodniczką meczu! Pracowała jak nikt, a reszta koleżanek i rywalki tylko mogły patrzeć i myśleć, jak to Zuza ich tłucze niemiłosiernie! Bardzo chciałby, żeby Zuzanna grała w każdym meczu w Tauron Lidze właśnie tak, jak w derbach Łodzi czy w meczu z Bydgoszczą! Chcę oglądać jej piękno, jej grę, jej poświęcenie i pracę na rzecz zwycięstwa i osobistej satysfakcji! Dzisiaj akurat krótko o moich przemyśleniach, dot. mojej ulubionej i ukochanej siatkarki, Zuzanny Góreckiej! Natomiast za tydzień, kolejny moim blogu będzie poświęcony tylko wyłącznie mojej miłości i niespodziewanym uczuciu do tej pięknej 21-letniej siatkarki z Legionowa (choć urodzona w Radomiu)!
Jestem z niej dumny jako siatkarki i jako dziewczyny!
Bardzo ją lubię, wręcz kocham!
Jestem gotów oddać za nią swoje życie!
Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!
Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!


Blog nr 14
(6 grudnia 2021 roku)

Jak dobrze wiecie, od trzech miesięcy jestem zakochany w pewnej, ładnej i młodej polskiej siatkarce! Dzięki niej, mogłem sobie zapomnieć o mojej byłej dziewczynie, z którą byłem przez trzy lata i trzy miesiące czasu! Zresztą, to była moja pierwsza, zarazem licealna miłość! To były piękny okres w moim życiu! Przy mojej "byłej" czułem się jak w niebie! Dogadywaliśmy się, mieliśmy te same spojrzenie na świat, razem byliśmy przeciwni obecnej władzy w naszym kraju, siebie się szanowaliśmy, aż do dnia, który spodowodował nasz koniec! Dnia 11 maja nigdy nie zapomnę! Zaraz po maturach, zaproponowałem mojej byłej dziewczynie randkę (nawet chciałem jej obiecać, że w sierpniu zabiorę ją na mecz Legii Warszawa na stadion przy Łazienkowskiej)! Ona wzięła mnie na stronę i chciała ze mną porozmawiać! Podczas tej rozmowy oznajmiła, że nie może być ze mną dłużej z jednego powodu! Nie tyle, że wyczerpała się nasza miłość czy ma kogoś innego, a powód to... inna orientacja seksualna! Zszokowało mnie to, że przez ten czas mojego życia niczego sobie i normalna dziewczyna jest homoseksualistką i że jeszcze udawała związek, by ukrywać swoją inność! Uszanowałem to, ale nie mogłem z tym się pogodzić! Postanowiłem skończyć tą znajomość i rozpocząć życie od nowa! Dziewczyna była pod ręką, bo z sąsiedniej miejscowości! Ja z Legionowa, a ona z Chotomowa! Fajna i rozgadana dziewczyna była, a w dodatku chciała non stop... jeść! Gdyby była siatkarką jak moja ulubiona i ukochana siatkarka, to byłaby libero! Co ciekawe, dwa razy widziała "tą siatkarkę" na żywo, raz gdy razem były na dniach otwartych w siatkarskiej Legionovii Legionowo! Dzisiaj gdyby się moja "eks" dowiedziała o obecnej... miłości, by nie darowała tego oraz by ją zrugała! Oby nigdy się nie dowiedziała, ale jak się dowie, żeby uszanowała i... pogratulowała!
Na koniec tej części mego nietypowego bloga, piszę wprost: Moja była dziewczyna nie równa się oraz jest przeciwieństwem mojej ulubionej i ukochanej siatkarki!
Po związku z moją licealną miłością, na przełomie sierpnia i września stało się coś niesamowitego! Podczas Mistrzostw Europy siatkarek, urzekła mnie młoda, piękna i seksowna, 21-letnia siatkarka Reprezentacji Polski siatkarek! Od razu podbiła moje serce i moją duszę! Siatkarka z mojego miasta Legionowa (choć urodzona w Radomiu), prawie moja rówieśniczka (ona rocznik 2000, a ja rocznik 2001 i jedenaście różnicy między nami) i... mój ideał kobiety marzeń! Cudownie wyglądała i dobrze grała!

Ta siatkarka, która podbiła moje serce i moją duszę to... Zuzanna Górecka!
To właśnie Zuza pozwoliła mnie zapomnieć o mojej byłej dziewczynie o imieniu jak pierwsza żona Mieszka I i czeska księżniczka, czyli o dziewczynie o imieniu Dobrawa!
Zuza od razu mi się spodobała! Chciałem przy niej być na siatkarskim Euro 2021! Gdy nasze siatkarki grały z Bułgarią, zacząłem nagle krzyczeć: Zuza dawaj! Nie daj się! Zuza uderzaj! Zuza walcz! Tak jakbym dopingował swoją dziewczynę!
Bardzo mnie zaczęła chodzi mi po głowie oraz nie mogłem o niej zapomnieć oraz mi się śniła każdej nocy! I tak jest aż do dzisiaj!
Punktem zwrotnym stał się dzień 1 września 2021 roku! Gdy wraz z Zuzą opłakiwałem porażkę Reprezentacji Polski siatkarek w ćwierćfinale Euro 2021 z Turcją, stwierdziłem: Kocham Zuzannę Górecką! Jak ona płakała i mówiła o "wykrzesanym ogniu", chciałem przy niej być, przytulić ją, pocieszyć, a nawet pocałować oraz powiedzieć: Zuza, dla mnie wygrałaś te mistrzostwa! Zuza, dla mnie jesteś wszystkim i jeszcze będziesz wielka! Nie płacz, jestem przy Tobie, kochanie!
Tegoż dnia pod artykułem o Zuzannie, napisałem bardzo długi komentarz, gdzie ją broniłem przed hejtem, jej wyraziłem wsparcie oraz wyznałem jej... miłość! Naprawdę, od tego dnia jestem wielbicielem Zuzanny Góreckiej!
Aż do teraz nie przestałem czuć do Zuzanny! Wręcz więcej ludzi i znajomych dowiedziało się o nietypowym uczuciu! Choć spotkałem się z kpinami i żartami o mym szczerym i prawdziwym uczuciu do Góreckiej, nie przestaję dążyć za głosem sercem i duszy! Zuza wręcz we mnie "zamieszkała" i nie chce mnie opuścić! Serce drży i obraz jej mam, gdy słyszę gdzieś: "Zuzanna Górecka"!
Pod każdą relacją z meczu Grot Budowlanych Łódź oraz przy każdej transmisji Polsatu Sport z meczów "betek", mocno kibicuję Zuzannie, nawet moi koledzy żartują, że ja, student historii, sam tworzę historię, poprzez jej kibicowanie! Nie wstydzę się mego uczucia! Pod każdym artykułem zamieszczam po kilkanaście wypowiedzi o mej "siatkarskiej bogini", a pod relacjami z Budowlanych po nawet kilkaset wpisów, opiewający, wychwalający, motywyjących i wspierających miłośnie Zuzę! Jak ona gra, ja żyję i jej pragnę! Czuję się tak, gdybym był na meczu i blisko jej! Dla niej bym poświęcił wszystko, nawet kibicowanie mojej ulubionej drużynie, czyli CWKS Legia Warszawa!

W październiku, Zuza cierpiała z powodu bolących pleców! Bardzo ją dopingowałem, wspierał, cały świat oskarżałem o to wszystko! Dlaczego? Bo jestem zakochany w Góreckiej! Ależ bym chciał pomasować Zuzannie piękne plecy i jej ciało, które jest jak świętość! Ładna, zgrabna figura! Dwie piersi, miód malina! Jej piękna twarz oraz jej długie ciemne włosy, to istna magia! Bóg chyba mnie ją zesłał, by nie tylko robiła karierę siatkarki, ale też żebym był dla niej... dobrze wiecie, co nie! Tatuaże na rękach, nie przeszkadza mi to! Chciałbym kiedyś sobie zrobić tatuaż z motywami Legii Warszawa oraz... Zuzanny Góreckiej! Może ona kiedyś zrobi to samo, kto wie! Normalnie, dla mnie Zuzanna jest jak bogini, dla której bym zawsze hołdy oddawał!
Charakter Zuzanny Góreckiej to charakter, który oczekuję od dziewczyny, z którą chcę być! Twardo stąpa po ziemi, jest skromna, nie wywyższa się, jest pogodna, dzielnie walczy o swoje i nie ukrywa swoich emocji! Ja taki sam jestem! A żeby była moja, tylko moja!

Ja Zuzannę mógłby na rękach nosić przez całe życie! Nawet miałem sen, że Górecka jest... moją żoną i zostajemy nową parą prezydencką Rzeczypospolitej Polskiej! Zresztą, mam różne z Zuzą sny, a nawet erotyczne, gdy ona mi się naga śni!
Ja wobec Zuzanny Góreckiej mam jedno marzenie! 15 stycznia, w naszym Legionowie, w Arenie Legionowo będzie mecz przyjaźni Legionovia Legionowo-Grot Budowlani Łódź oraz mecz, gdzie Zuzanna jako legenda legionowskiej siatkówki i legionowianka w łódzkich barwach zagra! Ja akurat będę na trybunach naszej legionowskiej Areny, by dopingować Legionovię i... Zuzę! Fajnie byłoby zdobyć jej koszulkę meczową, autograf, zrobić selfie i zamienić parę słów z Zuzanną Górecką, face to face! Może to będzie szansa na początek... naszej relacji, zobaczymy! Ja bardzo wierzę, że to moje pragnienie spotkania Zuzy spełni się i mnie nic nie powstrzyma, nawet gdyby moi koledzy (którzy też będą na meczu) odradzali próby flirtowania z nią!

Na koniec tego wyjątkowego, mikołajkowego bloga, chcę napisać, że dla mnie, chłopaka i kibica polskiej siatkówki żeńskiej, siatkarka Zuzanna Górecka jest... moim życiem, żywiołem i pragnieniem!
Zuzanna już ma wpływ na moje życie! Zacząłem inaczej żyć, zapomniałem o swoich problemach i nie boję się wyrażać swych uczuć nawet do znanej młodej siatkarki!
Jak tak prędko Zuzy nie odpuszczę!
Chciałbym, żeby Zuzanna Górecka stała się... moją ukochaną dziewczyną!
Nieważne, nawet gdyby mieli twierdzić, że już zajęta i tym podobnie! Inni mają kasę, a ja mam dobre serce i charakter oraz dałbym z siebie wszystko dla miłości do Zuzanny Góreckiej!


Blog nr 15
(13 grudnia 2021 roku)

Sen I - poznanie

Skąd ta fraza? Dziś chcę podzielić się z wami opisem moich trzy autentycznych snów z moją ulubioną siatkarką! Zresztą ona mi się śni każdej nocy jak moja była dziewczyna, o której wam pisałem w poprzednim blogu, pt. "Spadło ze sportowego pióra (Blog nr 14). Blog specjalny" z dnia 6 grudnia 2021 roku, czyli tydzień temu! Ta siatkarka mi się śni bez przerwy od nocy z 31 sierpnia na 1 września 2021, jak ją pocieszałem, całą zapłakaną po porażce na Euro 2021 siatkarek, po meczu ćwierćfinałowym Polska-Turcja, które nasze przegrały 0:3 i mówiła "pięknie o wykrzesanym ogniu", który ostatecznie wykrzesał w moim sercu i mojej duszy!
Siatkarka, która mi się bez przerwy śni, to... Zuzanna Górecka!
Pierwszy sen, który wam opowiem, to moja wizja osobistego poznania mojej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarki, jaką jest właśnie Zuzanna Górecka!
Ja miałem sen (słynne "I have a dream...")! Jestem na meczu Legionovia Legionowo-Grot Budowlani Łódź! To jest u nas "mecz przyjaźni"! Ten mecz jest 15 stycznia 2022 roku (w rzeczywistości ten mecz właśnie w tym dniu ma zostać rozegrany w ramach 15. kolejki Tauron Ligi 2021/2022)! Idę na mecz, nie tylko po to, żeby zobaczyć legionowianki i "budowlane" w akcji! Idę też po to, żeby zobaczyć na żywo po raz pierwszy od chyba trzech lat... Zuzannę! Ja jeszcze pamiętam Zuzę z czasów gry w naszej Legionovii Legionowo! Raz ją widziałem na naszym Stadionie Miejskim w Legionowie, gdy ćwiczyła na bieżni i biegała sobie! Drugi raz w Arenie Legionowo, gdy byłem na meczu Legionovia-Energa Kalisz w Święto Niepodległości 2018 (nasze legionowianki, z Zuzą w składzie, wygrały wtedy 3:0), a ostatni raz wiosną 2019 roku, gdy wracałem z swoją byłą dziewczyną z liceum, a ona szła z koleżankami na trening! Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że 100 metrów od mojego bloku na Osiedlu Jagiellońska w Legionowie idzie przyszła gwiazda polskiej siatkówki oraz aktualna graczka Grot Budowlanych, legedna legionowskiej siatkówki, czyli Zuzanna Górecka!
Wracając do opisu snu, oglądam i kibicuję Legionovii i Budowlanym! Legionowskie siatkarki pokonują przyjaciółki spod znaku "betki" 3:0! W drużynie łodzianek wyróżnia się Zuza! Po meczu, idę do strefy kibiców, gdzie kibice mogą zamienić parę słów z naszym lub gościnnymi siatkarkami! Szczęście mnie spotyka, ponieważ udaje mi się porozmawiać się z... Zuzanną! Ona bez problemu daje mi autograf i robimy sobie parę zdjęć! Potem mówi do mnie:
-Czy skąś Cię nie kojarzę?
-Zuza, ja Ciebie widzę pierwszy raz od trzech lat, a to było już dawno! - jej odpowiadam.
-Ty jesteś z Legionowa? - zadaje mi pytanie.
-Tak, mieszkam akurat 500 metrów stąd, w blokach na os. Jagiellońska! - odpowiadam.
-To fajnie. A kiedyś byłeś w Łodzi? - pyta mnie się Zuzanna Górecka.
-Byłem w Łodzi dwa razy! Ostatni raz chyba z dwa lata temu! Łódź mi się podoba! - jej mówię tą frazę o "łódzkich epizodach" mojego życia.
-Musisz przyjechać koniecznie do Łodzi! Zresztą, czy Ty przypadkiem nie jesteś Legionowiak, który tak chyba w Wirtualnej Polsce pisze o mnie "romantycznie"? - niespodziewanie mnie Zuza zaskakuje tym pytaniem.
-Zuza, przyznam się! Tak, to ja jestem ten Legionowiak! Wybacz za moje wszystkie wpisy o Tobie! Nie chciałem się skrzywdzić! Ja pisałem tak o Tobie, Zuza, ponieważ... mi się spodobałaś i coś poczułem do Ciebie! - wyjaśniam to Zuzannie, choć mi jest wstyd z powodu pisania pod nazwą Legionowiak!
-Spokojnie! Nic się nie stało! Zresztą, chciałam tego Legionowiaka poznać i mój rozum podpowiadał, że to będzie właśnie ten dzisiejszy mecz! Przyjmuję Twoje komentarze, wręcz mnie mobilizujesz do lepszej gry! - tego się nie spodziewałem po pięknej siatkarce z Legionowa (choć urodzonej w Radomie)!
-Bardzo mnie miło, że Cię mobilizuję! - mówię do Zuzy!
-Może byśmy się spotkali i nawiązali jakąś relację, nawet gdyby mieli pisać, że my jesteśmy parą! Parokrotnie pisałeś, że jesteś studentem historii i kibicem Legii Warszawa! Akurat tak się składa, że ja też kibicuję Legii i bardzo lubię historię! Zdradzę Ci, że mój chyba pradziadek był w okresie II RP działaczem Legii i jednocześnie piłsudczykiem! - zaskakuje mnie Zuzanna coraz bardziej!
-Łączy nas Legia! - mówię do niej!
-Nie tylko! Już nas łączy... miłość! - odpowiada Górecka.
-Może byśmy nawiązali jakąś relację i potem byśmy się spotykali! - mówię do niej.
-Oczwywiście, jestem na Facebooku i Instagramie! Przez Messengera śmiało pisz, ale o naszej znajomości ani mru mru, pamiętaj o tym! - Zuzanna Górecka mnie przekonała do nawiązania więzi!
Po tej rozmowie, każdy z nas poszedł w swoją stronę, jeszcze popatrzyłem na Zuzę!
Drugiego dnia, budzę, patrzę sobie w telefonie, wchodzę w Facebooka jak zawsze i patrzę: "Zuzanna Górecka dodała Cię do grona znajonych"! Nie chciałem w to wierzyć, że to ona, ta z którą dzień wcześniej rozmawiałem w Arenie Legionowo! To była prawda! Patrzę i Zuza wysłała wiadomość: Musimy uważać, bo już o nas wiedzą! Wchodzę potem w Wirtualną Polskę i widzę artykuł w WP Sportowy Bar: "Zuzanna Górecka ma chłopaka! Siatkarka i... historyk?" Patrzę, piszą o nas szczegółowo i zamieszczają zdjęcia! Na szczęście, nikt z grona znajonych się skapnął!
Tak wygląda mój sen o poznaniu Zuzanny Góreckiej!

Sen II - nadmorska przygoda

Drugi sen, który opiszę, dotyczy niespodziewanego spotkania Zuzanny Góreckiej podczas mojego wyjazdu wakacyjnego do... Krynicy Morskiej!
Wszyscy wiecie, co to za miejscowość Krynica Morska! "Nadmorska dzielnica Warszawy", ponieważ większość turystów stanowią turyści z Warszawy, okolic (w tym też z Legionowa) i z całego Mazowsza!
Ta malownicza miejscowość na Mierzei Wiślanej będzie miejscem drugiego snu, który opiszę wam!
Ja wraz ze swoimi znajonymi ze studiów historii wybraliśmy się do Krynicy Morskiej na tydzień czasu, by spędzić czas, skorzystać z Bałtyku i trochę zabawić się!
Trzeciego dnia pobytu, schodząc na plażę przed Hotelu Continental, widzę, że na parkingu stoi autokar... Grot Budowlanych Łódź! Przyjaciele do mnie:
-Kiedyś mówiłeś na pizzy o Budowlanych, pamiętasz!
-Pamiętam! - odpowiadam!
-Chyba tam gra twoja Górecka! - koledzy wiedzieli o tym, że moją ulubioną i ukochaną siatkarką jest Zuzanna Górecka!
-Nie myślicie chyba, że... Zuza jest tutaj! To dopiero byłaby historia! - odpowiadam.
-Zobaczymy! - wspólnie koledzy stwierdzili.
Na plaży nic się nie działo. Za to przełom stał się na molo i portem! Właśnie tam łażąć, widzimy, jak jest wykonywana fotografia zespołowa Grot Budowlanych Łódź! Z boku robię zdjęcie "budowlanych" i dostrzegam, że jest... ona! Ta jedyna i niepowtarzalna!
Mówię kolegom: "Poobserwujmy, co się dalej wydarzy"! I miałem rację! Budowlane się rozeszły, gdzie im się chciało! Nie tak od razu podeszłem do Zuzanny Góreckiej! Miałem plan, żeby porobić zdjęć z innymi Budowlanymi! Udało się mi zrobić selfie z libero Justyną Łysiak i Martyną Łazowską (druga po Zuzannie siatkarka, która mi się podoba i stanowi "miłosny plan B"! Koledzy do mnie: "Skoro Zuza jest na molo, to Twoja życiowa szansa"! Podchodzę do Zuzanny i mówiąc: Zuza! Ty tutaj! Ona do mnie: "Ty tu też, mój drogi "Legionowiaku"! Fajnie, że znów się spotkaliśmy! Może byśmy spędzili ze sobą sporo czasu! Co to za jedni, co z Tobą?"! Moi koledzy, co za problem ich zintegrować z Budowlanymi-mówię to do Zuzanny! "Nie ma problemu! Można nawet na plaży! Ja powiem trenerowi, że nasi chłopacy też są tutaj i chcielibyśmy ich zaprosić na różne formy, powiedzmy sportowe!" Mnie tym przekonała Zuzanna Górecka! Koledzy nagle zbystrzęli i stali jakby zamurowani! Można powiedzieć, że potem stało się piękne! Imprezy, plażowanie, wyjścia na miasto, nawet sparingi, istne marzenie! Przedostatniego dnia mojego pobytu w Krynicy Morskiej zaproponowałem Zuzannie Góreckiej... randkę! Byłem na tą okoliczność przygotowany, ona też! My cudownie wyglądaliśmy, szczególnie Zuza! Zabrałem ją do restauracji z widokiem na Krynicę Morską! Usiedliśmy, zjedliśmy i piliśmy wino! Przy okazji, sobie porozmawialiśmy, trochę też się pośmialiśmy! Nie zabrakło też emocji! Zuzanna, jak to kobieta, emocjonalnie przeżywałą tą randkę! Szczególnie, że to nasze pierwsze! Nagle Zuza mówi do mnie: "Bartłomiej (ja w rzeczywistości mam imię Bartłomiej, jakbyście nie wiedzieli"), coś Ci wyznam! Zakochałam się w Tobie!". Ja zrobiłem się upromieniony i szczęśliwy, że to Zuza wyznała mi miłość! Do niej też: Zuzanno, kocham Cię"! Potem poszliśmy na plażę o zachodzie Słońca i... pocałowaliśmy się bardzo! "Bądźmy ze sobą na zawsze"! Nie obchodził nas otoczenie i ludzie dookoła (moi koledzy, którzy ponoć w tym czasie imprezowali z innymi siatkarkami Grot Budowlanych), tylko my się liczyliśmy! Potem dołączyliśmy do imprezy, gdzie byli nasi i razem wyrzekliśmy: "Jesteśmy w sobie zakochani"! Najpierw nie wierzyli, że "ja i Zuza, historyk i siatkarka"! Nawet żartowały siatkarki: "A kiedyś Zuzia robi ślub?", a moi kompani: "Który z nas ma być świadkiem?".
Tak wyglądał mój piękny sen o niespodziance, którą było spotkanie Zuzanny Góreckiej podczas mojego letniego wypoczynku w Krynicy Morskiej!

Sen III - ślub

Ten ostatni, trzeci sen, który chcę wam opisać, to prawdopodobnie najpiękniejszy sen z Zuzanną Górecką, jaki w ogóle miałem! Śniło mi się to, jak ja i Zuza zostajemy sobie mężem i żoną!
W pewną lipcową sobotę 2026 roku, dochodzi do ślubu, którego nikt się z moich znajomych, nikt z siatkarek czy nikt z naszych rodzin by się nie spodziewał! Ja i Zuzanna będziemy ze sobą na zawsze, na dobre i na złe!
Ślub ma miejsce, zgodnie z jej wolą, w... Legionowie, w moim kościele parafialnym, gdzie przyjąłem chrzest i bierzmowanie!
Zuza bardziej jest związana z Legionowem niż z Radomiem, gdzie urodziła się w 2000 roku (to jest akurat prawdziwe stwierdzenie, a nie sen)!
Cały kościół zapełniony, wszyscy nasi znajomi (również trenerzy i koleżanki z reprezentacji), nasze rodziny, a nawet... grupa kibiców Legii Warszawa!
W kościele, wzruszeń i radości co nie miara! Ja i Zuza przyrzekamy sobie miłość, zakładamy sobie obrączki i od tej chwili jesteśmy mężem i żoną! Sama Zuza jest wzruszona, że ma kogoś, kto ją obroni i przy niej będzie na zawsze!
Po części kościelnej, wychodzimy przed kościół, odbieramy prezenty i gratulacje! A kibice Legii Warszawa śpiewają: "Zuza jak Legia, Górecka jak CWKS! Piękno i potęga itd..."!
Potem wielkie i huczne wesele! Niektórzy nawet chcą robić specjalnie wesele w Arenie Legionowo, skąd siatkarsko Zuzanna Górecka wyruszyła w świat! Wszystkiego nie będę opisywać, bo szkoda czasu, który nieubłagalnie ucieka! Krótko: jedzenie dobre, wódka płynie niczym Wisła, muzyka zarąbista, wszyscy się bawią, niektórzy chłopacy uwodzą siatkarki i to oni chcą się żenić, oczepiny cudowne, zabawa do białego rana! Potem Wirtualna Polska pisze o ślubie pięknej polskiej siatkarki i komentarzy bez liku, głównie to są gratulacje lub "a to taki Legionowiak, żeby Górecką za żonę pojął"!

Ludzie, to tylko sny, a nie rzeczywistość! Czy się te moje piękny sny spełnią, kto wie, jak oczywiście los da szansę!


Blog nr 16

(17 grudnia 2021 roku)

Przedświąteczny okres i koniec 2021 roku w Legionowie i Łodzi!

W nietypowy sposób opiszę wam, jak przebiegą ostatnie dni przed okresem świąteczno-noworocznym w drużynie i u siatkarek zaprzyjaźnionych klubów Tauron Ligi, którymi są klub z mojego miasta, Legionovia Legionowo oraz klub, gdzie aktualnie gra moja "siatkarska bogini", czyli Grot Budowlani Łódź! Trochę dodam od siebie, ale i nutkę rzeczywistości w moim opisie, który będzie miał formę opowieści! Czas pisać przedostatniego bloga w powoli kończącym się 2021 roku! Więc do dzieła!
Okres przedświąteczny w siatkarskim "wielkim księstwie łódzko-legionowskim" przebiega bardzo spokojnie, choć jeszcze dużo pracy!
Wielka księżna łódzko-legionowska oraz "siatkarska Naczelna Wódź", Zuzanna Górecka zmusza nie tylko "budowlane", ale też i legionowianki do ostatniego "siatkarskiego czynu zbrojnego", by móc spokojnie witać kolejny rok swojej władzy, czyli 2022 rok! Zuza sama też będzie uczestniczyć w tej pracy, bo będzie pomagać Armii Łódzkiej (Oddziałom Budowlanym) zatrzymać zimowe natarcie sojuszniczek złowrogich ełkaesianek, czyli siatkarki z Wrocławia! Panny nach Breslau od dawna to najemniczki ŁKS-u Łódź i złowrogiej królowej ! Nie inaczej też jest z innymi sojuszniczkami tejże złej, ale niczego sobie samozwańczej królowej Łodzi, czyli z bydgoszczankami! Na radość Zuzanny i Wielkiego Księstwa, nasze najbliższe wroginie są w kryzysie, z którego wyjść nie mogą, a tym samym ełkaesianki tracą atuty na wiosenny rewanż w siatkarskiej bitwie o Łódź! Ich słabość to nasza siła!
Wrocław niedawno został najechany przez wielką Armię Legionowską (Legionovia Legionowo), złupiła siatkarski bastion stolicy Dolnego Śląska i pomściły okrutnie obronę Breslau przed siatkarską Naczelną Wódz w październiku! Wielka księżna Zuzanna z wielką radością przyjęła wiadomość o zdobyciu Wrocławia przez Legionovię! Nie można spoczywać na laurach, bo kolejne nieprzyjaciółki przed nami! Bydgoszczanki chcą zaburzyć spokój w stolicy naszego księstwa, czyli w Legionowie! Zresztą, nasze dzielne legionowianki zobaczą bydgoskie jeńce siatkarskie, jak Zuza wrocławskie! Coś w stylu, Legionowo zdobyło Wrocław i Zuzannie daje niewolnice, a moja "siatkarska bogini" w zamian daje nam bydgoskie niewolnice, które pojmała podczas potyczki z Bydgoszczą o fortecę Budowlani! Całe księstwo zobaczy bydgoszczanki i wrocławianki, które oddają razem siatkarski i należny hołd naszej "księżnej"! Łodzianki oraz Legionowianki kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa! Skoro chcemy rządzić siatkarską Polską i Zuza chce być "królową Polski", trzeba pokonywać każdego i najeżdżać oraz bezlitośnie łupić siatkarskie pola bity i miasta!
Legionovia Legionowo szybko rozprawi się z Bydgoszczą, a Grot Budowlani Łódź upokorzy Wrocław! Zwycięstwa muszą być nasze, łódzko-legionowskie!
Potem, aż do 8 stycznia 2022 roku, panuje święte "siatkarskie zawieszenie broni" w podbojach siatkarskiego "wielkiego księstwa łódzko-legionowskiego"! Dopiero na 8 stycznia, wielka księżna Zuzanna Górecka wyznaczyła datę rozpoczęcia na nowo walk o siatkarską Polskę! Zaś już 15 stycznia, Zuza osobiście przyjedzie do Legionowa, by obserwować i uczestniczyć w wielkich manewrach Armii Łódzko-Legionowskiej oraz ustalić ostateczną taktykę na zdobycie wiosną Łodzi z plugawych ełkaesiach rąk! Ja też będę uczestniczyć jako kibic i obserwator w meczu Legionovia-Grot Budowlani! Właśnie ten czas to będzie okazja, by po raz pierwszy spróbować, zobaczyć na własne oczy i co ważne, nawet porozmawiać osobiście z Zuzanną Górecką! Spotkać się z siatkarką, o której bardzo marzę, śnię, myślę i czuję! To dopiero będzie istne spotkanie mojego życia! Daj Boże, żeby to spełniło się i stało się faktem! Można stwierdzić, że to jest miesiąc odpoczynku, a potem przygotowań do tego dnia, do tego spotkania, do bycia sam na sam z moją ulubioną i ukochaną siatkarką!

Niespodziewany prezent!

Drodzy, po półtora miesiąca przygotowań i przemyśleń, jak wzbogacić moje wielkie i gorące kibicowanie mojej "siatkarskiej bogini" Zuzannie Góreckiej, postanowiłem... przerobić tekst hymnu drugiego po Legii klubu, który lubię! Mowa o przeróbce tekstu hymnu Pogoni Szczecin "My Portowcy" na hymn nieoficjalnego Legijnego Fanklubu Zuzanny Góreckiej o nazwie "Ja Legionista"! Poczytajcie sobie, nawet sobie na YouTube puście podkład hymnu Pogoni Szczecin i zobaczycie, jak to brzmi! A więc:

"Ja Legionista"!


Ja Legionista, ja zakochany w Góreckiej,

legionowska biało-czerwono-niebieska krew.
W moim sercu zawsze Zuzanna jest;
Zuzanna Górecka!

Ja Legionista, ja zakochany w Góreckiej,
Nasz charakter i zwycięstwo siłą jest.
Legionowa piękna córa i Legionovii legenda;
Zuzanna Górecka!


Ja Legionista, ja zakochany w Góreckiej,

dwa-zero-zero-zero
jej życia to początek jest;
Zuzanna Górecka!

Ja Legionista, ja zakochany w Góreckiej,

z Zuzanną na dobre i na złe,
kocham ją ponad wszystko
mój ideał, moja miłość, moja ulubiona oraz
piękna dziewczyna i siatkarka jest;
Zuzanna Górecka!


Blog nr 17
(29 grudnia 2021 roku)

1. Moje sportowe plany na 2022 rok:
-dalej interesować się polskim i światowym sportem;
-dalej kibicować ulubionym sportowcom i drużynom;
-dalej rozwijać swoje sportowe zainteresowania;
-wybrać chociaż raz i po raz pierwszy od 2 lat na domowy mecz Legii Warszawa;
-nawet po raz pierwszy w życiu wybrać się na mecz piłkarskiej Reprezentacji Polski;
-wrócić po przerwie pandemicznej na siłownię i znów uprawiać rekreacyjnie sport.

2. Moje plany wobec siatkarki Zuzanny Góreckiej na rok 2022:
-zobaczyć ją na żywo;
-wybrać się na mecz Legionovia Legionowo-Grot Budowlani Łódź;
-zdobyć od Zuzy autograf i nawet z nią porozmawiać, choćby przez krótką chwilę;
-znaleźć i nawiązać z Zuzą kontakt przez media społecznościowe;
-wybrać chociaż raz na mecz Reprezentacji Polski siatkarek;
-nawet pojechać do Łodzi na mecz Grot Budowlanych i żeby osobiście kibicować mojej ulubionej i ukochanej "siatkarskiej bogini", Zuzannie Góreckiej.

3. Życzenia noworoczne:
Drodzy, chciałbym Wam na Nowy 2022 Rok życzyć sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym, szczęścia, dużo pieniędzy, osiągnięcia sobie założonych celów, dla samotnych powodzenia w miłości, spełnienia marzeń i co ważne zdrowia! Szczepcie się i zatrzymajmy razem wirusa COVID-19! Życzmy sobie też, żeby pandemia koronawirusa, która trapi Polskę, Europę i cały świat się w końcu skończyła!
Również życzę Wam wielu niezapomnianych sportowych radości i emocji!
Szczęśliwego Nowego Roku 2022 życzy Legionowiak!

Jestem z niej dumny jako siatkarki i jako dziewczyny!
Bardzo ją lubię, wręcz kocham!
Jestem gotów oddać za nią swoje życie!
Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!
Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!

P.S. Ten blog nie ma celu obrażania i hejtowania Zuzanny Góreckiej; tylko jedynie ukazuje moje szczere i prawdziwe uczucie do niej jako siatkarki i jako dziewczyny!

Kolejny odcinek bloga, pt. "Spadło ze sportowego pióra (Blog nr 18)" w nieodległej przyszłości! Za to już w pierwszych dniach stycznia 2022 roku!


Legionowiak,
kibic Legii Warszawa, Legionovii Legionowo, Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, Wisły Płock, Pogoni Szczecin, Warty Poznań, Górnika Łęczna, Widzewa Łódź;
kibic oraz obserwator polskiego i światowego sportu;
wielki fan Zuzanny Góreckiej (siatkarki Reprezentacji Polski, aktualnej zawodniczki Grot Budowlanych Łódź, od zawsze związanej z Legionowem)!

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.