Spadło ze sportowego pióra (Blog nr 20)

autor: Legionowiak 3.0 | 2022-01-17, 10:01 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Dziś poniedziałek, 17 stycznia 2022 roku. Dziś piszę swego kolejnego bloga, bo co tydzień chcę pisać swe przemyślenia w blogu, nie tylko dodając komentarze oraz lubiąc lub nie lubiąc innych komentatorów. Bloga czas zacząć! Ten blog będzie dziś, jak zwykle, o mej ulubionej (wręcz ukochanej) siatkarce!


Jakże silne jest siatkarskie "wielkie księstwo łódzko-legionowskie"!

Dziś w swym blogu opowiem wam, jak wczoraj przebiegał mecz przyjaźni Legionovia Legionowo-Grot Budowlani Łódź! Sam byłem na tym pięknym pojedynku, gdzie mogłem zobaczyć na żywo drużynę z mojego miasta, czyli Legionovia oraz drużynę Grota Budowlanych, gdzie aktualnie gra moja ulubiona siatkarka! To były piękne i niezapomniane chwile! Ja chyba tego meczu nie zapomnę do końca mojego życia! Więc przystępuję do pisania mojej osobistej i opartej na faktach relacji z łódzko-legionowskiego pojedynku!

Godzina 18:30, niedzielny wieczór, dzień 16 stycznia 2022 roku! Wchodzę do Areny Legionowo, bilety do kontroli, sprawdzone, wchodzę na trybunę i zajmuję swoje miejsce! Trzy selfie na pamiątkę już zrobione, bo potem będzie za późno!
Patrzę i rozgrzewają się legionowianki i Budowlane! Może stwierdzić, że prawie razem szykowały się do meczu! Pierwsze zdjęcia się robią! I jest, jest, jest! Mój wzrok skradła moja ulubiona (wręcz ukochana) siatkarka Zuzanna Górecka! Była okazja, więc skorzystałem, popatrzyłem sobie, jak Zuzanka się rozgrzewa i rozciąga! Aż chciałoby się wejść na parkiet i krzyknąć: "Zuza, pomogę Ci w rozgrzewce! Sam nieraz gram w siatkówkę i co nie co mogę Tobie nawet doradzić"!
Mija godz. 19. Czas na mecz! Powitanie drużyn, siatkarek, trenerów i sędziów! Czego można chcież więcej! Wrzawa w Arenie Legionowo jak na Stadionie Legii Warszawa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego (pot. jak na Legii)! Pierwsza szóstka Legionovii na parkiecie, również pierwsza szóstka Grot Budowlanych, Zuza też jest! Jacyś panowie siedzieli za mną i mówią: "A ten młody, co siedzi przed nami, to chyba w tej no, wiesz, Góreckiej chyba zakochany, bo tak ją przeżywa jak naszą Legionovię"!
Zaczynamy! Pierwszy set to istna demolka w wykonaniu naszych przyjaciółek z Grot Budowlanych! Nasze nie miały nic do powiedzenia, bo za dużo boiskowego chaosu i niepewności w akcjach! Niestety, jak popełniasz błędy, to nic nie osiągasz! Legionovia przegrała pierwszego seta 13:25!
Do drugiego seta podchodziłem z dwiema nadziejami: że Legionovia jeszcze wróci do meczu i że zobaczę Zuzankę z bliska i porobię dużo zdjęć z nią! Dobrze grała moja ulubiona, a to Budowlane teraz popełniały proste błędy, które nasze legionowianki to wykorzystały! Drugiego seta Legionovia wygrała 25:16 i wynik meczu brzmiał 1:1!
Trzeci set to istne deja vu pierwszego seta! Znów Novia chaotycznie, dziwnie grała i popełniała proste błędy! Grot Budowlane bez litości wykorszystywały każdą słabość naszej drużyny! Trzeci set to był koncert innej lubianej przeze mnie siatkarki, czyli Martyny Łazowskiej! Wymiatała na zagrywce, że jej zrobiłem raz zdjęcie! Parę zdjęć zrobiłem, gdzie razem były Martyna i moja Zuza! Dwie ulubione siatkarki, ale moje serce bije dla Zuzy, nie dla "Łazy", jeszcze! Ta partia spod osoby Łazowskiej skończyło się zwycięstwem Grot Budowlanych Łódź 25:16 i było dla nich 2:1!
Po trzecim secie przesiadłem się z sektora Legionovii i usiadłem w... sektorze Grot Budowlanych! Jaki sektor, skoro delegacja przyjaciółek składała się tylko z pięciu osób, pięciu panów! Mnie przyjęli jako swojego, i tak dopinogowałem Legionovię! Nawet przeszła myśl, żeby zapłacić 100 zł Fanklubowi Grot Budowlanych Łódź, żeby zaintonowali chociaż "Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka" i że pomożecie dotrzeć jakoś do niej!
Czwarta i piąta partia to była okazja zobaczyć Budowlane od kuchni! Znów Zuzanka walczyła jak lwica! Ten set to już była prawdziwa siatkówka! Punkt za punkt, świetne akcje zaprzyjaźnionych drużyn! Novia i Grot dobrze grały, nie ma o co się przyczepić! Legionowianki dobrze, Budowlane dobrze i... moja siatkarska bogini też dobrze! Ta partia skończyła się wygraną Legionovii Legionowo 25:20 i trzeba było czekać na tie-break!
Piąta partia niezwykłego meczu zaczęła od dobrej gry Grot Budowlanych i siatkarskiej aktywności mojej ulubionej siatkarki Zuzanny Góreckiej! Dzięki niej, nie tylko Budowlane prowadziły 8:7, ale też zmobilizowała legionowianki do walki i wiary w zwycięstwo! Od tej chwili, tylko Novia istniała, a Budowlane szły krok w krok za nami! Śmiech w Arenie Legionowie wywołało to, jak Martyna Łazowska przez przypadek podbiła piłkę i trafiła w... swojego trenera, kolegę Głuszaka! "Buhahahaha", sam się roześmiałem! Zuza też uśmiechnęła na to, co zrobiła jej młoda rywalka w wyścigu o moje serce!
Koniec końców, Legionovia Legionowo pokonała w meczu przyjaźni Grot Budowlani Łódź 3:2!
Po meczu poczekałem chwilę, chciałem zobaczyć, jak się zachowają się siatkarki Budowlanych! Dobrze, że tak zrobiłem i zostałem parę minut dłużej! Budowlane, jak to drużyna, podeszły do kibiców i podziękowały za doping! Pięciu panów rozpoczęły mówienie i mobilizowanie dziewczyn, żeby się nie załamywały, że było blisko i że trzeba wziąć się w garść oraz że trzeba wygrać następny mecz, który może być istotny w kwestii następnych ważnych kolejek Tauron Ligi 2021/2022!
Łazowska, Fedusio, Łysiak i Kędziora patrzyły w tym czasie, co panowie kibice mówili, w ich stronę, a Zuzanna Górecka... patrzyła na mnie! Naprawdę, Zuza patrzyła na mnie i uśmiechnęła się! Na siebie patrzyliśmy głęboko, szczerze i prawdziwie! W tej chwili nic się nie liczyło, że Zuza i jej piękny wzrok! To trwało, licząc, ponad minutę! Nawet moja była dziewczyna przez trzy lata związku nie patrzyła tak na mnie, jak moja "siatkarska bogini"! Potem jeszcze Zuzanka mi pomachała, jej też pomachałem i wykonała bardzo tajemniczy znak! Wyciągnęła rękę i pokazała palcem u dłoni... serce! Nie tam, że herb Grot Budowlanych, skoro parę razy całowała herb Legionovii i herb Legionowa! Czyżby Zuzanna Górecka chciała mi coś przekazać? Z powodu reżimu sanitarnego, niemożliwe stało się zdobycie autografu i nawet zamienienie paru słów z Zuzanką! Jeszcze wierzę, że jeszcze taka okazja się nadarzy, i to szybko!
Warto było iść na ten mecz! Niezapomniane siatkarskie emocje, dobra gra siatkarek i moja ulubiona (wręcz ukochana) siatkarska bogini, która znów zachwyciła swoją urodą, grą i... chwilą naszego kontaktu! To będę pamiętał do końca swojego życia!

Novia dawaj!
Budowlane dawajcie!
Zuza dawaj!
Niech żyje siatkarskie "Wielkie Księstwo Łódzko-Legionowskiego"!
Niech żyje siatkarska "Wielkie Księżna Łódzko-Legionowska i Naczelna Wódz", Zuzanna Górecka!

Jestem z niej dumny jako siatkarki i jako dziewczyny!
Bardzo ją lubię, wręcz kocham!
Jestem gotów oddać za nią swoje życie!
Będę bronił Zuzanny Góreckiej jak niepodległości Rzeczypospolitej!
Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Zuzanno Górecka!

P.S. Ten blog nie ma celu obrażania i hejtowania Zuzanny Góreckiej; tylko jedynie ukazuje moje szczere i prawdziwe uczucie do niej jako siatkarki i jako dziewczyny!


Kolejny odcinek bloga, pt. "Spadło ze sportowego pióra (Blog nr 21)" w nieodległej przyszłości!


Legionowiak,
kibic Legii Warszawa, Legionovii Legionowo, Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, Wisły Płock, Pogoni Szczecin, Warty Poznań, Górnika Łęczna, Widzewa Łódź;
kibic oraz obserwator polskiego i światowego sportu;
wielki fan Zuzanny Góreckiej (siatkarki Reprezentacji Polski, aktualnej zawodniczki Grot Budowlanych Łódź, od zawsze związanej z Legionowem)!

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.