• Bażant zastąpił pawia

    Źle się dzieje z kobiecym tenisem skoro tygrysica Szarapowa daje się rozszarpać bażantowi królewskiemu Wice. Rosjanka była tym razem milutka i łagodna jak kot perski, zgubiła swoją wojowniczą naturę i z podziwu godną konsekwencją przyjmowała razy. W ten oto sposób bażant królewski zluzował na fotelu (…)

    Więcej

  • Gwizdy i jęki, czas na finał męki

    Przed nami najgłośniejszy finał w historii Wielkiego Szlema. Masza i Wika poczęstują nas potężną dawką decybeli, a czy pozwolą nam się delektować pięknym tenisem? Jedno jest pewne, kangury będą jutro biedne. Trzymam kciuki za Szarapową, bo nie chcę żyć w świecie, w którym na fotelu liderki największą (…)

    Więcej