Gary Havelock - wrocławski sen na jawie

autor: ziemo86 | 2019-02-28, 20:10 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Nie trzeba być przez wiele lat na topie, żeby przejść do historii żużla. 29 sierpnia 1992 roku na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu niespełna dwudziestoczteroletni Gary Havelock sięgnął po złoty medal indywidualnych mistrzostw świata, a w kolejnych sezonach do tego wielkiego osiągnięcia nawet się nie zbliżył.

Robert Gary Havelock, bo tak brzmi jego pełne imię i nazwisko, ścigać się na poważnie zaczął w 1985 roku w barwach Middlesbrough Tigers. Jego ojciec, Brian, na początku lat osiemdziesiątych zakończył żużlową karierę, by móc skupić się na szlifowaniu talentu syna. Pierwszy znaczący sukces na arenie międzynarodowej Brytyjczyk odniósł w sezonie 1987, gdy na owalu w Zielonej Górze został najlepszym juniorem globu. Srebro przypadło wówczas Piotrowi Świstowi, a brązowy krążek zdobył Sean Wilson.

– Marzyłem o zostaniu indywidualnym mistrzem świata odkąd skończyłem trzy lata. Myślałem, że jeśli kiedykolwiek tego dokonam, to będę robił na torze backflipy. Moment, w którym mi się to udało był jednak jak sen. Targało mną mnóstwo emocji. Czułem radość i ulgę jednocześnie. W pewnym momencie z tego wszystkiego nie wiedziałem, gdzie jestem. Na wideo z tamtych zawodów widać jak zsiadam z motocykla i zataczam się jakbym był pijany. Coś niesamowitego.

Czytaj dalej...

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj: