Ślizgiem w prawo...pierwszy samodzielny wymarsz na mecz

autor: użytkownik usunął konto | 2013-12-16, 20:33 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Jakoś 8 lat miałem jak my się ejbrami szpikli ,że pójdziemy w niedzielę na szlakę , bez starszych. Długo matka nie chciała sie zgodzić, ale ojciec powiedział ,że też się wybiera i ,że bedzie na mnie szpycować. Poparła go reszta famuły , a matka naiwna myślała,że to sie w tłumie wiary tak da.
Przyszła niedziela zapowiadał sie ekstra mecz , bo do Leszna miały przyjechać Zgrzeblarki. Jako że święto, matka ubrała mnie w anzug od pierwszej komuni, na głowie zrobiła mi ze włosów fale wuduszając je gwoździem, dała bejmy i przykazała... gzubku ino się nie uślumprej. Na szlake mieli iść jo, Walek , Marych i Biniu. Jako ,że mieszkali my na hubach umówili my się kole Akwawitu.  Miałem rajzefiber, więc poszedłem ździebko wcześniej. Po drodze wstąpiłaem do kolonialki i kupiłem se tytke fefermyncków, bo akurat miałem na nie smake. Jak doszedłem do Akwawitu komple już czekali.  Jak na mnie śpyknyli na moje lumpy, to zaroz zaczyni się chichrać, że jestem wypindaczony jak do ośpic, ale akurat bariery zamknęli bo do Leszna przyjechała bana zez Zielonej Góry i cała nasza uwaga była na to zwrócona. Po namyśle stwierdzili my ,że idymy na szagę , bo po co się z kargulami szpikac tuż przed meczem. Doszli my do stadionu a tam wiary ,że kluka nie można wcisnąć. Biniu stanął w kolejce po bilety, a my poszli kupić oranżadę i po sznece z glancem . Walek kupił se jeszcze dodatkowo tytkę klemów , ale że był nyrol to się nie podzielił. Weszli my na trybuny, a że my pamperki byli, to chcielimy cupnuć jak najniżej żeby być blisko toru i lepiej widzeć. Na pierwszej ławce nikt nie siadał to my cupnyli na drugiej, ale że wiary było coraz więcej to mieli my pecha, bo siadła przed nami tako para z bambryjewa. Ona klofta jak  diabli. Ajsbajny to miała takie ,że klękajcie narody. On  był jak szczupok, kalafę mioł jak redyska ,bindke pod szyją i glazejki na rękach. Wynieśli my się stamtąd i przycupneli na przejściu.  Mecz się zaczął. A, że siedzieli my na wejściu w wiraż, a na torze była autentyczna czarna szlaka, to po czterch biegach byli my uślumprani jak Wincynty Pstrowski po szychcie na kopalni. Biniu zgubił ołówek ,to nie mogli my grygolić w programch , ale komu by się chciało jak takie rzeczy działy sie na torze. Niektóra wiara był pocieszna . Jeden taki nabąbany jak motorniczy w bimbie, to przyloz na mecz zez kotym. Ubzdurało mu sie ,że jak myszy zobaczą kota to się zlękną. A co sie mieli zleknąc jak w ece mieli Gomółkę... czyli z góry mieli poparcie tow. Wisława ( nie wazne że Pierwszy sie pisał przez "u") mecz był zacięty , ale na szczęście wygrany. A co się działo po. Jak ta wiara wszystko razem gruchnyła zez stadionu . Szkioły nie dawały rady kierować ruchem. No ale jakoś dotośtołym się do domu. Matka jak mnie zobaczyła kozała zostać w antrejce postawiła na kiście miskę a na ryczce wymborek z wodą  i bryncząc najpierw mnie umyła. Obiad był gotowy , bo z kuchni ulatniał się zapach ślepych rybów z myrdyrdum i gziki. Ledwo siadłem do stołu do domu wtórlał sie ojciec. Był lekko nałojony tak ,że tylko uzbzybzoł sobie sztrojfelek zwyczajny i poszedł na garę. Na drugi dzień w budzie wszyscy my byli Walińskimi, Jąderami ino szuszwol Józio musiał być kimś z Zielonej , bo jego wuja tam jeździł
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Zapora H.D.

Jak to zwykle na Wembley bywało... poza jednym wyskokiem Rembasa zawsze na tym torze nasi mieli "czołowe" miejsca.... zresztą z drużynówką było podobnie...Tor Wembley nie tolerował orbiciarzy...każde odejście od krawężnika to była strata miejsca

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Nie wiem mili, drodzy , kochani czy to zauważyliście, ale 3 tygodnie temu na TVP SPORT puścili po południu Finał IMŚ z Wembley 1975. Nasi z Zenkiem, Edkiem, Heniem i Markiem nie odegrali żadnej roli....

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Nie wiem mili, drodzy , kochani czy to zauważyliście, ale 3 tygodnie temu na TVP SPORT puścili po południu Finał IMŚ z Wembley 1975. Nasi z Zenkiem, Edkiem, Heniem i Markiem nie odegrali żadnej roli. Może zapodają coś jeszcze?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 19 grudnia 2013 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Zapora H.D.

dzięki, ale "martwię" sie żeby mi za niedługo tylko wspomnienia nie pozostały;))))))))), a propos tego pierwszego meczu,... to mimo róznych animozji (które są poza mną)między Lesznem i Zieloną zawsze bedę miał sentyment do Falubazu bo to jak z każdym pierwszym razem;))))))))))))))))))))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Panie Kolego. Wielki szacun, za ten, jak i pozostałe blogi, które (niestety)dopiero dzisiaj przeczytałem. Przyznać muszę, że wszystkie przeczytałem jednym duszkiem i z "wypiekami" na policzkach. Dla czego?...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Na zawsze Falubaz

Panie Kolego.
Wielki szacun, za ten, jak i pozostałe blogi, które (niestety)dopiero dzisiaj przeczytałem. Przyznać muszę, że wszystkie przeczytałem jednym duszkiem i z "wypiekami" na policzkach. Dla czego? Ano dla tego, że dawno, czegoś tak mądrego i zarazem fajnego, z dozą humoru i wspaniałymi wspomnieniami z dawnych lat nie znalazłem nigdzie indziej.
Ja, jako Kibic starzy wiekowo, ale nie z tak bogatym bagażem wspomnień mogę się tylko cichutko wczytywać w takie teksty.
Nie wypada mi zabierać głosu w tematach Waszych
(Starych Kibiców) wspomnień, spostrzeżeń, czy tez sugestii.
Jest kilka osób które chętnie czytam na tym forum.
Dzisiaj dołączyłeś do nich również Ty.
p.s.
ś.p. Jan Ciszewski, (pamiętam wówczas jako 7-latek), kiedy ogłosił (oglądałem to w TVP na żywo), że Szczakiel został IMŚ, mój ś.p. Tato złamał palce u prawej stopy, po kopnięciu od dołu w blat stołu.
Pozdrawiam serdecznie i namawiam do kolejnych takich superowych blogów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

ostatnia odpowiedź: 18 grudnia 2013 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Margit

Dla nas, którzy chodzimy na żużel wiadomo, że nic nie jest w stanie zastąpić emocji i atmosfery jakie są na stadionie, ale młodzież zaczyna to traktować trochę inaczej. Już nawet zabawy podwórkowe niedługo odejdą do lamusa. Ale to właśnie postęp technologiczny i mnogość mediów, doprowadziły do tego ,że wszyscy stajemy się wygodni, bo mamy wszystko na wyciągnięcie ręki , bez wychodzenia z domu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Dawniej transmisja z żużlu to był ewenement tak to prawda. ale czy transmisja w tv jest wstanie zastąpić autentyczne przeżycie zawodów na stadionie, zapach metanolu, czy jedność tysięcy ludzi w jednym...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Zapora H.D.

Dawniej transmisja z żużlu to był ewenement


tak to prawda. ale czy transmisja w tv jest wstanie zastąpić autentyczne przeżycie zawodów na stadionie, zapach metanolu, czy jedność tysięcy ludzi w jednym miejscu. Na pewno nie. To ze ni chodzimy na mecze to jest fakt socjologiczny związany nie tylko ze sportem...to między innymi casus tego że w ogóle choć żyjemy wśród ludzi , to tak naprawdę żyjemy obok nich

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Czasy zmieniły się diametralnie. Dawniej transmisja z żużlu to był ewenement. Nie było tylu transmisji w mediach , nie było internetu i przede wszystkim innych ciekawych rozrywek.... Jednym słowem była...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Margit

Czasy zmieniły się diametralnie. Dawniej transmisja z żużlu to był ewenement. Nie było tylu transmisji w mediach , nie było internetu i przede wszystkim innych ciekawych rozrywek.... Jednym słowem była bida z nędzą, to ludziska "walili" na stadiony. Mówili wtedy "z baku laku , dobry i kit" :). Ale faktycznie zawsze mecz w niedziele w mieście "żużlowym" , to było święto :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Bo kiedyś to ludzie chodzili na żużel, a dzisiaj 15 tyś i wszyscy cieszą się jak murzyn blaszką. Finały IMP , Złote Kaski, Memoriały Smoczyka...a zawody rango MŚ to były dziesiątki tysięcy ( komplety)...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Zapora H.D.

Bo kiedyś to ludzie chodzili na żużel, a dzisiaj 15 tyś i wszyscy cieszą się jak murzyn blaszką. Finały IMP , Złote Kaski, Memoriały Smoczyka...a zawody rango MŚ to były dziesiątki tysięcy ( komplety) na Śląskim. Jakie żużlowe zawody dzisiaj są wstanie wypełnić Stadion Śląski , który ma i tak o połowę mniejszą pojemność jak 40 lat temu?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Brawo. W tak prosty i zarazem fajny sposób, można kultywować pamięć o naszych pionierskich doświadczeniach związanych ze szlaką. Pierwszy raz samodzielnie z kumplami, byłem na I-szym Kryterium Asów. Stadion...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Brawo. W tak prosty i zarazem fajny sposób, można kultywować pamięć o naszych pionierskich doświadczeniach związanych ze szlaką. Pierwszy raz samodzielnie z kumplami, byłem na I-szym Kryterium Asów. Stadion pękał w szwach. Ludzie zajęli wszystkie ławki od góry do dołu, wszystkie schodki między sektorami i każde drzewo bez wyjątku. Kibice wisieli na reklamach i nawet na starej tablicy wyników. Nigdy później nie doświadczyłem takiego ścisku, nawet na zawodach GP. Pamiętam, że oglądając ostatni bieg w którym Marek Ziarnik wygrał przed Bolkiem Prochem i zaklepał sobie tym samym zwycięstwo w zawodach, toruńscy kibice ostro bluzgali na polonistów zamykających w 1-szym łuku Janka Ząbika. To był więc tez mój pierwszy raz, gdy dotknąłem szowinizmu, który trawił mnie z różnym natężeniem przez jakiś czas. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

ostatnia odpowiedź: 18 grudnia 2013 [4 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Zapora H.D.

Kontynuator to nie...Jak już to tylko marna jego podróba, ...ale zeby było śmieszniej Marych był rodowitym Krakusem tyle, że za młodu wylądował na Łazarzu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Kiedyś były blubry starego Marycha, ale widzę że ma kontynuatora. Tylko myślałem, że to Poznańska gwara.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
greggor

szkoda, że tak późno znalazłem tego bloga... ale nadrobię. Jak dla mnie to nawet jak cały żużel padnie, to póki Leszno z ZG będą jeździć będzie fajnie....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.