Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • Kamileki napisał/a komentarz do Rafael Nadal pomaga usuwać skutki powodzi na Majorce. Pomoc zaoferował Roger Federer

    Pewnie, że interes się kręci. Rafa reklamuje najnowszy model kaloszy i miotły. Empatia i ludzka wrażliwość nie ma tu nic do rzeczy.

  • Kamileki lubi Komentarz

    W niedzielę może dojść do absurdu : może dojść do TRZECIEGO meczu Polska - Serbia.
    Tak kretyński jest ten regulamin wysmażony przez FIVB specjalnie na ten turniej , specjalnie po to, by dogodzić gospodarzom (Włochom).
    Teoretycznie dopuszczał on nawet cztery mecze z tą samą drużyna - gdyby w 1. rundzie umieścili nas i Serbię w jednej grupie...

  • Kamileki lubi Komentarz

    Pięć finałów mistrzostw świata z rzędu
    I cztery olimpijskie....
    Nikt tego nie powtórzy

  • Kamileki napisał/a komentarz do MŚ 2018: niesamowity wyczyn Brazylijczyków! To ich piąty z rzędu finał

    Pisałem po meczu z Rosją, że od 2002 roku Brazylia grała we wszystkich najważniejszych finałach siatkarskich. Teraz zrobili kolejny... już 9 z rzędu! 16 lat absolutnej dominacji Canarinhos. Niby już nie mają takiej przewagi jak w latach "dwutysięcznych", ale wciąż osiągają wspaniałe wyniki. Trzeba było genialnego Stanleya i spółki, pokerowej zagrywki Alekno (ale też przecież ogromnej jakości w składzie Rosjan) i wspaniale grającej reprezentacji Polski aby jakimś cudem zatrzymać Brazylijczyków.

  • Kamileki napisał/a komentarz do MŚ 2018: wielki powrót Brazylijczyków! Rosjanie nie wykorzystali swojej szansy

    Brazylia od 2002 roku grała we WSZYSTKICH najważniejszych finałach jakie rozegrano w siatkówce: MŚ 2002, Olimpiada 2004, MŚ 2006, Olimpiada 2008, MŚ 2010, Olimpiada 2012, MŚ 2014, Olimpiada 2016. Nie wiem, nie oglądam od jakichś 10 lat regularnie siatkowej, ale wydaje mi się że te wyniki mówią same za siebie. Historia nie gra - wiadomo, ale system mają rewelacyjny. No bo wykonawcy już nie tej klasy co za czasów dream temu z Rezende "na ławce" trenerskiej , ale przecież robią te finały i nawet jeśli w ostatnich latach są już bardziej "srebrni" niż złoci to te wyniki nie są dziełem przypadku. Dziś mieli zostać połknięci przez Rosjan, a tymczasem to Canarinhos są znacznie bliżej kolejnego finału wielkiej imprezy. A Rosja.. a Rosja być może wciąż będzie czekała kolejne 4 lata na następną okazję. Ostatni raz MŚ wygrali jeszcze jako ZSRR w 1982 roku. Coś Ci Rosjanie mentalnie nie dają rady bo niby są zawsze faworytem, a gdyby nie wariackie zagrywki taktyczne Alekno to do dziś pod nazwą Rosja nie wygraliby ANI JEDNEJ dużej imprezy i ten triumf ZSRR w 1982 na MŚ (Olimpiadę po raz ostatni ZSRR wygrał w 1980) byłby ich ostatnim wielkim triumfem. Ciekawe prawda? Szczęście się jednak do nich w 2012 uśmiechnęło i po anormalnym finale zdobyli upragnione złoto po wielu latach posuchy.

  • Kamileki lubi Komentarz

    Ja to wszystko wiem! Dlatego nie mam żalu do niego, tylko tak zwyczajnie kibicowsko mi żal! Ostatnio obejrzałam ponownie mecz z Delpo. Zwłaszcza końcówki setów. Fenomenalne widowisko! Nawet na powtórkach. Lepsze niż walka z Djoko, choć i tam było na co popatrzeć. To, że aż tak dobrze z nim grał, również zasługuje na uznanie. Meczycha były w tym roku z jego udziałem!
    Nie ma takiego miasta Londyn... ;) ;) ;)

  • Kamileki lubi Komentarz

    Jeśli myślisz,że takiej muskulatury jaką ma Rafa nie można się dorobić na czysto,to może oznaczać tylko jedno - masz niewiele wspólnego z treningiem siłowym,a wiesz o nim pewnie jeszcze mniej.Rafa na początku był szczuplutki,ale w tym wieku suplementami i przede wszystkim zbilansowaną dietą masę mięśniową buduję się dość szybko bez aplikowania testosteronu z zewnątrz.Właściwie jak wiesz co robić na siłowni i trzymasz dobrą jakościowo michę,to suple też są zbędne;-)Rogerowi widocznie nie zależało na bickach ala Nadal,to też zapewne jego program treningowy i dieta nie były nastawione na przyrost masy.

  • Kamileki napisał/a komentarz do Rafael Nadal ma wrócić do gry w Paryżu. "Nie ma powodu, aby się spieszyć"

    Tylko nie zapominajmy, że Rafa wygrał wcześniej morderczą batalię z Delpo, a mimo to był w stanie dobrze grać z Djokovicem. Robił co mógł, a to że przegrał o włos ? No cóż, tak bywa w sporcie.
    Ten sezon jest genialny, też tak sądzę. Mało startów, ale jaka jakość - 5 wygranych, 2 półfinały i 2 ćwierćfinały, a dwie z tych czterech porażek nie do uniknięcia - przez urazy. Nic nie może sobie Nadal zarzucić - może tylko z Thiemem w Madrycie mógł zagrać nieco lepiej, ale ciężko aby dosłownie w każdym meczu grać swojego maksa.
    Nadal ma chyba jeszcze jakiś cel na ten rok i bardziej obstawiałbym ten Londyn. Jedynka? Zakończył w 2017 jako lider więc ewentualne drugie miejsce nie będzie jakąś porażką. Trochę tygodni jako nr 1 Rafa złapał więc w tym momencie nie myśli chyba o tym za bardzo. A Londyn? Latka lecą i okazji będzie coraz mniej. W miarę świeży przystąpi w tym roku i jeśli szczęście dopisze to może powalczy. Nadzieje jak zawsze są, ale nie nastawiam się za bardzo :)

  • Kamileki lubi Komentarz

    Myślę, że po tych dwóch fenomenalnych sezonach sam się o tym przekonał, że musi być ostrożny przy planowaniu terminarza, bo to daje efekt. Ja bym go nawet momentami do zaklętej Australii nie posyłała! Co do Paryża, to być może po cichu marzy jeszcze o tym Londynie albo to jest tylko utrzymanie szansy na liderowanie. Jedyny żal jaki mam w tym roku to Wimbel... Tak było blisko! Tak czy inaczej, powtórzę po raz kolejny, dla mnie to fenomenalny sezon Rafy.

  • Kamileki napisał/a komentarz do Roger Federerer rozważa występy na kortach ziemnych w przyszłym sezonie. "Do końca roku podejmę decyzję"

    Pokazówki to można robić i kilkanaście lat po karierze, a ktoś taki jak Roger może pykać i do 70-tki turnieje pokazowe :))
    Cegła nie musi, ale może wprowadzić Federera w meczowy rytm przed drugą częścią sezonu. Ale bez odpowiedniego przygotowania nie ma sensu na niej grać w tym wieku bo Wimbledon i US Open czekają i trzeba fizycznie być gotowym szczególnie na te dwa Szlemy. Kontuzji jak w 2017 Roger nie miał w tym sezonie i jeśli do końca pozostanie zdrowy to być może będzie w stanie być mocno świeży na 2019 rok co przy odpuszczeniu jakiegoś Miami może pozwolić mu "uzbierać" energię na te trzy turnieje na mączce i wciąż być gotowym w 100 % do rywalizacji w drugiej połowie roku. Ale to bardzo trudna decyzja i Szwajcar może więcej stracić niż zyskać. Nawet w dobrej formie na cegle Fed ma większą szansę na "piękną" porażkę aniżeli jakieś istotne zwycięstwo. No, chyba, że Nadala, Thiema i Djokovica "piorun by trafił" i odpadliby chwilowo z sezonu ceglastego :D

  • Kamileki napisał/a komentarz do Rafael Nadal ma wrócić do gry w Paryżu. "Nie ma powodu, aby się spieszyć"

    Mam nadzieję, że w kolejnych latach (czyli w końcowej fazie kariery) Rafa powieli plan startów z tego roku, a mianowicie: 4 Szlemy, Monte Carlo, Barcelona, Madryt i Rzym, Masters (jeśli się dostanie) i od biedy jakieś 2 turnieje ATP 1000 na hardzie - co by sobie potrenować przed US Open i w hali przed Mastersem:D
    Scenariusz w którym Nadal gra cały sezon na ukochanej cegle, a poza mączką występuje tylko w tych naprawdę ważnych turniejach (3 pozostałe Szlemy, impreza kończąca rok i dla rozgrzewki z 2 tysięczniki) wydaje mi się optymalny na najbliższe 2 lata. Potem jak już na karku będzie te 35-36 lat to być może trzeba będzie zredukować harmonogram jeszcze bardziej choć te 10 turniejów pasowałoby grać bo bez gry ciężko o regularność.

  • Kamileki napisał/a komentarz do Roger Federerer rozważa występy na kortach ziemnych w przyszłym sezonie. "Do końca roku podejmę decyzję"

    Kiedyś myślałem, że Fed jeśli już to zagra na cegle w swoim ostatnim sezonie (bardziej po to aby pożegnać się z publiką na tej nawierzchni), ale teraz wydaje mi się, że nie do końca tak musi być. W swoim ostatnim sezonie Roger raczej zagra w niewielu turniejach (tylko w swoich ulubionych) i stawiałbym że będzie to 2020 lub 2021 rok. Jeśli w przerwie pomiędzy 2018, a 2019 Fed uzna, że jeszcze da radę fizycznie wytrzymać trudy gry na cegle to może się zdecydować na grę. Jeśli tego nie zrobi w 2019 to już chyba nigdy. Bo zakładam, że Roger chce jednak prezentować pewien standard na mączce, a w 2020 będzie to mało prawdopodobne. A grać na cegle tylko dla samej gry? Szwajcar to przecież typ zwycięzcy i dla rozrywki może może występować w pokazówkach, ale nie w turniejach rankingowych. Przekonamy się jak będzie za kilka miesięcy. Jest parę czynników, które mogą Rogera do gry na cegle przekonać jak choćby słaba tegoroczna forma po powrocie po przerwie wiosennej czy chęć udowodnienia sobie (i innym), że można w tym wieku dobrze grać na każdej nawierzchni. Tzn. Szwajcar oczywiście niczego już udowadniać nie musi, ale powrót na cegłę byłby niełatwym wyzwaniem, a najwięksi sportowcy lubią takie wyzwania.

  • Kamileki napisał/a komentarz do US Open: Novak Djoković zrównał się z Petem Samprasem. Serb wszedł na podium klasyfikacji wszech czasów

    Napisałem prawie cały post i ..tym razem to moja wina bo zamknąłem okienko. Trudno. Trzeba odtworzyć wszystko od nowa...:)
    Zacznijmy od szans na przełamanie. Nadal w przeciągu całej kariery ma na cegle 66,7 % obronionych break pointów. Natomiast w Garrosie wskaźnik jest jeszcze wyższy i wynosi 70,4%. Popatrzmy teraz na szanse Feda w czterech czterosetowych, całkiem zaciętych "spotkaniach paryskich". 2005 rok: 6/12 (50 % skuteczności), 2006 rok: 3/10 (30% skuteczności), 2007 rok: 1/17 (5,9 % skuteczności) i 2011 rok: 5/15 (33 % skuteczności). Poza tym niechlubnym przypadkiem z 2007 kwestia wykorzystywanych brejków przez Rogera jest czymś zwyczajnym. Tym bardziej, że te mecze były przeciwko Nadalowi w końcowych fazach turnieju, gdzie Hiszpan gra na śmierć i życie, dąży za wszelką cenę do zwycięstwa i prezentuje najwyższy możliwy poziom. W 2007 było na pewno kilka pomyłek Szwajcara w kluczowych momentach i stąd zamiast tych 4-5 przełamań uzyskane tylko jedno. Ale choćby złe wspomnienia z ich ceglastych starć (szczególnie z 2006 roku) zrobiły swoje. A Rafa był dodatkowo skałą mentalną.
    Pomimo, że Federer miał słabsze chwile w starciach z Nadalem to dużymi miejscami grał świetny, bezkompromisowy tenis. Wiadomo - jednoręczny bekhend ostrzeliwany przez Rafę utrudniał trochę sprawę, ale trzeba pamiętać, że Fed prezentował bardzo ofensywny tenis i chodził często do siatki. Wywierał na Nadala nieustanną presję i według mnie była to bardzo dobra taktyka bo najlepszą obroną jest atak, a wiadomo że takiej obrony jak Nadal czy Djokovic Szwajcar nigdy nie posiadał. To był świetny Fed bo fizycznie wyborny, technicznie bajeczny i tylko aspekt mentalny nawalał czasami. Ale miał Szwajcar formę - lata 2005,2006 i 2007 to jego prime, a w 2011 też grał na cegle super - ograć szczyt Novaka? To było coś.
    "Roger ma słabą głowę i Nadal ciągle atakuje jego jednoręczny bekhend i głównie dlatego wygrywa na cegle". Na pewno to były zauważalne słabości Roga, ale według mnie nie aż tak kluczowe jak zazwyczaj jest to podkreślane. Szybka analiza: Skoro Novak Djokovic, w porównaniu do Feda tak mocny mentalnie, grający genialnym oburęcznym bekhendem i ogólnie niepasującym swoim stylem Nadalowi przegrał w 2012 (pomimo pomocy ze strony wilgotnej pogody w której Nadal gra wyraźnie słabiej) i 2014 roku w czterech setach, podobnie jak Fed w latach 2005-2007 i 2011 to chyba nie było tak źle z tym Fedem?. Wyjątkiem oczywiście rok 2013, ale tam też mogło się zakończyć na "standardowych 4 setach". Rożnica jest to, że Nadal mentalnie był w 2013 słabszy (albo był słabszy mentalnie przeciwko Novakovi mając w głowie poprzednie mecze) i wpuścił Serba do meczu na co nigdy nie pozwolił Rogerowi. A przede wszystkim różnica jest taka, że Federer musiał 3 razy grać z potworem ceglastym (2005-2007). Jak to jest, że ten niepasujący Hiszpanowi swoją grą Novak był tylko niewiele lepszy od Feda w starciach paryskich z Rafą? Może jednak Roger grał te 99 % i robił dosłownie wszystko co mógł, ale nie dał ostatecznie rady? I gdyby był mocniejszy psychicznie czy tak konsekwentny jak Novak z pewnością wygrałby pierwszego seta w 2011 roku (5-1) i w 2007 gdy miał aż 10 szans na przełamanie w pierwszym secie! Ale piłki posyłał Fed fenomenalne w tych meczach. Kosmicznie grał sporymi fragmentami. Serio. Problem, że w kluczowych momentach było z tym nieco gorzej. Jednak mógł popchnąć Nadala do dwóch pięciosetówek we wspomnianym 2007 i 2011 roku.
    Djokovic był lepszy od Rogera z Nadalem w meczach na cegle, ale różnica jest mniejsza niż mogłoby się wydawać. Fed według mnie był bardzo mocnym wyzwaniem na mączce. Czy mówię tak bo jestem fanem Rafy i zawsze lepiej docenia się sukces gdy wygrywa się z mocniejszą konkurencją? Być może. Ale spójrzmy.. kto, kto w 50 już letniej erze Open byłby cięższym wyzwaniem dla Nadala na cegle niż Fed? Jest Djokovic (ale jak wspomniałem, różnica jest naprawdę mała) i oczywiście, a może przede wszystkim był Borg - facet, który wygrał 6 Garrosów i gdyby nie wypalenie mógłby dobić np. do 10. Ale poza Borgiem? Lendl, Vilas i Kuerten? Jednoręczni panowie? Mieliby być trudniejsi dla Rafy niż genialny technik, taktyk i bardzo dobrze wyglądający fizycznie Roger bo w swoim prime? Nawet jeśli mentalnie daliby bardziej radę to nie ugraliby mim zdaniem więcej niż Szwajcar na Garrosie w "meczu o wszystko" z potworem ceglastym. Nie wiem czy jest tak, że po Borgu to Djokovic i Federer byliby w całej historii Open najtrudniejszymi rywalami dla Nadala na cegle - tego stwierdzić nie mogę, ale sądzę że od Djokovica lepszy w Paryżu był tylko Borg, a od Federera Borg i nieznacznie Novak, ale czy ktoś jeszcze? Może leworęczny Vilas. Ale ręki nie dałbym sobie uciąć. Nawet lewej ;)

  • Kamileki lubi Komentarz

    Zgadzam się, że korty twarde są za wolne i za bardzo obciążają zawodników. Jeżeli kibice rzeczywiście chcą długich wymian, to niech zrobią więcej turniejów ziemnych, być może nawet 4. masters na tej nawierzchni (Tak, jestem Fedfanem i nie, nie oszalałem ;D).
    Rafa rzeczywiście powinien ograniczać występy na kortach twardych, bo mu nie służą, na naturalnych, miękkich nawierzchniach jest lepszy.
    Nie oglądałem całego meczu z Millmanem, ale słyszałem właśnie, że nogi nie pracowały dobrze i stąd tyle błędów. Ale w Cincinnati był z kolei olbrzymi problem z returnem. Na trawie w tym roku grał po prostu słabo. Coś muszą wykombinować, on i jego sztab, bo obecny Fed to chyba nawet nie 1/4 tego co widzieliśmy na początku 2017. Ani bekhend, ani return, ani mental, luz, pewność siebie czy czynnik x.
    W AO co prawda 3-1, ale pamiętaj, że ten turniej bardzo teraz przyspieszył. US Open i Cincinnati zwalniają, a kort w Melbourne jest naprawdę szybki. Tylko Fed będzie miał 37,5 lat i dużo rzeczy musi się ułożyć, aby wygrał.
    US Open to rzeczywiście chyba stracony bastion. 5 wygranych z rzędu, a teraz... Chyba ostatnia szansa była, bo za rok będzie 38-latkiem. Myślałem, że bardziej halowe warunki mu posłużą, ale jednak nie.
    Może za rok będzie chłodniej to osiągnie SF, bo mi się wydaje, że zimna pogoda to szybka gra, a nie na odwrót. W tym roku gorąco w Wimbledonie i USO i wolna gra. Co prawda w AO też gorąco, ale tam kort jest po prostu inny, szybszy, no i dużo meczów jest w nocy (wymóg dla Europy), gdzie temperatura właśnie spada. Jeżeli w Paryżu w czerwcu jest upał, to Nadal chyba nigdy nie zostanie tam pokonany :D

  • Kamileki lubi Komentarz

    A juz zapomniałeś ,że w tym roku Nadal wygral z serbem w Rzymie na Wimbledonie przegral o 2 pilki,mecz byl niesłychanie wyrownany,czyli spotkali sie 2 razy i jest remis w tym roku.A 9 korone to juz kiedys zdobyl Lendl i nikt sie tym nie podniecał,traktowano to jak kolejne turnieje

  • Kamileki napisał/a komentarz do US Open: Novak Djoković zrównał się z Petem Samprasem. Serb wszedł na podium klasyfikacji wszech czasów

    Co to znaczy "Jerona!"? :)

  • Kamileki napisał/a komentarz do US Open: Novak Djoković zrównał się z Petem Samprasem. Serb wszedł na podium klasyfikacji wszech czasów

    Korty twarde są fajne, ale zbyt wolne mnie irytują. Nowy Jork znowu zwolnili, nie wiem po co. To jest samobójstwo dla zawodników bo mecze są dłuższe, a to nie cegła i wielogodzinna gra obciąża znacznie bardziej stawy. Gdybym był Nadalem to wróciłbym teraz na Australię, a potem można zagrać Indian Wells, albo dopiero na Monte Carlo tak jak w tym sezonie. A kolano nie nadwyrężyło Rafie tylko US Open, ale także oczywiście tegoroczny Wimbledon. Niemniej redukcja występów na hardzie wyszła na dobre, jest więc wskazana i mam nadzieję, że Nadal nie postanowi grać znowu pełnego terminarza w 2019 roku.
    Kontuzja mózgu hehe... Faktem jest, że Roger nawalił kilka razy i było to chyba nawet cztery - bo jeszcze z Coricem w Halle były setowe w pierwszym secie. A żeby być dokładnym toi z Kokkinakisem w Miami w decydującym secie Fed grał lepiej, ale nie wykorzystał szansy i poległ w tie breaku. Z pewnością presja, która urosła przez oczekiwania nie służy Rogerowi. Taki już ma charakter, że się spina i jeśli luz był to już dawno minął. Nie gra jakoś bardzo źle, ale nie wytrzymuje presji w ważnych chwilach no i wspomniany spadek fizyczności jest zauważalny - Fed jest wolniejszy, gorzej pracuje na nogach. Może coś z treningiem był nie tak, nie wiem.
    5-2 to łączny bilans Novaka z Fedem w Australii (3-1) i na Wimbledonie (2-1) a więc w Szlemach w których Rog może coś ugrać (USO i Garros są już raczej "stracone").
    Na pewno szanse Djoka w Australii są znacznie większe niż w Garrosie. Novak mocno schudł i nie ma tej siły fizycznej co kiedyś , a na mączce jest to najbardziej zauważalne, a Nadal i Thiem to na pewno wykorzystają . No chyba, że Novak się i tutaj poprawi, a jest takim mistrzem, że nic nie jest wykluczone. W każdym razie w Melbourne Novak grać uwielbia, a na szybszych kortach może także dominować - problemem dla Serba są warunki zewnętrzne jak intensywne słońce, upał czy wiatr. A szybsze korty? Nie zrobią większej różnicy moim zdaniem.

  • Kamileki napisał/a komentarz do US Open: Novak Djoković zrównał się z Petem Samprasem. Serb wszedł na podium klasyfikacji wszech czasów

    20 Garrosów wydaje mi się mniej niemożliwe do osiągnięcia za 100 lat niż podwójny karierowy Wielki Szlem, a już na pewno karierowy. Chyba, że znalazłby się jakiś genialny ceglarz i dzięki postępującej technologii kosiłby wszystkich do 50-tki :P W każdym bądź razie kiedyś też pragnąłem drugiej Australii dla Rafaela, ale teraz cieszy mnie bardziej kolejny Garros.
    Fed i Novak wygraliby bardzo dużo ceglanych turniejów i jest to pewne. Nadal miał bardzo ciężko z tą dwójką- pisałem o tym kiedyś, że Hiszpan wygrał praktycznie wszystkie ważne mecze na cegle na styku z Rogerem i Novakiem, ale nie musiało się to tak szczęśliwe skończyć bo opór był bardzo silny. Po fakcie każdy jest "mądry" i może dlatego są tacy co twierdzą, że Nadal na cegle nie miał mocnej konkurencji bo wygrał bardzo dużo. Ale wystarczy zobaczyć okoliczności tych zwycięstw, jak wiele razy poziom jego dwóch głównych rywali był kosmiczny, a mimo to nie dawali rady. Federer w Rzymie 2006 czy Garrosie 2006-2007, a Djokovic w Hamburgu 2008, w Madrycie 2009 czy w Garrosie 2013 grali wariackie piłki, a mimo to nie udało im się wygrać. Postawili najcięższe możliwe warunki Nadalowi.
    Takie rozpamiętywanie to rozumiem. Bo też się zgadzam, że Nadala stać na wszystko. Mam nadzieję, że to jeszcze nie przeszłość choć wiadomo że tak już może być. A z tą Australią 2010 to trafiłeś ładnie bo w takim przypadku to Garrosa też bym oczywiście oddał. Klasyczny Wielki Szlem to byłoby coś wielkiego. Federer miał kilka szans, potem Djokovic był bliski w 2011 i 2015, ale mu się nie udało i raczej nikt z tej trójki już tego nie dokona.

  • Kamileki lubi Komentarz

    Ale przez te 100 lat to Nadal byłby historią. Tak samo można powiedzieć, że za 100 lat granica między początkiem kariery a jej końcem tak się wydłuży, że gracz wygra 20 Garrosów. A karierowego nie skompletuje nawet raz. I wtedy w grobie się będziemy przewracać, że mógł przystać na tę klątwę, wziąć w '19 Australię i zostawić Francję Dominicowi ;P
    " Okej, Djokovic bardziej preferuje hard i trawę, a Roger to już w ogóle, ale nie zapominajmy, że gra na cegle w XXI wieku jest wyraźnie szybsza" nie zapominajmy też, że Rafa pokonał Djoko/Feda w 6 finałach Garrosa i 11 finałach ATP1000 na mączce (wybacz, ale nie chce mi się szukać drabinek i patrzeć, ile razy Rafa pokonał ich we wcześniejszych fazach turniejów). Gdyby nie Hiszpan, to ta dwójka by je wygrywała. Więc można śmiało założyć, że konkurencji miał aż nad.
    Ja niestety rozpamiętuję i będę rozpamiętywać. Ale to, w moim odczuciu, pozytywne "podejście". Oznacza to mniej-więcej tyle, że Rafa jest na takim poziomie, że stać go było (piszę już z perspektywy końca jego kariery) dosłownie na wszystko.
    Fakt, ta Australia jest pechowa. Zmieniam zdanie. Jednego Garrosa zamieniłbym nie na AO'17 a na AO'10. Bez dwóch zdań.

  • Kamileki napisał/a komentarz do US Open: Novak Djoković zrównał się z Petem Samprasem. Serb wszedł na podium klasyfikacji wszech czasów

    Rafa ma niewielką zmianę w ścięgnie rzepki i miesiąc przerwy to minumum. Ale mnie dłuższa przerwa (czyli zakończenie sezonu w tym momencie) nie zmartwi. Chcę oglądać zdrowego Nadala, który daje z siebie wszystko, a nie takiego który gra z dużym bólem. Kiedyś grał, ale w tym wieku nie ma to większego sensu.
    Federer gasł od początku roku i dodatkowo w tej chwili wygląda źle fizycznie. Może po prostu dopadł go już wiek choć nic nie dzieje się nagle. Czytałem fanowskie teorie o kontuzji (doznanej w meczu z Andersonem na Wimblu) ale ile w tym prawdy tego nie wiem. Ale myślę, że Roger wróci, pytanie czy powrót do dobrej formy przełoży się na wielkie wyniki bo... i tu przechodzę do trzeciej poruszonej przez Ciebie kwestii. No bo, myślę że Novak może grać jeszcze lepiej niż teraz gdy wygrał Wimbledon, Cinci i USO więc w najbliższym czasie jest spora szansa na jego ponowną dominację. Nie mam pojęcia jak długa to będzie dominacja, ale Fedowi może skutecznie zablokować szansę na kolejnego Szlema/Szlemy bo Roger w formie miał szansę w tych turniejach w których Djokovic triumfował najczęściej (Australia i Wimbledon - łącznie 10/14 Szlemów zdobytych przez Serba) i w których ich bilans wynosi łącznie 5-2 dla Novaka.

  • Kamileki lubi Komentarz

    Dobrze cię widzieć tutaj ponownie ; J
    Mam 3 pytania:
    -Rafa - kiedy będzie gotowy do gry?
    -Roger - co tym razem poszło nie tak?
    -Novak - czy mamy się spodziewać kolejnej dominacji?

  • Kamileki napisał/a komentarz do US Open: Novak Djoković zrównał się z Petem Samprasem. Serb wszedł na podium klasyfikacji wszech czasów

    Ja bym nie poświęcił Garrosa dla drugiej Australii. Dla pierwszej oczywiście tak, ale nie dla drugiej. Za te przykładowe 100 lat może okazać się, że znajdzie się zawodnik, który wygra każdy Szlem minimum po 3 razy, a może i po 4 czy 5. A każdy następny Garros to wielkie wydarzenie i niewiarygodne przesuwanie rekordu.
    Djokovic ma szalenie uniwersalny tenis - to prawda. Nie ma na żadnej nawierzchni większych minusów i gdy jest w formie to ogranie go jest bardzo ciężkim zadaniem. Najbardziej mi się podobał Novak mocno ofensywny - ten z 2011 roku to prawdziwa klasyka. W ostatnich latach Serb gra tenis szalenie wyrafinowany i gdy nie musi to nie podejmuje ryzykownych zagrań.
    Zarzuty o brak konkurencji na cegle dla Rafy to stara śpiewka. Skoro wspomniani Djoko i Fed nie dawali rady to kto miałby dać radę? Okej, Djokovic bardziej preferuje hard i trawę, a Roger to już w ogóle, ale nie zapominajmy, że gra na cegle w XXI wieku jest wyraźnie szybsza niż za czasów Borga, Lendla czy Agassiego więc ofensywny tenis jaki prezentuje Roger oraz niesamowicie agresywny tenis z linii końcowej Novaka robił w Paryżu duże wrażenie. A mimo to ani razu nie ograli solidnego Nadala na Garrosie. Nie mógłby Hiszpan poprosić o cięższych rywali na cegle niż kombinacja Feda i Djokovica.
    Może Rafa mógłby wygrać tę Australię więcej niż raz, może jeszcze jakiś inny Szlem (w domyśle Wimbledon), ale już tak nie rozpamiętuje tego jak kilka lat wstecz. Po wspomnianym okresie zapaści 2015-2016 każdy triumf Nadala jest moim zdaniem "naddatkiem". Ten gość mógł już sobie dać spokój z tenisem i zająć się w 100 % swoim prywatnym życiem, a jemu wciąż się chce i co ciekawe końca jeszcze nie widać.

  • Kamileki napisał/a komentarz do US Open: Novak Djoković zrównał się z Petem Samprasem. Serb wszedł na podium klasyfikacji wszech czasów

    2-0 prowadził w 2017. Potem było jeszcze 3-1 :)
    Ważne, że Rafa wygrał tę Australię. Szkoda, że nie zdobył jej drugi raz zostając pierwszym tenisistą w Erze Open, który zdobył każdy Szlem po dwa razy (w tej chwili Novak może tego najprędzej dokonać choć Nadal i Thiem mogą go skutecznie blokować do końca kariery Serba) ale w tym momencie najważniejszy jest Garros. Wykręcanie kolejnych rekordów w Paryżu uznaję za większy wyczyn aniżeli ewentualne zdobycie drugi raz Australii, czy tam trzeciego Wimbledonu tudzież czwartego US Open. Z prostej przyczyny - trumfy w pozostałych Szlemach nie dadzą Nadalowi kolejnych rekordów. Wielu powie: "ale przecież wygrywanie na kilku nawierzchniach świadczyłoby o większej wszechstronności". Ja wszechstronność Rafy widziałem (i widzę) wciąż i nie musi on wygrywać kolejnych Szlemów na hardzie czy trawie by to potwierdzić. Ewentualny 12 Garros, 13 Garros itd... to gigantyczny cele, które co wydaje się nienormalne Rafa może osiągnąć. "A co mu" po wygraniu Australii, Wimbledonu czy US Open? W Nowym Jorku jest najbliżej, ale przecież musiałby wygrać jeszcze 3 razy by być samodzielnym rekordzistą w tym Szlemie. A Każde następne French Open to będzie spektakularne osiągnięcie - przynajmniej ja tak to widzę. Myślę, że wielu fanów Feda pasjonuje się jego wynikami na Wimbledonie, fani Novaka wybiorą Australię. Podobnie jak wcześniej fani Samprasa emocjonowali się najbardziej jego rezultatami na Wimbledonie.

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

RaFanka

Nie myślałam, że sobie robisz jaja, tylko raczej, że taką masz intuicję! Dopiero potem zawędrowałam na stronę ATP z całym wywiadem. Też lubię maczkę z uwagi na otoczenie. Rafa oczywiście bardzo w tym pomaga! Turniej w Rzymie jest jednym z moich najbardziej ulubionych właśnie z uwagi na te piękne korty. Po zeszłorocznym fragmencie finału na żywo w Madrycie to jednak to miejsce wspominam na myśl o mączce i Rafie :-)
Vamos Rafa!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Myślałaś, że sobie jaja robię z tym treningiem po meczu ?:) Sprawdziłem o co tam chodziło bo było to dla mnie nieco dziwne- najpierw Rafa coś wyraźnie mówi w stronę boksu, a następnie bierze w ręce telefon...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Myślałaś, że sobie jaja robię z tym treningiem po meczu ?:) Sprawdziłem o co tam chodziło bo było to dla mnie nieco dziwne- najpierw Rafa coś wyraźnie mówi w stronę boksu, a następnie bierze w ręce telefon i zaczyna pisać. Myślałem, że to coś ważnego, jakieś prywatne sprawy, a nie daj Boże jakiś nowy uraz. Ale zaraz po tym było ujęcie na Moyę, który się uśmiechał gdy odebrał wiadomość więc się uspokoiłem. Ale i tak wciąż mnie ciekawiło o co chodziło więc doczytałem na zagranicznych stronach, że Nadal był niezadowolony ze swojego forhendu i chce go jak najszybciej poprawić :D
Djokovic z lat 2008-2016 raczej wykorzystałby dzisiejszą słabszą postawę Rafy, a z dzisiejszych zawodników to Thiem (ale zdrów i w formie), może właśnie Nishikori który powoli wraca do niezłej gry. Japończyk ma ciekawy styl bo na trawie nie radzi sobie za dobrze, ale lubi grać zarówno na cegle jak i na hardzie. Podobnie jak Wawrinka. Zazwyczaj było tak, że tenisista który radził sobie dobrze na hardzie wolał grać na trawie, a od mączki byli osobni specjaliści. Ale czasy się zmieniają.
To bardzo ważna kwestia o której piszesz: koncentracja. Dlatego trzeba podziwiać Federera, który w latach 2004-2007 miał gigantyczną przewagę nad resztą stawki, a mimo to nie lekceważył swoich rywali i był skupiony na tym aby jak najlepiej grać. Nadal nie dominował nad innymi przez tak długi okres czasu jeśli chodzi o dwie powierzchnie, ale na jednej z wyłączeniem około 2-3 lat (ale to głównie przez kontuzje) dominuje już od 2005 roku i równie doskonale co Roger radzi sobie z utrzymaniem koncentracji. Na pewno czasem jest kryzys i pomimo dość wyraźnego zwycięstwa z Dimitrovem sądzę, że Nadal zagrał dziś słabiej właśnie przez wcześniejsze zmiażdżenie Thiema. Najważniejsze, że jedenastka jest coraz bliżej. Dla niektórych to nudna część sezonu, ale ja zawsze uwielbiam te wiosenne turnieje, wiadomo - głównie z uwagi na Rafę, ale choćby aura pogodowa gdzie wszystko budzi się do życia - jest pięknie :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 22 kwietnia 2018 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

Doczytałam na stronie ATP, że to faktycznie o kort chodziło. Wypuścić 5 gemów i lecieć na trening. Oni są nienormalni ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

Fajny komentarz pod wygraną Rafy! Też sądzę, że gdyby po drugiej stronie był ktoś (tylko kto?! ;) ) silniejszy, to Rafa mógłby się zagotować! Zastanawiało mnie co on tam klika od razu na telefonie, ale to co piszesz może mieć sens! Momentami zamykałam oczy razem z Rafą, jak wywalał te fh. Czasem się zastanawiam jak on utrzymuje koncentrację wiedząc, że jest absolutnym faworytem do triumfu? To musi być bardzo trudne zadanie. Mimo, że zawsze powtarza, że ma respekt przed każdym spotkaniem, to po zmasakrowaniu Thiema mogła mu spaść energia. Pomimo, że nie fanuję Fedowi, to uważam go za jednego z najlepszych graczy w historii, może nawet najlepszego, ale to co prezentuje Rafa na mączce jest jakimś absolutnym kosmosem! Nie dziwię się tym którzy nie lubiąc Rafy uznają tę część sezonu za nieciekawą. Rafa na mączce to osobna kategoria tenisa. Pozdrawiam serdecznie i dzięki za wpisy. Lubię Cię czytać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Allez

Tylko nie to! NIE piszcie KROTSZYCH komentarzy, tylko piszcie je tylko tam, gdzie zawsze bedzie je mozna latwo znalezc - a wiec w blogu pod KONKRETNyM tematem. Tak, jak to robi Starigniter.
Albo jeszcze lepiej - wstawiajcie komentarze i pod temat i pod bloga (na boga nie luzem! tylko pod konkretnym tytulem).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Mam prośbę: piszmy albo duuuużo krótsze komentarze, albo zgadajmy się na Skype czy coś takiego ; P

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Chyba tylko porównali zasadę gry deblowej z rozgrywek ATP do zasady, która będzie obowiązywała w singlu w Mediolanie. Czyli w Mediolanie przy 40-40 to serwujący będzie wybierał kto ma returnować, a w rozgrywkach deblowych w ATP to odbierający serwis mogli wybierać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Hej, rozumiesz o co tutaj chodzi? Oczywiście mowa o turnieju Next Gen ATP Finals.

"
The deciding deuce point, a staple on the ATP World Tour doubles circuit, will feature an exciting new twist as well. In doubles, the receiving team gets to decide who returns. But in Milan, the server will choose.

“We know and have seen the deciding point receiver's choice in doubles. But in keeping with the concept of the event, we thought it would be interesting to see how the server's choice would be viewed and also the mindset of the players having to choose their service side,” Hutchins said.
"

Przecież tam nie będzie gier deblowych, więc co ma niby wybierać serwujący?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Nadal? Główna przyczyna to słabsze nogi. W tym roku było nieźle (po tym co widziałem w tym roku na Wimbledonie wydaje mi się, że gdyby Rafa przeszedł Mullera to znalazłby się w finale) bo nie było żadnych problemów z kolanami. Ale i bez problemów z kolanami Nadal nie ma już tej potężnej energii co w latach 2005-2010. Wtedy latał po korcie i wolał grać nawet bardziej na trawce niż na hardzie. W tym roku gdy był zdrowy to pokazał, że wciąż może grać dobry tenis na trawie. Przegrał z będącym w życiowej formie Mullerem, a Luksemburczyk prowadził w ćwierćfinale 1-0 z Ciliciem i powinien prowadzić 2-0 w setach, ale przegrał seta w którym był lepszy i się zrobiło 1-1. A Querreya pyknąłby z uśmiechem na ustach i finał wyglądałby tak: Muller - Federer. Trzeba zauważyć, że Rafa z Mullerem grał na korcie nr 1, który jest wyraźnie szybszy od centralnego. Na centralnym Nadal pewnie wygrałby z Gillesem i doszedłby do finału.
Federer ma inny styl od 2014, nie trzyma się już tak bardzo linii końcowej jak kiedyś, częściej atakuje a taka gra nie przynosi aż tylu korzyści na mączce. Wiek też robi swoje i ciężkie, fizyczne batalie na cegle na pewno mu nie służą. Dlatego wyniki po 2012 roku na tej nawierzchni nie robią wrażenia. Od 2013 do 2016 na mączce Fed wygrał 1 turniej ATP 250 w Turcji i osiągnął 3 finały ATP 1000, z czego dwa na szybkich kortach w Rzymie w 2013 i w 2015 oraz jeden w Monte Carlo w 2014(tyle, że w półfinale ograł Novaka który, miał problemy z nadgarstkiem). W tym sezonie jak wiadomo odpuścił wszystkie imprezy. Ale sądzę, że jakieś szanse w 2018 Roger ma. Tyle, że najciężej mu będzie w Garrosie. Granie do 3 setów w tym Szlemie to największe fizyczne obciążenie w tenisie. Myślę, że jak forma będzie i rywale nie uprzykrzą Fedowi życia to może zajść daleko. Ale musi być wypoczęty, raczej na pewno nie zagra wszystkich tysiąców. Po 2011 roku Roger zawsze opuszczał albo Monte Carlo albo Madryt, w 2015 roku miał opuścić Rzym, ale wyleciał w pierwszym meczu z Kyrgiosem w Madrycie i postanowił zagrać w Rzymie. A bekhend Rogera? Na cegle ma o wiele mniejsze znaczenie, tu nie zaskoczy rywali tym zagraniem tak jak na trawie i hardzie. Przeciwnik ma znacznie więcej czasu na odegranie. Ogólnie forhend to kluczowe zagranie na mączce, zawsze dziwiło mnie dlaczego Murray tak słabo gra na mączce mimo, mimo tego że ma fenomenalną defensywę i chyba winą było to że nie ma mocnego forhendu i nie mam na myśli mocnego tylko w sensie dobrego, ale też w sensie siły tego uderzenia. Przecież Szkot tylko w sezonach 2015 i 2016 potrafił zrobić finał na mączce czyli wtedy kiedy imponował formą , a z kolei taki Nadal był w dołku. Stefan Edberg miał cudowny bekhend, cudowne woleje itd. ale jego forhend był jakiś dziwny, taki delikatny (oczywiście był dość efektywny, w końcu wyniki miał wspaniałe) i przez to na mączce radził sobie gorzej. Federer rzecz jasna forhend ma genialny i dlatego nie skreślam go w przyszłości na tej nawierzchni. Ale musi być w formie i musi unikać dużych wysiłków. Nie miałby dziś szans grać trzech pięciosetówek jak w Australii i wygrać całego Garrosa. w 2018 już jedna pięciosetówka dla wiekowego Rogera może sprawić, że następny mecz w Garrosie będzie jego ostatnim.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Jak myślisz: jakie są powody dlaczego z wiekiem Nadal nie gra najlepiej na trawie, a Federer na mączce? I jak powinien wyglądać Szwajcar w przyszłym roku na cegle z nowym backhandem?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Szefostwo ATP chciało bardziej ujednolicić powierzchnie , twierdząc że to zmniejszy ryzyko urazów tenisistów. Może tak było bo dywan jest szybszy od harda a piłka odbija się niżej. Dywan to nawierzchnia którą można w każdej chwili zdjąć, np. kładzie się rolki materiału z jakiegoś tworzywa sztucznego specjalnie na dany turniej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Szkoda, że nie wyświetliło mi się to jako powiadomienie, bo teraz w internecie długo siedziałem i szukałem tych meczów 5-setowych...
W Erze Open (od French Open w 1968):
Federer AO'17 (R4, SF, F)
Gaudio RG'04 (R1, R2, F)
Kuerten RG'97 (3R, 4R, QF)
Edberg UO'92 (R4, QF, SF)
Borg W'77 (R2, SF, F)
Newcombe AO'75 (R2, QF, SF)
Borg RG'74 (4R, QF, F)
Kodes W'73 (R2, QF, SF)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Federer ma słabiutki rekord (najgorszy z big four) spotkań 5-setowych: 27 wygranych do 20 porażek. Nadal miał do pewnego czasu bardzo dobry bilans, ale w ostatnich czasach ostatnio pogorszył sobie znacznie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Federer ma słabiutki rekord (najgorszy z big four) spotkań 5-setowych: 27 wygranych do 20 porażek.
Nadal miał do pewnego czasu bardzo dobry bilans, ale w ostatnich czasach ostatnio pogorszył sobie znacznie (porażki w 5 setach na US OPEN 2015, Australia 2016, US OPEN 2016, Australia 2017, Wimbledon 2017) i ma teraz bilans 19 wygranych do 10 porażek.
Murray też ostatnio przegrywał często w 5 setach i ma teraz bilans 23 do 10, czyli nieco lepiej niż Rafa.
Najlepszy bilans z wielkiej czwórki ma Djokovic - 28 zwycięstw i 9 porażek.
Co ciekawe najlepszy bilans z aktywnych tenisistów ma Tommy Robredo: 17 wygranych i tylko 5 porażek.

Chyba, że miałeś na myśli o rekordową ilość grania spotkań 5 setowych na jednym turnieju. Nikt ze zwycięzców Wielkich Szlemów nie grał czterech meczy 5-setowych, ale 3 mecze tak jak Federer grało kilku tenisistów. Wiem, że Edberg podczas US Open 1992 albo Kuerten podczas Garrosa w 1997. Natomiast najwięcej gemów ze zwycięzców Szlema zagrał Ivanisevic - 299, podczas Wimbledonu 2001. Federer w tegorocznej Australii zagrał łącznie 258 gemów- sam liczyłem, chyba bez pomyłki, jeśli chcesz możesz też sobie policzyć:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

ostatnia odpowiedź: 15 lipca 2017 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Federer wygrywając w tym roku tytuł w Australian Open rozegrał 3 pięciosetówki. Wiesz może jak on wypada na tle innych? Ustanowił rekord?
Jeśli coś wiesz na ten temat, to jesteś królem statystyk ; J

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.