12 medali w Soczi? Wolne żarty...

autor: kordekk | 2014-01-29, 21:34 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
   Jakiś czas temu w mediach pojawiła się teza, według  której polscy sportowcy na zbliżającej się Olimpiadzie mieli szanse na aż 12 (!) medali. Ja się pytam: w jaki sposób? Polacy jak zwykle pompują balonik, który (zazwyczaj) szybko pęka podczas dużej imprezy. Ile realnie krążków mogą zdobyć nasi olimpijczycy?

Pokusiłem się o własną analizę, która mimo wszystko jest optymistyczna i zakłada klika medali dla Polski. Biorę pod uwagę kilka dyscyplin, które będą cieszyły się największym zainteresowaniem kibiców z naszego kraju i w których mamy te szanse na sukces największe (co nie zawsze znaczy duże).

  • Biegi narciarskie

  Z naszą Justyną Kowalczyk na czele. To nie jest już ta zawodniczka, która w cuglach wygrywała Puchar Świata, kolekcjonowała krążki MŚ i IO. Oczywiście, wciąż należy do czołówki światowej, ale tej zdecydowanie szerszej. W klasyku nie powinna mieć problemów - tutaj szanse na medal oceniam wysoko. Drugim biegiem, w którym Justyna może pokusić się o podium jest bieg łączony 7,5+7,5 km. W pozostałych konkurencjach (styl dowolny) nie daję jej zbyt wielkich szans (sytuację pogarsza nieprzyjemna, choć niegroźna kontuzja stopy) - Norweżki łyżwą są po prostu za mocne.
Jeśli chodzi o panów, medal Maciejów Staręgi bądź Kreczmera byłby postrzegany nie jako niespodzianka, a sensacja.
  • Skoki narciarskie

Czyli dyscyplina o największych oczekiwaniach i potencjalnie największym rozczarowaniu. O ile medal Kamila Stocha na dużej skoczni jest dość prawdopodobny (choć w tym sezonie nic nie jest pewne) o tyle o drużynę nie byłbym taki spokojny. Polacy w tym sezonie nie stali na podium konkursu drużynowego w tym sezonie nawet u siebie w Zakopanem, a i indywidualnie nie radzą sobie tak dobrze, jak pod koniec ubiegłego i na początku obecnego sezonu. Podium drużyny będzie więc bardziej miłą niespodzianką, a nie - jak wielu kibiców uważa - formalnością.
  • Biathlon

Nie ma już medalisty olimpijskiego Tomasza Sikory, są biathlonistki, których szans nie oceniam wysoko, bo zwyczajnie nie mam prawa. Nie ma ich regularnie w czołówkach PŚ, w drużynie też nie stają na podium. Duże imprezy rządzą się jednak swoimi prawami, decyduje forma dnia. Gorąco wierzę, że uda się powtórzyć sukces Krysi Pałki i Moniki Hojnisz z MŚ w Novym Mescie. W niezłej dyspozycji są też Weronika Nowakowska i Magdalena Gwizdoń. Wymienione zawodniczki zapewne utworzą sztafetę i będą bić się o medal. Oby z jak najlepszym skutkiem.

  • Łyżwiarstwo szybkie

Czyli głównie nasza drużyna kobiet. To jeden z tych bardziej "pewnych" krążków. Spisują się równo i spokojnie można je stawiać w gronie faworytek. Jak pojadą indywidualnie? To podobna sytuacja, jak u biathlonistek. Jeśli któraś zdobędzie medal, będzie fajnie, ale absolutnie wymagać tego nie możemy.
Wśród mężczyzn wielkie nadzieje pokładamy w Konradzie Niedźwieckim oraz Zbigniewie Bródce, którzy dobrze spisują się na dłuższych dystansach.

  • Niespodzianki?

Na tych czterech dyscyplinach kończą się "pewniacy". Oni, wg moich analiz i prognoz powinni wywalczyć 4-6 medali. Zawsze jednak możemy liczyć na jakieś niespodzianki - sportowców, którzy zaskoczą wszystkich, bo przecież każdy jedzie po to, by wygrać. Niektórzy z nich znaleźli się wyżej, "podczepieni" do danego sportu. Innych nazwisk nie będę wymieniał, gdyż zwyczajnie nie mam pomysłu, kto akurat może "wyskoczyć". Jestem jednak przekonany, że będziemy świadkami przynajmniej jednej polskiej niespodzianki.

  Realne podsumowanie wypada nieco inaczej niż w przypadku pana Tajnera, bo 12 medali dla Polski to jakieś hurraoptymistyczne stwierdzenie - w rzeczywistości stać nas na ok. 5-7 krążków, co i tak byłoby bardzo dobrym wynikiem.

Od dnia dzisiejszego zacznę regularnie umieszczać blogi, ponieważ lubię pisać (zwłaszcza o sporcie). Zachęcam do komentowania i dyskutowania - chętnie przyjmę jakiekolwiek uwagi itp. itd. :)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kordekk

Dokładnie, mówmy o 4-6 realnych szansach medalowych, jak w Vancouver, a nie pompujmy niepotrzebnie balonika, co robią niestety niektóre polskie media mówiąc o 12 czy 13 krążkach... Tak naprawdę każdy medal będzie sukcesem, biorąc pod uwagę poziom polskich sportów zimowych jeszcze 10-15 lat temu!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Adam Małysz wspomniał o 13...;12?To jakaś utopia!Dotychczas mamy 14...Powtórzenie Vancouver będzie sukcesem!pozdrawiam.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.