Historia jednego biegu czyli wbrew regułom matematyki

autor: Alojzy Zapora-Łupaszka | 2014-01-10, 12:34 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Czy możliwe jest, by niedoświadczony zawodnik z mizernymi wynikami w minutę został bohaterem na miarę złota? Jeśli różnica między 49 a 41 może wynosić cztery (słownie: 4), to i takie cuda są możliwe...

Między 30 września a 7 października 2007 roku najczęściej używaną liczbą, i to w każdym możliwym przypadku, było cztery. Przynajmniej w dwóch miastach: Lesznie i
Toruniu. Taka zgodność w tych dwóch grodach rzadko się zdarza, więc już sam ten fakt zapowiadał coś niebywałego...

Nauczyciele do dzienników wpisywali wyłącznie czwórki, autobusy spóźniały się dokładnie o cztery minuty, nawet sklepikarze zmienili ceny produktów, które kosztowały 3,99 na 4 PLN. A w kolejce: babcia z wnuczkiem, sąsiadka z sąsiadem, ultras z januszem i prezes z robotnikiem dyskutowali, czy Apatorowi uda się u siebie, w rewanżowym meczu finału, odrobić czteropunktową stratę z Leszna. W Toruniu okazywało się zwykle, że 14 biegów to sporo, by nadrobić straty z nawiązką, fani Unii byli pewni, że jakoś te 14 biegów żużlowcy z bykiem na plastronie, dzięki rezerwom i zmianom taktycznym, wytrzymają.

W obu miastach był jeden pewnik. Pierwszy bieg wygrają podwójnie gospodarze. Jedni z najlepszych juniorów u siebie kontra słabiutcy juniorzy na wyjeździe... Chyba
nawet program wydrukowano z już wpisanym 5:1.

Bo czy można liczyć na zawodnika,który w dotychczasowych ligowych meczach sezonu legitymuje się średnią 0,71 punktu na bieg i 2,44 punktu na mecz? Z wygranym do tej pory jednym (sic!) biegiem? Czy można mieć nadzieję, że w jednym biegu zdobędzie tyle punktów, ile zwykle w całym meczu? Każdy rozsądny kibic znał odpowiedź.


Adam Kajoch, bo o nim mowa, rozsądny chyba nie był. W pierwszym biegu wystrzelił spod taśmy jak z armaty, wyciągnął z kieszeni SuperGlu, przykleił się do krawężnika i na pierwszym miejscu pomknął do mety. Cóż to się działo! Przecieranie oczu, szaleńcze ataki Karola Ząbika, szybki dodruk nowych programów! Niebywałe! 61 sekund chwały Adasia Kajocha! 3:3!

Unia Leszno została mistrzem Polski. Obroniła przewagę, ba! nawet ją powiększyła. Na ile dzięki trzem punktom leszczyńskiego juniora a na ile dzięki fenomenalnemu
Adamsowi i Balonowi? Trudno przesądzić...

Jedno jest pewne. W sporcie wszystko jest możliwe. Dawid może wygrać z Goliatem, pretendent ograć mistrza a wiara czyni cuda. I tylko w sporcie 49 odjąć 41 równa
się 4, a po 61 sekundach stania na piedestale można spaść w żużlową otchłań niebytu...

Z pozdrowieniem dla prawdziwych kibiców.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Jakub81

W historii żużla było kilkaset tak wspaniałych biegów że nie sposób je wymienić.Dlatego ten sport jest tak pasjonujący że nie sposób przewidzieć kto będzie pierwszy.Fiał z 2012 Tarnów -Gorzów Jamróg wygrywa z Gollobem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
charismatic enigma

Stal Rzeszów - Stal Gorzów 2012 (Rzeszów)
bieg 2
Maciej Kuciapa 3
Rafał Okoniewski 2
Tomasz Gollob 1
Michael Jepsen Jensen 0
Stal Rzeszów Stal Gorzów 2011 (Reszzów)
bieg 13
Kuciapa 3
Harris 2
Iversen 1
Gollob 0
Stal Rzeszów Unia Tarnów 2007 (Rzeszów)
Kuciapa 3
T. Gollob 2

Miesiąc 1
Iwanov 0
Falubaz Zielona Góra Polonia Bydgoszcz 2001 (Zielona Góra)
bieg 4
Kuciapa 3
Gollob 2

Svab 1
Tajchert 0
Stal Rzeszów Polonia Bydgoszcz 1998 (Rzeszów)
bieg 1
Kuciapa 3
Gollob 2

Stachyra 1
Gomólski 0
1993,1995,1996,1997 i 1999. W tych latach Maćkowi nie udało się pokonać Golloba u siebie. W pozostałych gdy miał okazję przynajmniej raz pokonywał Golloba u siebie. :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
obiektivfanspeedway

tekst jak zawsze na wysokim poziomie, zresztą zawsze czytając blog Alojzego jest on na wysokim poziomie:)Adaś Kajoch, to były piękne chwile:) dodruk nowych programów, ultras z januszem, wyciągnął z kieszeni SuperGlu:)te tekst powodują przyjemność czytania:D i jak zawsze prosta prawdziwa szczera puenta:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kubalip

wtedy w lesznie po osiemnastu latach bylo takie pragnienie zloto ze siedmiu wofindenow pedersenow rikardsonow nielsenow itp nie bylo wygrac z Unia!!! po mojej starej gebie lzy lecialy jak u malego dzieciaczka. piekne chwile . pozdrawiam wszystkich

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
yakeub

Pod tym względem żużel jest niesamowity ;) Każdy może wygrać z każdym, na każdym torze i w każdym momencie. Fenomenalna pod tym względem jest liga angielska, gdzie zdarza się, że zawodnik przywiezie łącznie 3 punkty w meczu, wszystkie zdobył wygrywając jeden bieg, a w pozostałych biegach przyjeżdżał ostatni.
Pamiętam też sytuację, kiedy Stal Gorzów jechała w finale pierwszej ligi z Ostrowem, również w 2007 roku. Jeden z naszych ówczesnych liderów, Jesper Jensen (nie mylić z Jepsenem :P), który do tego meczu jeździł fenomenalnie i legitymował się średnią biegową w okolicach 2,4, w trzecim meczu finałowym nie jechał absolutnie nic. Kiedy trener Chomski wystawił go z Hlibkiem w 14 biegu, kibice łapali się za głowy. A tu ku zaskoczeniu wszystkich nasza para spokojnie przywiozła podwójne zwycięstwo i w ciągu dwóch godzin Jensen z bohatera stał się rozczarowaniem i z powrotem bohaterem ;) Po prostu żużel ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
asia

Niech każdy ten blog przeczyta....Nadzieja,że niektórym "niezniszczalnym",może da do myślenia.Dobrze napisane..:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.