Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Tałant Dujszebajew rozczarowany kieleckimi kibicami. "Jeśli tak to ma wyglądać, to wyjedźmy od razu"

    Kilka lat temu klub się rozwijał i to przyciągało większą rzeszę kibiców. Później nastąpił szczyt włącznie z wygraniem Ligi Mistrzów. Odtąd jest regres. Liczne rotacje składu też nie pomagają.
    Fatalna atmosfera wokół klubu, nudne rozgrywki ligowe, bo bycie 100% faworytem jest nudne, na mecze do jednej bramki nie chce się chodzić regularnie, tym bardziej, że często są w tygodniu, bo na weekend przypada Liga Mistrzów. Gdy jedyną atrakcją są sławni zawodnicy, których się już n razy widziało w akcji, a kosztuje to ciężkie pieniądze, to mało kto pójdzie za każdym razem. Dotyczy też Ligi Mistrzów, a to w wyniku przesytu meczów z potęgami, jak również małego znaczenia meczów grupowych, bo w sytuacji pewnego(wirtualnie oczywiście) wejścia do dalszej fazy wyniki konkretnych meczów grupowych nie mogą naprawdę ekscytować.

    Najważniejsza, tak mi się wydaje, sprawa jest jednak taka: Do finału Ligi Mistrzów w 2016 roku wybiegło w meczowej 16-tce 10 Polaków, a każdy zagraniczny piłkarz to był gwiazdor światowego formatu, co najmniej były, przeważnie aktualny reprezentant jakiegoś bardzo mocnego kraju. Jakby Luka Cindrić, w połączeniu z trenerem Dujszebajewem, okazał się cudotwórcą i doprowadził Vive do finału, to ilu wyjdzie Polaków? Może 5, wliczając w to Bartłomieja Bisa. Może jeszcze młody bramkarz Walach, o ile go wystawią. Nie spodziewam się Mariusza Jurkiewicza, bo od kilku lat jest częściej kontuzjowany, niż zdrowy(a nawet jak zdrowy, to nie nawiązuje do dawnej formy). Poza A.Dujszebajewem i Cindriciem jest jeszcze Blaż Janc, weteran Aguinagalde i zapisany awaryjnie Zorman. Reszta zagranicznych graczy to nie jest ten poziom, przede wszystkim popularności, co wtedy. To chyba oczywiste, że ta tendencja spadkowa będzie się utrzymywała, a któryś kolejny raz zachowanie trenera nie pomaga.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Smutny obraz polskiej piłki ręcznej. "Takie jest nasze miejsce w Europie"

    Oby więcej takich wywiadów!
    Eliasz przyznaje, że dzisiejsze problemy to wina zaniedbań i to nie poprzedników, ale nie wprost można przypisać także jemu i jego ekipie.
    Problemy te najważniejsze, a więc duże różnice w przygotowaniu atletycznym i taktycznym(a może nie, skoro o tym nie mówił, w końcu za czasów dzisiejszych dziadków u progu emerytury, to był jeszcze styl właściwy), są dobrze znane. Ośrodki szkolenia problemu nie rozwiążą. Dlaczego? Owa masowość oznacza równanie w dół. Trafiają tam w dużym procencie kandydaci na zupełnych amatorów. Nie kandydaci na profesjonalistów. No i prowadzą je często "doświadczeni" trenerzy. Może wiekowi, ale czy rozwijający się, czy zakorzenieni w XX wieku i charakterystycznej, "chodzonej" piłce ręcznej? O ile przeważnie z młodymi ludźmi nie pracuje się najlepiej kilkadziesiąt lat starszym osobom, o tyle trenerami muszą być osoby młode, nowe. Jaka jest ogromna wymiana trenerów na szczeblu najwyższym! U podstaw tego nie ma. Bez tego to sobie można pomarzyć o poprawie. Niekoniecznie ze względu na brak ich kwalifikacji, czy innowacyjności. Po prostu takie osoby o najdłuższym stażu czują się nietykalne. Skoro nietykalni są w centrali, to co dopiero w jakichś OSPR. Ciepła posadka na starość, a natrudzić się nie trzeba. Lepiej narzekać, że młodzież się nie garnie do treningu, że działacze coś tam, że mało kasy. Na te kółka wzajemnej adoracji i trenowanie
    To tylko sprawa z przygotowaniem technicznym i taktycznym. A fizyczne? Tym się raczej nikt na poważnie nie zajmuje. A to nie może być nowość w wieku juniorskim.
    Jeszcze jeden, trochę mniej znany, problem w polskim szkoleniu jest taki, że stawia się na wynik w kategoriach młodzieżowych, a nawet dziecięcych. W tych najbardziej rozwiniętych handballowo krajach najważniejszy jest w młodości rozwój. A w Polsce ciśnie się na wyniki. Ustawia zawodników/zawodniczki najlepszych w II linii. Trening na pozycje w I linii jest mocno ograniczony, nieskuteczny. Na pozycje rozgrywających trafiają gracze często nie pasujący do tego charakterem, warunkami fizycznymi, ale mający jakąś przewagę umiejętności np. rzutowych w danym momencie. To jest karygodne i obciąża gryzipiórków biorących kasę za organizowanie szkolenia, że tak wielu zawodników przeskakuje między pozycjami w dorosłym wieku. A co dopiero w juniorskim. Ma być tu i teraz. Być może przyzwolenie na to bierze się stąd, że szkolenie odbywa się w wielkim stopniu na koszt samorządów, nie związku. I miastu trzeba pokazać jakiś dyplom za wojewódzki medal dla dzieciarni. I tak po zakończeniu gimnazjum, czy ew. wieku juniorskiego kontynuacji nie ma. Zabawy dorosłych miasto już nie chce finansować. Jak tacy nieskuteczni - przecież Eliasz przyznaje, że zna i rozumie problemy i nie wprost przyznaje, że nie potrafi/nie ma wpływu na ich rozwiązanie - działacze pozostaną na stanowiskach, do których zdają się przyspawani, to szkolenie miasta też przestaną finansować.
    Jestem niemal pewny, że najbliższa przyszłość nie przyniesie poprawy. Także z powodu zmian w regułach i trendów na szczycie, które zmierzają w stronę gry coraz szybszej i możliwie bezkontaktowej. To nie będzie mocna strona Polaków. Coraz surowsze reguły i promocja tzw. fair play zmniejszają z kolei atrakcyjność tego, nie tak jeszcze dawno brutalnego, sportu.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do MME 2018: Koniec marzeń o wyjściu z grupy. Porażka Biało-Czerwonych z reprezentacją Chorwacji

    Przegrane z takimi przeciwnikami jak Chorwacja i Hiszpania to nie jest jakaś klęska. To przecież ścisła czołówka.
    Może i duże różnice bramkowe, ale niestety Polska nie bardzo ma teraz kim i z czym startować do takich rywali.
    Lepiej nie będzie dopóki nie zostanie poprawione szkolenie. Nie jakieś legendarne systemy. Tak naprawdę z powołaniem OSPR został powołany ów upragniony centralny system szkolenia. To nie o to chodzi, ale o realizację. Dopóki zajmować się tym będą trenerzy z minionej epoki, to żaden system nie pomoże.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Rewolucyjne zmiany. Nowy system rozgrywek w PGNiG Superlidze

    Fajnie, że zrezygnowano ze sztucznych grup, a tym bardziej nielogicznych punktów bonusowych(grasz z zamykającym tabelę zespołem w grupie, to masz za wygraną 4pkt, a z Vive nie, więc za wygraną z nimi 3pkt), które mogłyby funkcjonować w innej formie, ale na pewno nie takiej, jak dotychczas.
    Błędem jest jedynie skrajnie loteryjny play-off. Dwumecz to za mało. Żeby był jakiś balans między sprawiedliwością, a emocjami, to rywalizacja do dwóch wygranych w 1/4 finału, a potem do trzech, byłaby super. Kolejek będzie przecież mniej, bo zamiast 16 jest 14 uczestników i nic by się nie stało.
    Dobrze, że wracają spadki, podoba mi się również, że tylko jeden klub automatycznie odpada. Z zebraniem większej liczby niż jeden zespół gotowych do awansu będzie niełatwo, a tak to jest już ok. A jeśli chodzi o wyłonienie tego jedynego zespołu do awansu(a są 3 grupy I ligi), to fajnie byłoby przeprowadzić dla kandydatów taką wstępną procedurę licencyjną wobec mistrzów i nawet dodatkowo wszystkich innych chętnych do awansu. Żeby potem nie było tak, że awans sportowo wywalczy ktoś, kto potem nie spełni wymogów i w konsekwencji nie awansuje. W razie nie spełnienia warunków taki klub nie zostanie dopuszczony do rozgrywek barażowych. Tak byłoby optymalnie, ale i tak jest krok w dobrą stronę.
    Pierwsze 2 sezony ligi zawodowej jakimś wielkim sukcesem wcale nie były. Znaczna większość klubów wcale się znacząco nie rozwinęła, niektóre wręcz cofnęły, utknęły gdzieś w walce o spełnienie minimalnych wymogów. Niewykluczone, że zagrożenie spadkiem, który wcale nie będzie wynikał z całego sezonu, ale z nieudanej końcówki, będzie jakimś stymulantem do rozwoju. Oby tak się stało! Na medal i tak szanse ma góra czterech uczestników, wśród reszty musiałby to być taki szczęśliwy wystrzał w play-offach, jaki miała czwarta na koniec poprzedniego sezonu Gwardia Opole.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do El. Pucharu EHF: fatalne losowanie Gwardii Opole. Mocny rywal w grze o trzecią rundę

    Rzeczywiście to bardzo trudne losowanie na tym etapie, ale to nadal będzie przeciwnik do pokonania.
    Pecha to dopiero mają Szwedzi i Słoweńcy, którzy wpadli na siebie w I rundzie, a potem też mogli trafić na znacznie bardziej przystępnego rywala, niż Gwardia.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Oficjalnie: SPR PWSZ Tarnów nie zagra w Superlidze

    Nie mogło być innej decyzji, bo tarnowianie przekroczyli ostateczny termin spełnienia wymagań licencyjnych. Spełnienie ich po terminie nie może być zakwalifikowane. Jasne, fajnie jakby zrobili wyjątek, bo to klub, który naprawdę mógłby się ustabilizować na poziomie Superligi. A za rok komuś, kto nie spełni wymagań w terminie i zostanie odrzucony, poszczęści się później i zabezpieczy budżet na początek września. To też miałby zostać dopuszczony po terminie? Tak nie może być. Odwołanie od decyzji było możliwe tylko na podstawie dokumentacji złożonej w terminie, a nie uzupełnionej później.
    Oby za rok się udało tarnowianom!

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Superliga Kobiet bez zmian. Nowe drużyny w I lidze

    W sezonie 2016/17 na szczeblu krajowym wystąpiło 12 drużyn w Superlidze, 11 w I lidze i 29 w II lidze. W sumie 52.
    W sezonie 2017/18 było ich łącznie 50. 12 w Superlidze, 20 w I lidze(w tym 2 ekipy SMS-u ZPRP zamiast jednej) i zaledwie 18 w II lidze, w której zlikwidowano przez to jeden region. Niby spadek nie był duży, ale doszło do dużego regresu rozgrywek na każdym tak naprawdę szczeblu. Z roku, na rok. Tylko jeden ze spadkowiczów z Superligi zagrał na zapleczu(i tak skład przypominał bardziej grającą w II lidze drużynę rezerw Olimpii-Beskidu). Różnice w I lidze wzrosły, w II lidze rywalizacja nie była wyrównana,
    Teraz nie znamy jeszcze liczby uczestników lokalnych II lig. Żeby pozostała dotychczasowa liczba drużyn, na najniższym szczeblu musi zagrać 14 klubów. Jednak szansa na utrzymanie, a tym bardziej zwiększenie liczebności, jest nieznaczna. Tak znikoma obsada najniższego szczebla stanowi trudność w powrocie do systemu czterech regionów, a zbyt dalekie dojazdy mogą zniechęcić kolejnych uczestników. Mam nadzieję, że na Śląsku, gdzie kobiecy handball trochę się odradza, wystąpi w II lidze trochę nowych uczestników. Ale kilkanaście drużyn na najniższym szczeblu przy 24 na drugim, to nonsens. Oczywiście życzę wszystkim zakwalifikowanym i wpisanym do terminarza, by zdołali wystartować.
    Na dziś nie wiemy zbyt wiele o tym, kto tak naprawdę zagra w Superlidze. W Gdyni miał być decydujący dzień, a nie ma nadal nic jednoznacznego. O kłopotach wiadomo od dawna. W I lidze są też dopuszczone kluby, które weszły w ubiegłym sezonie, ale pozostały swoim poziomem na trzecim szczeblu rozgrywek. Najwyraźniej awans im nie pomógł w rozwoju i pozyskaniu niezbędnych dlań środków finansowych. Czy teraz będzie lepiej w takim Lubiczu i Krapkowicach(wielkie tradycje, a teraz klub mocno odstający w tej I lidze)? Klub z Obornik wraca po roku, w sezonie 2017/18 opuścił rozgrywki z powodu groteskowego pominięcia zgłoszenia drużyny w terminie. Ciekawym awansem jest na pewno Imperium Futurenet Katowice. Wygrana bez porażki II liga i zawodniczki z demobilu takie(nawet byłe reprezentantki Polski!), które mogą trząść I-szą ligą.
    Awanse i dotychczasowe ruchy kadrowe na zapleczu jeszcze pogłębiły różnice pomiędzy znacznie mocniejszą grupą B i grupą A.

    Sośnica Gliwice nie była wprawdzie zwycięzcą grupy, ale zgłaszała chęć organizacji turnieju barażowego o awans w zastępstwie!!! Z tego przywileju zrezygnował, pomimo wcześniejszego zgłoszenia, SPR Olkusz. Drugim "zwycięzcą"(czyt. najlepszą drużyną w grupie oprócz nieuprawnionych do awansu drużyn szkolnych SMS-u ZPRP) był MKS PR Urbis Gniezno, który od razu zrezygnował z ubiegania się o awans.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Kolejna rewolucja w I lidze szczypiornistów. Rozgrywki powiększone

    Tym razem wśród kobiet różnice są kosmetyczne i jednak spodziewane. Natomiast u mężczyzn, chociaż tuż przed, lub nawet w trakcie(Moto-Jelcz Oława) wycofują się uczestnicy, zaproszono jeszcze więcej drużyn i powstała taka ni to I, ni to II liga. Czyli kompletny rozpierdziel, który nikomu nie służy. Czy mniej spotkań to zaleta, czy wada, to już kwestia indywidualna, ilu uczestników, tyle punktów widzenia.
    Przy rozczłonkowaniu na 3 grupy oczywistym jest podział geograficzny. Jednak jak zauważa into the vortex, porównanie osiągnięć z ubiegłego sezonu pomiędzy członkami poszczególnych grup wypada bardzo nierówno.
    W grupie C wystartuje gotowy wedle własnych zapewnień na Superligę od teraz Tarnów, druga w grupie Biała Podlaska, czwarty w grupie Przemyśl, piąty w gr.A AZS UW Warszawa i spadkowicz z Legionowa.
    W grupie A jest jeszcze drugi zwycięzca grupy Nielba Wągrowiec na czele całej czwórki gr. A z ubiegłego sezonu. Zagra tam też spadkowicz z Elbląga, lecz ten nie jest w żaden sposób wiarygodny, od dawna wiadomo, że po rezygnacji z Superligi dojdzie do znacznego spadku poziomu sportowego.
    Przy tym w grupie B wystąpią zaledwie 2 drużyny sklasyfikowane w najlepszej piątce(czyli 10-tce ogółem) w ubiegłym sezonie Najwyżej sklasyfikowana - na 3-cim miejscu - Olimpia Piekary Śląskie. Dysproporcja między grupami i ogólnie bardzo duży dystans dzielący najlepszych od najsłabszych, to nic dobrego.

    Co do wciąż jeszcze teoretycznie możliwego awansu Tarnowa, to teraz klub nie zdoła już wzmocnić się na tyle, by walczyć o więcej, niż utrzymanie. Krytykowana decyzja komisji licencyjnej inna być nie mogła, jeśli klub nie spełnił w terminie wymogów. Dopuszczenie na podstawie spełnienia wymagań organizacyjnych i finansowych w późniejszym terminie od wyznaczonego, jak ma miejsce tutaj, prowadziłoby do niebezpiecznego precedensu wskazującego możliwość skutecznego ubiegania się o licencję po terminie. Zgłoszenie "na pałę" i potem próbujemy spełnić wymagania. Jeśli się uda, to mają dopuścić kolejnego uczestnika. Takie coś może istnieć w niższej lidze, nawet na drugim poziomie, ale nie w lidze, która mieni się zawodową. Może wymagania są zbyt wygórowane, czy też termin zbyt wczesny, ale nie można tego naciągać na korzyść jakiegoś klubu.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do PGE VIVE Kielce w tarapatach. Klub prosi o rekordowe dofinansowanie

    Wydaje mi się, że sianie paniki jest przedwczesne. Parę dni temu rzekoma oferta od PSG 4 mln euro za Cindricia. Dziś żebranie od miasta o 4,5mln złotych, zamiast 2-2,5 w poprzednich latach. Ktoś zaraz dopowiada o potężnych zaległościach. Jeśli byłoby to prawdą, to można sprzedać chorwackiego gwiazdora za te(w przeliczeniu) kilkanaście milionów i starczyłoby, żeby zatrzymać obecny skład, jak i kupić połowę pierwszej siódemki reprezentacji Hiszpanii.
    Rzeczywiście, podejrzane przeciąganie sprawy licencji przed rokiem daje w tej sytuacji do myślenia, ale jeszcze można być dobrej myśli. A w kontekście wyników z ostatnich dwóch sezonów, to ew. odejście Cindricia za rekordową sumę i sprowadzenie za niego kogoś na nieco niższym poziomie, tragedią nie będzie. Nie musi oznaczać pogorszenia tych, nawiasem dość rozczarowujących, wyników.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Odrzucone kluby walczą o Superligę. Będą odwołania od decyzji

    Tłumaczenie, że po upłynięciu terminu klub ma zabezpieczoną połowę budżetu i szuka reszty, jest zabójcze. Żeby to było 90%, to można byłoby się zastanawiać, czy jakoś nie naciągnąć procedur.
    Tarnowianie to może jeszcze mogliby się załapać... W ich przypadku liczyłem, że wejdą na miejsce Elbląga i będzie grała 16-tka. Tymczasem i tutaj szansa została zaprzepaszczona.
    W Legionowie, jeśli wierzyć informacjom, zawaliło miasto, przecież bez jego wsparcia nie ma szans, zdaję sobie sprawę, jakie są realia. Na zakończony sezon licencję otrzymali po apelacji i uniknęli ostatniej pozycji w lidze, którą tak wielu im przewidywało. Mieli kilka naprawdę pozytywnych wyników. 2mln, w sytuacji, gdy większość klubów w ostatnich sezonach wcale się nie rozwinęła, to dużo. Nie tylko w Elblągu, który tak szybko się poddał, ale w Piotrkowie, Gdańsku, Gdyni, Szczecinie, Mielcu, czy u potencjalnych kandydatów do awansu, to jest poważny problem. Natomiast jak udało się przebrnąć ten etap MMTS-owi Kwidzyn, to nie mam pojęcia. Przecież w połowie sezonu klub był w rozsypce i niemal wyłącznie utrzymankiem miejskiej kasy, a w wyniku osłabienia składu nie tylko nie powtórzył czwartej pozycji, ale poniósł klęskę w play-off i zakończył rozgrywki na 9-tym miejscu.
    Na razie w grze pozostaje 14 klubów, no może teoretycznie 16. Ale czy tyle dojedzie do nowego sezonu, czy dojedzie chociaż 12?

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Bartosz Jurecki zakończył karierę. Teraz ławka Azotów Puławy

    Smutno, że naraz odchodzi tak wielu graczy, którzy osiągali historyczne sukcesy. Szczególnie jednak zasmuciła mnie decyzja Jureckiego. Miał dobre zdrowie na swój wiek i był absolutnie kluczowym zawodnikiem Azotów, które mają ambicje zdobycia srebrnych medali, ale rok w rok się nie udaje. Nie zastąpi go równorzędnie Rogulski, który oczywiście jest wyróżniającym się kołowym Superligi, ale odstaje od wybranego najlepszym zawodnikiem na tej pozycji długoletniego reprezentanta Polski.
    Cóż, jest duże prawdopodobieństwo, że jako trener będzie wyraźnym wzmocnieniem w stosunku do Waszkiewicza i tym samym jego brak na boisku nie będzie taki odczuwalny, przynajmniej po jakimś czasie.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do PGNiG Superliga: piętnaste mistrzostwo Polski dla PGE VIVE Kielce!

    Niby to była formalność przy tylu kontuzjach w składzie Wisły, a tym bardziej po pewnej wygranej na terenie przeciwnika, ale dobrze się stało, że tutaj ten skandalicznie losowy play-off, zamiast starego do trzech wygranych, nie zrujnował sezonu Vive, tak jak stało się z Veszprem w lidze węgierskiej.
    W pełni zasłużony, kolejny tytuł mistrzowski dla dominatorów polskiej ligi. Piętnasty, to wyrównanie rekordu ustanowionego w dość zamierzchłych czasach, bo ponad 20 lat temu, przez Śląsk Wrocław. Wszystko wskazuje, że za rok Kielce będą już samodzielnym rekordzistą.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Nowe twarze w Ruchu Chorzów. Klub wciąż stawia na młodzież

    Ruch zapowiadał na koniec sezonu wzmocnienie składu przed nowym sezonem. Jeśli skończy się na czterech juniorkach i wymianie bramkarek, to jakaś kpina. Oczywiście młode zawodniczki mogą wystrzelić w górę, ale jednak debiutują w Superlidze i jest to spore wyzwanie. Także dla czołowych absolwentek SMS-u.
    Przed zakończonym sezonem, gdy Ruch powrócił do Superligi, osłabił się kadrowo. Stracił 2 ważne piłkarki w II linii, jedynie uzupełnił obsadę bramki(przyszły 2 seniorki za jedną, która zakończyła karierę). Długo zanosiło się na 9-10-te miejsce, lecz końcówka nie ułożyła się po myśli śląskiego klubu i przedostatnia pozycja na pewno stanowi rozczarowanie.
    Nieoficjalny fanpage klubu posunął się nawet do tak daleko idącej manipulacji, że przedstawił weteranki zespołu - przedłużające kontrakty Agnieszkę Piotrkowską i Karolinę Jasinowską - jako wzmocnienia zespołu. Zarzynane graniem tych 50-60 meczów juniorki nierzadko przestają robić postępy. Nic dziwnego, jak cały sezon swoich rozgrywek grają praktycznie po 60 minut, nieraz z mniejszymi, lub większymi kontuzjami. W końcu z niższych kategorii wiekowych brak było jakichkolwiek uzupełnień liczącej 10(!) zawodniczek drużyny, która rzekomo miała zdaniem prezesa obronić mistrzostwo juniorek uzupełniając się zaledwie jedną(nie czterema, jak przed rokiem) piłkarką z SMS-u. Przy tak wąskim składzie, przemęczeniu i grze bramkarką w polu(!) kontuzje wykończyły Ruch dopiero w 1/4 finału. To już był super wynik. W seniorkach problem z liczbą nadających się do Superligi piłkarek też był i mieli szczęście, że nie przytrafiło się naraz więcej kontuzji.
    Teraz, jeśli nie pojawią się realne wzmocnienia, naprawdę trudno będzie Ruchowi zająć wyższe miejsce. Szansą dla nich są całkiem prawdopodobne osłabienia konkurentów, bo w Piotrkowie, Kościerzynie nie dzieje się kadrowo dobrze, w Jeleniej Górze raczej nie będzie postępu, w Kielcach raczej skończy się na nadziejach, a nie wiadomo jak wyglądać będzie wrak niedawnego mistrza z Gdyni.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Liga Mistrzów. Wielkie Montpellier znów na tronie!

    Chociaż mecz długo był wyrównany, to nagle Nantes pękło. Podobnie jak PSG w półfinale, tylko wcześniej. Później nadmierny pośpiech pozwolił na szybkie zbudowanie przewagi. A prawdziwą różnicę tak naprawdę zrobiła skuteczność, przede wszystkim z I linii. Montpellier zasłużenie wygrało finał.
    A czy zasłużenie sezon? W ich przypadku nie sposób tego stwierdzić, bo grali w gorszych grupach.

  • Grzymisław lubi Komentarz

    Montpellier faktycznie gra ciekawą piłkę ręczną, bardzo dynamiczną, ale ma też do tego odpowiednich graczy - ja poza podobieństwem Richardsona do Dujszebajewa (obaj bazują na dynamice) więcej raczej podobieństw nie widzę. VIVE bazuje na graczach silnych - Jurecki, Jurkiewicz, Mamić, Bielecki - tu technika jest sprawą drugorzędną. Montpellier to gracze raczej szybcy, techniczni, wybiegani, w pewnym sensie starannie wyselekcjonowani pod wyjątkowy styl gry.
    Ale też nie przesadzałbym z zachwytami nad Francuzami. Moim zdaniem to nie był jakiś wybitny finał, a i finaliści tacy naciągani. Ten sezon wybitnie pokazał, że obecna formuła ligi mistrzów wiąże się z jakąś loteryjnością - wygrał zespół, który od początku grał w grupach C/D, gdzie nikt na poważnie nie bierze tych grup. Wygrał zespół, który po drodze do finału przegrał z Besiktasem i Motorem Zaporoże. Jednocześnie w finale grało Nantes - 3 zespół grupy A, który po drodze gubił punkty m.in. z Mieszkowem i PPD Zagrzeb.
    Nie chce umniejszać sukcesu Montepellier, ale obecna formuła ligi mistrzów jest obarczona jakiś chyba błędem - od lat nie wygrał faworyt (nie był nim też Vardar, Kielce, Flensburg czy Hamburg) i od lat nie wygrał zespół w przekroju rozgrywek najlepszy, grający równo na wysokim poziomie. Wygląda na to, że trzeba po prostu wygrywać mecze najważniejsze, reszta nie ma znaczenia.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Liga Mistrzów. Sen Kopciuszka trwa w najlepsze. Vardar nie obroni tytułu

    Takiego zestawienia przed sezonem pewnie nikt się nie spodziewał. Jednak Vardar zawiódł trochę w tym półfinale, na czele ze Sterbikiem w bramce i skrzydłowymi. Wygrana Montpellier, choć oczywiście minimalna i niemal pewne, że Vardar będzie(jak zawsze) narzekać na sędziów, zasłużona. Podobnie, jak wcześniej Nantes, które wytrzymało niesamowicie presje i w katastrofalnej sytuacji(podwójnym osłabieniu) nie tylko przetrwało, ale jeszcze dobiło głównego faworyta rozgrywek. Finał szykuje się bardzo ciekawy. A PSG będzie miało swoją szanse za rok.
    Po tych meczach półfinałowych dostrzegłem po raz kolejny jak bardzo podniósł się poziom najlepszych zespołów na przestrzeni ostatnich lat, od czasów, gdy handball był sportem, jakim interesuję się najbardziej. Tempo, dokładność, zespołowość gry, celność rzutów, to wszystko jest na innym poziomie niż nie tylko 10, ale nawet 5 lat temu.
    A że te najlepsze drużyny odpadały gdzieś po drodze, lub nie miały najlepszego dnia w dniu półfinałów, to świadczy jednak o tym, że loteryjny system nie bardzo sprzyja rozgrywkom. Dawniej, gdy nie było Final4, przeważnie wygrywał jeden z 2-3 najlepszych zespołów w przeciągu sezonu. W tym sezonie części z nich zabrakło w Kolonii, a do finału awansowały kluby, których nikt się tam nie spodziewał.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Perła Lublin ogłosiła skład. Pięć nowych zawodniczek mistrzyń Polski

    To niby mają być te wzmocnienia na Ligę Mistrzów???
    Bardziej takie odmłodzenie składu. Odeszły przeważnie zawodniczki zaawansowane wiekowe, a przychodzą młodsze. I zbilansowano skład uzupełniając pozycje leworęczne solidnymi zawodniczkami(ale nie na Ligę Mistrzów!). Zapewne, przy osłabieniach konkurentów, wystarczy do utrzymania, może zwiększenia, dominacji w kraju, ale nie ma żadnej gwarancji wejścia do fazy grupowej Ligi Mistrzów, bo po wyczynach Gdyni w zakończonym sezonie trudno liczyć na otrzymanie miejsca od razu w grupie.

  • Grzymisław lubi Komentarz

    Uspokój się!
    Mało w związku już mieli kłopotu z naszym finałem Challenge Cup? A Ty teraz chcesz, żeby pzpr jeszcze dopuszczał jakieś kluby do jakiegoś turnieju barażowego? Przecież z tymi klubami to same kłopoty i w ogóle nie wiadomo po co one są. Jakieś terminarze trzeba układać, tłumaczyć się z sędziów nie znających przepisów, jakieś nagrody za Puchar Polski dawać, jakby same zawieszki zapachowe nie wystarczyły. Po co to komu?
    A i jeszcze SF mają coś pisać?!?! To już w ogóle po bandzie pojechałeś. Jeszcze trzeba by było być rzetelnym i pisać prawdę. Tu już może się nie udać to co z kempskim, który sobie kłamstwa powiela i zadowolony z siebie kozy z nosa wydłubuje i zajada. Tu być może nawet prawdziwego dziennikarza było trzeba, który ma pojęcie o tym co pisze i jak należy to robić.
    Opanuj się człowieku.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Zarząd ZPRP podjął uchwałę w sprawie drużyn PGNiG Superligi Kobiet 2018/2019

    Niedobrze, że Sportowe Fakty, jak i inne branżowe media podając tą informację pomijają istotną sprawę, jaką jest odrzucenie przez kolegium ligi klubów z I ligi starających się o udział w turnieju barażowym w miejsce wycofanych zwycięzców grup. Nie dość, że praktycznie przestaliście publikować o I lidze kobiet, to pod koniec sezonu przestaliście już definitywnie. To na pewno nie pomaga klubom i rozgrywkom, a jeden(najlepiej 2) artykuł więcej w tygodniach, w których jest kolejka I ligi, zapewne by stronie nie zaszkodził.
    Rozpowszechnianie tej informacji o rzekomym braku chętnych na awans jest szkodliwe, gdyż utwierdza czytelników w przekonaniu, że w kobiecej piłce ręcznej nie ma nikogo, kto chciałby grać w superlidze, a część dotychczasowych uczestników trzyma się na najwyższym szczeblu wyłącznie dzięki temu, że nie ma chętnych na awans. To nie jest do końca prawda. Mimo niewielkich szans na pokonanie superligowców, były klubu gotowe podjąć rękawice. Uniemożliwiono im dalszy rozwój bezinteresownie. Nawet niepowodzenie w takim turnieju miałoby większą wartość, niż brak udziału w nim. Pewnie, trzeba było wygrać swoją grupę I ligi. Ale co komu by zaszkodziło wpuszczenie do takiego turnieju kogoś na zastępstwo, by doszedł on do skutku?
    Wciąż nie jest ostatecznie zdementowana pogłoska, że rozgrywki mają mieć w nowym sezonie status ligi zawodowej. Jeśli wszystkie 12 klubów dopuszczonych do nowego sezonu spełni oficjalnie wymagania, to będzie co najmniej bardzo podejrzane naciąganie kryteriów byle dopuścić. Natomiast ew. zastępstwo przez drużynę z I ligi zostało przez działania związku wykluczone.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Środkowy palec Bożeny Karkut. Lubelscy "kibice" sami sobie winni. Trenerka pokazuje ich prawdziwe oblicze

    To nie chodzi o to, czy w sporze ma rację Bożena Karkut, czy lubelscy kibice.
    Ten konflikt rozdmuchany o byle co. Jakiś gest, jakieś przyśpiewki? To powinna być normalność. W krajowej piłce ręcznej ta wieczna przyjaźń wszystkich ze wszystkimi przyprawia o mdłości. Niby ciągle są jakieś nieporozumienia, związek psuje, co się da, bezinteresownie szkodzi kobiecym rozgrywkom, a jakieś wylanie na zewnątrz tych animozji budzi takie emocje, jakby doszło do jakichś zaiste gorszących scen. Przypomina mi się atak kibiców na piłkarki bodaj Pogoni Szczecin w Turcji. To co innego. A u nas? Ten brak agresji w mediach... W ogóle mi to nie pasuje, a piętnowanie jakichś incydentalnych okrzyków przez osobę mającą tak dużo wrogów(i starającą się o coraz to nowych), jak trenerka Zagłębia, to już zupełnie.
    Wiadomo, nie popieram przesadnie wulgarnych okrzyków, czy rękoczynów, jak wśród piłkarskich hoolsów. W piłce nożnej nic się nie dzieje, jest to dyscyplina na wskroś nudna, a zawodnicy zmieniają kluby co chwilę. Tak naprawdę najważniejszą w rodzimej lidze sprawą są konflikty kiboli, internetowa napinka i hasła zdobiące(nie szpecące, lecz zdobiące) miejskie mury. Ale to piłka nożna, tam nie ma nic innego do zaoferowania, a w klubach najważniejsi są kibice. Zawodnicy jednego dnia są, innego zagrają u śmiertelnego wroga za 10% wyższy kontrakt.
    Piłka ręczna nie potrzebuje takiej taniej "promocji", lecz trochę wylanej na zewnątrz niechęci jest konieczne. Na twitterze, przed kamerami. Interakcja z miejscowymi kibicami w postaci paluszka, czy też innych gestów, to jak najbardziej. Przyjaźnie dopiero po meczu, oczywiście rozegranym w uczciwej atmosferze, a nie przy kombinacjach regulaminowych, podejrzanym, niekoniecznie tylko niekompetentnym, sędziowaniu i w atmosferze wiecznej hipokryzji..

  • Grzymisław lubi Komentarz

    P.Bozena Karkut jest tak samo kulturalną osobą jak dobrą trenerką!!!.Niech dalej ośmiesza siebie i Zagłębie Lubin. Dla mnie jest to lament rozgryczonej porażką osoby, która nie może zdobyć nic wiecej przez tyle lat jak srebro (po za jednym oczywiście wyjątkiem )Radziłbym udać się p.trener do psychologa, oraz zająć się lepiej trenowaniem bo cienko gra Zagłebie, i mimo srebra w tym sezonie gra w wielu meczach wyglądała fatalnie.Nie sądzicie kibice Miedziowych??? Moim zdaniem p.Bozenko próbuję Wam odwrócić uwagę od prawdziwego sportowego Waszego problemu, radzę się tym zająć. Próbuję się tu przekręcić fakty i zrobić z Nas chamów.A prawda jest całkiem inna!!! To p.Bożena cały czas Nas od lat próbuje prowokować, wielokrotne widzieliśmy fakersa z Jej strony.Oczywiście śpiewamy o Niej piosenki, i co podkreślam,Nie ma w nich wulgaryzmów!!!, i jeśli ktoś twierdzi że jest inaczej powiem Mu prosto w twarz że jest kłamcą!!!Oczywiście ktoś gdzieś krzyknie jakieś słowo nie cenzuralne,ale to się zdarza wszędzie, bo wszędzie są różni ludzie.Nie róbmy z tego wielkiego hallo!!! Już kiedyś pisałem że mecze to nie koło różańcowe. Jak komuś nie pasuje to niech nie ogląda i nie chodzi na mecze.Idźcie sobie na zakupy do marketu( gdzie więcej widzę chamstwa niż na meczach)albo najlepiej do kościoła. Kur...M.. ludzie ogarnijciecie się bo piszecie takie głupoty że zbiera Mi się na wymioty, gdyby tak było jak piszecie nie było by u Nas na meczach rodzin z dziećmi! Jestem kibicem z 10, jeżdżę na wyjazdy, i nie mam najmniejszych obaw zabierając swoją córkę na mecze.Kibice ZL powinniście mieć więcej pokory, tak jak koledzy już wcześniej napisali, jak pojechaliście słowami niecenzuralnymi po naszym zespole ( cała hala to krzyczała !!!) Tacy jesteście kulturalni? !!!Nie był to też jedyny taki wypadek!!! Pytam też kto urządził w Lubinie pod hotelem naszej drużyny koncert w środku nocy??? tak by dziewczyny były nie wyspane przed meczem.U Nas takich rzeczy nie było nigdy.Delagat Baum(Cymbaum!!!,)jak i cały PZPR jest przeciwko Lublinowi, wiadomo dlaczego. Jako kibice Mistrza Polski i zasłużonego klubu piłki ręcznej na każdym kroku podkreślamy co o Nich sądzimy. Tu się zgodzę były nie cenzuralne słowa ZPRP... jeb... ZPRP..., czasami z tym chorym i zepsutym do granic możliwości związkiem inaczej się nie da.Mało tego uważam że wszyscy kibicie bez względu na przynależność klubową powinni na każdym meczu dawać upust nieufności wobec tej instytucji. Inaczej nigdy nie będzie lepiej w naszej dyscyplinie. Po co wyciągacie sprawę ,,Rudej" już dawno na tym forum sprawę rozstrzygneliśmy .P Bożenka próbuje na tej sprawie coś ugrać,ale jest to bardzo słabe jak i słabe są Jej zarzuty.Już kibice Pogonni zmienili zdanie na temat tej pani.Co do naszych wyjazdów, tak jak napisał ,,Prezes " były lepsze i gorsze, cały czas staramy się by było jak najlepiej.Natomiast kibice Zagłębia nie byli u Nas w tym sezonie ani razu( Garbatego nie liczę), gdzie mecz był też w sobotę. Powiem Tak, straszna lipa i Wielka porażka Wasza pod tym względem!!!A na koniec reasumując.Mam wielką nadzieję że p.Bozenka pójdzie do sądu, w końcu wszyscy może otworzą oczy jak jest naprawdę ( to nie jest jeden dowód jaki mamy przeciwko p.trener, są też przeciwko niektórym zawodniczki ZL, same zainteresowane wiedzą o co chodzi)Będzie brechta z p.trener i całego ZL.I juz zupełnie na koniec. Nie musicie nas kochać.Ktoś kiedyś powiedział jesteście jak Legia.Albo Was się kocha albo nienawidzi.My dalej będziemy robić swoje.Pozdrawiam Wszystkich normalnych kibiców Piłki Ręcznej.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do Legenda polskiej piłki ręcznej kończy karierę. Karol Bielecki: Cieszę się, że mogę odejść na własnych warunkach

    Odchodzi legenda polskiego handballu. Można być może się z tym kłócić, ale jednak jedna z dwóch największych legend XXI wieku. O ile zakończenie kariery przez Sławomira Szmala było ogłoszone z wyprzedzeniem, to Bielecki kończy przedwcześnie, pierwotnie miał kontynuować, kontrakt ważny jeszcze przez rok.
    Będzie go bardzo brakować. Oczywiście szczera wypowiedź Karola jest prawdziwa. Nie daje drużynie tyle, co wcześniej. Być może nie jest w stanie już zmotywować się do tak mocnego treningu, by odbudować formę na poziom sprzed dwóch sezonów. Jednak pod względem propagandowym to postać niezastąpiona, podobnie jak Szmal. Da się ich wymienić na równych, czy w tej chwili, czyli u schyłku karier, może nawet lepszych zawodników. Ale to już nigdy nie będzie to samo. Przez lata polska piłka ręczna nie będzie mieć takich osobowych symboli, jakimi była dwójka wieloletnich reprezentantów i zawodników kluczowych dla wszystkich sukcesów kadry w trwającym stuleciu, a także wygrania Ligi Mistrzów przez Vive.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do PGNiG Superliga: Gwardia zatopiona. Orlen Wisła Płock w finale

    I całe szczęście. Przy zdobyciu wicemistrzostwa Polski może Wisła jest jeszcze częściowo do uratowania, utrzyma dotychczasowe tempo regresu, a nie będzie kompletnego załamania po tak nieudanym sezonie.
    Dla Gwardii odpadnięcie tutaj, nawet pomimo tak dużej różnicy bramkowej, to żadna tragedia. Przy niezadowalającej generalnie formie Azotów nie są bez szansy na brąz. A wyeliminowanie uznawanego wcześniej za rewelację sezonu Górnika i wygrana w meczu o najwyższą stawkę z Wisłą, to są osiągnięcia, które powinny przynieść znaczny efekt propagandowy.
    Lekko ponad 1000 widzów w Płocku na meczu o wszystko? To kompletna katastrofa. Jak nawet Gwardia to nie jest zbyt medialny rywal, to przecież ten mecz zapowiadał się stosunkowo emocjonująco. Była realna możliwość odpadnięcia przez Wisłę i wsparcie tłumu mogło się przydać. Masakra jakaś. Może i lepiej ogląda się w TV, bo są powtórki spornych sytuacji i zbliżenia na akcję, ale jednak...

  • Grzymisław napisał/a komentarz do PGNiG Superliga: sensacja w półfinale! Adam Malcher zawrócił Wisłę

    Super. Zdobycie kilkadziesiąt punktów więcej przez cały sezon jest warte rewanż u siebie. W takich przypadkach losowych, jak mieli zabrzanie, czyli kontuzje dwóch bramkarzy i Tomczaka, to co komu po rewanżu u siebie. W rywalizacji do dwóch zwycięstw przypadkowość jest jednak mniejsza.

  • Grzymisław napisał/a komentarz do PGNiG Superliga: sensacja w półfinale! Adam Malcher zawrócił Wisłę

    Co za sensacja! Zdaję sobie sprawę, że Gwardia korzysta z osłabień rywali, ale efekty są niesamowite. Wyeliminowanie Górnika, a teraz nie są bez szans z wiecznym wicemistrzem Polski. Wygrana wprawdzie tylko jedną bramką, ale to nadal jest wielkie wydarzenie i pozostawia sprawę awansu otwartą.
    A jeśli by doszło, nie daj Boże, do takiej sensacji, to nie wiem co się stanie w Płocku. Na razie na pewno za rządów Wiśniewskiego nie ma postępu, lecz jest widoczny regres.
    A play-off w takiej formule jest po prostu niesprawiedliwy o tyle, że nie daje żadnej, dosłownie żadnej, przewagi pierwszej drużynie sezonu zasadniczego nad ósmą. W dawnej formule do dwóch wygranych i od półfinału do trzech, wyżej klasyfikowany miał chociaż decydujący mecz we własnej hali. To było już coś i ograniczało szanse na większe niespodzianki.

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

michal l

Masz b.fajne,konstruktywne komentarze.Między innymi dlatego dołączyłem do forum by od ludzi jak Ty się nauczyć oglądać tenis.W optymizm się nie bawisz tylko piszesz realnie więc stąd brak plusów ale z mojej strony szacun.Ale Ci laurkę wystawiłem:))) Pozdr.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
grolo

Najlepszy koment tenisowy, bra, przynajmniej dzisiaj.
Musiał ktoś przyjść od ręcznej, żeby znów móc zaglądać na to forum

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.