Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • CzenstochoviA napisał/a komentarz do Sławomir Kryjom. Nic do ukrycia: A przecież pisałem, że będzie rozbiór Falubazu (felieton)

    Masz słuszność. Jeśli jakiś człowiek cwaniakuje przez lata, to dalej będzie cwaniakował. Tym bardziej Cieślak mający - jak uważam - utrwalone i twarde niczym skała metody postępowania. Nam, kibicom, pozostaje tylko nadzieja. ;)

  • CzenstochoviA napisał/a komentarz do Sławomir Kryjom. Nic do ukrycia: A przecież pisałem, że będzie rozbiór Falubazu (felieton)

    Ja się nawet nastawiałem na przyjście Dzikowskiego. A tu taki psikus (zwłaszcza dla Zielonogórzan ;) ).

  • CzenstochoviA napisał/a komentarz do Sławomir Kryjom. Nic do ukrycia: A przecież pisałem, że będzie rozbiór Falubazu (felieton)

    Podzielam twoje obawy. Wokół Cieślaka od lat pojawia się szereg kontrowersji. On ma swoją wizję prowadzenia zespołu i chyba trudno będzie wpłynąć na zmianę jego postanowień. Może być nie lada problem, jeśli trener wymyśli coś, co jego zdaniem będzie miało dobrze zadziałać, a w rzeczywistości popsuje szyki drużynie. Przygotowanie toru tak, by pasował całej drużynie, jest tu dobrym przykładem. Wystarczy zrobić nawierzchnię pod Madsena, a w efekcie najprawdopodobniej pozostali zawodnicy zaczną narzekać. Odbić by się to mogło również na widowiskowości zawodów.
    W kwestii szkolenia młodzieży też mam mieszane odczucia (żeby nie powiedzieć: boję się). Cieślak owszem, byłby w stanie przekazać szereg informacji zwrotnych i wskazówek juniorom, ale to musi się odbywać w porozumieniu i we współpracy z trenerem młodzieży z prawdziwego zdarzenia. Sam Cieślak wprawdzie jeździł na motocyklu żużlowym i dobrze sobie na nim radził, ale jakoś nie widzę go w roli "poprawiacza" techniki jazdy juniorów. Ale może się mylę i wyjdzie z tego coś naprawdę pozytywnego. Chciałbym.
    Teraz jest taki moment, że na pytanie "kogo byś wybrał: Cieślaka, czy Kędziorę?" odpowiedziałbym "nie wiem". Stoję w rozkroku pomiędzy nimi. Lech pokazał się z dobrej strony, ale mimo to potrafił zepsuć tor i gadać rzeczy odbiegające od rzeczywistości.
    Cieślak natomiast potrafi przygotować tor (czasami aż za bardzo ;) ) i jest cwany, ale zdaje się być niezdolnym do zmiany swych metod i podejścia (jakby trzymał się kurczowo raz wypracowanych rozwiązań), a co więcej, niemal nic nie przemawia za nim jako trenerze młodzieży. Który z tej dwójki jest lepszy w Częstochowie, to okaże się za rok.
    Podsumowując, bardzo się obawiam o to, jak się spisze Marek Cieślak i co zrobi klubowi. Żywię szczerą nadzieję, że to będzie jednak coś dobrego dla Włókniarza.
    PS. Jeszcze a propos szukania kolejnych naiwnych przez trenera. O to też się niepokoję, ale dostrzegam szansę w stopniowym przechodzeniu Cieślaka na emeryturę. Z czasem coraz bardziej zapragnie być blisko domu, zamiast jeździć po Polsce. Być może nie przedłuży umowy o prowadzenie polskiej reprezentacji, więc już do końca kariery trenerskiej pozostanie we Włókniarzu.
    To wszystko zabezpieczyłoby klub przed umknięciem Marka do jakiegoś kolejnego zespołu.

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Cieślak zachował się w sposób właściwy. Skończyła się umowa z klubem i wybrał swój dalszy los. Mógł pójść na emeryturę lub podpisać umowę na przykład z Polonią Bydgoszcz, Włókniarzem, Falubazem. Już podpisał - widziałem zdjęcie w nowej bluzie. Zastanawiałem się czy dopasowali mu długość rękawów. Wziął pod uwagę różne okoliczności i rzeczy: kasę, odległości, sentymenty, psy, żonę i teściową.
    Pisze Kryjom, że Skórnicki nie wie kim chce być, zawodnikiem czy menedżerem, a mowa jest o trenerze i to ekstraligowego Falubazu.

  • CzenstochoviA napisał/a komentarz do Sławomir Kryjom. Nic do ukrycia: A przecież pisałem, że będzie rozbiór Falubazu (felieton)

    Jestem w szoku. :) Napisałeś bardzo długi komentarz, znacznie dłuższy niż zazwyczaj. Do tego przedstawiłeś wprost swoje stanowisko. Musiał cię ten temat Cieślaka zafrasować, i to bardzo. :D

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Zaraz wleci "ekspert" i powie, że to skandal, układy, kompermitacja :)))

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Aaa...Faktycznie:) Teraz kumam baze;)

  • CzenstochoviA napisał/a komentarz do W sobotę Wybrzeże idzie na przesłuchanie. KOL usłyszy, że korupcyjną ofertę dostali niemal wszyscy zawodnicy

    Hmmm... Wielu użytkowników było zdania, że na bank klub z Torunia maczał w tym palce i wkrótce poniesie on surowe konsekwencje. Obecnie można chyba darować sobie podobne spekulacje.

  • CzenstochoviA napisał/a komentarz do Zdjęcia

    Nie, nie pomyliło się. Chodzi o tego brytyjskiego przestępcę. Jego historia została przedstawiona w filmie "Bronson" z Tomem Hardym w roli głównej. :)

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Charles Bronson:)

  • CzenstochoviA napisał/a komentarz do Zdjęcia

    Ha ha, podobieństwo jest (pytanie tylko, czy masz na myśli aktora Bronsona, czy słynnego przestępcę "Bronsona"). ;)
    Mnie się najpierw skojarzyło z młodym Lechem Wałęsą. :)

  • CzenstochoviA napisał/a komentarz do Zdjęcia

    W celu promowania badań jąder i prostaty lepiej by było zgolić włosy "w wiadomym miejscu". Z pewnością zaowocowałoby to większym rozgłosem. ;))

  • CzenstochoviA napisał/a komentarz do Marek Cieślak: Decyzja rodziła się w bólach. Podjąłem ją po rozmowie z lekarzami w hospicjum

    No bo zobacz: żeby kogoś zwolnić, ten ktoś musi być pracownikiem. A Kędziora już nie był trenerem Włókniarza, bo skończył się z nim kontrakt. Owszem, prezesowi najwyraźniej nie zależało zbytnio na zatrzymaniu Kędziory, ale nawet w takim wypadku nie można mówić o jego zwolnieniu. Poza tym Kędziorze też specjalnie nie zależało na pozostaniu.

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Nie rozumiem jednej rzeczy .... czemu w przypadku Przemka SF uzywaja terminu "solidny senior" (nie pierwszy raz zreszta) a w przypadku artykulow o Szymonie Wozniaku piszecie o doparowym, zapchajdziurze, ew rozwojowym (rokujacym) zawodniku skoro w ubieglym sezonie byli odpowiednio 31 i 32 w waszych rankingach ??? Jeden awansowal do GP, drugi zdobyl MP, obaj siegneli po medale DMP a jednak ocena ich jest zupelnie inna choc poziom sportowy ten sam ... ?? Czy tylko ja tak uwazam ?

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Nie wiesz o czym piszesz. Samodzielna opieka nad poważnie poważnie chorym to orka od świtu do nocy. To już nie jest normalne życie a heroizm godny uznania taką osobę za świętą! Założę się, że Twój moralny entuzjazm nie przetrwałby więcej niż pół roku, nie mówiąc już o latach kilku czy kilkunastu. Zapewniam Cię, że np. zmiana pampersa osobie dorosłej (a dodatkowo otyłej) czy jej mycie to nie to samo co u niemowlaka
    Moim zdaniem najważniejsze jest aby zapewnić takiej osobie opiekę na najlepszym poziomie w miarę możliwości finansowych oraz możliwie częsty kontakt z najbliższymi.

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Wydaje mi się, że to zależy głównie od podejścia i... pieniędzy. Decydując się na samodzielną opiekę trzeba być niemal non stop w domu rezygnując praktycznie z normalnego życia i pracy. Cieślak pieniądze ma i po prostu wybrał drugą opcję. Na jego miejscu zrobiłbym to samo. Co do upubliczniania informacji o chorej matce to częściowo się z Tobą zgadzam ale wydaje mi się, że to nie on pierwszy podjął ten temat w mediach.
    Jakby nie patrzeć kontrakt z Falubazem wygasł i Narodowy miał pełne prawo wybrać pracodawcę. A że, w ZG magia gdzieś prysła to i zmniejszyła się zapobiegliwość działaczy... a może go po prostu nie chcieli?

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Zycie jest dynamiczne i przez 1,5 miesiaca moze nawet ustac.
    Nie rozumiem tych, ktorzy "wybebeszaja sie" na decyzje Cieslaka.
    Cieslak, zanim jest trenerem kadry Polski, czy jakiegos klubu,
    najpierw jest czlowiekiem, mezczyzna, synem , ojcem, mezem !!!!
    Jego i tylko jego sprawa jest, jak i ile chce sie opiekowac swoja MAMA,
    a nam nic do tego.
    Powiem wiecej, nikomu nie musi sie z tego tlumaczyc i nie musi zapewniac
    o tym, ze jego decyzje sa szczere.
    Akurat w tej kwestii, za to co postanowil, ma u mnie wielkiego PLUSA.
    Nie hejtujcie goscia, bo postapil tak, jak trzeba !!!

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Nie wiem jaka jest prawda , ale krytykowac Marka za chec bycia blizej chorej matki jest nie na miejscu (jezeli to prawda ). Krytyka nalezy sie za czas kiedy o tym powiedzial.

  • CzenstochoviA napisał/a komentarz do Marek Cieślak: Decyzja rodziła się w bólach. Podjąłem ją po rozmowie z lekarzami w hospicjum

    Tylko że prezes nie zwolnił Kędziory.

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Niech będzie ten luzik. :) Osobiście trochę mi szkoda Kędziorka ale każdy kij ma dwa końce. Ja bym się tak bardzo za Cieślakiem nie uganiał ale zapewne mam niewielką wiedzę w tej materii. Bez względu jednak na to co się o nim pisze (słusznie czy nie) to wolałbym go mieć z sobą niż przeciw mnie. Ma dużo wiedzy i sprytu i to jest fakt, a bronią go wyniki. A że tu, czy tam... cóż - każdy jest kowalem własnego losu.
    Najbardziej jestem ciekaw wyników w szkoleniu młodzieży bo w przeciwieństwie do Falubazu u nas ma się także tym zająć. No i zawsze jednak przyjemniej kiedy zawodnikiem czy trenerem jest swój człowiek. Przykro, że mistrz świata Maksio broni barw innego klubu, ale trzeba także ten jego wybór uszanować. C'est la vie. Pozdrawiam!

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Uwazam ze dobrze zrobil,blisko do roboty ,kasa sie zgadza ,co wiecej trzeba.

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Witaj :). Osobiście mam bardzo mieszane uczucia co do już pewnego powrotu pana Marka. W przekroju ostatnich dwóch lat pan Marek miał już propozycję powrotu do Częstochowy to dlaczego wtedy nie wrócił ?. Otóż nie wrócił tylko dlatego, że miał Ckm w głębokim poważaniu !, a teraz skoro Falubaz skład ma jaki ma, Świącik ciśnie na jego angaż jak Zagar pod płotem w meczu ze Spartą, kasa jest pewna ( info od Leosia ) to oczywiście chętnie wraca i podpisuje kontrakt po dwóch godzinach od opuszczenia Zielonej Góry :). Owszem, pan Cieślak jako trener Lwów to dwa bardzo duże pozytywy: 1). przygotowanie toru. 2). szansa, że w końcu w E-lipie odmuli się Tobiasz :). Mam nadzieję, że ten transfer wyjdzie Włókniarzowi tylko na dobre, ale na ten moment wielkiej euforii z faktu powrotu narodowego u mnie nie ma... Pozdrawiam :).

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Takie zawody to wyjazd na jeden dzień, a podejrzewam, że do Zielonki nie jeździł na jeden dzień

  • CzenstochoviA lubi Komentarz

    Twój sarkazm drogo Rysiu jest w tym wypadku niestosowny i nie na miejscu. Dziwne to o tyle, że przecież Cieślak nie odchodzi z Polonii tylko z Falubazu.
    Tak jak napisano tu i tam - kluczowa jest zwłoka klubu z ZG. W samym klubie też nie dzieje się najwyraźniej najlepiej a pan prezes o ile pamiętam skrytykował Cieślaka za brak szkolenia młodzieży choć powinien wiedzieć że w umowie tego nie było.
    Włókniarz już parę razy przegrał bój o tego trenera z innymi klubami choć był bardzo bliski finalizacji kontraktu. Nikt z tego afery nie robił bo też trzeba zrozumieć nawet taki argument (niektórzy traktują jak zarzut) jak motywacja finansowa.
    Mimo wszystko nikomu nie życzę sytuacji konieczności opieki nad bliska osobą. Ja to przerabiałem i wiem co to znaczy. Co prawda w hospicjum są ludzie wykonujący wszystkie niezbędne czynności higieniczne ale dla kogoś w ciężkim stanie same wizyty i dopilnowanie godnych warunków jest czymś bardzo ważnym. Dla ten temat nie jest powodem do ironii czy kpin.

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Eliza Szyszkowska

Fajnie, że podjąłeś temat, choć forum żużlowe jako miejsce dla niego dziwaczne :) Nie wiem, czy przejdzie link do artykułu o klasztorze na Jasnej Górze. Spróbuj Tygodnik Powszechny autor ksiądz Jan Kracik "Jak Władysław Opolczyk Jasnej Góry nie fundował". Myślę, że to solidne źródło. Mogę też polecić książki historyka Sławomira Kopera Piastowie czy Wielcy zdrajcy. Ostatnio pisuje głównie o PRL, ale też ciekawie, a pewnie lepiej się sprzedaje niż dawne czasy.
A z toruńskich historii (tu studiowałam) to znajduje się tu ciekawy architektonicznie kościół mariacki. To drugi co do wielkości kościół mariacki w Polsce, po gdańskim. Oba należą do największych tego typu budowli w Europie. Został zbudowany dla franciszkanów, ale zakon stopniowo ubożał i w końcu nie był w stanie utrzymać tak wielkiej budowli. Bracia zakonni przekazali go miastu po 200 latach użytkowania. A miasto sprzedało luteranom, którzy wtedy zaczęli dominować w mieście. Był to rok 1557 i aż do 1724 roku była tu ich świątynie, a w pomieszczeniach klasztoru protestanckie gimnazjum akademickie. Wtedy doszło do tumultu toruńskiego, w wyniku którego kościół wrócił do katolików, konkretnie do bernardynów. A tumult toruński to osobna opowieść, ciekawa zwłaszcza dla ludzi znających topografię miasta. Jeśli zdarza mi się pokazywać miasto znajomym (ostatnio nieczęsto, bo mieszkam teraz daleko stąd), to idziemy szlakiem tumultu i nikt nie ma prawa się nudzić :) pozdrawiam :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Dziękuję za tak bogate odniesienie się do artykułu. Zrobiłaś na mnie wrażenie. :) Faktycznie, w argumentach autora artykułu zabrakło konkretnych przykładów dokonań naukowych z czasów średniowiecza. Wspomina...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
CzenstochoviA

Dziękuję za tak bogate odniesienie się do artykułu. Zrobiłaś na mnie wrażenie. :)
Faktycznie, w argumentach autora artykułu zabrakło konkretnych przykładów dokonań naukowych z czasów średniowiecza. Wspomina wprawdzie o takich kwestiach jak sposób prowadzenia dyskusji, technologie uprawy roli czy zaangażowanie w rozwijanie nauk humanistycznych, ale zdecydowanych osiągnięć na polu nauk empirycznych zwyczajnie brak. Jedynym jasnym punktem naukowości średniowiecznej jest dla mnie Roger Bacon z bodajże XII wieku. Nie dokonał żadnych niezwykłych odkryć, ale miał ogromną wiedzę przyrodniczą pozwalającą mu na tworzenie futurystycznych (dla ludzi z jego czasów rzecz jasna) wizji przyszłości z maszynami latającymi, pływającymi i jeżdżącymi, a wykonanymi z żelaza.
W porównaniu z epokami poprzedzającymi i następującymi po średniowieczu, a więc starożytnością i nowożytnością, średniowiecze wypada blado - odkryć naukowych jest naprawdę mało!
Za dużo z kolei było koncentracji na Bogu i na sprawach wiary. Odpowiedzialny był za to Kościół, dysponujący wtedy dużą władzą i sprawujący kontrolę nad aspektami życia społecznego, nad którymi nie powinien mieć takiej kontroli, co sama słusznie zauważyłaś.
Jest pewna rzecz, która mi się spodobała w omawianym artykule. Chodzi bowiem o próbę delikatnego złagodzenia negatywnych opinii na temat średniowiecza, o próbę "sprzedania" nieco innego spojrzenia na "wieki średnie" (a nie radykalnego obalenia teorii o "złym średniowieczu"). Mimo braku zdecydowanego rozwoju nauk empirycznych, średniowiecze zasłużyło się w tworzeniu solidnych fundamentów pod nauki humanistyczne (prowadzenie dyskusji, prawodawstwo, historia, prawo międzynarodowe, nawet filozofia mimo przesadnej obecności w niej Boga). Nie samą empiryką człowiek żyje, humanistyka jest równie ważna, i z tego względu, w mojej opinii, okres średniowiecza należy doceniać. W największym jednak stopniu reputację średniowiecza psuje Kościół i wszechobecność teologii. Upatruję ten element jako główną przyczynę i źródło krytyki tego okresu, co autor artykułu ładnie wyłuszczył. Aspekt religijny niestety mocno potrafi przesłonić ludziom oczy, a robi to także gdy mówimy o dawnych latach. Obiektywizm na tym cierpi.
Cieszy mnie, że przytoczyłaś nazwisko de Torquemady. Informacja o nim i o jego inkwizycyjnych "sukcesach" jest bardzo ważna. Autor artykułu sprawia wrażenie, jakby fakty dotyczące niechlubnych działań Inkwizycji były dla niego niewygodne, przez co stara się przez nie prześliznąć (w zdaniu mówiącym o tym, że w historii średniowiecza takie niechlubne, niehumanitarne przypadki się znajdą) oraz odwrócić kota ogonem (w zdaniu, że w XX wieku dokonano wielu mordów więcej, a w czasach obecnych mamy równie dużo "czarownictwa" co - rzekomo - w średniowieczu).
W świetle przytoczonych stwierdzeń i dzięki twoim wypowiedziom mogę orzec, iż średniowiecze było jednak w znacznym stopniu ograniczone naukowo i światopoglądowo, momentami nawet zacofane, ale na pewne jego cechy można mimo wszystko spojrzeć z pobłażliwością i zrozumieniem. Nie było też tak skrajnie demoniczne, za jakie powszechnie uchodzi.
-
W jednym z komentarzy zachęcałaś mnie do zapoznania się z jednym artykułem. Mogłabyś mi przypomnieć jego tytuł?
O nieprawdziwości różnych doniesień w kwestii obrony Jasnej Góry słyszałem już wiele, ale wciąż nie mam pewności, które na pewno można uznać za prawdę, a które za zwykłą fikcję. Mam kolegę pracującego jako przewodnik jasnogórski, opowiadał mi zresztą o obiegowych opiniach i o tym, jak bardzo są one nieadekwatne do rzeczywistości. Nie pamiętam niestety, co dokładnie mówił, dlatego popytam go. A ciebie prosiłbym jeszcze o podanie mi źródeł, w których znajdę wiedzę na temat walki ze Szwedami. Będę miał czymś się podeprzeć w razie czego (podczas rozmowy z kolegą). :)
Chętnie posłucham podobnych ciekawych opowieści o Bydgoszczy i Toruniu. Zainteresowałaś mnie. :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Tak na gorąco. Ciekawy artykuł. Sama lubię średniowiecze, więc doceniam, że ktoś chce bronić tego okresu. Zgadzam się z podejściem, że każdy okres historyczny tworzy podwaliny pod następny. Fakty potwierdzają...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Eliza Szyszkowska

Na deser mam coś o Częstochowie :) Sama byłam zaskoczona, kiedy zaczęłam zgłębiać temat obrony Częstochowy. Znamy ją głównie z opisu Sienkiewicza w Potopie. Wysadzenie kolubryny przez bohaterskiego Kmicica, oblężenie, cudowny obraz itp. Jak się okazuje to wierutne bzdury.Nikt nie wdzierał się po drabinach na mury Jasnej Góry. Nie było tam żadnego oddziału składającego się z żołnierzy szwedzkich, ani też żadnego dowódcy szwedzkiego, a były to wojska polskie i zaciężne wojska niemieckie. Dużą grupę wśród oblegających stanowili katolicy. W klasztorze na Jasnej Górze nie było obrazu Czarnej Madonny, który miał chronić klasztor przed nawałnicą złych mocy, ani też zebranych tam dóbr. Nie było też osławionej „kolubryny”, którą zniszczył Kmicic. A ojcowie Paulini wcale tak bardzo za królem Janem Kazimierzem nie optowali, bo zanim pod mury Jasnej Góry dotarły pierwsze oddziały wojsk Karola Gustawa, oddali się pod zwierzchność tegoż króla.
Nocą z 7 na 8 listopada 1655 roku prowincjał Paulinów o. Teofil Bronowski wywiózł do Mochowa koło Głogówka na Śląsku cudowną ikonę Czarnej Madonny i wraz z nią część skarbów (ikona ta powraca na Jasną Górę w kwietniu roku 1656).
8 listopada wieczorem pod mury Jasnej Góry dociera oddział 200 rajtarów dowodzonych przez Jana Wejharda Wrzesowicza, Czecha, katolika, byłego oficera wojsk polskich, w tym momencie w służbie szwedzkiej, który wcześniej wielokrotnie odwiedzał klasztor na Jasnej Górze i go obdarowywał.
Kolejne wojska pod wodzą Niemca w służbie szwedzkiej, Burcharda Müllera von der Luhnen, stanęły pod twierdzą dopiero po upływie 10 dni, czyli 18 listopada około godziny 14. Zresztą wojska te również nie stanowiły wielkiej siły do zdobywania twierdzy. Składały się one z około 100 piechurów, 1000 jazdy i dysponowały 8 działami. Naprzeciw tego w klasztorze znajdowało się 160 żołnierzy, 40 puszkarzy i około 30 dział, zaś sama twierdza jak na ówczesne czasy była dość nowoczesna.
Postrzelali do siebie z dużej odległości niezbyt wiele. Napastnicy przywieźli górników z Olkusza do zrobienia podkopu. Obrońcy dwukrotnie zrobili wypad i ich wybili, przy okazji niszcząc armatę.
Paulini wysłali ponownie pismo do króla szwedzkiego z deklaracją poddaństwa. 25 listopada najeźdźcy dostali rozkaz króla szwedzkiego, aby załatwić sprawę po dobroci, a 15 grudnia król zadecydował o odstąpieniu od oblężenia.
Osobiście jak słyszę o oblężeniu Częstochowy, to śmiech mnie ogarnia :)
Jak byś był ciekawy o Bydzi i Toruniu też znam parę zabawnych opowieści :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Eliza Szyszkowska

Było późno, więc nie ciągnęłam tematu. Ale ponieważ pominęłam ocenę średniowiecza w Polsce, to jeszcze parę zdań na ten temat. Polska była zacofana w stosunku do rozwiniętych państw zachodniej Europy. Zaścianek to mało powiedziane. Raczej zadupie. Po przyjęciu chrześcijaństwa do Polski zaczęła napływać kultura zachodnia. Niestety głównie w osobach w sukienkach. Duchowieństwo, które przybywało z Włoch, Francji i Niemiec przywoziło ze sobą łacińskie, przede wszystkim religijne księgi. Były wśród nich również dzieła prawnicze, historyczne oraz zbiory poezji. Księgi kopiowano, zwiększając liczbę ich egzemplarzy, jednocześnie przyczyniając się do zwiększenia liczby ludzi biegłych w piśmie i umożliwiając kształcenie coraz większej rzeszy kandydatów na duchownych. Z korzyścią dla kościoła na pewno. Czy dla społeczności? Niekoniecznie. Szkoły elementarne powstawały przy biskupich katedrach i większych klasztorach. Chętni pragnący zgłębić tajniki wiedzy musieli wyjeżdżać za granice. Wstąpienie w stan duchowny ułatwiało życie, a także edukację. Wraz z rozwojem organizacyjnym Kościoła w Polsce, zaczęto realizować w szkołach katedralnych bardziej złożony program edukacyjny zwany trivium, a następnie w drugiej polowie XII wieku w dwóch największych ośrodkach Wrocławiu i Krakowie wprowadzony został cały kurs "siedmiu sztuk wyzwolonych". To jeszcze nie Europa, ale już bliżej.
Dość szybko rozwinęło się tez w Polsce piśmiennictwo w języku łacińskim. W klasztorach kopiowano żywoty świętych, którzy następnie byli czczeni w diecezjach. Oczywiście na czele święty Wojciech bohater, nawracający siłą, mieczem, ogniem, mordami na poganach w imię Boga. Już w czasach pierwszych Piastów przywożono zachodnioeuropejskie roczniki, które następnie wzbogacano o uwagi o wydarzeniach w Polsce. Pisano o odbywających się bitwach, narodzinach, zgodach książąt i biskupów. Notatki te, które początkowo byle dość nieregularne, dopiero około XIII wieku zaczęto prowadzić regularnie w postaci roczników. Najstarsza taka księga powstała na dworze Bolesława Krzywoustego w początkach XII. Została stworzona przez nieznanego kronikarza zwanego Anonimem Gallem, który prawdopodobnie przywędrował z Francji. Drugim znanym kronikarzem był już Polak, wykształcony we Francji Wincenty zwany Kadłubkiem. Pisał o rządach synów Krzywoustego. Od niego wiemy np. że nie było opisywanej w czytankach bitwy na Psim Polu.
Dopiero wiek XIV zapoczątkował okres postępu naukowego na terenach Polski. Kazimierz Wielki ożywił rozwój kraju. Okazało się ze istnieje wielkie zapotrzebowanie na absolwentów uniwersytetów, a takich można było tylko znaleźć poza granicami królestwa. To była jedna z przyczyn ufundowania w 1364 roku akademii przez Kazimierza Wielkiego. Przeznaczył na ten cel dochody z żup solnych w Wieliczce. Akademia Krakowska była drugą po uniwersytecie w Pradze z 1348 roku, uczelnią wyższą w tej części europy. Uniwersytet w Pradze wzorował się na paryskiej Sorbonie, a Akademia Krakowska wzorowała się na Bolonii.
Po śmierci Kazimierza Wielkiego uczelnia borykała się z problemami finansowymi. Jej odnowienia dokonała dopiero Jadwiga ze swoim mężem Władysławem w 1397 roku, kiedy podarowali własne klejnoty na dalszą działalność. Wtedy też dokonano zmiany na uniwersytet Jagielloński.
Uniwersytet poszedł w inna stronę niż zamierzał jego twórca Kazimierz wielki. Zmienił swoje wzorce na Paryż i Pragę, rozwinięto studia z zakresu filozofii i teologii, a prawo ograniczono do prawa kościelnego. Pomimo tego uniwersytet zyskał dość szybko międzynarodową renomę dzięki wybitnym umysłom, które tam wykładały i studiowały. Matematyka, optyka i astronomia to były dumy uczelni.
Jednym z wybitnych uczonych był Paweł Włodkowic, który bronił min. Władysława Jagieły oskarżanego przez Krzyżaków o pogaństwo. Paweł Włodkowic przygotował traktat prawniczy: O władzy papieża i cesarza nad niewiernymi. Dowodził w nim, ze każda osoba bez znaczenia, jakiego jest wyznania ma prawo do własnej ziemi oraz ze papież czy cesarz nie ma mocy podważać tego prawa, choćby był to poganin. Coś dla dzisiejszych "prawdziwych" Polaków odmawiających prawa do patriotyzmu myślącym inaczej czy nie wierzącym w MB urodzoną w Częstochowie (nie do końca żart, bo większość polskich katolików uważa, że Matka Boska pochodzi z Częstochowy).
Największy naukowiec tych czasów to bezdyskusyjnie Kopernik pochodzący z Torunia, obok Marii Skłodowskiej-Curie największy polski myśliciel. Ale wykształcony we Włoszech. Poza tym jeszcze ktoś tam słyszał o Modrzewskim.
W architekturze, wiadomo, kopiowano rozwiązania romańskie, tyle że w mniejszej skali niż oryginały.
Ciekawe budowle powstały w Strzelnie na Kujawach, kolegiata w Tumie pod Łęczycą, w Opatowie i w Kruszwicy, kościół św. Andrzeja w Krakowie oraz kościoły cysterskie w Wąchocku i w Koprzywnicy. Piękno wnętrza oddaje zachowana w katedrze na Wawelu krypta św. Leonarda. Innym zabytkiem wartym poświęcenia uwagi są "Drzwi gnieźnieńskie", wykonane z brązu, strzegą wejścia do katedry od XII wieku. Są drzwi o dwóch skrzydłach, podzielonych na osiemnaście pól, które pokryto płaskorzeźbami ukazującymi losy i męczeńska śmierć patrona katedry św. Wojciecha.
Zmiany w architekturze nastąpiły w początkach XII wieku i najwcześniej widoczne były na terenach północnej Francji, skąd powoli rozszerza się na teren całej Europy. Styl gotycki charakteryzuje się smukłymi i lżejszymi budowlami niż jego poprzednik. Półokrągłe łuki zostają wyparte przez ostry formy łuków, główne ściany stają się cieńsze, bowiem podpierane są przez przypory od zewnątrz. Wstawiano coraz większych rozmiarów okna, choć prawdziwy charakter oddawały strzeliste wieży zbliżające do boga. No i wreszcie zaczęto budować też ładne obiekty świeckie jak choćby ratusze.
Najlepszymi przykładami budowli gotyckich są francuskie katedry; Notre Dame w Paryżu, katedry w Chartres, Reims i Amiens. Podobny zachwyt wywołuje katedra w Mediolanie we Włoszech. Ponadto we Włoszech i Belgii odnajdziemy wiele licznych świeckich budynków zachowanych w stylu m.in. pałac Dożów w Wenecji, Pallazzo Vecchio we Florencji, ratusz w Louvain, hale miejskie w Brugii. Pewnie je znasz.
Do Polski oczywiście wszystko dotarło 100 lat później. Pierwszy budynkiem w stylu gotyckim na terenie Polski jest katedra we Wrocławiu. W XIV wieku powstały kościoły w stylu gotyckim w Krakowie: kościół Mariacki, kościół św. Katarzyny, kościół Bożego Ciała oraz katedra na Wawelu, którą przebudowano na styl gotycki. Wielki boom budowlany nastąpił za panowania Kazimierza Wielkiego. W XV wieku powstaje liczna grupa gotyckich kościołów w Gdańsku, z których największe wrażenie robi kościół mariacki. Najpiękniejsze budowle świeckie to ratusze w Toruniu i we Wrocławiu.
W Polsce zaczyna się moda na Madonnę. Powstaje klasztor na Jasnej Górze, do którego zakonników z Węgier ściąga jeden z najgorszych zdrajców ojczyzny w historii Polski Władysław Opolczyk. Na dodatek to on robi z siebie fundatora obrazu, który staje się obiektem nieudanej grabieży przez polskich rabusiów. Ale zakonnicy wolą promować mit o napadzie niewiernych, a nawet cięciu szablą, co przy badaniu obrazu okazało się być pociągnięciami pędzla imitującymi uszkodzenie.
Wielki artysta - Wit Stwosz przyjeżdża do Krakowa w roku 1477 z Norymbergi. W Krakowie zatrzymuje się blisko 20 lat, gdzie stworzył największe i najpiękniejsze dzieło swojego życia. Był Niemcem, gdy skończył swoja prace powrócił do Norymbergii, mimo że król zwolnił go od podatków w Polsce do końca życia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|2)

ostatnia odpowiedź: 8 marca 2015 [2 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Eliza Szyszkowska

Tak na gorąco. Ciekawy artykuł. Sama lubię średniowiecze, więc doceniam, że ktoś chce bronić tego okresu. Zgadzam się z podejściem, że każdy okres historyczny tworzy podwaliny pod następny. Fakty potwierdzają też, że kolejne epoki w mniejszym lub większym stopniu wyrastają na negacji poprzedniego okresu, co wpłynęło na rozpowszechnienie złej opinii o średniowieczu. Tu jednak jest słaby punkt. Dlaczego tak dobra opinia pozostała o nauce, kulturze i dokonaniach antyku? Autor dużo miejsca poświęca obronie scholastyki i próbie oczyszczenia inkwizycji. Można dyskutować czy scholastyka to przerost formy nad treścią. Można cieszyć się, że w ogóle w tym okresie nauka nie umarła. Ale faktem jest, że religia, w przeciwieństwie do greckiego i rzymskiego antyku, ograniczyła rozwój nauki i kultury. Poza kilkoma wyjątkami trudno wymienić wielkich uczonych tego okresu. Może greccy i rzymscy bogowie byli bardziej weseli i otwarci? Inkwizycja pod Tomasem de Torquemada na miarę tamtych czasów miała jedną z największych liczbę ofiar, choć oczywiście nie przebija XX wieku. To raczej kwestia możliwości i postępu technologicznego niż oszczędności w działaniach. Nie zauważyłam, żeby autor zająknął się na temat konkwisty i napisał coś o masowych mordach dokonanych przez Pizarro i konkwistadorów w imię boga, o zniszczeniu kultury i osiągnięć Inków i Majów. Bliższe nam nawracanie na wiarę pogan ogniem i mieczem to podobnie pominięty wątek. Mnogość skandali związanych papieżami i zgorszenie też nie były bez wpływu na otoczenie. Jest też pewna pułapka myślowa, w którą wpada autor pisząc, że kościół nie miał wyjścia, nie chciał, ale musiał wpływać na wszystko, bo był dobrze zorganizowaną organizacją, tylko on miał wykształconych i karnych ludzi mogących stabilizować życie społeczne. Takie podejście jest po pierwsze bezprawnym uzurpowaniem roli społecznej, do której kościół nie jest stworzony. Po drugie wzmacnia tezę o religijnym ukierunkowaniu rozwoju w tym czasie, co zaszkodziło różnorodności teorii. Trochę więcej mogłoby być o faktycznych blaskach średniowiecza. Rozbroił mnie fragment chwalący ten okres za aktywność klasztorów w tworzeniu browarów :) Szkoda, że tak słabo jest udokumentowany ten okres w historii Polski. Niewiele jest wiarygodnych źródeł, ale też trzeba przyznać, że i te wątpliwe i te rzetelne są udziałem zakonników. Puenty nie będzie, bo późno :) pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|3)

ostatnia odpowiedź: 18 marca 2015 [2 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
alaska

Nie. Żadnego odzewu, a przecież sprawdzają co się pisze. ale jak napisałem w innym miejscu, to admin usunął

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Jest jednak dla mnie wątpliwe, czy naprawdę Maślanka dobrze się orientuje w tej sprawie. Ale warto namówić redakcję Sportowych Faktów na przeprowadzenie rozeznania u byłego prezesa Włókniarza. Wysyłałeś...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
CzenstochoviA

Jest jednak dla mnie wątpliwe, czy naprawdę Maślanka dobrze się orientuje w tej sprawie. Ale warto namówić redakcję Sportowych Faktów na przeprowadzenie rozeznania u byłego prezesa Włókniarza. Wysyłałeś już maila z apelem do redakcji?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Teraz mówić, to może sobie dużo. Człowiek, który tyle lat siedzi w żużlu, nie wie co się dzieje w jego spółce, której jest współwłaścicielem? Przecież on jest "ekspertem" żużlowym SF. Przewodniczący Rady...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
alaska

Teraz mówić, to może sobie dużo. Człowiek, który tyle lat siedzi w żużlu, nie wie co się dzieje w jego spółce, której jest współwłaścicielem? Przecież on jest "ekspertem" żużlowym SF. Przewodniczący Rady Nadzorczej – Krzysztof S. Grochalski to jego człowiek, z nadania Maślanki. Gdzie była Rada Nadzorcza?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

ostatnia odpowiedź: 15 lutego 2015 [5 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Apator Fan

Zapraszam na mojego bloga,który dotyczy bardzo dziwnej decyzji władz ligi o uznaniu meczu z Unia Tarnów za zagrożony.Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Apator Fan

Zapraszam na mojego bloga,który dotyczy bardzo dziwnej decyzji władz ligi o uznaniu meczu z Unia Tarnów za zagrożony.Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
bachus

Zdrowych,pogodnych świąt Wielkiej Nocy,pełnych wiary,nadziei i miłości,Radosnego,wiosennego nastroju oraz serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśód przyjaciół życzy Bachus...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
semen66

Zdrowych Pogodnych i Radosnych Świąt Wielkanocnych :) Rodzinnych ale też spędzonych w szerszym gronie przyjaciół :)Mokrego Jajka :D A przy okazji wielu pozytywnych i emocjonujących wrażeń z Wielkanocnego ścigania :) Gorąco życzę i pozdrawiam :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.