kibic sukcesu czy kibic z krwi i kosci ?

autor: kurde | 2014-02-16, 22:06 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Rozgrywki ligowe ruszyly ostrym tempem wprawiajac kibicow w ekstaze. Wielu z nas emocjonuje sie meczami druzyn ktorym kibicuje , oraz uwaznie sledzi wyniki konkurentow . Typery powstaja jak grzyby po deszczu :) Jeden obstawia ze LFC zdobedzie mistrza , drugi ze Barcelona ponownie siegnie po trofeum , a kolejny ze ManU ma jednak kryzys za soba i bedzie sie liczyl w walce o 4 . I fajnie ze mlodzi ludzie maja pasje oraz zainteresowania . Tyle ze jest to kibicowanie wirtualne . czasem gdy czytam komentarze i widze typu NASI , MY , NAS , krew mnie po prostu zalewa . Owszem , kibicujmy druzynom z Niemiec , Wloch czy Hiszpanii ale pamietajmy tez NASI sa w Polsce . Zaraz pewnie odezwie sie gros ludzi ze komu tu kibicowac , ze nasza pilka jest na dnie itp itd . Tak , macie racje . Nasza liga jest do bani !!!! Brak wielkich nazwisk , ostatni to chyba Ljuboja . Brak wielkich pieniedzy , co wiaze sie z corocznym szybkim pozegnaniem w pucharach ( poza Lechem i Legia ) . Jedynym pozytywnym aspektem sa chyba stadiony . Ale pamietajcie ze to nasze chlopaki , wielu z nas ma kolegow ktorzy graja i jest sie z kim indentyfikowac i komu kibicowac . Moim zdaniem lepiej isc na stadion i kibicowac swoim niz siedziec przed tv i ekscytowac sie kolejnym popisem Messiego . Nawet jesli mialbym siedzec w deszczu i  slyszal co chwile kto jest panem a kto jego czescia xD Ja majac 5 lat pierwszy raz wybralem sie na mecz Stilonu i do dnia dzisiejszego tylko ta druzyna oraz chlopaki ktorzy w niej graja sa MOI !!!! Milosc i przywiazanie do barw nie zostalo zachwiane przez ten czas nawet na sekunde pomimo zawirowac w klubie , kolejych likwidacji i nowych tworow, zawsze byl tylko STILON  . Oczywiscie czasem ogldalo sie w tv gwiazdorow i podziwialo jaka to bramke zasadzil , ale krzyczalo sie na stadionie gdy Zenek Burzawa zdobywal kolejnego gola . Pamietam jedna sytuacje po kolejnym upadku klubu i rozpoczenie wszytkiego od nowa .Rozgrywki klub rozpoczol w klasie okregowej . Ja pojechalem na mecz mimo ze czekalo mnie ponad 2 tys km drogi , do tego zona byla akurat w 7 msc ciazy . Wielu znajomych pukalo sie w glowe , do tego sprawa malo nie zakonczyla sie rozwodem xD ( powaznie ! ) . Nikt nie byl w stanie zrozumiec jak mozna jechac tyle km zeby zobaczyc mecz na jakiejs wsi ?????? Ja zapytalem sie wtedy jednego znajomego : ile meczy Ty ogladales ? on na to ze bardzo duzo ale tylko w tv . Odpuscilem sobie dalsza rozmowe . Niech mysli ze ja jakis glupi jestem . Dzis moja zona troche inaczej juz na to wszystko patrzy , troszke jej wytlumaczylem , reszte sama sobie wydedukowala :) dzis jak slyszy ze jade do Pl na mecz nie ma zadnych oporow . Wiem tez ze juz niedlugo zabiore ze soba naszego syna ktory teraz ma 10 msc i tez nie bedzie z tym zadnych problemow . Mam  nadzieje ze mu sie spodoba sport , bo druzyne sobie sam wybierze . I to nie taka w tv , tylko taka ktorej bedzie kibicowal wiernie , z oddaniem i co najwazniejsze na stadionie . I bedzie mogl powiedziec NASI !
A Ty drogi czytelniku jak powiesz ? zapraszam do dyskusji .

z kibicowskim pozdrowieniem kurde

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Jedi

Właśnie. Ta nasza instytucja kultury daje się we znaki ;) Nie stadion. Masz rację aczkolwiek myślę sobie, że Stal nawet bez dotacji miejskich byłaby w stanie teraz sobie poradzić jako jedyny klub u nas. Co do naszej kopanej to jak pisałem - nie jestem za bardzo w temacie ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [8 komentarzy tej dyskusji]

dokladnie , filharmonia tez maczala paluszki w upadku sportu . a co do dotacji miejskich to zauwaz czy jest jakis klub ktory funkcjonuje bez nich ? nawet jesli sa to dotacje tylko dla najmlodszych ale...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kurde

dokladnie , filharmonia tez maczala paluszki w upadku sportu . a co do dotacji miejskich to zauwaz czy jest jakis klub ktory funkcjonuje bez nich ? nawet jesli sa to dotacje tylko dla najmlodszych ale to jest istotna czesc budzetu klubowego wiec bez nich ani rusz . co do pilkarzy to sytuacje byla nieciekawa a wiem dokladnie co i jak bo nawet na odleglosc udzielam sie w stowarzyszeniu kibicow i moge powiedziec ze jestem istotna czescia w nim . ale to nie czas i miejsce na rozmowe o tym . moze kiedys sie zdecyduje i opisze to ale jeszcze nie dzis

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [8 komentarzy tej dyskusji]

Mi się wydaje, że "zawiniła" tutaj inna inwestycja ;) Stadion chyba zmodernizowano za stosunkowo niewielką kasę o ile pamiętam. Na GP tracimy, impreza świetna ale na złych warunkach umowę spisaliśmy chyba....

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Jedi

Mi się wydaje, że "zawiniła" tutaj inna inwestycja ;) Stadion chyba zmodernizowano za stosunkowo niewielką kasę o ile pamiętam. Na GP tracimy, impreza świetna ale na złych warunkach umowę spisaliśmy chyba. Ja doskonale pamiętam czasy gdzie w puli do podziału było chyba z 12 baniek. Same koszykarki dostały chyba z 3, piłkarze - 1 milion. Zła sytuacja koszykarek wynikała chyba z faktu, że właśnie działacze źle oszacowali kasę jaką otrzymać mieli z miasta (szliśmy na żywioł po sukcesach, Richards, Spencer, Żurowska. Klasową centerkę ściągnięto Leuczankę ściągnięto wtedy - ona sama 500 tys./sezon chyba kasowała i nie dograła w naszych barwach drugiej części sezonu przecież, nie wiem też czy nie zmieniono w międzyczasie szefa KSSSE na gorsze ale tego to nie pamiętam dokładnie) i to właśnie wtedy był ten przeskok z grubej kasy na mniejszą. W naszej kopanej nie siedzę, coś tam tylko słyszałem, że Komisarek też mieszał. Siatki szkoda, była ekipa w połowie lat '90 - Świderski, Hachuła, Olejnik, Wojczuk. Puchar i wicemistrz. Ręczna też nie moja mańka ale nie może być tak, że oni mieli budżet gdzie 95% stanowiła dotacja miejska. Trzeba szukać sponsorów to podstawa funkcjonowania klubu dzisiaj, a łatwe to nie jest gdyż inne kluby nie śpią ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [8 komentarzy tej dyskusji]

tylko nie mow mi ze wladowanie takiej kasy w stadion nie odbilo sie na dofinansowaniu pozostalych dycyplin . faktem jest ze kluby nie moga liczyc tylko na wsparcie miasta i same tez powinny pozyskiwac...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ikar

Witam, na imię mi Ikar, nie piję od.... :P:P:p a całkiem serio to: od dzieciaka związny z Toruniem więc uwielbiam wszystko co toruńskie - Apator, Elana, TKH, Energa czy Siden, chyba tylko na laskarzach nie byłem a kolesie wymiatają i co roku medal, zdarza mi się powiedziec o drużynie której kibicuję "my", nie widze w tym nic złego, ale też rozumiem jak kogos to drażni, ogólnie staram się dostosować stylem do rozmówcy, jak on mówi "nasi", to ja mówię "wasi" itp. ogólnie dla mnie temat jest neutralny, widze większość forumowiczów się otwiera i pisze komu kibicują poczynając od dzieciństwa więc i ja to krótko podsumuję:)
w latach dzieciństwa(przełom 89/90)ulubieni raczej byli u mnie piłkarze, a nie druzyny - i tak fascynowało mnie trio z Mediolanu - Gullit (za błędy w nazwiskach od razu przepraszam, nie mam czasu sprawdzać), Rijkard, Van Basten, Stoiczkow, Weah, Koeman, Baggio, Zamorano, Butrageno, jesli chodzi o kibicowanie od początku był Real i wtedy tez Milan (pamiętne 4:0 przeciwko Barcelonie, ech co to był za mecz), potem jakoś miłość do Milanu wygasła i przeszła na lokalnego rywala Inter, w międzyczasie doszedł Bayern - jak dziecko płakałem po pamiętnym finale z MU i teraz tak wyglądają moje 3 ulubione kluby na swiecie (Real, Inter, Bayern), jesli chodzi o reprezentację, to kiedys z powodu wspomnianego trio była to Holandia, której teraz nie znoszę oglądać, od zawsze lubiane - Brazylia, Portugalia i Hiszpania, nigdy nie lubiane - Włochy, Anglia, od pewnego czasu Holandia, na lokalnym podwórku - zaprzyjazniony z Toruniem Chorzów i od czasów Podbrożnego Lech

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kurde

tylko nie mow mi ze wladowanie takiej kasy w stadion nie odbilo sie na dofinansowaniu pozostalych dycyplin . faktem jest ze kluby nie moga liczyc tylko na wsparcie miasta i same tez powinny pozyskiwac sponsorow , ale w tamtym okresie chyba doskonale pamietasz co sie dzialo pod tym wzgledem . w przeciagu zaledwie tygodnia koszykarki prawie upadly na dno , podobnie pilkarze choc tu jest tez troche winy komisarka , a pilkarze reczni i siatkarze znikneli z mapy sportu , podobnie tenis stolowy .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [8 komentarzy tej dyskusji]

Ale u nas to nie GP i "Jancarz" dobił te dyscypliny słuchaj. I nie może być tak, że dotacja miejska stanowi od 50% wzwyż budżetu klubu.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kurde
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Jedi

Ale u nas to nie GP i "Jancarz" dobił te dyscypliny słuchaj. I nie może być tak, że dotacja miejska stanowi od 50% wzwyż budżetu klubu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [8 komentarzy tej dyskusji]

no w Gorzowie tez jest takowy konflikt miedzy kibicami i czasami jest naprawde ostro . slawetne wywozenie do lasu itp . mi Stal sama w sobie nie przeszkadza . bylem kilka razy na zuzlu jednak jakos nie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Jedi

Dzięki za zaproszenie. Temat świetny. Jeśli o mnie chodzi to żużel "rządzi" - Staleczka od '93 tzn. bywało się wcześniej ale od '93 kumam co i jak. Pierwszy idol Piotrek Świst :) Mieszkał niedaleko mnie na osiedlu to się po autografy śmigało po meczach speedrowera, a i nieraz Pietras naklejkę jakąś odpalił hehe. Stare czasy (trochę mi z tego zostało freeride, downhill itp.) Żużel to w rodzince z pokolenia na pokolenie, pewnie jak w większości. I to jest napewno mój klub. A przeżyłem z nim wiele, w zasadzie wszystko, poza jednym - mistrzostwem Polski... kurde! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Alain

Koszykarki? Czyli ktoś jeszcze pamięta żeński basket w ZG. Tej drużyny już nie ma od dawna, a ty piszesz pewnie o tym jedynym sezonie w ekstraklasie. Ja też wtedy chodziłem i rok wcześniej również, kiedy walczyły już o awans. Na meczu ze Stilonem Gorzów mała sala na Wyspiańskiego pękała w szwach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

wasza koszykowka mi strasznie imponuje . pamietam jak mnie koles pierwszy raz zabral na koszykarki . bylem troszke sceptycznie nastawiony ale jakos przezylem i powiem ze pozniej tez od czasu do czasu...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
21 GUNS

Chodziłem na Spartę gdy woziliśmy ogony,świętowałem tytuły,najbardziej z wyjazdów utkwił mi w pamięci baraż w Lesznie.SPARTA FOREVER I NA WIEKI WIEKÓW AMEN!;0)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kurde

wasza koszykowka mi strasznie imponuje . pamietam jak mnie koles pierwszy raz zabral na koszykarki . bylem troszke sceptycznie nastawiony ale jakos przezylem i powiem ze pozniej tez od czasu do czasu bywalem na ich meczach , nawet zaliczylem jeden wyjazd :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Dobrze napisane. Ja mogę napisać "my" o Falubazie, na którego stadionie jestem regularnie od niepamiętnych już czasów, którym to żyję itd., lub o Stelmecie (dawniej Zastalu) w koszykówce. Nigdy by mi...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kurde

no w Gorzowie tez jest takowy konflikt miedzy kibicami i czasami jest naprawde ostro . slawetne wywozenie do lasu itp . mi Stal sama w sobie nie przeszkadza . bylem kilka razy na zuzlu jednak jakos nie fascynuje mnie on tak jak pilka . bardziej od samego klubu Stali odpychaja mnie osoby ktore w jakis sposob sa w nim zaangazowane plus wladze miejskie ktore zachowuja sie jakby widzialy tylko ten klub . nie chodzi mi juz o to ze moja druzyna nie ma dostatecznego wsparcia ale tez i pozostale . koszykarki ktore swego czasu graly w eurolidze , siatkarze majacy bogata przeszlosc czy nawet pilkarze reczni . jedna decyzja sprawila ze kluby te zostaly zagrozone i tak naprawde tylko koszykarki jaakos sobie poradzily a reszta poszla w zapomnienie . no ale coz , wladze postawily na nowy stadion i GP ktore przynosi straty

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [8 komentarzy tej dyskusji]

Miał wybór i z całym szacunkiem, ale w Częstochowie też jest "konflikt interesów" ale niewyobrażam sobie by jechać po klubie ze swojego miasta. Na żużel nie chodzę (chodziłem) bo mnie jakoś nie kręci,...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kurde

jak juz wczesniej pisalem , szanuje wybor kazdego kibica ale akceptowac go juz nie musze . jesli ktos ma ochote kibicowac druzynie ktorej byc moze nigdy nie zobaczy na zywo to prosze bardzo . jego sprawa .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Najbliższym mojemu sercu jest oczywiście sport żużlowy. Pierwszy mecz obejrzałem jako dwulatek i tutaj opieram się na relacjach ojca, więc wierzę mu, bo pamiętać tego nie mogę. Wychodzi prawie że 20 lat...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kurde

Real Madryt :)))) fajna druzyna ktorej wyniki tez sledze . no i osoba Raula ktory mozna powiedziec jest jedna z ikon tego klubu . swietny pilkarz , do tego ponoc jest tez sympatyczny w tej prywatnej , pozasportowej strony . a co do syna to powiem Ci ze nie bede wywieral na nim wplywu , jesli bedzie chcial komus kibicowac to mu oczywiscie tego nie zabronie . sprobuje natomiast mu uswiadomic ze warto identyfikowac sie z kims kogo ma sie w zasiego reki bo jednak co swoje to swoje . tu sytuacja jest o tyle inna ze ma on podwjne obywatelstwo . tata uwielbia pileczke a mama lubi hokej wiec ciezko to bedzie jakos pogodzic ale mam nadzieje ze sobie z tym poradzi

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

A co jeśli syn będzie chciał kibicować drużynie z telewizora,zabronisz mu? Ładnie napisane,ale nie wszystko mi tu pasuje;) W mojej wiosce nie ma żadnego klubu piłkarskiego,szachowego czy hokejowego;)Za...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80

Miał wybór i z całym szacunkiem, ale w Częstochowie też jest "konflikt interesów" ale niewyobrażam sobie by jechać po klubie ze swojego miasta. Na żużel nie chodzę (chodziłem) bo mnie jakoś nie kręci, ale panowie trzeba być ponad podziałami. Mam znajomego, który od wielu lat jest za Legią i jak jeszcze za czasów 1 ligi był mecz z Rakowe w Częstochowie on chodził na sektor przyjezdnych. Nikt nie iał mu tego za złe, a i gorąco potrafiło być przy tych konfrontacjach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [8 komentarzy tej dyskusji]

czy jest to zle ? Nie wiem . Dla mnie bardzo irytujace . Tak jak pisal Wojtek on nie mial wyboru jesli tak to mozna okreslic . Bo wydaje mi sie ze ciezko by mu bylo to poukladac Apator - Elana . Vide...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
szakaluch

A co jeśli syn będzie chciał kibicować drużynie z telewizora,zabronisz mu? Ładnie napisane,ale nie wszystko mi tu pasuje;)
W mojej wiosce nie ma żadnego klubu piłkarskiego,szachowego czy hokejowego;)Za dzieciaka latem grało się w piłkę,ale najpierw trzeba było sobie wykarczować pół parku pod boisko,a zimą na zamarzniętym bajorze graliśmy w hokeja(pod warunkiem,że sobie odśnieżyliśmy lodowisko):P.Miałem szczęście,że mój chrzestny interesował się żużlem to zabierał mnie czasem na Apatora:) Pamiętam że pierwszy raz byłem na meczu z Kolejarzem Opole,ale wtedy jeszcze największą atrakcją dla nas(brat i kuzyni) była oranżada w woreczkach:P Później z czasem polubiłem ten sport i jak już uczyłem się w Toruniu,a później pomieszkiwałem i pracowałem zaglądałem od czasu do czasu na stadion żużlowy,czy hokejowy.Oglądaniem piłki w rodzimym wydaniu ogólnie się męczę,czasem od wielkiego dzwona trafi się ciekawy mecz.Za to lubię oglądać mecze LM,czy jakieś ciekawsze spotkania w najsilniejszych ligach świata.Oczywiście najbardziej się interesuję Realem Madryt to ich grę polubiłem i im kibicuję od połowy lat 90-tych prawie równo z grą w tym klubie Raula Gonzáleza.To on jest dla mnie najbardziej "Madrycki"choć zaczynał swoją karierę u lokalnego rywala Atletico;)Podziwiałem też Davora Sukera,Roberto Carlosa,Zidane,Figo pierwszego Ronaldo;)naszego Jurka Dudka(mimo,że większość meczy na ławie przesiedział)czy teraźniejszych Ramosa,Casillasa i CR7:)Pisząc na temat Realu raczej nie zwracam się my,nasi no może czasem się coś wymsknie:P ale to chyba nie jest wielka tragedia jeśli utożsamiam się z klubem,któremu od lat kibicuję:) Pozdro

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 17 lutego 2014 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Hockley

Najbliższym mojemu sercu jest oczywiście sport żużlowy. Pierwszy mecz obejrzałem jako dwulatek i tutaj opieram się na relacjach ojca, więc wierzę mu, bo pamiętać tego nie mogę. Wychodzi prawie że 20 lat najpierw na Broniewskiego 98, a od roku 2009 na Motoarenie. Nie ma więc dyskusji w temacie tego, że Apator to klub, o którym mam prawo powiedzieć jako "mój". Oczywiście teraz jest Unibax, ale temat nazwy jest osobny, nie ma sensu go tu poruszać. Klub to klub. Ten sam od lat. Razem wygrywamy, razem przegrywamy. Historię znam na wylot.
Co do piłki. W Polsce nie jestem fanem żadnej z drużyn. Jestem zwykłym sympatykiem Legii Warszawa z tego względu, że będąc małym dzieciakiem wiele słyszałem o "Żylecie", jako najzagorzalszych kibicach i tym, że Legii nikt w Polsce nie lubi. Wyszedłem na przeciw i polubiłem. Trwa to ponad 10 lat. Dzisiaj śledzę raczej tylko wyniki i po prostu życzę jej wygranych, ciesząc się z nich, kiedy następują.
Jeśli chodzi o Chelsea. Do momentu wybrania "The Blues" nie miałem nigdy jako takiej ulubionej drużyny. Jako mały chłopak ganiałem za piłką od rana do wieczora, wcielałem się w różnych piłkarzy, ale dopiero od 2004 roku jestem jej fanem. Wielu może nie uwierzyć, ale tak było. To ten sezon, kiedy Chelsea odpadła w 1/2 LM z Monaco. Do dziś pamiętam akcje Gronkjaera, Lamparda, Makelele czy Gudjohnsena. Chwycili mnie swoją grą i tak zostało. Zaimponowali mi walką na maksa. Jako dzieciak miałem prawo wybrać. Od tamtej pory uważam się za fana Chelsea, bo oglądam jej niemal, że każdy mecz, przestudiowałem historię, aczkolwiek wiele tego nie było :) Wygrywali było świetnie, przegrywali było smutno, szczególnie po finale LM 2008. Jeśli chodzi o "my" czy "nas" to kwestia spontaniczności. Kiedy interesuje się losami zespołu na co dzień, niekiedy dochodzi do sytuacji, że tak się po prostu powie, ale nie zawsze. Używam tego rzadko, ale nie ma dla mnie różnicy, kiedy to powiem czy użyję innego określenia danego podmiotu, czyli tego na "oni". Kwestia utożsamiania się z tym, kwestia tego, że wie się, że to ten najważniejszy klub. Nie mam możliwości bywać na meczach, ale czy to w czymś przeszkadza? To, że nie jestem z Wysp, czy nie jestem z Londynu ma oznaczać, że nie mogę swojego klubu traktować jako "tego jedynego"? Takich jak ja są miliony fanów na całym świecie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 17 lutego 2014 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Alain

Dobrze napisane. Ja mogę napisać "my" o Falubazie, na którego stadionie jestem regularnie od niepamiętnych już czasów, którym to żyję itd., lub o Stelmecie (dawniej Zastalu) w koszykówce. Nigdy by mi do głowy nie przyszło napisać na przykład o Chelsea (czyli o klubie, z którym sympatyzuję i który sobie wybrałem do kibicowania na odległość) w formie "my". To jest po prostu tak dziecinne, że aż śmieszne.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)

ostatnia odpowiedź: 18 lutego 2014 [3 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
P198Juve

Nie popieram mówienia za bardzo MY, Nasi itp. ,ale nie widzę problemu w miłości do zespołu z za granicy. No chyba, że w przypadku sezonowca.Pozdro. Ciekawy temat.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
elvis

ja juz w wielu miastach na swiecie mieszkalem,i to latami.
Ale tak w zasadzie-zaden klub pilkarski mi nie przypadl do gustu.
A chodzilem tam na mecze.
Kibicuje klubom,ktore graja na stadionach jakie widzialem w tv:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Szanuje Cie i lubie i z tym postem sie nie zgadzam.Ale temat ciekawy wiec dam plusa.No to tak.Wychowałem sie na zuzlu .W Toruniu jest odwieczna wojna Apator vs Elana a piłke tez kocham.Musiałem sobie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kurde

czy jest to zle ? Nie wiem . Dla mnie bardzo irytujace . Tak jak pisal Wojtek on nie mial wyboru jesli tak to mozna okreslic . Bo wydaje mi sie ze ciezko by mu bylo to poukladac Apator - Elana . Vide sytuacja Stal - Stilon . I nie bede go tak jak i Ciebie zreszta tez krytykowal za wasz wybor . Szanuje to ale akceptowac juz nie musze :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [8 komentarzy tej dyskusji]

Ja nie widzę nic złego w identyfikowaniu się z ulubionym klubem, nawet jeśli jest on zza granicy. Tak jak napisał ApatorFan, ukochany klub ma się w sercu a nie na papierze i swojej miłości do niego nikt...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kubala13

Też nie śledzę, ale najczęściej przy okazji Bayern-BvB, Chelsea-MU, Barca-Real, itp. po prostu nie da się nie trafić na jakiś komentarz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Mnie Nie tyle co smieszy a irytuje i denerwuje . Kibicuje Arsenalowi i bylem kilkanascie jak.nie kilkadziesiat razy na ich meczu ale nigdy nie napisalem Nasi Moi . Co Do tych „ KIBOLI “ to powiem ze...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kurde

Mnie Nie tyle co smieszy a irytuje i denerwuje . Kibicuje Arsenalowi i bylem kilkanascie jak.nie kilkadziesiat razy na ich meczu ale nigdy nie napisalem Nasi Moi . Co Do tych „ KIBOLI “ to powiem ze nie sledze wpisow dzieci ktorzy zamiast cieszyc sie mlodoscia wola bezproduktywnie spedzac czas przed kompem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Kurde, masz rację. Też śmieszy mnie trochę takie mega zaangażowanie w kibicowanie drużynom z zachodu, traktowanie spotkań Barcy, Realu, MU, itd. jako najważniejszej w życiu sprawy. Sam jestem kibicem...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kurde

To nie tak ze Coe krytykuje , bardziej chodzilo mi o to czym dana osoba kierowala sie przy takim wyborze . Fakt , nie ukrywam ze nie lubie takiej identyfikacji ale nie zamierzam stawiac Cie za to pod pregierzem :) jak wies sam kibicuje tez arsenalowi z powodu Lukasza i nie ukrywam sie z tym . Ale nie mowie tez ze to moja druzyna . bylem na wielu stadionach miedzyinnyymi Feyenord , JuventusBesiktas itd ale moje miejsce jest na ul Olimpijskiej mimo ze dzieli mnie ponad 2 tys km .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Szanuje Cie i lubie i z tym postem sie nie zgadzam.Ale temat ciekawy wiec dam plusa.No to tak.Wychowałem sie na zuzlu .W Toruniu jest odwieczna wojna Apator vs Elana a piłke tez kocham.Musiałem sobie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kasyx
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kurde

A Mnie strasznie to drazni , ale coz jakos musze z tym zyc :) a swoja droga to taka amatorka czasem jest ciekawsza niz wszystkie ligi razem wziete . To wlasnie tam jest ta walka , to zaangazowanie i krew z potem pomieszana :) ale najlepsze w tym wszystkim jest to ze chkopaki graja za czapke sliwek a noe ojro :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Ciekawy temat podjąłeś, ciekawy i zarazem trochę niebezpieczny. Wielu młodych ludzi identyfikuje się ze swoimi ulubionymi drużynami i mi w zasadzie nie przeszkadza, że fan Bayernu, MU, Liverpoolu, Barcy...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
-night--

w polsce nie ma pilki noznej... kazda liga jest ciekawsza niz polska... p.s w avatzre mam sowj klub...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Bo nie jestem z Warszawy. A Ty czemu nie masz Miedzińskiego czy Golloba? Avatar jest moją sprawą, a to że śmieszy mnie nadmierna identyfikacja z klubami grającymi 3000 km stąd, nie oznacza, że nie mam...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kubala13

Bo nie jestem z Warszawy. A Ty czemu nie masz Miedzińskiego czy Golloba? Avatar jest moją sprawą, a to że śmieszy mnie nadmierna identyfikacja z klubami grającymi 3000 km stąd, nie oznacza, że nie mam prawa czuć się kibicem Milanu, mimo tego, że unikałbym określeń MY, ONI, NASI, WASI. Jeśli w bezpośredni sposób ich nie wspieram (dopingiem odczuwalnym dla nich i niosącym ich do dobrej gry), nie mam prawa czuć się częścią ukochanego klubu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

czemu nie masz w avatarze WAWRZYNIAKA?

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
LexoN

Ja nie widzę nic złego w identyfikowaniu się z ulubionym klubem, nawet jeśli jest on zza granicy. Tak jak napisał ApatorFan, ukochany klub ma się w sercu a nie na papierze i swojej miłości do niego nikt nie musi udowadniać. A lokalny sport też wspieram, jestem fanem Korony, Vive... Swoją drogą bardzo ciekawy temat.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

ostatnia odpowiedź: 20 lutego 2014 [8 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80

Oj, szkoda, że mam mało czasu bo na rano do pracy, ale postaram się w skrócie. Nasi, Wasi, Moi to z jednej strony uproszczenie, a z drugiej jakaś identyfikacja z klubem. Ja od zawsze byłem wierny drużyną z Częstochowy i tak już zostanie po amen. Jednak nijak ma się to do moich innych sympati. Służyłem w Poznaniu i do dzisiaj kibicuje Lechowi w lidze skoro mój Raków tam nie gra. Byłem na sparingu Mallorki na ich stadionie podczas wakcji, ale mnie tam nie ciągnie sympatią. W Hiszpani najbardziej kibicuje Valencii, głównie ze względu na zawodników którzy tam występowali i tak samo jest z Arsenalem czy Juventusem. Chciałbym kiedyś zagościć na ich stadionie i poczuć się jak gospodarz. Mój brat w celach zarobkowych wyjechał do Angli i udało mu się spełnić marzenie, zasiadł na meczu MU, a Rakowa to on jest fanatykiem:) Jednak wspomnienia z OT zostaną mu do końca dni:) Nie warto ludzi obdzierać z marzeń:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kubala13

Kurde, masz rację. Też śmieszy mnie trochę takie mega zaangażowanie w kibicowanie drużynom z zachodu, traktowanie spotkań Barcy, Realu, MU, itd. jako najważniejszej w życiu sprawy. Sam jestem kibicem Milanu od 14 lat, ale nie jest to kwestia życia i śmierci, gdyż najzwyczajniej w świecie nie mam możliwości jeździć na ich mecze, więc unikam określeń MY, NASI, MOI, itp. Moje zaangażowanie w kibicowanie przed kompem, czy w tv w niczym im nie pomaga, więc nie mogę w pełni się identyfikować. Podchodzę do tego bardziej z dystansem Poza tym drażnią mnie internetowe nagonki polskich "kiboli" zagranicznych klubów na znienawidzoną drużynę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

ostatnia odpowiedź: 16 lutego 2014 [7 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Apator Fan

Szanuje Cie i lubie i z tym postem sie nie zgadzam.Ale temat ciekawy wiec dam plusa.No to tak.Wychowałem sie na zuzlu .W Toruniu jest odwieczna wojna Apator vs Elana a piłke tez kocham.Musiałem sobie znalezc ulubiona druzyne.Pokochałem Liverpool .Tak wyszło.Zarzuty,ze nie mam nic wspolnego z tym klubem,miastem i kraje sa chore.Co miałem wybrac?Legie lub LEcha?To tez nie sa klub z mojego miasta, nie mam z nimi nic wspolnego a w kadrach tych zespołow jest mnostwo zagranicznych zawodnikow.Ukochany klub ma sie w sercu a nie w rubryce "miejsce urodzenia" w dowodzie osobistym.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 16 lutego 2014 [5 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kasyx

Ciekawy temat podjąłeś, ciekawy i zarazem trochę niebezpieczny. Wielu młodych ludzi identyfikuje się ze swoimi ulubionymi drużynami i mi w zasadzie nie przeszkadza, że fan Bayernu, MU, Liverpoolu, Barcy czy Realu mówi wygraliśmy mecz. Zgadzam się z jednym, powinniśmy wspierać lokalny sport. Niestety w moim mieście jest czysta amatorka i jedyny bliższy kontakt z zieloną murawą mam ogladajac popisy swego syna na treningach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 16 lutego 2014 [3 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.