Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • Andrzej Bobowski

    Super Rekordzista: uczestniczyłem w 10 Mundialach i 135 meczach, w 7 UEFA EURO i 55 meczach oraz 3 meczach podczas Igrzysk olimpijskich w Sydney i meczu rozegranego na 100 leci

  • Andrzej Bobowski został fanem Tyson Fury

  • Andrzej Bobowski napisał/a komentarz do Finał Lech - Legia: Wspomnienia krwawej przeszłości

    Czy CWKS, CWKS Legia Warszawa jest wstanie powtórzyć wynik meczu z 9 maja 1980 roku z Częstochowy Przypomnę, ze;
    W dnie 9 maja minie 35 lat od pamiętnego finału Pucharu Polski rozgrywanego w Częstochowie. Kibice z CWKS Legia oficjalnie reprezentowani byli przez Sekcje Sympatyka w liczbie około 80 paru członków z rodzinami. W dniu meczu, z samego rana wyruszyły dwa autokary wioząc kibiców na mecz. Odpowiedzialny był prezes Sekcji Sympatyka Andrzej Bobowski ówczesny prezes sekcji wspólnie z paru członkami zarządu. Na miejsce dojechaliśmy bez żadnych problemów. W centrum zostaliśmy zatrzymani przez patrol wojskowy, który poinformował mnie o bójkach grup nieformalnych obu klubów i sympatyzujących z nimi kiboli. Przejeżdżając autokarem który był obandowany flagami klubowymi przez miasto, raz baliśmy witani przez zwolenników, innym razem wyzywani, lżeni przez kiboli Lecha. Temperatura rosła z każdą chwilą, bo i moi co poniektórzy członkowie zaczęli się podniecać próbując się przekrzykiwać. Nakazałem zatrzymanie autokaru i największemu krzykaczowi powiedziałem aby wyszedł na zewnątrz i dali sobie po buzi, a nie aby doprowadzić do sytuacji, ze kamieniami powybijają nam szyby. Zrobiła się cisza, dojechaliśmy na stadion. Po wyjściu a autokaru zorientowałem się ze trwa „wojna” pomiędzy nieformalnymi grupami chuliganów rozdzielona trybuną honorową miotającymi wszystkim co mieli pod ręką. Mnie towarzyszyła małżonka Teresa oraz szwagrostwo z dwuletnią córką, Martą. Co poniektórzy działacze, czy zabezpieczająca obsługa dawali mi do zrozumienia, ze chyba jestem chory zabierając rodzinę na taki mecz, nie wiedzieli, ze po meczu zostawaliśmy jeden dzień dłużej, aby pomodlić i zwiedzić Sanktuarium NMP. Rodzinę i członków wycieczki umieściłem na samej górze trybuny w ostatnim rzędzie, gdzie nie dolatywały rzucane przedmioty. Ja ubrany w specjalną koszulkę w barwach Legii, uszytą przez moją Śp. Teściową, która tolerowała hobby zięcia. Organizatorzy nie byli przygotowani na tak wielką zadymę, tym bardziej ze do Częstochowy zjechali się wszelkiej maści kibole, tamtego półświata. W wielkim pospiechu zaczęto ściągać milicyjne i zomowskie posiłki z najbliższego regionu. Było to chyba największa zadyma – wojna pomiędzy nienawidzącymi się grupami kibiców. Prawdopodobnie były śmiertelne ofiary. Najgorzej ze w potyczce tej zgrai, zostało kilkuletnie dziecko, które straciło jedno oko. PRL-owska prasa miała zakaz pisania o tej kibicowskiej wojnie. Z wojny tej sportowo zwycięsko wyszła drużyna LEGII zwyciężając 5:0, oraz chyba ja, który za dobry doping drużynie CWKS Legii Warszawa zostałem odznaczony przez rywala Honorową Odznaką KKS Lech Poznań, którą wręczono mi na Stadionie Pierwszo ligowej jeszcze wtedy Gwardii Warszawa. Mam nadzieję, ze była to pierwsza taka bitwa i ostatnia, pomiędzy zwaśnionymi kibicami i ich zwolennikami.
    Sport ma rodzic przyjaźń, a nie nienawiść. .
    Już podczas finałowego meczu o Puchar Polski na Stadionie Narodowym zachowanie obu drużyn było przyzwoite.

  • Andrzej Bobowski został fanem Lotto Ekstraklasa

  • Andrzej Bobowski został fanem Inne

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.