Fajkowy - lubi

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Co roku rewolucja a i tak 90% meczow z Opolem do przodu.

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Mihić pokazał że mu słoma z butów wystaje jak darł japę po zdobyciu gola w końcówce do leżacego na ziemi Korneckiego. Brawo dla Górnika za wytarcie parkietu niebieskimi koszulkami.

  • Fajkowy lubi Komentarz

    W Piłce ręcznej nie chcemy również oszczerstw w stronę kibiców o rzekomym pluciu. Może ten ktoś opluty sam się zapluł po tym jak spojrzał na tablice wyników? A co do wyzwisk to była sytuacja kiedy bodajże Krzysiek Łyżwa chciał przybić piątkę z którymś z zawodników Chrobrego, a ten go odepchnął, to co tu się dziwić, że usłyszał parę niemiłych słów?
    Tymi bredniami Chrobry zapewnił sobie gwizdy w hali w Puławach na każdym kolejnym meczu. Nie pozdrawiam.

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Co ty bredzisz kolego? Nawet jeżeli miała by być to prawda, to zawsze w każdym miescie mogą się znaleść tzw. "czarne owce" , ale w 99% najczęściej kibice nastawieni są przjaźnie i na zdrowy sportowy doping. Proszę Cię nie pisz wiecej takich bzdur i nie kompromituj przede wszystkim siebie.

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Bzdura do kwadratu ! Jak dobrze pamiętasz, w Opolu też był wśród miejscowych kibiców jeden as, co zwyzywał reprezentantów Polski - Przemka Krajewskiego (wtedy grającego w Puławach), na meczu ligowym w Komprachcicach, gdzie Gwardia (poprzednia, ta prawdziwa) grała gościnnie i jakiś czas później oficjalnie na swojej facebookowej tablicy obraził inwektywami od matołów itp. Marka Daćko (wtedy gracza Górnika), za jego grę w reprezentacji. Nie przeszkadzało to wybrać tego "troglodytę" na prezesa nowego stowarzyszenia Nasza Gwardia, który to jednak niedawno abdykował ze stanowiska, bo chyba jednak rola go przerosła. No i na koniec, skoro ciupiesz koledze z Puław, że jak się tam sponsor "wysypie", to będą szorować dół tabeli (nieładnie tak życzyć komuś źle), to wyobraź sobie, że jak się władza zmieni i prezesem WiK-u czyli miejskiej spółki wodociągowej w Opolu (głównego sponsora KPR GO S.A., nie mylić z Gwardią), nie będzie już tatuś Patryka Jakiego, to znikną tak wielkie dofinansowania, bo już są głosy na mieście, przy okazji wyborów, że dywidenda powinna iść na inne cele, aniżeli dobrze opłacane pensje w prywatnym klubie. Wizerunkowo wielka klapa, bo Zarząd Klubu oraz zarząd stowarzyszenia i klubu kibica NG w jednym, ani razu nie przeprosił za te zachowania swojego "podopiecznego", który się bardzo szybko odnalazł jako lider, w tej ogólnie przyjętej #dobrej_zmianie. Mało tego, ten "kibic" utrzymuje doskonałe relacje z kapitanem KPR-u i trenerem Kuptelem, którzy poniekąd "firmują" takie zachowania i nigdy się od tego nie odcięli, nie zdementowali, nie zganili, ani nie skomentowali w formie krytycznej. Swego czasu, publicznie spijali sobie "miód z dzióbków" i uczestniczyli we wspólnych imprezach (jak wynika z korespondencji publikowanej na Facebooku - sic! )... Można nawet odnieść przykre wrażenie, że takie zachowania respektują i je nawet akceptują. Skoro zatem oni się nie kwapili, żeby przeprosić Przemka, ja osobiście przy okazji spaceru w dniu meczu, widząc wchodzącą do hotelu drużynę, gdzie nocowali, podszedłem tak po "ludzku" wraz małżonką przeprosić za tego barana, który okazał się być zwykłym chamem. Jako członek SKGO Wierna Brygada, miałem moralny obowiązek to uczynić, co też zrobiłem w obecności całej drużyny, kapitana oraz sztabu szkoleniowego i miało to miejsce w Hotelu Mercure w Opolu, przy okazji meczu ligowego (wtedy odbywał się już przy Kowalskiej). Są na to dowody i zdjęcia z tego wydarzenia, można sprawdzić na facebookowej stronie Wierna Brygada Stowarzyszenie Kibiców Gwardii Opole. Nie chciałem, aby Opole kojarzyło się jakiemukolwiek zawodnikowi czy kibicom przyjezdnym, jako miasto chamstwa i buractwa. Dlatego nie szkaluj ludzi z innych ośrodków piłki ręcznej, bo każda ekipa ma "swoje za uszami", dlatego nawet jeśli byłaby to prawda, że kibice z Puław posunęli się o krok za daleko, to nie komentuj tego, tylko najpierw zajmij się sprzątaniem własnego ogródka, jak sugerują ci adwersarze w kilku postach. To po pierwsze. Po drugie, jak pamiętam byliśmy w Puławach i kibice z Puław byli też wielokrotnie w Opolu. Ani razu nie było złamania "reguł" obowiązujących w kulturalnym dopingu. Przed meczem, po meczu i na przerwach, były rozmowy, czy normalne relacje. Nigdy w negatywnym odniesieniu. Czasami były wymiany szalików, czasami prośby o rezerwację biletów. Nigdy nie było wrogich relacji. Jedynym miastem, które jest poza jakąkolwiek "skalą", to kibolstwo z dawnego Kipera, które niestety odziedziczył Piotrkowianin, a jak sobie przypominam mecze sprzed 3-4 lat, ci zamiast zrobić dobre widowisko na trybunach, bo przyjechaliśmy tam w 100 osób dwukrotnie, postanowili się "ponapinać" i pokazać cały repertuar prymitywnego dopingu oraz swoje wychudzone klaty, a w przerwie meczu zerwać kilka szalików kibicom Gwardii, którzy poszli do klubowego pubu po piwko. Niektórzy wzrostem przypominający Jarka Naczelnika, postanowili udowodnić, że w Piotrkowie mieszka co najmniej trzech przyszłych następców Usaina Bolta, bo z prędkością światła uciekli z "łupem", a przez cały mecz ich doping dokładnie przypominał ten ze stadionowych sektorów w przypadku meczów z kategorii "podwyższonego ryzyka" i ten temat był poruszany na tym forum wielokrotnie. Na koniec odpalili świeczki do tortów i było "piro" jak na dobry mecz piłkarski przystało, w efekcie czego zadymili cała halę (no comments). Dla jasności, ta ekipa NIGDY nie wyjechała poza Piotrków, nigdy nie przyjechali z "rewizytą" do Opola, bo cwaniacy tylko na swoim terenie. Tym związek, a także zarząd klubu powinien się zająć, choć wydaje mi się, że być może już sobie nawet z tym poradził, bo rok temu zawitała zupełnie inna grupa kibiców Piotrkowianina kierowana przez dziewczyny. Może taka zmiana nieco ociepliła wizerunek i wyeliminowała chamstwo na trybunach ? Oby... Ostatni temat, to kwestia kibiców Chrobrego... No co do naszej wizyty w Głogowie, kiedy pojechaliśmy w 45 głów, wtedy kiedy wygraliśmy mecz jedną bramką po rzucie Lasonia (za niesportowy faul na Knopie), my musieliśmy też wychodzić bocznym wyjściem w eskorcie policji i ochrony, bo napięcie wyczuwało się już od wejścia na trybuny, a festiwal agresji rozpoczęła w stosunku do kibiców Gwardii najpierw ochrona, potem wielu kibiców z przyległych sektorów, wysyłało stosowne "komunikaty słowne" w stronę kibiców z Opola, jak się dowiedzieli, że też kibicujemy Odrze (dla niezorientowanych Odra i Chrobry mają krótko mówiąc "kosę"). Jedynie co można powiedzieć kulturalnego o ekipie z Głogowa, to o pozytywnie zakręconych i jeżdżących po całej Polsce bębniarzach, którzy podeszli po meczu i pogratulowali zwycięstwa. Zawsze w Opolu byli przyjęci z szacunkiem i bez "napinki". Dlatego, żeby zakończyć tę jałowa dyskusję, faktycznie trzeba byłoby sobie zadać pytanie, czy teraz przy okazji przegranego meczu, ktoś z Głogowa nie robi z "igły widły" ? Poza tym zawsze wszystko działa w dwie strony. Przysłowie stare jak świat: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"... Nie przypominam sobie, abyśmy wtedy byli gdziekolwiek źle przyjęci na halach innych drużyn. Szacunek dla Kielc za fajny gest (przynieśli płyny dla skromnego acz głośnego młyna), były wspólne piwka z Kibicami Kwidzyna, długie rozmowy w kibicami Stali Mielec. O dobrych relacjach z kibicami z Zabrza nie muszę pisać (choć wiadomo, że na linii Górnik Zabrze - Odra Opola nie zawsze są przyjazne stosunki). Nie wspomnę już, że nigdy nikomu włos nie spadł z głowy, kiedy były wyjazdy do Wrocławia na Śląsk (w słusznej ekipie tam pojechaliśmy) i do Legnicy, a z tymi ośrodkami (jak się zwykło mówić powszechnie), Opolanie mają kolokwialnie mówiąc "na pieńku". W Przemyślu, Piekarach, Chrzanowie, Tarnowie, Ostrowie Wlkp. czy Grodkowie, oprócz przygód z policją, nie spotkały nas żadne przykrości.W Kaliszu na jednym meczu opanowaliśmy absolutnie halę, a parkiet i trybuny były nasze. Dzisiaj można się od Kaliszan uczyć dopingu... Oni jako jedyni w tej chwili w Polsce, pokazują co to znaczy DOSKONAŁA PRACA na linii KIBICE-ZAWODNICY-SZTAB TRENERSKI-ZARZĄD KLUBU-MIASTO-POZOSTAŁE EKIPY. Tym się właśnie powinna różnić i najczęściej się różni, zorganizowana oprawa i sposób kibicowania na trybunach stadionowych, OD TYCH NA HALI, gdzie przychodzą w większości rodzice z dziećmi. Między innymi po to, żeby uczyć i zaszczepiać u najmłodszych sposób kulturalnego dopingu, z poszanowaniem zawodników innych drużyn oraz kibiców, którzy mając swoją pasję, przemierzają za swoją ulubioną drużyną wiele kilometrów, ale na pewno nie po to, żeby się w przerwie lać po mordzie, czy biegać za skradzionym szalikiem. Pozdrowienia dla wszystkich normalnych kibiców i kiboli, szanujących ZASADY !

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Również pozdrawiam a te buziaki możesz zostawić dla swojego chłopaka.

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Ty tak na serio z tym linkiem? :D

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Piecze dupa ??? Posmaruj wazeliną

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Wróci do was orzech to za rok nam utrzecie nosa:)

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Wg mnie Azoty to akurat najmniej nadęty klub z tych finalistów. No może jeszcze Vive nie rumakuje, bo nie musi, zna swoją siłę. Poczytaj wpisy na FB Górnika, to zobaczysz kto jest nadęty. Opole natomiast już "rozprawiło się" z Orlenem... Azoty mówią wprost jak jest. Bartek w wywiadzie ujął to tak: Gramy brzydko i mało atrakcyjnie, ale jesteśmy w półfinale, doszliśmy wreszcie do fazy grupowej EHF, jesteśmy w finale PP, więc jeśli ta brzydka gra ma przynosić takie efekty, to czemu nie? Styl to w skokach narciarskich oceniają... :P

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Człowieku, nie pamiętam żadnego dobrego meczu Orzechowskiego w Puławskich barwach, niech się trzyma jak najdalej Puławskiego klubu. Za te fakerki będzie wygwizdywany w Puławach do końca swojej kariery.

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Spokojnie bądźmy obiektywni. Jak zarzucasz Titowowi ze nie zwojowal Europy ( trzeba dodać że w części meczy nie grał przez kontuzje) to powiedz w ciągu 3 lat do ilu medali Puław przyczynił się Orzech??A Titov przed kontuzja naprawdę dobrze grał I był dobrym uzupełnieniem Panicia z zagrożeniem rzutowym co ważne:) więc porównywanie ich to nadużycie. Na pewno problem Orzecha jest mala ilość minut na parkiecie Ale ten sam problem dotyczy u nas Kasprzaka Jarosiewicza czemu tak jest?? Pytanie do trenera ja tego nie rozumiem bo było dużo męczy gdzie mogli sobie spokojnie pograc a nie ciągle Jurecki Panic itd. Przy regularnej grze w Kwidzynie może być tam wyróżniającym się zawodnikiem ale moim zdaniem pewnego poziomu nie przeskoczy a w Pulawch liczymy na więcej. Więc życzymy powodzenia niech się rozwija i spełnia:)
    Ps. Co do Titova coś tu pisali że niewiadomo czy zostanie na nastepny sezon ktoś coś wie?

  • Fajkowy lubi Komentarz

    co się dziwić, Vive dzisiaj zapewniło sobie awans do kolejnej rundy... a Wisła się męczyła w SL xD

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Komentarz usunięty

  • Fajkowy lubi Komentarz

    "Jesteśmy zadowoleni mimo porażki - mówi Zbigniew Kwiatkowski, gracz MKS"


    Co prawda Zbyszek już w Płocku nie gra, ale widać "mentalność nafciarza" mu pozostała :)

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Kraja widać w formie : )

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Sezon się jeszcze nie zaczął, a parkiet wisełką już wytarty :)

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Sztywna ekipa wyjazdowa z Płocka wybrała się na mecz, brawo!!! Było ich wszystkich całych 5, więc zmieścili się do "Wieśka Tico" :)

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Metalurg i Obradovic ze swoim menago przekręcili Orlenik na grubą kasę a kibice Wisełki będą jeszcze oklaskiwać tego grajka.Oto cały Plock :)

  • Fajkowy lubi Komentarz

    Wiadomo. Poczekaj kilka dni, dostaniesz większego liścia niż orlen wisełka na wiadomość, że Obradovic ma ważny kontrakt w Metalurgu :)