Handball LM 19/20 - rankingi drużynowe.

autor: jerseyus | 2020-05-05, 13:47 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Jak już kilkakrotnie pisałem, rankingi drużynowe są odzwierciedleniem siły zespołów na poszczególnych pozycjach oraz ich sposobu gry. Nawet najlepszy skrzydłowy czy obrotowy nie narzuca bramek jeśli nie będzie dostawał dobrych piłek. Rankingi te dotyczą gry w ataku (oprócz bramki rzecz jasna), ale często świadczą też o obronie. W końcu biegający do kontr skrzydłowi żyją z dobrej obrony. Przy każdej pozycji postaram się napisać kilka słów komentarza. Do dzieła :)) Punkty oznaczają średnią ilość zdobywanych punktów statystycznych na mecz.

BRAMKA:
1. PSG - 529
2. VIVE - 527
3. BARCELONA - 525
4. PICK - 505
5. VESZPREM - 484
6. FLENSBURG - 474
7. PORTO - 470
8. KIEL - 453
9. MIESZKOW - 451
10. AALBORG - 447
11. MONTPELLIER - 445
12. MOTOR - 434
13. ELVERUM - 415
14. ZAGRZEB - 403
15. CELJE - 393
16. VARDAR - 349
Przez większą część sezonu w klasyfikacji przewodziła Barcelona. Jednak na koniec trzy pierwsze drużyny właściwie na remis. Niesamowitą przemianę w trakcie sezonu przeszła bramka Kielc. Na półmetku zajmowała ona dopiero 14 miejsce i przypominała tę z ostatnich kilku sezonów. Utrata kilku ważnych punktów w tym czasie będzie kosztować kielczan udział w ewentualnym grudniowym F4. W drugiej części sezonu Wolff przeszedł niesamowitą metamorfozę. Nie można też zapominać o pojedynczych, bardzo dobrych występach Korneckiego, który może się pochwalić jedną z najwyższych średnich skuteczności w LM. Wysoko też Pick - w tym przypadku zauważam jednak ciekawą tendencję - po raz kolejny im bliżej końca sezonu, tym Mikler broni coraz słabiej. Dopiero na 8 miejscu Kilonia. I jest to efekt nie tylko przeciętnej gry Quenstedta, ale też nie najwyższej formy Landina. Na końcu zdecydowanie Vardar. Po odejściu Milosavljeva powstała tam potężna dziura, której nie zasypał ani beznadziejny Ghedbane (wyszedł mu jeden mecz - zgadnijcie kto zrobił z niego bohatera :))), ani Łotysz Kugis, przesunięty w trakcie sezonu do drugiej drużyny. Pod koniec sezonu odważnie postawiono na młodziutkiego Kizicia, który pokazał, że może wyrosnąć z niego kawał bramkarza.


LEWE SKRZYDŁO:

1. BARCELONA - 335
2. VESZPREM - 326
3. AALBORG - 322
4. PSG - 310
5. MOTOR - 308
6. KIEL - 305
7. ELVERUM - 301
8. VARDAR - 296
9. MONTPELLIER - 262
10. PORTO - 253
11. ZAGRZEB - 244
12. VIVE - 243
13. PICK - 234
14. FLENSBURG - 216
15. MIESZKOW - 210
16. CELJE - 144
Na czele Barcelona. Jest to w dużej mierze efekt doskonałej gry obronnej tego zespołu, choć trzeba zwrócić uwagę, że Arino pod nieobecność Mortensena rozegrał znakomity sezon. Za Katalończykami Veszprem - w tym przypadku mam wrażenie, że gdyby trener dawał więcej minut Strlekowi kosztem Manaskowa, to Węgrzy wygraliby tę klasyfikację w cuglach. Wysoko Duńczycy, co nie jest niespodzianką. Dopiero 8 Vardar. Indywidualnie Dibirow był najlepszy, ale ta tabela pokazuje, że przydałby mu się solidny zmiennik. Zaskakująco nisko Flensburg - kontuzja Wanne i grubo poniżej oczekiwań postawa Jondala. Zbyt nisko również Kielce. Niezły początek sezonu na skrzydle Jurkiewicza, przyzwoita końcówka Fernandeza, jednak zusammen do kupy szaleństwa nie było.


LEWE ROZEGRANIE:
1. KIEL - 577
2. FLENSBURG - 544
3. MOTOR - 528
4. VESZPREM - 521
5. MIESZKOW - 515
6. BARCELONA - 506
7. PSG - 461
8. PORTO - 448
9. ZAGRZEB - 445
10. CELJE - 423
11. AALBORG - 416
12. PICK - 413
13. MONTPELLIER - 318
14. VIVE - 296
15. VARDAR - 294
16. ELVERUM - 248
To zestawienie pokazuje w czym tkwiła siła THW Kiel - w atomowej prawej ręce. Jednak kolejne miejsca na podium to mieszanina siły i sprytu. O ile Johannessen oprócz wejścia na szósty metr lubi też przyłożyć z drugiej linii, o tyle Puchowski to półlewy bardzo nietypowy i jednocześnie bardzo skuteczny. Nie można oczywiście zapomnieć o Dzidziusiu, bo on też dołożył się do wysokiego miejsca wikingów. Na 4 miejscu Veszprem. Niby wysoko, jednak trójka Lauge, Borozan, Mackovsek powinna na tej pozycji zwyczajnie pozamiatać. Szczególnie Vuko stać na duuużo więcej. Kolejny klub, który stać na więcej to PSG. Słaby sezon Hansena, do tego kontuzja i efekt w postaci środka tabeli. Od stawki zdecydowanie odstają 4 zespoły, w tym niestety Kielce. Na usprawiedliwienie jeden z najmłodszych zestawów na tej pozycji, ale wynik pary Kulesz-Pehlivan i tak zawstydzający.


ŚRODEK ROZEGRANIA:
1. PSG - 578
2. VESZPREM - 535
3. BARCELONA - 507
4. ZAGRZEB - 475
5. MOTOR - 437
6. VARDAR - 422
7. PICK - 418
8. AALBORG - 417
9. MONTPELLIER - 397
10. VIVE - 373
11. FLENSBURG - 347
12. PORTO - 338
13. MIESZKOW - 326
14. ELVERUM - 323
15. CELJE - 322
16. KIEL - 260
Sander Sagosen i wszystko jasne! Genialny sezon Norwega i to pomimo urazu w jego trakcie. Indywidualnie zdecydowanie MVP rozgrywek. Za PSG Veszprem i Petar Nenadić. O ile w poprzednim sezonie Serb więcej grał na lewym rozegraniu, o tyle w tym był królem środka pola. O tym, że Węgrzy nie wygrali tej klasyfikacji zadecydował jednak wiosenny zjazd formy Petara. Lekai nie był w stanie w pełni go zastąpić. Zaskakuje wysoka pozycja Zagrzebia. Z reguły siłą napędową tego zespołu był atomowy rzut z lewej lub prawej strony. Tym razem jednak gra opierała się na środkowych, a najlepiej z nich wypadł Ante Gadża. Kielce na 10 miejscu. Od Karacicia można chyba było oczekiwać trochę więcej, szczególnie po fantastycznej końcówce poprzedniego sezonu. Tradycyjnie dziury na środku łatał Alex, bo jego "wolny jak keczap" młodszy brat to na razie nie jest poziom LM. Na szarym końcu zaskoczenie - Kiel. Niektórzy może popukają się w czoło, jednak statystyki nie pozostawiają wątpliwości. Nieskuteczny Duvnjak, o dwie klasy gorszy niż w reprezentacji Chorwacji. Do tego bardzo często bezproduktywny Zarabec. Ciężar gry w tej sytuacji brali na siebie boczni rozgrywający. Jednak wyobraźmy sobie teraz jaką siłą będzie dysponowała Kilonia po przyjściu Sagosena. Może to być powrót wielkiego THW!


PRAWE ROZEGRANIE:
1. MONTPELLIER - 492
2. PICK - 463
3. VIVE - 436
4. BARCELONA - 432
5. KIEL - 409
6. MIESZKOW - 385
7. ELVERUM - 367
8. PSG - 329
9. VARDAR - 324
10. CELJE - 317
11. VESZPREM - 312
12. AALBORG - 309
13. PORTO - 308
14. FLENSBURG - 283
15. MOTOR - 240
16. ZAGRZEB - 183
1 miejsce dla Montpellier. Nic dziwnego przy parze Porte-Richardson. Tym razem to Porte był liderem na tej pozycji, młody Melvyn był trochę chimeryczny w tym sezonie. Żal, że pary Francuzów nie zobaczymy w LM w kolejnej edycji. Na 2 miejscu Pick. Zwróćcie uwagę, że to jest jedyna pozycja gdzie Pick wyraźnie góruje nad Veszprem, więc co robi odwieczny rywal? Oczywiście wyciąga najlepszego zawodnika przeciwnika :)) Na podium jest też rzecz jasna Vive. To nie był najlepszy sezon Aleksa, jednak indywidualnie i tak nie miał sobie równych w LM na PR. Liczę na to, że w następnym sezonie większą rolę będzie odgrywał też Branko. Warto zwrócić uwagę na wysoką pozycję Mieszkowa. Jest to zasługa naszego dobrego znajomego - Marko Panicia. Jest on przykładem, że wychodząc z polskiej ligi można być czołowym graczem w LM. Z Paczasem stworzą ciekawy duet. Dość nisko PSG, a to za sprawą słabszego sezonu Remiliego. Aż strach pomyśleć jaką siłą będą dysponować Francuzi po przyjściu Kristopansa.


PRAWE SKRZYDŁO:
1. BARCELONA - 455
2. VIVE - 390
3. AALBORG - 334
4. VARDAR - 333
5. PICK - 330
6. VESZPREM - 323
7. MONTPELLIER - 311
8. ELVERUM - 308
9. MIESZKOW - 298
10. FLENSBURG - 262
11. MOTOR - 236
12. PSG - 233
13. KIEL - 228
14. CELJE - 215
15. PORTO - 179
16. ZAGRZEB - 50
Poza jakąkolwiek konkurencją Barcelona z parą bardzo dobrych zawodników, bezlitośnie wykorzystujących możliwość gry z kontry. Po dojściu Janca raczej niewiele zmieni się w tej klasyfikacji. Pytanie, jak poradzą sobie kielczanie? Utrzymanie 2 pozycji będzie na pewno wyzwaniem, choć para Moryto-Gudjonsson powinna być jedną z lepszych w LM. Na 3 stopniu podium, podobnie jak po lewej stronie i z podobną liczbą punktów - Duńczycy z Aalborga. Daleko PSG i Kiel. Abalo już nie ten sam, a Ekberg w dużej mierze nadrabia celnymi karnymi, których nie zaliczam do punktacji drużynowej gry w ataku. Czerwoną latarnią - Zagrzeb. Jest to skutek przesunięcia Zlatko Horvata na prawe rozegranie. Jego koledzy wypadli zatrważająco słabo, a sam Horvat też nie błyszczał na nowej pozycji.


KOŁO:
1. PSG - 598
2. PORTO - 598
3. VIVE - 574
4. KIEL - 542
5. VARDAR - 492
6. VESZPREM - 455
7. AALBORG - 436
8. FLENSBURG - 429
9. PICK - 421
10. BARCELONA - 388
11. MOTOR - 353
12. ZAGRZEB - 319
13. ELVERUM - 305
14. MIESZKOW - 284
15. CELJE - 282
16. MONTPELLIER - 195
O pierwszej pozycji PSG zadecydowały miejsca po przecinku. Fajnie, że Kamil Syprzak mógł pograć więcej niż w Barcelonie, a trzeba przyznać, że i z niego i z Karabaticia PSG miało w tym sezonie sporą pociechę. Tuż za Francuzami Porto. Jak dla mnie rewelacja sezonu. Uzupełniająca się trójka - Iturriza, Salina, Borges, świetnie spisywała się i w obronie i w ataku. Ponadto ci potężni panowie bardzo dobrze biegali do kontry. Jest to przykład znakomitej gry bez wielkich gwiazd. Indywidualnie tylko Iturriza znalazł się w pierwszej 10. Zestaw ten zostanie jednak rozbity, ponieważ portugalski zespół opuści Borges. Na 3 miejscu Kielce. Karaliok to już klasa sama w sobie, do tego Julen zagrał naprawdę dobry, pożegnalny sezon. Powyżej 500 punktów jeszcze Kilonia ze świetnym Pekelerem i ciut gorszym Wienckiem. Stosunkowo nisko Pick i Barcelona. Banhidi indywidualnie jest bardzo wysoko, ale trzeba powiedzieć, że gra też bardzo dużo. Sytuacja trochę jak z Dibirowem w Vardarze. Z kolei w Barcelonie Fabregas ustabilizował się na ciut niższym poziomie niż wydawało się to kilka lat temu. Nie miał też wsparcia kolegów. Sorhaindo gra głównie w obronie, a Serdio był wykorzystywany przede wszystkim w lidze hiszpańskiej. Nic dziwnego, że przyjdzie Frade, a przecież mieli też chętkę na naszego Arcioma.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.