Gwiazdy sezonu 2013/2014, odcinek 4. – Charlotte Kalla

autor: Danny95 | 2014-04-08, 21:19 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Charlotte Kalla, s.bravo.pl

Charlotte Kalla do tej pory nie osiągała w biegach nar
ciarskich spektakularnych wyników. Większość medali zdobywała w startach drużynowych, ale miała na swoim koncie najcenniejszy dla sportowca krążek – złoto Igrzysk Olimpijskich, które zdobyła na 10 kilometrów stylem dowolnym w kanadyjskim Vancouver.

W tym sezonie wszystko zmieniło się diametralnie. Szwedka, która w trakcie sezonu przygotowawczego trenowała razem z Norweżkami zaczęła sezon od mocnego uderzenia. Najpierw stanęła na podium w Ruka Triple, a następnie zajęła drugie miejsce w biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym w norweskim Lillehammer. I to właśnie ogromny skok jakościowy w biegach techniką klasyczną zrobił na wszystkich największe wrażenie. Kalla była do tej pory znana głównie z nienagannej techniki w stylu łyżwowym, a „klasyk” był dla niej męczarnią. W roku olimpijskim Szwedka świadomie zrezygnowała z Tour de Ski i zmieniła przygotowania i widać, że ten ruch jej się opłacił. Charlotte w Sochi już pierwszego dnia zdobyła srebrny medal w biegu łączonym. Następnie odpuściła sprint, aby skoncentrować się na dłuższych dystansach.

W czwartek 13 lutego Szwedka zaskoczyła wszystkich. Zdobyła srebrny krążek w biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym, przegrywając tylko z Justyną Kowalczyk. Także w główniej mierze dzięki Kalli Szwedki mogły się cieszyć z tytułu Mistrzyń Olimpijskich w sztafecie. Dzięki wywalczonym na Igrzyskach miejscom, Charlotte została multimedalistką tej imprezy. Zdobyła dwa srebrne i złoty medal, co jest jej najlepszym wynikiem w historii.
Po Igrzyskach, już na luzie, reprezentantka Szwecji jeszcze znalazła się na podium, ale jej forma olimpijska gdzieś uleciała. Charlotte zajęła tylko drugie miejsce w biegu na 10 kilometrów stylem dowolnym, ale końcówka była dla niej daleka od ideału. Dla samej zainteresowanej było jednak ważne, że wysoka forma przyszła w odpowiednim momencie. Trzeba uczciwie przyznać, że progres Kalli w poprzednim sezonie był znaczący i trzeba się jej obawiać. Choćby dlatego, że w przyszłym roku Mistrzostwa Świata odbędą się w szwedzkim Falun, więc motywacja do ciężkiej pracy będzie jeszcze większa.
Przynajmniej jedna rzecz jest pewna. Norweżki następnym razem sto razy się zastanowią zanim wyjdą do kogoś z propozycją współpracy…

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj: