Jak Capello Anglię załatwił

autor: Gall | 2012-03-02, 08:19 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Minęło już trochę czasu od kiedy już były włoski szkoleniowiec kadry narodowej, zrezygnował z funkcji selekcjonera reprezentacji Anglii. Czym wprowadził konsternację w federacji angielskiej, gdyż przed samym Euro 2012 nie ma ani trenera, ani czasu żeby rozpoczynać całą selekcję i zgrywanie zawodników od nowa. Nie dziwi zatem nikła chęć Harry'ego Redknappa do opuszczenia swoje autorskiego dzieła Tottenhamu Hotspur który od dziesiątek lat nie grał tak dobrze i nie był tak wysoko w angielskiej Premier League. Z wypiekami na twarzy angielscy kibice wypatrują sygnałów o szczęśliwych negocjacjach pomiędzy angielską federacją - FA, a szkoleniowcem popularnych "Kogutów". I wcale mu się nie dziwię, że nie chce zamieniać stabilną i pełną sukcesów pracę na ryzykowne stanowisko, może dające większy prestiż, ale obciążone znacznie większą odpowiedzialnością i zaczynać wszystko od początku - gdy w Tottenhamie wszyscy kłaniają się Harry'emu do stóp, gdzie ma pewnąstabilizację finansową, gdzie zna każdy kąt boiska, stadionu całą ekipę ze stadionu White Hart Lane od sprzątaczki po gwiazdy Premier League.

Capello jak mało, który trener oczywiście pokazał, że ma jaja i nie da sobie w
kaszę dmuchać. Żadne wymuszone zmiany w reprezentacji Anglii nie przejdą, bo to on jest trenerem i to on powinien decydować o tym jak ten zespół wygląda. Tymczasem federacja angielska po raz kolejny pokazuje, gdzie ma zdanie trenera niejako zmuszając trenera do pewnych decyzji. Dlatego nie dziwi rezygnacja Capello z funkcji i sam osobiście w pełni popieram decyzję Włocha. Oczywiście, że Anglicy nie
przepadali z Włochem, tak jak nie przepadają za żadnym obcokrajowcem na tym stanowisku(przypomina się Erkisson), Capello był już na świeczniku mediów od dawna i być może, także z niewielką ulgą przyjęto jego rezygnację, pomimo bardzo udanych eliminacji.

Co pozostawił za sobą Capello?
Niby kadra była gotowa, ale każdy kto przychodzi musi coś zmienić, musinadać drużynie swoje piętno. Ostatnio wywiązała się kolejna część afery z serialu pod tytułem "Kto zasługuje a kto nie na opaskę kapitana reprezentacji Anglii". Oczywiście trudno winić tymczasowego trenera - Stuarta Pearce'a o błędne decyzje, wszakże jest dopiero żółtodziobem w swojej profesji, jednakże danie opaski Scottowi Parkerowi, który ma tylko 12 meczów w reprezentacji, gdy obok niego grają tacy weterani jak Gerrard czy Rio Ferdinand, tylko podburza fanów tych zawodników to dalszej eskalacji złej atmosfery wokół kadry.

Oprócz problemów z wyborem kapitana reprezentacji, do problemów kadry dołączył też ostatni wynik z reprezentacją Holandii, o ile spotkanie z wicemistrzami świata można uznać, za dobry sprawdzian i godnego przeciwnika, nawet sam wynik 2-3 nie wygląda tak tragicznie, o tyle przez większą część meczu Anglicy wyglądali miernie i tylko szczęściu zawdzięczają taki powrót do gry i w miarę korzystny rezultat w
tym spotkaniu. Oczywiście czym dłużej brakuje selekcjonera tym te problemy nawarstwiają się, nie wiadomo kto je ma i jakie ma szanse na wyjazd a czas goni, zostało już mniej niż 100 dni na przygotowanie do gry kadry Anglii. Lwy Albionu z pewnością już nie będą brani za faworytów turnieju, co paradoksalnie może mieć bardzo pozytywne skutki dla angielskiej reprezentacji na Euro 2012.

Ostatni bezpośrednio związany z Polską problem, który jest także pozostałością
po bardzo karkołomnych decyzjach związku i Capello, to baza treningowa na stadionie Huntnika w Krakowie. Trochę problemów cały czas jest, oczywiście nie wątpię że remont obiektu dobiegnie końca i będzie to wyglądało przynajmniej
"znośnie". Wymiana płyty jest finansowana przez samych zainteresowanych,
czyli federacje angielską, także o obiekty zbytnio bym się nie martwił. Czym dość często zajmują się ostatnio brytyjskie tabloidy, wykorzystujące złą atmosferę wokół kadry, a także po to aby po raz kolejny dokopać byłemu selekcjonerowi Capello, który stracił w oczach Anglików wiele, o czym może świadczyć, np. to że wstawił się za nim po rezygnacji tylko jeden trener Premier League, a mianowicie Roberto Mancini
- co mnie w ogóle nie dziwi :) Największym problemem będą odległości, które będzie musiała pokonać reprezentacja Anglii po to aby dotrzeć na swoje mecze w centralnej i wschodniej Ukrainie. Oczywiście podróż samolotem do Ukrainy, jest całkiem odmienna niż wyjazd autobusem i będzie to trwało kilka godzin, jednak z pewnością trudy podróży odbiją się na psychice i kondycji piłkarzy przed jakże ważnymi spotkaniami grupowymi.

W sumie Capello, nie pozostawił za sobą spalonej ziemi, a kadra Anglii jest w dużej mierze już ułożona, jednak problemy pozaboiskowe, zła atmosfera wokół kadry, niesprzyjające media i ciągły brak wyboru następcy Capello cały czas daje się we znaki angielskim reprezentantom. Przyszły selekcjoner, po pierwsze musi jak
najszybciej objąć posadę, szybko rozstrzygnąć palącą kwestię opaski kapitańskiej, zakończyć selekcję i poprawić atmosferę wokół całej
reprezentacji.
Zatem powodzenia Harry!

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.