"KUFEL" PIWA NA MA W TORUNIU

autor: HDZapora | 2017-06-19, 18:34 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Nie! Nie będzie nic o Toruniu tamtejszych kibicach i tamtejszym żużlu.
Tytuł to tylko chwyt "marketingowy", bo słowo "Toruń" wśród kibiców żużla na niektórych działa jak magnes;)))))))))))))))))))))))))))))
Nie pamiętam roku, ale był to czas, kiedy w Sparcie jeździł Marek Kowalski , Rafał Andrzejewski i kiedy zawody żużlowe na Smoku oglądałem jeszcze na siedząco, lokując się przez jakiś czas nad parkingiem.
Parking był wtedy nieco mniejszy (węższy), jak również mniejsze (płytsze) było jego zadaszenie. Płytsze o tyle ,że nie było dachu z przeciw spadem w kierunku trybun.
Mecz ze Spartą. Ludzi niewielu jak na tamte czasy ( wczoraj tylu było na Czewie), ale był to czas, kiedy Sparta borykała się z poważnymi problemami . Groziło nawet likwidacja sekcji , ale dzięki pomocy innych , przede wszystkim Unii Leszno, o czym dzisiejsi kibice Sparty, nie wiedzą , nie chcą wiedzieć, albo woleli zapomnieć, udało się przetrwać najgorsze a potem powrócić na szczyty. Siedzę więc sobie nad parkingiem po stronie gości. Wokół luz , bo jak pisałem publika słabsza, dwa rzędy niżej siedzi grupka ( może pięć osób) kibiców Sparty. Żadnych zadym . Żadnej nerwówki. Do tego słońce i upał. Jednym słowem piknik. Skoro upał, to ludziska jakieś napoje chłodzące przynieśli ze sobą, do napicia, czy do popicia nie wnikam;)))
Fakt, że wtedy bez przeszkód można było wnosić napoje w szklanych butelkach. No i chłopaki z Wrocławia również mieli ze sobą oranżadę w szklanych butelkach. Czy coś jeszcze nie wiem;)))
Mecz się jeszcze nie zaczął. Siedzą sobie chłopaki rozmawiają. Butelki z oranżadą stoją pod ławką przy nogach i..... chwila nieuwagi. Któryś potrącił noga butelkę, ta się przewróciła i stoczyła z trybun na daszek parkingu, z którego spadła z hukiem się roztrzaskując obok zawodników Sparty. Na szczęście nie spadła na żadnego z nich, tylko bezpośrednio na posadzkę. Co charakterystyczne, nie było żadnej gwałtownej reakcji w parkingu , choć Spartanie nie wiedzieli, że to za przyczyną ich kibiców, którym zrobiło się, co zrozumiałe, nieco głupio, bo wzrok całej "okolicy" skupił się na nich. Cała ta niezręczna sytuacja trwała chwilkę i nie przypominam sobie żeby była z tego jakaś afera, czy to w protokóle meczu, czy medialna Ot nieszczęśliwy przypadek. Sprawcami nie byli żadni chuligani tylko zwyczajni kibice.
Dzisiaj o takim zdarzeniu zrobiono by tylko na SF kilka artykułów. GKSŻ i PGEE, juz by zacierała ręce szykując się na wpływy z kar, a porządni kibice zostali by słownie zlinczowani.
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Blaszka Torun

Swietny przyklad :) Juz wczoraj pisalem zartobliwie, czy aby ten "kufel" nie byl na tyle pusty, ze wiatr go tam zawial, na czolo narodowego xD Pzdr

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
nikiStart

W dzisiejszych czasach temat na parę artykułów w Gnieźnie kiedyś też rzucali debile w zawodników zawsze i wszędzie znajdą się takie czarne owce

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Sytuacja jakich przeżyłem drzewiej wiele. Nigdy nie było żadnych ceregieli. Dzisiaj zrobiono by z igły widły. Wiem, wiem Konrad. Pzdr!

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.