Finał, a stan toru w Gorzowie

autor: HDZapora | 2016-09-27, 11:19 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Pozwolę sobie tutaj na to , czego nie robiłem na forach, czyli na krótką refleksję na temat finałowego meczu, a właściwie jego wyniku końcowego.
W związku z tym finałem oczekiwano emocjonującego spotkania. Emocje były ,ale tylko związane z aktualnym wynikiem meczu, który niemal do końca dawał szansę na tytułu jednej i drugiej drużynie.
Tor jaki był wszyscy widzieli. Mnie osobiście on nie zaskoczył, bo od kilkudziesięciu lat podczas najważniejszych meczów w sezonie tor gorzowski jest niemal zawsze podobny do tego z niedzielnego finału. Skoro wiem o tym ja , laik żużlowy, to tym bardziej powinni wiedzieć o tym rywale Stali.
Dlatego zwalanie winy za nie powodzenie ,ze względu na stan toru uważam za nieuzasadnione, co niżej spróbuję wykazać. Owszem ten tor miał wpływ, ale na jakość widowiska, ale nie na wynik.
Moja opinia na to ( można się z nią nie zgadzać) wzięła się na podstawie analizy meczu, a dokładniej na podstawie wyników w poszczególnych wyścigach.
Oczywiście nie będę tu rozbierał na czynniki pierwsze każdego wyścigu, lecz zrobię to w dużym skrócie.
Na 15 biegów drużyna z Torunia wygrała indywidualnie 7 biegów z czego tylko 3 drużynowo w tym raz podwójnie.
Torunianie zremisowali także pięć biegów, ale tylko w jednym doszło do remisu bez wygranej indywidualnej zawodnika GW Toruń i to w momencie kiedy juz było "pozamiatane".
Kolejny element to przystosowanie się do warunków torowych. Tutaj mamy sytuację bardzo rzadko spotykaną, bo po wynikach ( poza juniorami) widać ,ze to liderzy Stali chyba byli zmuszeni się "przełożyć", bo w pierwszej części zawodów liderzy toruńscy dominowali na torze.
Co to oznacza? Oznacza to ,że w ekipie toruńskiej kompletnie zawiodła druga linia i Paweł, bowiem cała trójka obcokrajowców odjechała dobre zawody, a Holder , biorąc pod uwagę jego wyniki wyjazdowe w tym sezonie, odjechał rewelacyjny mecz. Oznacza to również to,że dobrym zawodnikom żaden tor nie jest straszny, co zresztą niejednokrotnie pokazywali w innych zawodach i innych ligach.
Pominę tu błędy Gajewskiego , bo po meczu każdy jest mądry, a to nie to samo co podejmowanie decyzji w trakcie meczu.
Krótko podsumowując uważam że GW Toruń może nie mógł wygrać, ale bez problemów mógł osiągnąć dla siebie korzystny wynik, gdyby chłopaki z drugiej linii i Paweł pojechali ciut lepiej. Do tego tego jak się dołoży zmarnowaną szansę na lepszy wynik w Toruniu, to mamy już główne przyczyny porażki Aniołów.
Zwycięstwo Stali więc uwazam za zasłużone, jako zespołu bardziej wyrównanego i w przekroju całego sezonu najlepszego.
Dodam tylko ,że w rundzie zasdniczej nie było problemu pt. "Tor", a jak sie to skończyło wszyscy wiemy. Oczywiście mecz meczowi nierówny , ale jednak.
Na koniec dodam tylko ,ze to kto zdobedzie tytuł DMP, było mi zupełnie obojętne. bo i tak uważałem ,że mecz brażowy będzie główną atrakcją sezonu. Niestety panowie z GKSŻ pozbawili mnie tej atrakcji, czego im nie zapomnę:D

Tak na marginesie i żartobliwie jeszcze odnośnie toru. Jak juz pisałem wyżej tor był normalny gorzowski i dlatego pisanie o preparowniu jest tu troche dziwne. Gdyby na ten mecz przygotowano tor jak na SGP to wtedy ewidentnie można by mówić o torze w Gorzowie jako o spreparowanym:D

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Henryk

No i jasne, że ciemne, pozdrawiam Konradzie i życzę mocnych nerwów na nowy sezon ale jeszcze wcześniej rownież zdrówko się przyda choć sezon ogórkowy ale wyścig "KTODAWIĘCEJ"już niebawem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.