Podsumowanie roku 'naszych' tenisowych nadziei!

autor: Lovuś | 2017-01-19, 14:04 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Hejka, oto w końcu jest, skończone podsumowanie sezonu Polskich talentów! :) Przepraszam, że tak późno, ale lepiej późno niż wcale. :p
 
Operująca mocnymi uderzeniami Iga Światek sezon rozpoczeła na Słowacji w turnieju kat 2. Wygrała swój pierwszy mecz w sezonie, niestety przegrała w drugiej rundzie. Ze Słowacji udała się na turniej kat. 1 w Czechach. Tam wygrała pierwsze dwa mecze i zatrzymana została w cwiercfinale przez Monikę Kilnarovą 3:6 1:6.
Po około dwumiesięcznej przerwie Iga pojechała do Chorwacji, do Umagu na turniej kat. 1. To był pierwszy bardzo, bardzo udany turniej Igi. Zarówno w singlu, jak i w deblu dotarła do półfinału. W singlu w półfinałoywm meczu przegrała po 3 setowej walce z Katariną Zavatską 1:6 6:2 2:6.
Następny przystanek Igi to Francja i dwa turnieje, pierwszy kat. 2, i drugi kat. 1. W pierwszym po wygraniu pierwszego meczu, odpadła już w drugiej rundzie. W deblu, z Kasią Kubicz przegrały już w rundzie 1. Po nieudanym pierwszym Francuskim turnieju przyszedł czas na większy turniej w którym Iga dotarła do drugiego półfinału kat. 1 w sezonie pokonując coraz lepsze, i lepsze rywalki. Uległa dopiero Rebece Masarovej 1:6 2:6.
Po 3 tygodniowej przerwie Iga udała się do Włoch. Grała tam, podobnie jak we Francji dwa turnieje. Pierwszy z nich to kat. 1, i kolejny półfinał Igi! Niestety tam chyba znów 'przegrała głową', ponieważ łatwo uległa Emily Appleton 2:6 1:6,którą to pokonała w drugim turnieju we Francji 6:3 6:4. W deblu z Federicą Bilardo dotarły do cwiercfinału.
Drugi turniej to kat. A, wpadka, bo porażka w 1 rundzie. Trochę lepiej spisała się w deblu z Kają Juvan z którą to dotarła do półfinału.
No i przyszedł czas na prawdziwy sprawdzian - juniorski Rolland Garros. Ranking nie pozwolił jej na udział od razu w turnieju głównym więc musiała przebijac się przez eliminacje. Nie sprawiło jej to na szczęście problemu i łatwo wygrała swoje dwa eliminacyjne mecze ze starszymi rywalkami. Los nie był łaskawy, bo w pierwszej rundzie trafiła na rozstawioną z 7 Rumunką, Craciun. Będąca w fantastycznej formie Idze ten mecz nie sprawił najmniejszych problemów, i wygrała 6:3 6:2. Kolejne dwie rundy - też wygrane. W 3 rundzie pokonała doświadczoną już Sofię Kenin, która wtedy plasowała się już bodajże w 3 setce rankingu 6: 7:5. W cwiercfinale uległa dobrze znanej polkom Potapovej 6:4 3:6 0:6. W deblu taki sam wynik jak w singlu, cwiercfinał z Federicą Bilardo.
Po udanej mączce przyszedł czas na trawę. Swój pierwszy turniej na kortach trawiatych udanie rozpoczęła wygrywając pierwsze dwa mecze. Niestety. W 3 rundzie spotkała się z Olesyą Pervushina, pierwszą juniorką na świecie 4:6 3:6. W deblu z Kają Juvan przegrały z pogromczyniami Igi, Potapovą i Pervushiną 3:6 1:6.
No i Wimbledon. W pierwszej rundzie singla Iga przegrała niestety po ok. 2,5 godzinnym meczu z turniejową 9 wynikiem 4:6 6:4 7:9. W deblu kolejny półfinał z Kają Juvan.
Po Wimbledonie Iga udała się do Rosji na mistrzostwa Europy. Spisała się tam wspaniale. W singlu sięgnęła po srebro przegrywając z Olgą Danilovic. W deblu w parze z Mają Chwalińską wygrały całe mistrzostwa, w finale pokonując reprezentantki gospodarzy 6:0 6:0!
Jej turniejem przygotowawczym do wielkoszlemowego US Open był turniej kat. 1 w Kanadzie. Był to wspaniały turniej dla Igi. Do finału szła jak burza nie tracąc seta. W finale stoczyła walkę z Olgą Danilovic którą pokonała po kreczu Serbki, która z kortu zeszły przy stanie 6:3 0:2.
 
Już w następnym tygodniu grała w swoim trzecim juniorskim szlemie - przyszedł czas na US Open! W pierwszej rundzie trafiła na dziką kartę - Whitney Osuigwe. Iga kontynuowała serię zwycięstw pokonując Amerykankę 6:4 6:4. W drugiej rundzie niestety nie poszczęściło jej się i trafiła na świetnie serwującą, w sumie doświadczoną już na kortach juniorskich jak i seniorskich, Viktorię Kuzmovą. W tym meczu Iga niestety nie miała większych szans, i przegrała 2:6 2:6
"Była ode mnie starsza, bardziej doświadczona, silniejsza, dokładniejsza. Właściwie to pod każdym względem mnie przewyższała. Jest 18-latką, jest dorosła, może już prowadzić samochód. Ja mam dopiero 15 lat i jeszcze się uczę" - powiedziała po meczu ze Słowaczką Polka.
Pod koniec września przyszedł czas na fantastyczny, dla Polski, jak i dla Igi juniorski Fed Cup. Pierwszym meczem Igi był mecz z reprezentantką Indii, Jain Mahak którą pokonała 6:0 6:0! Później przyszedł czas na mecz z Węgierką Zadori, kolejna wygrana 6:2 6:1, i kolejna z Kanadyjką Andreescu 3:6 6:3 6:3. Cóż, po fazie grupowej Polki nie przegrały meczu! W półfinale nie mogliśmy trafic na nikogo innego, jak nie na Rosję. ;) No i tak się stało. Iga pokonała liderkę światowego rankingu juniorek - Pervushinę 6:3 6:3, a po niedługiej przerwie wspólnie z Mają wygrały decydujący o awansie do finału debel 6:1 6:3.
Następnego dnia przyszedł czas na finał z Amerykankami, Iga znów wygrywa! Rewelacja turnieju pokonała Animisovą 6:4 6:2. Znów debel decydował. Iga i Maja pokonały Liu/McNally 6:4 6:0, i dzięki temu Polki triumfowały po 11 latach w juniorskim Fed Cupie! A Iga, nie przegrała ani jednego meczu, zarówno w singlu jak i w deblu!
Po fantastycznych turniejach juniorskich, przyszedł czas na sprawdzenie się w seniorach. Jej pierwszym seniorskim startem był turniej w Sztokholmie. Po pokonaniu dwóch Szwedek w eliminacjach w pierwszej rundzie wygrała 6:2 6:4, w drugiej rundzie 6:2 6:3, w cwiercfinale rozstawioną z dwójką Karen Barritze 6:2 2:6 7:5, w półfinale nie wychodziła na kort, poniewąz jej rywalka oddała mecz walkowerem, a w finale Iga triumfowała nad Rumunką Andrei 6:4 6:3, zdobywając tym samym pierwsze seniorskie trofeum!
Tego samego dnia w którym grała finał, musiała niestety grac kolejny mecz, tym razem eliminacyjny w drugim turnieju w Szwecji. Los nie był łaskawy bo od razu pierwsza rozstawiona w tych eliminacjach. Ale Iga nie przejęła się tym za bardzo i pokonała Anne Garbic 6:2 6:3. Drugi mecz eliminacyjny również wygrany. W pierwszej rundzie wygrana 7:5 6:1, w drugiej rundzie również wygrana w bratobójczym meczu Polek, dwóch największych tenisowych nadziei Polski, Mai Chwalińskiej i Igi Świątek. Mecz ten wygrała Iga wynikiem 6:2 6:3. W cwiercfinale Świątek została zatrzymana przed młodszą z sióstr Schmiedlovych, Kristine 6:2 4:6 4:6. W deblu wspólnie z Chwalińską swój występ zakończyły na cwiercfinale.
Tydzień później przyszła pora na turniej 25$ w Zawadzie. Nie poszczęściło się Idze w losowaniu, i trafiła na drugą rozstawioną - Conny Perrin. Niestety Szwajcarka okazała się za mocna dla Polki i wygrała 6:4 6:2. W deblu, znów wspólnie z Mają Chwalińską swój występ zakończyła na 1 rundzie, przegrywając z doświadczonymi rywalkami, późniejszymi półfinalistkami, 4:6 2:6.
Zawada była ostatnim turniejem Igi we wspaniałym dla niej roku 2016. Ten rok można uznac za baaardzo udany, przede wszystmim sezon nauki, w którym zebrała ogrom doświadczenia!
Przyszły sezon Iga zacznie w Australii. Już 14 stycznia zaczyna się turniej kat. 1 w Traralgonie, który ma byc przygotowaniem do Australian Open. ;) Tam, powinna byc rozstawiona z 4. W deblu, niemalże pewny jest start z Mają Chwalińską, która do Australii też poleci. Później jak wcześniej wspomniałem Australian Open gdzie rozstawiona będzie najprawdopodobniej z 7.
2016 rok Iga zakończyła z dwoma triumfami, jednym juniorskim, jednym seniorskim. Rankingowo wygląda to tak (na zakończenie roku)
ITF Juniors: 14 (obecnie 13)
WTA (singiel) : 858 (obecnie 846)
WTA (debel) : nienotowana (ma dopiero dwa punkty, jeszcze jeden i zadebiutuję też w rankingu deblowym)
 
Maja Chwalińska sezon rozpoczęła dwoma turniejami w Szwecjii kat.4. W pierwszym z nich dotarła do cwiercfinału, a w drugim odpadła już w 2 rundzie. W deblu w obu turniejach w parze z Klarą Siłką były w półfinałach.
Następnie Maja wybrała się na turniej tej samej rangii do Czech. Po pomyślnym przejściu eliminacji i wygraniu meczu 1 rundy uległa 4:6 0:6 Hiszpance Arias Manjon (obecnie 28'ITF juniors). W deblu cwiercfinał z Siłką.
Przyszedł czas na Magnolia Cup w Szczecinie, kat. 4. Był to przełomowy turniej Majki. W singla szła jak burza do finału, eliminując chociażby Martynę Kubkę 6:2 6:3. W finale, spotkała się z Weroniką Falkowską.W starciu siły i techniki, wygrała technika. Czyli Maja 6:2 6:3. W deblu kolejny raz z Siłką doszły do finału ulegając parze Falkowska/Rutkowska 6:1 3:6 2:10.
Już w kolejnym tygodniu grała w turnieju w Hamburgu kat. 4... I Maja... Ponownie wygrała cały turniej w singlu, pokonując w finale Niemkę Pipę 6:0 7:6. W deblu cwiecfinał.
Po dwu tygodniowej przerwie przerwie Maja zawiesiła sobie poprzeczkę wyżej, bo jej kolejny turniej to już kat. 2. Ranking nie pozwalał jej na start od razu w głównej drabince, więc musiała przebijac się przez eliminacje. Pomyślnie zresztą. Do półfinału bez większych problemów pokonywała swoje rywalki. W pólfinale uległa Brytyjcę Burrage 5:7 1:6. Mogła już przegrac tak naprawdę bardziej ze zmęczeniem, a nie z rywalką. 3 mecze eliminacyje, 3 mecze w głównej drabince, no i debel w którym w parze z Anną Laguzą dotarły do finału!
Kolejny start to prawdziwy sprawdzian umiejętności Majki ! WTA Katowice Open. Maja dostała dziką karte do eliminacji, gdzie trafiła na Danielę Hantuchovą, której to uległa 0:6 2:6. Ale sama Hantuchova powiedziała, że Maja ma przed sobą wielką przyszłosc.!
Maja poźniej w turniejach nie grała aż do ... Maja ;) Wróciła na turniej kat. 2 w Austrii, gdzie po pokonaniu 4:6 6:4 6:3 Prochazkovej, uległa w 2 rundzie 4:6 3:6 Dominice Sujovej. W deblu z Daria Kuczer dotarły do 3 w sezonie Majki finału deblowego.
Dwa tygodnie później turniej kat. 1 w Belgii, i kolejne sukcesy Chwalińskiej. Szła jak burza do cwiercfinału pokonując solidne rywalki. W cwiercfinale uległa Aminie Anshbie 5:7 3:6. W deblu z Eleonorą Molinaro doszły do kolejnego finału.
Cóż, w następnym turnieju kat. 2 w Bytomiu nie poszło za dobrze Majce. Uległa w pierwszej rundzie singla, i cwiercfinale debla.
Na kolejne turnieje Maja została w Polsce, były to mistrzostwa Polski, najpierw kadetów, czyli do 16 l. Maja grała wspaniale. Doszła do finału, pokonując m.in. Anie Hertel wynikiem !6:1 6:0! w drugiej rundzie, Stefe Rogozińską-Dzik 6:2 6:1, a w finale Julię Oczachowską 6:1 6:0!
W następnym tygodniu kolejne mistrzostwa Polski, tym razem bez kategorii wiekowych, w których startowały m.in. Justyna Jegiołka czy Olga Brózda.
Pierwsze dwie rundy dosyc łatwo wygrane, w cwiercfinale przyszedł czas na mecz z Martą Kowalską, która zabrała Chwalińskiej pierwszego straconego seta w turnieju, wynikiem 6:0. W półfinale przegrane starcie przez Maję z Justyną Jegiołką 6:2 2:6 3:6. W tym meczu, chyba jednak górę wzięło doświadczenie i większa siła fizyczna, która stała po stronie Justyny.
Dzięki udanym startom w mistrzostwach Polski organizatorzy turnieju w Toruniu Bella Cup (25$) zdecydowali się przyznac Mai dziką kartę do turnieju głównego.
Maja okazała się rewelacja turnieju, ponieważ w wieku zaledwie 14 lat w 1 rundzie pokonała rozstawioną z 6 Valentynę Ivakhnenko po dramatycznym 3 setowym boju, 6:2 6:7 6:4. W drugiej rundzie kolejny 3 setowy bój z Czeszką G. Pantuckovą, tym razem niestety przegrane 4:6 6:1 4:6. W deblu Maja niestety jednak szybko pożegnała się z turniejem, bo w pierwszej rundzie łatwo uległy 1 parze rozstawionej wspólnie z Marceliną Podlińską 2:6 0:6.
Następnie kolejne mistrzostwa, tym razem Europy w Moskwie. W singlu niestety porażka w 3 rundzie z wtedy 44 juniorką Paulą Arias Manjon 1:6 4:6. W deblu zaś wspólnie z Igą Świątek - triumf, a w finale Rosyjskie rywalki odesłały rowerkiem. :) Polki w finale wygrały 6:0 6:0...
Później drużynowe mistrzostwa Europy, o których wcześniej już wspomniałem. Dla Polek srebro. W eliminacjach do tych mistrzostw Maja nie przegrała meczu, w finałach niestety dwie przegrane.
Maja chcąc jak najszybciej zadebiutowac w rankingu WTA udała się do Słowacji na turniej o najmniejszej puli nagród - 10$. Po przejściu eliminacji z łączną stratą 3 gemów, i jednym rowerkiem, w pierwszej rundzie znów łatwa wygrana ze stratą gema, w drugiej rundzie niestety porażka z doświadczoną Dią Evtimovą 6:4 2:6 1:6. Pomimo porażki w 2 rundzie, Chwalińska mogła się cieszyc z debiutu w rankingu WTA. :)
Przyszedł też czas na powrót do turniejów juniorskich. W turnieju kat. 2, na Węgrzech Maja dotarła do cwiercfinału singla, przegrywając łatwo z Astrid Wanją Brune Olsen z Norwegii 3:6 0:6. W deblu, finał w parze z Rumunką - Marculescu.
2 tygodnie później przyszedł czas na turniej tej samej rangi jak ten na Węgrzech, tym razem w Czechach. Maja szła jak burza, przez pierwszą, drugą rundę i cwiercfinał. W półfinale napotkała niestety znów na Norweżkę której ponownie uległa tym razem 4:6 0:6. Jeśli chodzi o debel, kolejny finał, tylko finał, ponieważ ostatecznie bez wygranej w całym turnieju, w parze z Anią Hertel.
Znów 2 tygodnie przerwy, i znów turniej w Czechach lecz w tym przypadku seniorski, o puli nagród 10$. Dzięki zdobytemu kilka tygodni wcześniej rankingowi WTA nie musiała przebijac sie przez eliminacje. W pierwszej rundzie Maja trafiła na, Rebekę Stolmar turniejową szóstkę, i wygrała ten mecz 6:3 6:3. W drugiej rundzie walkower dla Majki a w cwiercfinale Czeska rywalka zeszła z kortu przy stanie 6:3 4:0 dla Polki. W półfinale marsz Chwalińskiej został zatrzymany przez Diane Sumovą która wygrała ten mecz 4:6 6:4 6:3. W deblu w parze z Pauliną Czarnik dotarły do finału, zarówno jak i dla Mai jak i Pauliny był to pierwszy finał seniorski, niestety przegrany z na papierze słabymi rywalkami 6:7 6:4 10:12.
No i juniorski Fed Cup, w fazie grupowej Maja nie przegrała meczu, niestety kiedy przyszło toczyc się z czołowymi juniorkami nie było już tak kolorowo, ponieważ zarówno jak i z Potapovą w starciu z Rosją, jak i z Liu w starciu z USA, Maja przegrała. Swoje "winy" na szczęście odkupiła wspaniałymi w jej wykonaniu meczach deblowych.
Okoła miesięczna przerwa i powrót na kort, ponieważ Maja w planach miała zbierac kolejne punkty seniorskie. Najpierw turniej 10$ w Szwecji. W pierwszym meczu Maja dosyc szczęśliwie pokonała Julie Rosenqvist 4:6 7:6 ret., ale w drugim uległa wcześniej bohaterce wpisu Idze Świątek 2:6 3:6. W deblu wspólnie także z Igą zatrzymane zostałyna cwiercfinale. Maja czuła formę, więc udała się na eliminację turnieju 25$ w Bratysławie. Po pomyślnym przejściu eliminacją pokonując naprawdę solidne rywalki, w 1 rundzie przyszła pora na Terezę Smitkovą. Doświadczona Czeszka nie dała szans Majce, i wygrała 6:2 6:0 z utalentowaną Polką.
Tydzień przerwy, i następny turniej 25$ w Zawadzie. O ile w deblu szybka porażka w 1 rundzie z Igą, to w singlu wspaniały turniej dla Dąbrowianki. Grająca z dziką kartą już 15 latka w 1 rundzie wyeliminowała 7 rozstawioną Irinę Marię Barę 6:1 6:3, w drugiej rundzie Valeriye Strakhovą 6:0 6:3 w cwiercfinale zatrzymała ją Niemka Schaeder. Mecz skończył się wynikiem 6:3 4:6 2:6 ze strony Mai.
Sezon postanowiła zakończyc dwoma dużymi turniejami w stanach. Pierwszy z nich Eddie Herr kat. 1, to druga runda zarówno singla jak i debla. W singlu, w pierwszej rundzie pogrom 6:0 6:1, niestety w drugiej rundzie to ona została rozgromiona przez Rosjankę Grachevą 0:6 2:6. W deblu jak wcześniej wspomniałem 2 runda w parze ze zdolna Ukrainką Kostyuk. Następnie Maja udała się do Plantation na Orange Bowl kat. A. W deblu porażka w pierwszej rundzie ponownie w parze z Kostyuk. W singlu zaś lepiej. Pierwsza runda wygrana 6:3 6:2, druga 6:4 6:3, trzecia 6:1 6:1, ale w cwiercfinale filigranowa Polka została zatrzymana przez Carson Branstine 6:2 3:6 4:6.
Podsumowując. Tak jak w przypadku Igi był to przełomowy rok. Duży skok w rankingu, oraz pierwsze seniorskie skalpy zdobyte. Do najlepszych juniorek świata jeszcze trochę brakuje,ale mam nadzieję, że ten okres przygotowawczy Maja dobrze przepracowała i strata zostanie zniwelowana. :)
Maja tak samo jak Iga sezon zaczyna w Australii, najpierw w Tralgonie turnieju kat. 1, a później juniorski Australian Open. W deblu niemalże pewny debel ze Świątek. :)
Podsumowanie rankingów (na zakończenie sezonu) :
ITF Juniors : 70' (obecnie 60' po wyrzuceniu z rankingu 18 latek)
WTA (singiel) : 873 (obecnie 726)
WTA (debel) : nienotowana (obecnie 1150)
 
Stefania Rogozińska-Dzik mocno weszła w sezon dochodząc w pierwszym turnieju kat. 4 w Szwecji do finału, pokonując m.in. w półfinale Olgę Helmi. Niestety w finale ugrała tylko gema w starciu z Idą Jarlskog przegrywając 1:6 0:6. Następnie Stefa udała się do na Ukrainę aby sprawdzic się w większym turnieju, bo kat.2 w Cherkasach. W pierwszej rundzie pokonała nieoczekiwania 5 rozstawioną, reprezentatnkę 'gospodarzy' Ukrainkę Shakhraychuk 4:6 7:6 6:4. W drugiej rundzie nie wykrozystała okazji i przegrała z Rosjanką 5:7 0:6. W deblu dotarła do cwiercfinału wspólnie z Litwinką Daujotaite.
W 3 tygodniu marca Stefa grała w pierwszym z dwóch turniejów na karaibach. W pierwszym z nich na Barbadosie do finału szła jak burza. Niestety, w swoim drugim juniorskim finale uległa Elizabeth Mandlik 3:6 6:4 4:6,z którą to wygrała turniej debla bez straty seta. W następnym tygodniu grała w turnieju w Trinidad & Tobago. Ponownie w drodze do finału pewnie wygrywała mecze, tak naprawdę grając jednego trudniejszego seta, grane w tie breaku, którego i tak wygrała. W finale, czekało ją znów starcie z Elizabeth Mandlik. Tym razem triumfowała Stefa, ponownie po 3 setowym boju 2:6 6:4 7:5, tym samym zdobywając pierwszy juniorski tytuł. W deblu z Amerykanką dotarły do finału, ale po męczacych 2 tygodniach, i na dodatek ciężkim 3 setowym finałem singla Stefa i Elizabeth nie wyszło na kort poddając ten mecz walkowerem dla rywalek.
Po miesięcznej przerwie Stefa udała się na dwa turnieje w Maroko. Pierwszy z nich to kat. 1. W pierwszej rundzie Stefa miała wolny los, w drugiej rundzie pokonała Tee Pavlicic 7:6 6:2, w 3 zaś uległa 5:7 5:7 Lucie Kankovej. W deblu w parze ze swoją przyjaciółką - Anią Hertel, ponownie w pierwszej rundzie wolny los, w drugiej wygrana 6:2 6:3. Niestety, w 2 meczu deblowym Polska para uległa 4:6 7:5 3:10.
W drugim turnieju, tym razem mniejszym kat.3 Stefa doszła do cwiercfinału. Po wygraniu dwóch pierwszych meczów w cwiercfinale uległa będącej w dobrej formie Egipcjance Alhussein Abdel Aziz 1:6 1:6. W deblu z Anią odpadły w 1 rundzie.
Przyszedł czas na pierwszy seniorski turniej, który odbywał się w Warszawie na kortach Legii (pula nagród 10k$). Stefa udanie przeszła przez eliminację. W turnieju głównym wygrała swój pierwszy zawodowy mecz w głównej drabince 6:1 6:3 pokonując Brazylijkę Drozd Pereire. W drugiej rundzie gładko przegrała z turniejową jedynką 1:6 1:6.
Następnie powrót do juniorów i turniej kat. 2 w Bytomiu. Pierwsza runda to łatwa wygrana, ale w drugiej porażka z Ukrainką Kostyuk 4:6 1:6.W deblu spróbowała swoich sił ponownie z Elizabeth Mandlik, ale zostały wręcz zmiażdżone w swoim pierwszym meczu.
Następny start to znów turniej na "swoich" kortach Legii - mistrzostwa Polski kadetów, gdzie Stefania doszła do półfinału, tym samym zdobywając brązowy medal , gdzie uległa późniejszej triumfatorce Mai Chwalińskiej.
Przyszedł więc czas na Copernicus Bowl, też na kortach Legii. W singlu Rogozińska spisała się bardzo dobrze docierając do półfinału singla, przegrywając ze 'zmorą' Polek Astrid Wanja Brune Olsen 4:6 6:1 2:6.
Kolejnymi dwoma turniejami Stefy były dwa turnieje kat. 2 w Egipcie. W pierwszym z nich szybko odpadła, bo w pierwszej rundzie z Lexie Stevens 2:6 6:4 4:6, natomiast w deblu wspólnie z Weroniką Falkowską dotarły do finału! Drugi turniej był bardziej udany singlowo, ponieważ Stefa odpadła w cwiercfinale z Mahak Jain 6:7 1:6. W deblu znów z Falkowską, tym razem cwiercfinał.
W juniorskim Fed Cupie który odbywał się po turniejach w Egipcie Stefa reprezentowała nas tylko w deblu grając dwa mecze, pierwszy wspólnie z Igą Świątek z Indiami, mecz wygrany, i z Mają Chwalińską przeciwko Kanadzie,no i tutaj już przegrana.
Po fantastycznym Fed Cupie dla Polski Stefania grała w turnieju kat. 2 w Hiszpanii. Niestety, ten start był bardzo, bardzo nieudany. Zarówno w singlu jak i w deblu przegrane po pierwszych meczach.
Pomimo słabego startu w Hiszpanii, Rogozińska przeniosła się do Grecjii na dwa seniorskie turnieje 10$. W drugim seniorskim turnieju pomyślnie przeszła przez eliminację, poczym wygrywając pierwszy mecz w drabince głównej. Niestety w drógiej rundzie porażka z Niną Kruijer która wręcz zmiotła Polkę z kortu która przegrała 1:6 0:6. W deblu z Martyną Habrych, odpadła w pierwszej rundzie przegrywając takim samym wynikiem jak z Kruijer.
W drugim turnieju w Heraklionie znów pomyśle przejście przez eliminacje, w pierwszej rundzie wygrała swój mecz z Vangelovą 7:5 7:5 zdobywając tym samym 3 punkt do rankingu WTA, pozwalając sobie na debiut w rankingu WTA. Ale turniej się nie skończył, ponieważ w drugiej rundzie Stefa znów pokonała bardziej doświadczoną rywalkę Bojanę Marinkovic 6:4 6:2 awansując tym samym do swojego pierwszego seniorskiego cwiercfinału, w którym przegrała niestety z Veselinovic 3:6 3:6.
Jej ostatnim startem w sezonie był turniej w Zawadzie 25$. Niestety szybko pożegnała się z turniejem w eliminacjach przegrywając swój mecz z Kapsay 2:6 0:6.
Podsumowując. To był udany rok Stefanii. Kilka wartosciowych wygranych, choc do czołówki juniorskiej jeszcze jej brakuję.
Sezon 2017 rozpocznie turniejem na Słowacji kat.2, po czym wybierze się do Czech na turniej wyższej kategorii, bo kat. 1. Te dwa starty są niemalże pewne. Następnie zgłoszona jest do turnieju na Ukrainie kat.2, ale też do dwóch innych odbywających się tydzień, po tygodniu, również kat. 2 w Tunezjii, więc na razie solidna dawka tenisa w Styczniu dla Stefy jeśli faktycznie po turniejach na Słowacji i w Czechach się gdzieś wybierze.
Rankingowo wygląda to tak (rankingi na koniec roku)
ITF Juniors: 170 (obecnie 140)
WTA (singiel) : 1181 (obecnie 1193)
WTA (debel) : nienotowana (bez puntków)
 
Pomimo, że Magda Fręch to już 19 latka, czyli nie juniorka, to uznałem, że nadal możemy ją zaliczac do naszych tenisowych nadziei, bo to przecież wciąż bardzo młoda dziewczyna.
Na swoje pierwsze turnieje w sezonie udała się do Stanów Zjednoczonych na Florydę . Zagrała tam 3 turnieje o puli nagród 25$, na Amerykańskiej mączce.
W pierwszym z nich pomyślnie przeszła przez eliminacje, i wygrywając swój pierwszych mecz w głównej drabince z Fioną Ferro 6:3 1:6 6:3. Niestety w drugiej rundzie uległa utalentowanej Rosjance Vikhlayntsevej 3:6 4:6. W deblu w parze z Kajsą Rinaldo Persson udanie przeszły jednostopniowe eliminacje, ale niestety przegrały swój mecz w głównej drabince 6:7 2:6.
Następnie udała się do Wesley Chapel gdzie szybko odpadła w pierwszej rundzie eliminacji z Taylor Towsend 4:6 2:6. W trzecim turnieju na Florydzie i tym razem musiała grac eliminację. Po pokonaniu Amandy Rodgers 6:3 6:2 uległa Vodrousovej 1:6 3:6. W deblu z Natalią Siedliską odpadły w 1 rundzie.
Magda wróciła do Europy i dośc szybko, bo w następnym tygodniu po zakończeniu ostatniego turnieju na Florydzie, zagrała w Wielkiej Brytanii w 10$. No i niestety ponownie szybka porażka, tym razem w turnieju głównym w 1 rundzie z Julie Gervais 7:5 5:7 5:7. W deblu trochę lepiej, w parze z Harriet Dart dotarły do półfinału.
Dwa tygodnie później poleciała do Niemiec na turniej 25$. Pomyślnie przeszła eliminacje, pokonując m.in. Jegiołkę 6:2 0:6 6:1. Wygrała pierwszą runde, ale niestety w drugiej uległa Ysaline Bonaventure 4:6 0:6.
2 tygodnie później w 10$ kolejna wpadka. Magda odpadła w pierwszej rundzie.
Ale, po miesiącu przerwy od turniejów udała się do Japonii. W pierwszym z nich 10$ Magda sięgnęła po swój pierwszy zawodowy triumf, tracąc jednego seta w całym turnieju! Następne dwa turnieje w Japonii 25$ to dwie porażki w 2 rundach eliminacji.
Nieoczekiwanie została powołana do reprezentacji Polski na Fed Cup z Tajwankami.
Fręch została bohaterką pierwszego dnia rywalizacji pokonując Ya-Hsuan Lee 4:6 6:0 6:2. Tajwanka na pewno zapamięta na długo zabójcze returny Polki! Niestety w niedzielę uległa rewelacji tego spotkania Ching-Wen Hsu 2:6 6:4 3:6.
Po dwutygodniowej przerwie Magda wybrała się na turniej 10$ na ziemii. Po męczarniach w pierwszym meczu, odpadła w drugiej rundzie z Biankę Benefi 5:7 4:6
W kolejnym turnieju w Bastad 10$ dotarła do półfinału, w którym łatwo przegrała z Barritzą 3:6 0:6
Następny przystanek to 25$ na Węgrzech. Pomyślnie przeszła przez eliminacja, ale już w pierwszej rundzie uległa Deniz Khazaniuk 6:7 4:6.
Przyszedł czas na pierwszy turniej na Brytyjskiej trawie dla Magdy. W Surbiton 50$ musiała przebijac się przez eliminacje, w których w każdej z 3 rund grała z Brytyjkami, wszystkie zresztą pokonała. W turnieju głównym trafiła na turniejową 4 An Sophie Mestach. Magda odniosła w tym meczu swoje największe zwycięstwo w karierze triumfując 1:6 6:4 7:5. W drugiej rundzie pokonała Bai 6:3 6:2, ale niestety w cwiercfinale uległa doświadczonej Foretz 6:3 3:6 5:7.
Czująca dobrą formę Fręch udała się na 25$ do Szwecji. Pomyślnie wygrała swój mecz kwalifikacyjny, i swoją dobrą grą w kolejnych 3 meczach awansowała do półfinału, gdzie miała szansę na pierwszy finał 25$, ponieważ jej rywalką była bardzo doświadczona, będącej w słabej formie, Akgul Amanmuradova. Niestety ale znów doświadczenie wzięło górę i Magda przegrała 6:7 6:2 1:6. W deblu cwiercfinał z Kasią Kawą.
Już w następnym tygodniu grała w 25$ w Polsce. Bella Cup. W 1 rundzie zdeklasowała Marię Marfutinę odsyłając Rosjankę na 'rowerze'. ;) W drugiej rundzie Kawa nie wyszła na kort, więc Magda bez gry awansowała do cwiercfinału, w którym dzielnie walczyła z turniejową 1, Shinikovą, ale znów to doświadczenie, a raczej jego brak... Magda przegrała 6:4 6:7 0:6. W deblu cwiercfinał.
Kolejny start to 25$ we Włoszech. W pierwszej rundzie znów swoją rywalkę odesłała na rowerze! Ale,w drugiej rundzie uległa będącej w dobrej formie Linie Gjorcheskiej 3:6 1:6.
4 tydzień z rzędu z turniejem Magdy. Tym razem 50$ w Czechach. Szybko pożegnała się z turniejem singlowym przegrywając 6:7 2:6 z Gabrielą Pantuckovą. Lepiej było zaś w deblu w którym odpadła dopiero w półfinale.
Następne przystanek to Belgia. W pierwszej 25$ po wygraniu meczu eliminacyjnego odpadła w pierwszej rundzie po dwóch tie breakach. W deblu cwiercfinał.
Tydzień później zów rywalizowała w Belgii. W pierwszej rundzie wygrała w dwóch setach z Rosjanką Kudermetovą, a później w drugiej rundzie, i cwiercfinale wygrywała po 3 setach. Pocieszajace może byc to, że wygrywała je dosc łatwo.
W półfinale uległa zdolnej Greczynce, Grammatikopoulou.
Z Belgii przeniosła się na Węgry na 2 turnieje. W pierwszym z nich, 25$, tylko 2 runda. W pierwszej rundzie męczyła się z Czeską kwalifikantką, która przy stanie 4:0 dla Magdy zeszła z kortu w 3 secie, a w drugiej uległa Fionie Ferro
W drugim Węgierskim turnieju, 50$, pomyślnie przeszła przez eliminacje. W pierwszej rundzie Fręch pokonała G. Pantuckovą w 3 setach, aby w drugiej rundzie ulec Cindy Burger w 3 setach.
Z Węgier poleciała do Korei, na swój pierwszy w sezonie turniej WTA do Seulu. Szybko się z nim pożegnała, bo już w 1 rundzie eliminacji z Eri Hozumi 0:6 4:6
Po miesiącu znów wybrala się do Azji, tym razem na mniejsze turnieje, bo na 25$, w Japonii. W pierwszym z nich, tylko 2 runda, i cwiercfinał debla. W drugim troszkę lepiej, bo cwiercfinał singla, w którym uległa Sawayanagi 7:6 4:6 1:6.
Po 3 tygodniach przerwy znów Azja, tym razem 25$ w Indiach. 6:4 4:1 ret - tak zakończył się mecz pierwszej rundy Magdy, w drugiej już nie było tak dobrze. Magda uległa reprezentantcę gospodarzy Ankicie Rainie 2:6 3:6.
W następnym tygodniu poprzeczka zawieszona trochę wyżej. W  50$ w Japonii wygrała pierwsze dwa mecze w 2 setach, ale niestety w cwiercfinale przegrała z Shino Akitą 3:6 6:3 4:6.
Po treningach w Polsce Fręch wybrała się do ZEA na 100$, w której musiała się przebijac przez eliminacje. W pierwszej rundzie pokonała Japonkę Aoyamę 6:2 7:6, ale w drugiej uległa znanej i doświadczonej Patty Schnyder 2:6 1:6.
Po nieudanym turnieju w ZEA, Magda wróciła do Polski na spokojny trening z kadra Fed Cup. W 50$ w Tucji która była jej ostatnim przystankiem w sezonie przegrała szybko, w 1 rundzie ze zdolną Jorovic 3:6 3:6.
No i to był w sumie dobry sezon Magdy. Kilka ważnych wygranych, ale też kilka głupich porażek. W 2017r. liczymy na dalszy progres, i debiut w szlemie. ;)
Rankingowo wygląda to tak (rankingi na koniec roku)
ITF Juniors: nienotowana
WTA (singiel) : 320
WTA (debel) : 529
 
Wiktoria Kulik sezon zaczęła seniorskimi startami, 10$ w Egipcie. I nie były to dobre turnieje. W pierwszych dwóch, w obu odpadła w pierwszej rundzie, i w cwiercfinałach debla. W 3 turnieju w Cairo już lepiej. W cwiercfinale znów cwiercfianał. W singlu tez cwiercfinał. W pierwszej rundzie pokonala Mahetę 7:6 6:3, w drugiej Ploskinę 6:3 0:6 6:2, ale w cwiercfinale uległa Skamlovej 6:4 2:6 2:6.
W Lutym Wika nigdzie nie zagrała. Wróciła w marcu. W pierwszym turnieju, 10$,  po powrocie pomyślnie przeszła przez eliminacje, ale w 1 uległa Kurz 5:7 4:6. W deblu porazka po 1 meczu.
Z Turcjii poleciała znów do Egiptu, na dwie 10$. No i cóż znów niezbyt udane turnieje. W pierwszym znów pomyślnie przeszła przez eliminacje, i znów odpadła w pierwszej rundzie. W drugim, porażka już w 1 rundzie eliminacji, i 1 rundzie debla.
Pomimo słabych startów na początku roku organizatorzy WTA Katowice Open postanowili przyznac Wiktorii dziką kartę do eliminacji. W nich, w pierwszej rundzie trafiła na Marketę Vondrousovą, byłą liderką rankingu juniorskiego, której ulegla 3:6 3:6. Po Katowicach Wiktoria postanowiła, że wróci do juniorów, aby móc zagrac w juniorskich szlemach.
Pierwszy juniorski turniej to kat. 2 w Rumunii. Wygrała swoje pierwsze dwa mecze w 2 setach, ale w cwiercfinale uległa niespodziewanie Ukraincę Andrieievej 1:6 6:4 4:6. W deblu też nieoczekiwana porażka już w 1 rundzie.
Z Rumunii udała się na kat. 1 w Maroko, gdzie dotarła aż fo finału, ulegając w nim Brytyjce Burrage 4:6 3:6. Cwiercfinał - to wynik w debla . Niestety następstwem tego turnieju była drobna kontuzja.
Chcąca jak najszybciej poprawic swój ranking, Wiktoria udała się na kat. 1 do Włoch. W pierwszej rundzie Kulik wygrała 6:4 6:2, ale w drugiej przegrała z Hiszpanką 3:6 6:2 2:6.
Po miesiącu przerwy Wiktoria poleciała na dwa bardzo udane turnieje do Niemiec.
W Berlinie, kat. 1, doszła do półfinału ulegając 2 juniorce w rankingu,  Rebece Masarovej w 3 setach 3:6 7:6 2:6.
W następnym tygodniu rywalizowała w Bochum kat. 2, gdzie zagrała wspaniały, wspaniały turniej, wygrywając turniej singla, tracąc tylko 1 seta, i turniej debla!
Z Niemiec Wika wybrała się na trawę do Wielkiej Brytanii na eliminacje Wimbledonu. Niestety, ale Wika miala za mało czasu po fantastycznych turniejach na ziemii w Niemczech aby przystosowac się do trawy, i odpadła szybko, w 1 rundzie eliminacjii.
Następnie przyszedł czas na mistrzostwa Europy. W pierwszej rundzie Kulik miała wolny los, a w drugiej sprawiła sensację eliminując Viktorię Kuzmovą 6:3 6:2. W 3 rundzie uległa Astrid Wanji Brune Olsen 7:5 3:6 2:6. A w deblu z Darią Kuczer odpadły w 3 rundzie.
Po udanym powrocie do juniorów, Wiktoria udała się na dwa seniorskie turnieje, dwie 10$. W pierwszym, w Rumunii pomyślnie wyszła z eliminacji ale w pierwszej rundzie turnieju głównego już odpadła. W drugim, na Słowacji już lepiej. W pierwszej rundzie pokonała Katarzynę Kubicz 7:6 6:2, w drugiej niespodziewania pokonała Skamlovą 6:4 6:2, ale w cwiercfinale uległa nieoczekiwanie Prochazkovej 6:4 2:6 6:7.
Jej kolejny start to juniorski US Open, gdzie odpadła szybko - w pierwszej formie singla, i debla.
Forma gdzieś uciekła.
Wiktoria po US Open poleciała na 10$ do Tunezji, na 4 turnieje, i podsumuję je dosyc szybko...
1 turniej - 1 runda singla, półfinał debla
2 turniej - 2 runda singla, 1 runda debla
3 turniej - 1 runda singla
4 turniej - 2 runda singla
Podsumowując. To był udany juniorsko sezon. Seniorsko gorzej. W 2017r. Wiktoria będzie grała tylko w największych turniejach juniorskich, a tak to seniorzy.
Na juniorski AO nie poleciała przez problemy z vizą.
Rankingowo wygląda to tak (rankingi na koniec roku)
ITF Juniors: 80 (była już 39)
WTA (singiel) : 928
WTA (debel) : 1204
 
Ania Hertel sezon rozpoczęłą w Ameryce. Najpierw poleciała na Kostarykę kat. 1, gdzie szybko odpadła w 1 rundzie singla i debla. W następnym tygodniu Ania rywalizowała w Wenezueli, kat.1. Poszczęściło jej się w pierwszej rundzie singla,i  debla gdzie trafiła na dzikie karty. Oba mecze pierwszej rundy wygrała, ale w drugiej kiedy przyszło jej się mierzyc z przyzwoitymi rywalkami - przegrała. Widac było, że formy Ania znów nie zlazła. Utwierdziła nas w tym przekonaniu pod koniec lutego kiedy wróciła do startów, w turnieju w Finlandii kat. 4, odpadła już w 1 rundzie singla. Lepiej było w deblu, bo dotarła do półfinału.
W marcu wybrała się na dwa kat. 4 w Katarze. Pierwszy turniej był pierwszym udanym turniejem w roku. W singlu wygrała pierwsze dwa mecze, i przegrała w cwiercfinale z Esther Adeshiną 4:6 2:6, w deblu zaś półfinał.
W drugim turnieju, wygrała mecz pierwszej rundy, ale uległa późniejszej finalistce Ivanovej z Nowej Zelandii 7:6 3:6 1:6. W deblu, wygrała cały turniej, startując tak samo jak w pierwszym turnieju w Katarze, z Hoedt.
Pod koniec kwietnia Ania pojechała do Algerii, kat.3, gdzie zagrała wspaniały turniej. W singlu, doszła do finału, nie tracac w drodze do niego ani jednego seta. Przegrała dopiero z turniejową jedynkę 3:6 7:6 0:6. W deblu w parze z Lexie Stevens również poległy w finale z turniejowymi jedynkami.
Z Algerii poleciała do Maroko na 2 turnieje. Pierwszy z nich to kat. 1. W pierwszej rundzie pokonała Gabonkę Avomo Ellę 6:2 6:1, ale w drugiej rundzie uległa Brytyjce John-Baptiste 6:1 4:6 6:7. W deblu ze Stefanią Rogozińską-Dzik doszły do cwiercfinału.
Drugi tydzień w Maroko, to turniej kat. 3. W deblu ponownie ze Stefą odpadły już w 1 rundzie, w singla Ania wygrała mecz pierwszej rundy, ale w drugiej została zmiażdżona i przegrała 0:6 1:6.
Po udanych turniejach, Ania grała  'u siebie' - na kortach Legii, w swoim pierwszym seniorskim starcie dostała WC do turnieju głównego. W 10$ w Warszawie Ania udowodniła swoją dobrą formę. W pierwszej rundzie pokonała Pribylovą 6:3 3:6 7:6, w drugiej Zimmermann 6:1 2:6 7:5. Warto dodac, że w tych dwóch meczach Ania broniła piłkę meczową!! W cwiercfinale za silna okazała się byc turniejowa jedynka - Santamaria, której Polka ulegla 0:6 2:6. W deblu z Joanną Dobrowolską oddały prowadzenie 6:0 4:0, i przegrały ostatecznie 6:0 4:6 4:10...
Z Warszawy, Ania udała się na kolejną 10$ w Polsce. Ponownie dostała dziką karte, ale w tym turnieju odpadła już w 1 rundzie 0:6 2:6, takim wynikiem uległa Riyi Bhatii z Indii.
3 turniej z rzędu w Polsce, tym razem juniorski, kat. 2 w Bytomiu, i to był turniej od którego znów zaczęła się niezbyt dobra dyspozycja Ani. W Bytomiu dwie porażki w 1 rundzie, zarówno w singlu, jak i w deblu.
Później Ania wróciła na korty Legii, na mistrzostwa Polski do lat 16. W singlu odpadła w drugiej rundzie z Mają Chwalińską, ale z Weroniką Falkowską wygrały turniej debla.
Kolejny nieudany turniej Ani. Tym razem kat. 3 na Ukrainie, i 1 runda w singlu i deblu.
Próbująca odnalezc formę Polka znów grała na kortach Legii, w Copernicus Bowl,w którym to w 2015r. wygrała turniej debla, i doszła do półfinalu singla. W tym roku tak dobrze już nie było. W singlu odpadła w 1 rundzie, a w deblu z Weroniką Rutkowską odpadły w drugim meczu - cwiercfinale.
2 tygodnie później Ania wybrała się do Egiptu na kat. 2. No i w końcu przyzwoity turniej dla Hertel! W singlu pokonała w pierwszej rundzie Lulu Radovic 1:6 6:1 6:2, drugiej Annę Siskovą 2:6 6:1 6:2, ale w cwiercfinale uległa w 3 setach Cadar 0:6 6:4 6:7. Obawiac mogło to, że wszystkie 1 sety łatwo przegrywała. W deblu z Topalovą doszły do półfinału.
Ania nie została na drugi turniej w Egipcie, tylko przeniosła się na kat. 2 w Czechach. Wygrała swój mecz 1 rundy, ale odpadła w 2. W deblu, wspólnie z Mają Chwalińską, doszły do finału!
Następne starty to turnieje w Japonii. Najpierw, Osaka kat. A, czyli największy turniej w karierze Ani. W singlu szybko przegrała z 16 juniorką Yuki Naito. W deblu udany turniej, bo doszła do cwiercfinału.
W drugim turnieju w Japonii kat. 2 znów porażka w singlu po pierwszym meczu. Lepiej znów w deblu, ponieważ Ania doszła do finału, gdzie przegrała po super tie breaku.
Kilka tygodnii później Ania wybrała się do Izraela. No i... W pierwszej rundzie przegrana z dziką kartą, nieklasyfikowaną zawodniczką 5:7 6:1 4:6. W deblu też porażka po pierwszym meczu.
W drugim turnieju w Izraelu, kat. 3 wygrała pierwszy mecz, aby w drugim ulec zdolnej Morlet 3:6 2:6. W deblu, tak samo jak w singlu, pierwszy mecz wygrała, drugi przegrała.
Sezon postanowiła zakończyc 10$, też w Izraelu. Pomyślnie wygrała 3 mecze eliminacyjne, ale w turnieju głównym nie dała rady turniejowej 6.
Podsumowujac, to był dziwny sezon Ani. Kilka bardzo udanych turniejów, i kilka fatalnych wyników. Według mnie Ania ma duuży potencjał, ale problem tkwi chyba jednak w głowie. Sezon nierówny.
Rankingowo wygląda to tak : (rankingi na koniec roku)
ITF Juniors : 206
WTA singiel : nieklasyfikowana
WTA debel : nieklasyfikowana
 
Daria Kuczer sezon rozpoczęła w Australii. W pierwszym turnieju który miał ją przygotowac do pierwszego juniorskiego szlema odpadła szybko. 1 runda zarówno singla jak i debla. Niewiele lepiej było też na juniorskim AO, ponieważ, singiel to porażka w 1 rundzie eliminacji, a w deblu 1 runda turnieju głównego.
Z Australii wróciła do Polski na turniej do Szczecina kat. 4. Początkowo miała zagrac  singla i debla, ale grała tylko w deblu, z Marceliną Podlińską. Doszły do pólfinału, w którym uległy Chwalińskiej i Siłce.
W marcu postanowiła wybrac się do Uzbekistanu na dwa turnieje. W pierwszym z nich kat. 2, odpadła w 2 rundzie z Eden Richardson, w finale zaś doszła aż do finału. W drugim turnieju, kat.3, znów 2 runda, i znów porażka z Richardson. W deblu półfinał.
Sezon na kortach ziemnych rozpoczęła w Hiszpani, kat. 1. W pierwszej rundzie miała wolny los, ale w drugiej szybko odpadła z Hiszpanką. W deblu sięgnęła po cwiercfinał.
W jej kolejnym turnieju na Słowacji taki sam wynik, w singlu w pierwszej rundzie wolny los, a w drugiej porażka, a w deblu cwiercfinał.
Pierwszy lepszy turniej zagrała w Austrii, kat. 2. Dotarła tam do cwiercfinału singla ulegając Francesce Jones 4:6 2:6. Szybko, bo już w 1 rundzie odpadła w deblu.
W kolejnym tygodniu znów rywalizowała w Austii, kat. 2. W singlu nieudany turniej, bo porażka już w 1 rundzie, ale w deblu z Mają Chwalińską dotarły do finału.
Z Austrii poleciała na Węgry, gdzie zagrała dobry turniej. W singlu dotarła do cwiercfinału, gdzie uległa Kostyuk 0:6 2:6, w deblu zaś kolejny finał.
Daria wróciła do kraju, gdzie zagrała w Szczawnie-Zdroju. Tylko w deblu z Marceliną Podlińską. Szybko odpadły, bo już w 1 rundzie.
Kolejny start w Polsce, w Sopocie,  na mistrzostwa Polski, najpierw do lat 18, które wygrała w singlu broniąc w finale 3 piłki meczowe z Marceliną Podlińską, w deblu z Adrianną Sosnowską, a w mikście zdobyła brąz z Marcinem Skowrońskim!
Z Sopotu udała się do Gliwic na mistrzostwa Polski. I... Znów je wygrała! W singlu, pokonując m.in. w cwiercfinale Olgę Brózdę, i w finale Justynę Jegiołkę, oraz w deblu z Olą Buczyńską, w finale pokonując parę Brózda/Jegiołka.
Nie skorzystała z dzikiej karty do Belli Cup, i udała się do Holandii na turniej kat. 2.
W singlu, nie powtórzyła wyników z MP, bo odpadła już w 1 rundzie. Trochę odbiła sobie w deblu docierając do półfinału.
Z Holandii udała się do Czech, znów kat. 2. W singlu wygrała mecze 1, i 2 rundy w 3 setach, ale uległa zdolnej Czeszce Hindovej 4:6 3:6. W deblu z Viviani dotarły do półfinału.
Następny start, to mistrzostwa Europy do lat 18. W pierwszej rundzie miała wolny los, w drugiej pokonała Bułgarkę Arshinkovą 6:2 6:3, ale niestety w 3 rundzie nie miała łatwego zadania, uległa Tessah Andrianjaftrimo 1:6 2:6. W deblu z Wiką Kulik odpadły w 3 rundzie.
Daria wróciła więc do Polski, i zagrała w turnieju na kortach Legii - Copernicus Bowl kat. 3. Była tam rozstawiona z 1 zarówno w singlu, jak i deblu. O ile w deblu wykorzystała rozstawienie - ponieważ wygrała cały turniej z Marculescu, to w singlu w pierwszej rundzie pokonała Chinkę Chen 6:0 6:1, to w drugiej uległa Csenge Furak 4:6 4:6.
Następne turnieje starty Darii odbywały się w Amerycę. Najpierw udała się do USA na turniej kat.1. W singlu odpadła w 1 rundzie, a w deblu niewiele lepiej, tylko 2 runda z Federicą Bilardo.
Z USA przeniosła się do Kanady, również turniej kat. 1, i taki sam wynik. W singlu 1 runda, w deblu 2 runda w parze z Igą Świątek.
Wróciła do Stanów na juniorski US Open. Startu w eliminacjach nie mogła byc pewna, ponieważ była 1 oczekującą. Ale załapała się i świetnie to wykorzystała. Zaskoczyła, bo nikt się nie spodziewał takiego wyniku, po wcześniejszych startach. Pomyślnie przeszła przez eliminację pokonując ósmą rozstawioną, Samsonovą 6:2 4:6 6:4, i Vladę Koval 6:2 6:1. Daria kontynuowała dobrą grę. W pierwszym meczu w głównej drabince w wielkim szlemie pokonała grającą z dziką kartą Ann Li 4:6 6:4 6:1 ! Zatrzymała ją dopiero rozstawiona z 15 zdolna Japonka Naito, której to Daria uległa 4:6 4:6. W deblu z Niemką - Cantos Siemers wygrały pierwszy mecz 6:3 6:2 z Branstinę i McKenzie 6:3 6:2, le odpadły w drugiej rundzie z mocnymi rywalkami - Andreescu i Swan 6:7 0:6, ktore były rozstawionę z 7.
Miesiąc później Kuczer wróciła do startów. Turniej już dużo mniejszy, ponieważ kat. 4 w El Prat. W deblu szybko pożegnała się z turniejem, wraz z Klarą Siłką. Lepiej było w singlu, w którym doszła do półfinału ulegając w 3 setach bardzo zdolnej Darii Frayman, która wygrała m.in. prestiżowy turniej Longines Future Tennis Aces, 3:6 6:4 2:6.
Sezon zakończyła słabiutko. W kat. 2 w Hiszpanii odpadła w pierwszej rundzie singla, i debla.
Podsumowując, może to nie był rankingowo bardzo udany sezon, ale kilka przełomowych wyników, jak mistrzostwa Polski, czy przede wszystkim US Open.
Nie sądze też, że Daria to jakiś wielki potencjał, na miarę np. pierwszej 50. Ale, w drugiej setce może się zadomowic. Pytanie tylko jak będzie dalej pracowac. Talent ma, debla grac też potrafi. Zobaczymy, przed nią ważny sezon 2017r.
Rankingowo wygląda to tak : (rankingi na koniec roku)
ITF Juniors : 173
WTA singiel : nieklasyfikowana
WTA debel : nieklasyfikowana
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
LoveDelpo

Dziękuje!
Dzisiaj myślałem o takim wpisie o jakim mówisz. Ale problemem może byc własnie czas. Jak sama widzisz, wpis zaczęty był już 2 stycznia, a skończyłem go 19. Jeśli znajdę czas, na pewno taki zrobię.
Jeszcze raz dzięki, miło mi, że się podoba. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Dzięki Loviusiu za super podsumowanie okraszone fajnymi zdjęciami! Naprawdę cenne informacje. Jakbyś miał kiedyś odrobinę czasu i ochoty, to z wielka chęcią poczytałabym o Twojej ocenie stylu gry, mocnych/słabych...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Vivendi

Dzięki Loviusiu za super podsumowanie okraszone fajnymi zdjęciami! Naprawdę cenne informacje. Jakbyś miał kiedyś odrobinę czasu i ochoty, to z wielka chęcią poczytałabym o Twojej ocenie stylu gry, mocnych/słabych stron poszczególnych zawodniczek, sensowności zaplecza i sztabu trenerskiego... Oczywiście, jeżeli nie są to informacje ściśle tajne. Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam. Miłe pocieszenie po dramatycznym dniu na AO...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

ostatnia odpowiedź: 19 stycznia 2017 [2 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.