Za dużo rund SGP. Dla kogo dzikie karty? - Bartłomiej Florek

autor: b_florek | 2015-10-26, 19:49 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Witam serdecznie kibiców sportu żużlowego. Dziś chciałbym zająć się dwiema kwestiami: organizacją rund Grand Prix oraz tym, kto według mnie powinien otrzymać stałe dzikie karty na Grand Prix w 2016 r.

Zacznę od tego, że wciąż działacze BSI organizują za dużo rund SGP. Moim zdaniem 12 rund to jednak jest za duża liczba rozgrywanych rund. Myślę, że zawodnicy ponoszą wobec tych 12 rund zbyt duże koszty związane z logistyką i wydatkami na sprzęt. Moim zdaniem powinno się odbywać w ciągu sezonu 6-8 rund i według mnie to wystarczająca liczba rund tego cyklu. Oczywiście chciałbym zaznaczyć, że w każdym państwie runda IMŚ powinna odbywać się wyłącznie jeden raz.

Jeśli chodzi o to, komu BSI powinno przyznać dzikie karty na cykl SGP 2015 - to ja już mam kilka propozycji. Przypomnę jednak, że są tylko 4 "dzikusy" do obsadzenia.
Jeżeli Darcy Ward pozostawałby w swojej pełnej sprawności - to bez wątpienia byłbym faworytem nr 1, ponieważ przez niecałe 2 miesiące (od zawieszenia do feralnego wypadku) Australijczyk zaskakiwał nas świetnym przygotowaniem do sezonu pod każdym względem. Z chęcią przyznałbym też miejsce w cyklu SGP Emilowi Sajfutdinowowi, jednak Rosjanin znajdzie z dużym prawdopodobieństwem wymówkę, aby nie znaleźć się w tym cyklu. Szukajmy jednak dalej. Moją pierwszą i wręcz najbardziej prawdopodobną do zrealizowania propozycją będzie przyznanie miejsca w cyklu SGP na 2016 Jarosławowi Hampelowi. Polak w tym sezonie (do momentu katastrofalnej kontuzji doznanej podczas półfinału DPŚ w Gnieźnie) spisywał się w GP bardzo dobrze i kto wie, czy gdyby nie ten uraz - to Polak liczyłby się w walce o medale. Jako drugiemu "dzikusa" przyznałbym Duńczykowi Peterowi Kildemandowi. Duńczyk z całkiem dobrym skutkiem zastępował w cyklu GP wspomnianego wcześniej Hampela - w większości turniejów zajmował miejsca w pierwszej ósemce. Myślę, że to jeden z powodów, dzięki któremu Kildemand może (ale nie musi) dostać miejscówkę w cyklu organizowanym przez BSI. Kolejne miejsce przyznałbym brązowemu medaliście SEC z tego roku - Antonio Lindbaeckowi. Urodzony w Brazylii reprezentant Szwecji w tym roku imponował bardzo dobrą formą - był w czołówce najskuteczniejszych zawodników Nice PLŻ, z dobrymi pozycjami kończył poszczególne rundy SEC i wywalczył sobie miejsce w finale jednej z rund SGP (jadąc z jednorazową dziką kartą). Myślę, że "Toninho" powinien otrzymać jeszcze jedną szansę do zaistnienia na światowej arenie. Kto czwarty? To jest dla mnie najtrudniejsze pytanie. Jeśli patrząc na osiągnięcia na międzynarodowej arenie w tym roku, to dałbym szansę Słowakowi Martinowi Vaculikowi. Słowak jest jeszcze dość młodym, choć doświadczonym zawodnikiem. Może i jego pierwsza stała przygoda nie powiodła mu się zbytnio, to jednak myślę, że "Vacul" ma potencjał, by walczyć o najwyższe miejsca w Grand Prix.

Takie są moje propozycje. Dziękuję za lekturę. Zapraszam do lektur kolejnych materiałów.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
CKM_fan

A ja jestem za cyklem 12rund! Dlaczego? Gdyby to miało być na zasadzie, że zawodnicy w te wolne soboty ładują akumulatory przed ligą to jak najbardziej byłbym za zmniejszeniem rund.
Jednak dobrze pamiętem, że te wolne soboty zamiast zawodnicy poświęcić na odpoczynek i lekki trening przed ligą - zacharowywali się na różnych turniejach towarzyskich czasem na końcu Europy. Dlatego jeśli już mają jeździć to niech w te soboty po prostu będą dodatkowe rundy GP!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mekius

Oprócz Kildemanda, Hampela i Jonssona, myślę, że BSI czwartego wybierze między jakimś pozostalym Szwedem (Lindbäck lub Lindgren), a Martinem Vaculikiem. Grisza Laguta nie dostał propozycji w zeszłym roku, to teraz tym bardziej nie dostanie. Wielka szkoda, ze nie bedzie mogl wystartowac Ward i szkoda, ze Emil nie jest zainteresowany.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.