Play-offy w Nice PLŻ i 2. PLŻ. Dobre wyjście? - Bartłomiej Florek

autor: b_florek | 2015-11-30, 19:20 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Witam serdecznie wszystkich kibiców sportu żużlowego po dłuższym przerwie. Długo myślałem nad tym, jaką sprawę poruszyć, jeśli chodzi o moje publikacje. Jednak po dłuższym czasie doszedłem do wniosku, że chciałbym napisać o poruszonej kiedyś już na łamach portalu Sportowe Fakty o tym, że miałoby dojść do stworzenia rundy play-off składającej się z trzech ostatnich zespołów I ligi i trzech pierwszych zespołów II ligi.

Okazuje się, że opcja ta stosowana była już w 2004 r. Drużynami, które startowały wówczas w tych łączonych rozgrywkach były drużyny I-ligowe (z miejsc 5-7) z Grudziądza, Ostrowa Wielkopolskiego, Gniezna oraz drużyny II-ligowe (z miejsc 1-3) Opola, Krosna i Rawicza. Opcja ta niestety miała miejsce tylko jeden sezon. 6 wspomnianych przeze mnie wyżej z drużyn rywalizowało w systemie meczy bezpośrednich pomiędzy drużynami pierwszo- i drugoligowymi (czyli np. Gniezno-Rawicz), a wyniki meczy bezpośrednich między drużynami z I czy II ligi (np. Grudziądz-Ostrów Wlkp. lub Rawicz-Opole) były wyjmowane bezpośrednio z tabeli odpowiednich lig. Nie przyznawano wówczas punktów bonusowych za bilans dwumeczy, a o wyższej pozycji decydował bilans dwumeczy pomiędzy drużyną x a y. W I lidze miejsca wywalczały drużyny z miejsc 1-4 z tej tabeli. Na mocy tej rywalizacji dwie drużyny utrzymały się (Kunter GTŻ Grudziądz i KM Intar Ostrów Wlkp.), a dwie awansowały (Kolejarz Opole, KSŻ Krosno), jedna spadła (Start Gniezno), dla jednej były to tylko dodatkowe mecze (Kolejarz Rawicz). Z perspektywy czasu można stwierdzić, że zespoły II ligi nie były bez szans.

Jak ta opcja odnalazłaby się w 2016 r.? Nie wydaje mi się, że to dobry pomysł, choć sam osobiście twierdzę, że jeszcze gorszą opcją jest istnienie Nice PLŻ i 2. PLŻ jako dwóch osobnych lig. Dlaczego twierdzę, że "zmagania łączone" są przysłowiowym strzałem w kolano? Ano dlatego, że zespoły toczące bój w 2. PLŻ nie są na tyle dobrze przygotowane pod względem składu, który mógłby toczyć równorzędną walkę z drużyną Nice PLŻ. Dowodem tego mógłby być chociażby tegoroczny mecz barażowy pomiędzy Startem Gniezno a Polonią Piła. Powody można też znaleźć choćby w sferze finansowej (np. niektóre drużyny mogłyby nie wytrzymać obciążenia finansowego). Ale moim zdaniem skorzystaliby na tym nie kto inny, jak kibice. W końcu to oni są najważniejszymi obserwującymi zmagań na czarnych torach i dla nich byłaby to okazja do dłuższego sezonu (o ile tak mogę nazwać) kibicowskiego. Oczywiście korzyścią z tej opcji byłyby też zyski z wejściówek dla klubów.

Reasumując - trudno jednoznacznie opowiedzieć mi się za tym, czy propozycja łączonych rozgrywek byłaby dobra i korzystna dla klubów, jednak nie wydaje mi się, aby przyszłość takich zmagań kreowała się w przejrzystych kolorach. Chciałbym, aby kibice oglądali jak najwięcej meczy, jednak jest zbyt wiele minusów, aby mogłoby do tego dojść. Co jest na tą chwilę dla mnie najlepszym rozwiązaniem? Połączenie obu lig. :)

Dziękuję za odczytanie tekstu i zapraszam do lektury kolejnych publikacji, które ukażą się niebawem.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
12345

W systemie Krosna chodzi o połączenie w II rundzie drużyn 5-8 I ligi z drużynami 1-4 II ligi z zaliczeniem punktów między tymi drużynami z danej ligi co pozwoli uniknąć sytuacji w której mecze z rundy zasadniczej byłyby nieistotne. To bardzo interesujący i sprawiedliwy system. Nie walczysz w I lidze o awans walczysz o utrzymanie. Słabo pojechałeś w rundzie zasadniczej - masz pod górkę w tej dodatkowej rundzie. A jakie emocje!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ceerce

Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze mecz barazowy pokazywal przepasc miedzy I i II liga. U siebie Pila wygrala bardzo pewnie, wygralaby nawet wieksza iloscia punktow, gdyby nie gorace glowy mlodych pilskich zawodnikow, gdzie potracili punkty. W samym Gnieznie zawiedli po prostu liderzy, ktorzy nie mogli lub nie chcieli dopasowac sie do nawierzchni. Gdyby liderzy pojechali na swoim poziomie, to Pila cieszylaby sie z wygranych barazy. Takze ten przyklad jest totalnie nietrafiony.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.