Szkarłatna litera "S" *

autor: użytkownik usunął konto | 2015-02-01, 20:55 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
* Blog pochodzi z 2014-05-08 ma wartość sentymentalną i archiwalną, nie lajkować, minusować można.

Celem niniejszego bloga jest napiętnowanie wszelkiego rodzaju symulantów biegających po zielonej murawie największych stadionów świata, tak, by niczym nazistowscy oprawcy złapani przez Porucznika Aldo Raine, nigdy nie zapomnieli o swych haniebnych postępkach.

  • Robert Lewandowski[/b]

 

Kiedyś pożyteczny i pracowity piłkarz, aktualnie coraz bardziej żenujący nurek. Wystarczy dotknąć jego łopatki czy postawić nogę w odległości mniejszej niż pół metra od jego stopy, by spowodować, dramatycznie wyglądający, upadek tego silnego jak tur piłkarza. Sam natomiast nie widzi problemów, gdy przejdzie się po rywalu, zaatakuje wyprostowaną nogą kolano przeciwnika, czy podejmie próbę przeniknięcia łokciem przez łuk brwiowy konkurenta.

Coraz częściej, zamiast z piłką przy nodze, widzimy go z rękami przy arbitrze. Jeśli choroba będzie postępowala w dotychczasowym tempie zacznie wychodzić na boisko z własnym gwizdkiem.


  • Dani Alves[/b]

 

Gdyby żenujące symulki miały swojego patrona z pewnością zostałby nim Dani Alves - święty alvesowania. Wiecznie pokrzywdzony (można stosować zamiennie z imieniem i nazwiskiem) to człowiek, który w czasie meczu potrafi domagać się wykluczenia z gry swojej lewej nogi za to, że ta nadepnęła jego prawą stopę.

Dani Alves szuka nogi

Legenda głosi, że domagał się czerwonej kartki i dożywotniej dyskwalifikacji dla położnej, która dała mu klapsa po narodzinach - to wrodzony talent.

  • Luis Suarez[/b]

 

Suarez to lis jakich mało. Chociaż byłby w stanie ustać po zderzeniu z pociągiem to w polu karnym rywali potrafi przewrócić się o nierówno skoszone źdźbła trawy.

Chociaż sam jest specem od nieczystych zagrań i nie przeszkadza mu strzelenie bramki po przyjęciu jej ręką, to każde naruszenie przepisów przez przeciwnika wywołuje u niego frustrację.

Ostatnimi czasy sugerował nieczyste zagranie ze strony Chielliniego, który celowo wysmarował ramię sosem barbecue czemu Luis oprzeć się nie mógł (bo kto w sezonie grilowym mógłby?) i o mało kościste ramię włocha nie wybiło mu zębów.

Luis rozczarowany włoszczyzną

Niestety światowe władze futbolowe nie wykazały się podobnym zamiłowanie do sztuki kulinarnej i przez najbliższe 4 miesiące nie zobaczymy Luisa na boisku :/

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.