Marek Bobakowski - lubi

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    Np. i naprawdę respekt, za umiejętność przyznania się do błedu. Niewiele osób w dziejezych czasach to potrafi :) Poza tym artykuł super. Naprawde :)

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    brawa dla pana redaktora że pan z nami rozmawia . to mi się podoba można sobie coś wyjaśnić a nie zaraz ban

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    Nie ma to jak szybka reakcja. Pozdrawiam serdecznie i zdrówka życzę.

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    To data śmierci Adam Wójcika

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    O niszczeniu psychicznym zawodniczek i trenerów wiem chyba dużo i nie boję się podpisać.
    Rozumiem jednak wszystkich, którzy chcą być anonimowi, być może mają coś jeszcze do stracenia.
    W wielki skrócie: zamiast współpracy i pracy dla kolarstwa - rywalizacja, która wywołuje najgorsze instynkty.
    Zawodnicy, byli zawodnicy, trenerzy i działacze niszczą się, oskarżają, mszczą się, eliminują przeciwników, zero empatii.
    To nie ma nic wspólnego ze sportową rywalizacją, duchem fair-play.

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    Białaczka jest limofoblastyczna nie limfatyczna...

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    Abelard Giza. We wlasnej osobie przy CR7 :D

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    I teraz można podyskutować. Sposób przygotowań typu " koks , silniczki w rowerze " jest dla nas kibiców nie do wychwycenia , bo to wychodzi na końcu (np.Virenque , Pantani, Armstrong ,itd.) więc to jest gdybanie. Ja co do stylu i sposobu jazdy.
    Kolarz chcący dzisiaj wygrywać Tour'y musi jechać ofensywnie. Tak on , jak i jego drużyna w czym brylował Froome i grupa Sky. Jazda pasywna , co udowodnił bohater Pana artykułu m.in w Tour de France zwycięstwa nie daje. W tegorocznym TdF Quintana był dobry , ale Fromme był bardzo dobry + siła SKY. Tutaj role w Vuelcie się odwróciły. Po pierwsze- Chris nie jest robotem i Tdf + olimpiada + Vuelta to nie jest udane połączenie. Można przygotować się super na jeden duży tour a na pozostałe być dobrym ale to jest mało przy bardzo dobrym Nairo. Dla mnie Quintana nie jedzie wielkiego wyścigu co potwierdził na 15 etapie , gdzie dopiero 600 m przed metą zaczął odpadać niezbyt dobry Contador a Brambilla dojechał i wygrał. Do tej pory Froome i Sky to symbole zwycięstwa i tegoroczna Vuelta trochę ten obraz porysowała i stąd ten ból . W artykule napisał Pan ,że Quintana ośmieszył Froome'a.
    Być może chciał Pan napisać co innego a wyszło niezręcznie , bo to Froomme i grupa Sky ośmieszyli się przed innymi. Telewizja hiszpańska pokazała , że już 20km przed metą Chris miał problem z utrzymaniem koła w swojej grupie peletonu. gdzie byli kolarze z drugiej 50-ki. Takie rzeczy się zdarzają i bolą bardziej gdy ma się takie nazwisko i zespół o ogromnej renomie. To słabsza postawa wiecznego lidera Fromme'a wywindowała i podkreśliła jazdę bardzo dobrze przygotowanego Quintany. Dla mediów jest to nowa sytuacja i będą się pojawiały różne dziwne artykuły razem z Pańskim. Dla wieloletnich obserwatorów kolarstwa to co się dzieje w Vuelcie to jakaś anomalia czy inna niespotykana historia??? Nie sądzę. Szukanie na siłę sensacji bez rozsądnych argumentów nie przystoi.
    Liczę że Froome pokaże w czasówce jak dobrym jest zawodnikiem i odrobi sporo czasu do Quintany.
    Miłego oglądania.

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    jeszcze pewnie bedą wzmocnienia

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    Mam nadzieję, że jest to zaczątek kolejnych wielkich sukcesów polskiego kolarstwa, które jest tak piękną dyscypliną sportową.

    Rafał to zawodnik z charakterem, którego stać na to, by rywalizować o najwyższy stopień podium w największych tourach.

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    W sumie masz oczywiście rację.

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    A ja lubię takie prowokacyjne artykuły. Odzew niesamowoty, każdy analizuje, przedstawia swój punkt widzenia, argumentuje i zastanawia się nad argumentami innych. Tak naprawdę nie my podejmujemy decyzję ale mam nadzieję że jednak jakiś wpływ my kibice mamy. Bo bez nas ani rusz w żadnym sporcie. Ja bardzo bym chciał aby p. Redaktor Bobakowski napisał i przeanalizował cenę biletów na mecze kadry. Dlaczego takie pustki były na F6 w Krakowie. Czy to pzps decyduje, czy fivb czy może właściciel hali. Bo jak nas kibiców nie będzie to również nie będzie sponsorów i tv. A jak p.Bobakowski napisał wszystko to naczynia połączone i braknie kasy. To i nie będzie wyników i trenerów i zawodników.oczywiście i zawodników i trenerów wybitnych.

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    Racja, wystarczy przytoczyć prosty fakt, Rezende prowadził Brazylię w 24 wielkich imprezach - LS, MS, IO - i 21 razy!!!! grał w finale. Gdy czytam wpisy o seryjnym przegrywaniu Brazylijczyków to śmiać się chce.

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    Miał dołki ale tak prawdę mówiąc nawet w czasie tych dołków, odliczając Ligę Światową każdą imprezę kończył na podium. Trenera rozlicza się z wyników, a Rezende każdy Puchar Świata kończył na podium, a w Mistrzostwach Świata i Igrzyskach Olimpijskich zawsze meldował się w finale.

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    Fakt mamy jakąś dziwną niedobrą prawidłowość od kilku lat. Najpierw przychodzi nowy trener robi spektakularny sukces , zdobywa medal z drużyna i zaraz potem nastepuje klapa totalna. Tak bylo z Lozano, Anastazim, Castelanim i tak jest z Antigą.Nie jestem zwolennikiem zwalniania trenera, ale pewne rzeczy faktycznie wypadły fatalnie. Wprawdzie Drzyzga i Łomacz to rzemieślnicy i Gumie do pięt nie dorastają a Kubiak mimo buńczucznej gadki może Winiarskiemu ręcznik nosić, Kurkowi jeszcze daleko do Wlazłego ( z formy w reprezentacji) to jednak trzeba przyznać ze zawodnicy nie byli w najwyższej formie. Pamiętamy zagrywki mocne i ostre floty naszych zawodnikow, spektakularne obrony Zatiego, mocne ataki skrzydłowych - a w IO tego zabrakło. Zagrywka i przyjęcie gdzieś zniknęło,a wiadomo jak nie ma zagrywki to nie ma bloku , przyjęcie i atak też był na poziomie miernym.
    Nie wiem co było złe w przygotowaniach, bo nie jestem fachowcem, ale wydaje mi się ze trener powinien siąść i spokojnie zastanowić się co zrobił żle i przyznać się do swoich błędów, wyciągnąć z nich wnioski i poprawić . Przecież ma asystenta - świetnego fachowca Blaina z ktorym napewno potrafią znaleźć przyczynę. Napewno w jednym autor artykułu ma rację - mamy świetnych juniorów , pokolenie 20 latków którzy pod okiem świetnego fachowca powinni wejść w dorosłą siatkówkę i za kilka lat stanowić o sile reprezentacji.Oby nie zmarnować tych chłopaków , bo my niestety jesteśmy zdolni w marnowaniu talentów.

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    Teraz wiadomo musimy pogodzić się z przegraną. Nie można sztabu pozostawić bez rozliczeń. Jedni stwierdzą, że przegraliśmy,bo nie daliśmy z siebie wszystkiego, będą mieli częściowo rację, drudzy będą upatrywać przegraną w błędnych decyzjach trenerskich- będą mieli częściowo rację, kolejni stwierdzą, że przegraliśmy, bo nie urucholiliśmy środkowych - znowu będą mieli tylko po części rację, następni stwierdzą, że zawiodła zagrywka i blok , i znowu racja tylko po części, kolejni upatrują przegranej w braku czołowych zawodników, Wlazłego, Zagumnego i Winiarskiego - to też po częci racja. Ale ja myślę, że to zespół tych wszystkich przyczynek spowodował finalną przegraną.

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    a ja w Nich wierzę!

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    I żaden nie umie blokować ;) Choć Roberta głównie zapamiętałem z jego atomowych zagrywek pod 120 km/h. Z resztą chyba nieoficjalnie jest rekordzistą Plusligi, jeśli chodzi o Polaków (123 km/h), dopiero później pobił go Grozer (128).

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    "To Polak negocjował porozumienie Kuby z USA"
    - ten tytul z "Rzeczpospolitej" trzeba wpisac w Google, to link wyskoczy jako pierwszy. Bardzo ciekawy artykul swoja droga.
    Przemysław Hauser - on chyba rzeczywiscie jako jedyny moglby cos zalatwic... Kubanczycy maja u niego dlug wdziecznosci

  • Marek Bobakowski lubi Komentarz

    Usłyszał coś, obejrzał i chciał błysnąć... No i błysnął jak chrząstka w salcesonie... Dobrze, że nie ściga kolarzy za sikanie w trakcie jazdy..., ale chyba ominął felieton Bartka Huzarskiego ;)