Czyżby było za dobrze?

autor: wislok | 2019-07-16, 20:02 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Polscy siatkarze pod wodzą Vitala Heynena, który trenerem naszej reprezentacji został 7 lutego 2018 r. obronili tytuł Mistrzów Świata wywalczony w 2014 r., zdobyli brązowy medal Ligi Narodów (następczyni Ligi Światowej) i w ubiegłym sezonie także byli w gronie sześciu najlepszych ekip tych rozgrywek.
Właściwie można powiedzieć,że na razie nie ma żadnej przesłanki sportowej by Belga krytykować. Jednak widzę,że wokół niego cały czas się dyskutuje i pomimo bardzo dobrych wyników jest gęsta atmosfera. Najpierw przyjęcie oferty  Sir Safety Perugia,a ostatnio ów wyjazd przed końcem Ligi Narodów. Od razu to przetnijmy. Vital Heynen albo sobie to zagwarantował w kontrakcie,że może łączyć pracę trenera klubowego z prowadzeniem polskiej kadry (co zaakceptował związek skoro zawarł z nim umowę) lub dostał zgodę PZPS na łączenie obu stanowisk.

Co do drugiej sprawy osobiście uważam,że jakby Vital Heynen dotarł na zgrupowanie do Zakopanego dzień później nic by się nie stało. Jednak krucjatę przeciwko niemu rozpętały media,a redaktor Krzysztof Wanio przeszedł sam siebie. Wanio ciągle robił przytyki do Heynena- typu" Mam nadzieję,że ta historia go czegoś nauczy.. " "On ten mecz będzie znał jedynie z opowieści"(okazało się,że oglądał ten mecz na pokładzie samolotu przez internet) czy "... weźcie medal także dla trenera, ale oddajcie do jakiemuś pierwszemu dziecku na lotnisku" .

Jak to z mojej perspektywy wygląda? Heynen prowadzi kadrę przez całą LN , ogrywa młodych chłopców, którzy nabierają doświadczenia z czego polska reprezentacja będzie miała korzyści przez długie lata, on ją wyselekcjonował, zgrał ze sobą te wszystkie elementy pomimo rotacji i wygrali oni 11 spotkań na 15 w fazie zasadniczej. Mamy grupę 30 siatkarzy i rywalizacja o miejsce w 6 czy 14 będzie tak zacięta jak nigdy, to zasługa Belga, bo nie bał się otworzyć bram dla tych siatkarzy, dać im szansę - to bezcenne. I nagle, bo w jednym spotkaniu zastępuje go Jakub Bednaruk to nie jest już jego sukces? Ależ jest i basta. Uważam,że to co zrobił Heynen, czyli de fakto stworzenie dwóch reprezentacji  było słuszne- kalendarz imprez jest przeładowany i bardzo wyczerpujący,a siatkarze potrzebują odpoczynku, regeneracji i tego by odpowiednio popracować by być gotowym na najważniejsze imprezy tego sezonu czyli kwalifikacje do igrzysk i ME. Pamiętamy,że reprzentacja Polski zarówno po MŚ w 2006r., Mistrzostwie Europy 2009 r. jak i MŚ w 2014 r. notowała dużo słabszy sezon. Uważam,że ta zagrywka może zaowocować tym,że zarówno LN jak i kwalifikacje do Tokio 2020 jak i ME 2019 r. zakończą się sukcesami. Przypomnę,że ostatni medal ME to 2011 r. Warto by to zmienić. Uważam ponadto,że dobry koniec sezonu 2019 będzie miał znaczenie psychologiczne przed 2020 r. Vital powinien i wtedy mieć "pozytywny ból głowy", bo komfort jaki obecnie ma sam sobie stworzył ogrywając mniej doświadczonych siatkarzy w Lidze Narodów.  Trenera bronią wyniki i to one są najważniejsze, w mojej ocenie wszystko idzie bardzo pozytywnie i dla mnie szkodzą Ci co na siłę szukają konfliktu i sieją ferment.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.