Smuda i Szczęsny o Borucu, czyli pomieszanie z poplątaniem

autor: wuja | 2012-03-02, 14:32 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Artur Boruc wyciągnął rękę na zgodę, ale Franciszek Smuda pozostaje nieugięty, co oznacza, że dla bramkarza Fiorentiny nie ma miejsca w reprezentacji Polski.

W ostatnim czasie Artur Boruc wyraził gotowość do pojednania się z Franciszkiem Smudą. - Moglibyśmy porozmawiać o tym, co się wtedy wydarzyło i o tym, co jest teraz. Być może to byłoby jakieś lekarstwo na całe zło, które dzieje się w tej historii. Jesteśmy przecież dorosłymi ludźmi - powiedział w wywiadzie dla TVP. Na słowa polskiego bramkarza optymistycznie zareagowali fachowcy, wskazując, że w tym momencie piłka jest po stronie Smudy.

Za Borucem przemawia dobra dyspozycja (regularne występy w Serie A), a przede wszystkim gigantyczne doświadczenie w mistrzowskich imprezach, w których jako jedyny z naszej kadry nigdy nie zawiódł. Co więcej, zdaniem Wojciecha Szczęsnego, ewentualna rywalizacja z doświadczonym kolegą powinna wyjść mu na dobre. - Ja jestem pewien, że zdrowa rywalizacja na pewno by mi nie zaszkodziła, a pewnie zmobilizowałaby do ciężkiej pracy, ale sytuacja jest jaka jest i ja się do tego przystosuję - przyznał w rozmowie ze SportoweFakty.pl.

Smuda pozostał jednak nieugięty. - Nie wiem, ile razy muszę to jeszcze powtórzyć: dopóki ja jestem selekcjonerem, Boruc w reprezentacji nie zagra - stwierdził na łamach Przeglądu Sportowego.

Po meczu Polski z Portugalią, w którym świetnie wypadł Szczęsny, zarówno Smuda, jak i bramkarza Arsenalu Londyn mówili już bez ogródek, że w kadrze nie ma miejsca dla Boruca! - Udało mi się przekonać kibiców, że Boruc w kadrze jest niepotrzebny -mówił Szczęsny. - Wojtek nakrył kapeluszem tych wszystkich, którzy domagali się powrotu Boruca - wtórował mu Smuda.

Wygląda jednak na to, że obaj najwyraźniej nie rozumieją problemu. Bowiem nikt nie wymaga od Smudy, żeby Boruc z miejsca stał się podstawowym bramkarzem naszej reprezentacji, gdyż aktualnie zasłużenie jest nim Szczęsny. Za to należy pamiętać, że na takiej imprezie jak Euro potrzeba nie jednego, a dwóch lub najlepiej trzech bramkarzy! Ogranych i w formie. W każdej chwili gotowych zastąpić potencjalną "jedynkę".

I tego dotyczy problem.

Natomiast Smuda ekscytuje się, że Szczęsny nakrył kapeluszem tych, którzy domagają się powrotu Boruca. Pytanie co zrobi jak jego faworyt dozna kontuzji lub wyleci z boiska za czerwoną kartkę? Może postawi na Michała Gliwę (nic mu nie umniejszając), bo w ostatnim czasie to jego ulubiona odpowiedź na pytania związane z powołaniem dla Boruca.

Smuda nie dostrzega problemu i powołuje zawodników, którzy w ostatnich miesiącach "asystowali" na ławce trenerowi (Łukasz Fabiański, Przemysław Tytoń), nie poradzili sobie za granicą (Grzegorz Sandomierski), albo nie mają żadnego doświadczenia w meczach o stawkę (Gliwa).

Nasz numer jeden w ostatnich latach jest za to obiektem drwin.

Smuda nie rozumiejąc sedna problemu znowu zdaje się na los.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
jerry90

Jak można nie powoływać bramkarza który jest podstawowym w swoim klubie ? Najlepiej stawiać na tych którzy są rezerwowymi w swoich klubach... Artur ma chociaż doświadczenie na dużych imprezach i na pewno było by dobrze gdyby znalazł się w kadrze na mistrzostwa przynajmniej byśmy nie musieli się bać o to że z tyłu w razie kontuzji Szczęsnego nie będzie stał Fabiański a może Kuszczak który po półtorej roku siedzenia na trybunach w końcu pomyślał że pieniądze to nie wszystko i zaczął robił coś ze swoja kariera... Tytoń może być tylko numerem trzy...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
wuja

Wystarczy, że powoła Boruca i będzie po kłopocie. Nawet na ławkę. Ale w przypadku czerwonej lub kontuzji Szczęsnego nie będziemy drżeli o wynik, z jakimś rezerwowym w bramce.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
bircio

Wyglada na to ze mamy do czynienia z duetem cwaniaczkow oni sa the best ,a co bedzie gdy obaj zawalą na całej lini na mistrzostwach.Pozatym u Smudy przestepstwem jest wypicie lampki wina po meczu ,a korpcje da sie wybaczyc.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ernest

Jak można być tak zboczonym na tak ohydną tubylczą skopaną. . ?polak i piłka TO " O B E C N I E "totalna pomyłka. . !!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Majlosz

To co robi Smuda tylko szkodzi drużynie. Niedaj boże Szczęsny będzie miał kontuzje i kto go zastąpi ??? Boruc ma więcej doświadczenia i jest ograny na arenie międzynarodowej. Szczęsny w angielskiej wpuszcza nieraz takie bramki że szkoda patrzeć niedawno 4-0 Arsenal przegrał. A Boruc w Serie A gra bardzo dobrze. Bardzo mało bramek wpuszcza. Smuda powinien posłuchać dobrej rady ludzi i powołać Artura

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
nokiaa

BORUC NUMEREM JEDEN powiedział by to każdy trener może pomijając Werngera.. ale nie bo Smuda go nie lubi (a za co???) niby nie gra bo wypił wtedy wino:) haha dobre sobie przypomnijcie sobie że od kiedy przyszedl nasz smuda kochany to Boruca nie brał dopiero pod dużym naciskiem całego otoczenia powołał go i szukał powodu do wywalenia Artura...a Szczesny to tylko przypadkowy gracz w tej rozgrywce poprostu ma szczęście kompleks smudy na tle Boruca Kontuzje Fabiańskiego odejście Almuni..a niech ktos powie z jakich interwencji słynie Boruc w jakich meczach robił cuda gdzie go kochają za gre i osobowość...a z jakich meczy słynie Szczesny tak obiektywnie wie ktoś...? oczywiście ktos przytoczy babole Boruca z meczu el.mś ok zawalił jeden mecz ale pozostałych 10 piłkarzy raczej nie miało mniejszej winy za porażkę...tylko to jest jeden dwa mecze a to nic w porównaniu z genialnymi jego meczami...a babole kazdemu sie zdarzą Dudek tez wypuścił piłkę z rąk w meczy premier lige...poczekajcie Szczęsny tez wpuści babola tylko narazie za mało meczy zagrał

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kibic Warmii

Żyjemy w chorym państwie, zarówno w sporcie jak i w polityce, wszyscy kłócą się, jak dzieci w piaskownicy i co z tego, że Boruc to świetny bramkarz, skoro ja tego pana nie lubię i nie będę z nim współpracował.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
wuja

Najgorsze jest to, że Smuda we wszystkich sprawach zmienia zdanie, a w tym przypadku nie i koniec. Sądząc po jego wypowiedziach, on myśli, że ludzie wciskają mu Boruca na jedynkę. Ale tak nie jest...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Gall

Buta i ignorancja Smudy nie pozwala mu zmienic zdania, caly czas wydaje mu sie ze wie najlepiej chociazby w rzeczywistosci bylo w 200% inaczej, dlatego w kadrze jest Boenisch dlatego w kadrze jest Matuszczyk bo mu sie wydaje ze jest wszechwiedzacy, a dobrze jest czasem posluchac troche porad z boku i nie byc takim nadetym bufonem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Senti

Inteligencja( a w zasadzie jej brak) przeszkadza Franciszkowi Smudzie w zrozumieniu jednej rzeczy. 3/4 Polski chce w kadrze Artura Boruca nie jako bramkarza numer 1, tylko raczej w roli drugiego a być może w razie kontuzji Wojtka Szczęsnego pierwszego. Nie możemy w tak wielkiej imprezie mieć w kadrze jednego normalnego bramkarza. To jest zupełnie nieodpowiedzialne. Dyzma nie jest selekcjonerem dla samego siebie tylko dla całego 40 milionowego kraju. Niestety trafił nam się koleś, którzy strzela fochy za to, że ktoś ma odmiennie zdanie niż on. Naprawdę to wszystko jest smutne co się dzieje z naszą kadrą.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
balejaż

hahah dobrze ujete. obaj widac, ze nie zrozumieli w czym rzecz. nie w samych powolaniu, ale nie mamy nikogo na lawke! gliwa zamiast boruca? kpina!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.