Ronde van Vlaanderen - zapowiedź

autor: kolarsko-pilkarski | 2015-04-04, 23:50 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Ze względu na to, że to mój pierwszy post na blogu, chciałbym się przywitać. Jestem Kacper i w miarę możliwości postaram się pisać o tym, co dzieje się w kolarskim świecie i w przypadku większej weny oraz nadmiaru wolnego czasu czasem również o wydarzeniach z piłkarskich boisk. Zapraszam wszystkich zainteresowanych.


Swój pierwszy wpis chciałbym poświęcić wyścigowi klasycznemu Ronde van Vlaanderen, który jutro na dobre rozpocznie budzący się od kilku miesięcy z zimowego snu sezon kolarski. Większość z nas zaplanowała sobie na jutro odpoczynek oraz chwilę wytchnienia, czemu sprzyja święto Wielkiejnocy, natomiast kolarzy czeka pierwszy poważny sprawdzian na piekielnie trudnych, brukowanych belgijskich drogach.
Trasa "Flandryjskiej piękności" na pewno nie należy do najprostszych. Podczas 264-kilometrowej eskapady będziemy obserwować kolarzy pokonujących 19 wzniesień, co skutecznie powinno wyeliminować z walki sprinterów nie radzących sobie w pagórkowatym terenie. Najważniejsze wydarzenia powinny mieć miejsce już 18 kilometrów przed metą, kiedy uczestnicy wyścigu będą musieli najpierw zmierzyć się z podjazdem Oude-Kwaremont, żeby po kolejnych 3 kilometrach spróbować swoich sił na krótkim, lecz bardzo stromym Paterbergu. Po tych wzniesieniach w czołówce zostanie prawdopodobnie niewielka grupka najmocniejszych, którzy powinni rozstrzygnąć między sobą losy wyścigu.
Niestety w tym pięknym wyścigu ciągnącym się po belgijskich drogach z powodu kontuzji nie będą mogli jutro wystartować dwaj wielcy kolarze. O ile Toma Boonena wielu uważa za zawodnika, który przegrywa rywalizację z młodszymi, o tyle Fabian Cancellara był głównym faworytem do stanięcia na najwyższym stopniu podium w wyścigu, który wygrał przecież już 3 razy, i gdyby nie fatalna w skutkach kraksa w E3 Harelbeke, jutro stanąłby na starcie jako obrońca tytułu. Bez "Spartakusa" jednego faworyta do zwycięstwa nie ma, co zapowiada bardzo otwartą i ciekawą rywalizację. Na wykorzystanie nieobecności Cancellary z pewnością ochotę ma Sep Vanmarcke, który wielokrotnie kręcił się w pobliżu zwycięstwa w belgijskich klasykach, lecz zawsze musiał ustąpić lepszym od siebie. Belg w tym sezonie zaliczył już kilka udanych występów zajmując ostatnio 5. miejsce w E3 Harelbeke i 6. w Gent-Wavelgem. Czas najwyższy zacząć kolekcjonować zwycięstwa w monumentach, bo ten 26-letni zawodnik z pewnością posiada potrzebne do tego umiejętności. Zdenek Stybar miał już okazję w tym sezonie stanąć na najwyższym stopniu podium w Strade Bianche i wydaje się, że stać go na powtórzenie sukcesu również jutro. Do tego czeski kolarz pokazał się ze świetnej strony w E3 Harelbeke, gdzie zajął drugie miejsce, i kto wie, czy zwycięstwo nie uciekło mu tylko przez to, że "przespał" atak Gerainta Thomasa. Jest to kolarz szybki na finiszu, a także świetnie radzący sobie z krótkimi i stromymi podjazdami, co na pewno bardzo mu się przyda w walce o największy sukces w karierze, jakim byłoby dla niego zwycięstwo w jutrzejszym monumencie. Kolarzem o podobnych preferencjach jest Greg van Avermaet, który w Stade Bianche przegrał tylko ze Stybarem i na pewno ma ochotę na rewanż. W pozostałych klasykach 29-letni Belg już tak nie błyszczał, lecz nie ma wątpliwości, że stać go na dobry rezultat. Kolarzem będącym w znakomitej dyspozycji na początku sezonu jest niewątpliwie Geraint Thomas, który poza zwycięstwem w E3 Harelbeke i 3. miejscem w Gent-Wavelgem ma również na swoim koncie sukcesy w etapówkach - zwycięstwo w Volta ao Algavre, gdzie pokonał Michała Kwiatkowskiego oraz 5. miejsce w Paryż-Nicea, w którym z kolei musiał uznać wyższość m.in. naszego mistrza świata. Zawodnik ekipy Sky nie dysponuje jednak wystarczającą szybkością na finiszu, przez co należy się spodziewać jego ataku na którymś z ostatnich wzniesień, gdyż tylko samotna jazda do mety może przynieść mu zwycięstwo. W przypadku spokojniejszego tempa na podjazdach i dojechania większej grupki do ostanich metrów, co wydaje się raczej mało prawdopodobne szanse na wygraną mają szybcy zawodnicy, jak np. zwycięzca Mediolan-San Remo John Degenkolb, mający za sobą znakomity początek sezonu Alexander Kristoff, czy wspierany przez Macieja Bodnara Peter Sagan, który jednak wydaje się być w słabszej dyspozycji, choć nie można przekreślać jego szans na walkę o czołowe miejsca. Moimi czarnymi końmi na ten wyścig są Oscar Gatto, którego stać na dobry rezultat, co potwierdził zajmując 6. miejsce w Strade Bianche oraz Edward Theuns, który kilkukrotnie w tym sezonie zajmował miejsca w czołówce wyścigów klasycznych i jak każdy Belg ma we krwi jazdę po piekielnie trudnej nawierzchni, jaką niewiątpliwie jest kostka brukowa.

Dla fanów obstawiania wybrałem również interesujące typy bukmacherskie:
Zdenek Stybar - zwycięstwo (7.00 STS) - Czech wydaje się największym faworytem do zwycięstwa w tym wyścigu, ma wsparcie mocnej ekipy i jeśli ominą go kraksy oraz pech, nie powinno go zabraknąć w czołówce, a przy takim wysokim kursie warto obstawić jego wygraną w tym wyścigu.
Kto lepszy? Sagan-Degenkolb: Degenkolb (2.25 STS) - Peter Sagan ma bardzo słaby początek sezonu i nic nie wskazuje na to, że miałoby się to zmienić we Flandrii, z kolei Degenkolb prezentuje wysoką formę, czego najlepszym potwierdzeniem jest wygrana w Mediolan-San Remo. Trasa "Flandryjskiej Piękności" powinna bardziej sprzyjać Saganowi, lecz w tym konkretnym przypadku postawiłbym na Niemca.
Kto lepszy? Vandenbergh-Stannard: Vandenberg (1.50 STS) - mimo, że Belg jest teoretycznie pomocnikiem w swojej drużynie to zawsze melduje się w czołówce tego typu wyścigów, czego dowodem jest m.in. 4. miejsce w tegorocznym Gent-Wavelgem, czy również pozycja tuż za podium w zeszłorocznym Ronde van Vlaanderen. Stannard poza dwukrotnym zwycięstwem w wyścigu Omloop Het Nieuwsblad, który sobie szczególnie upodobał nie odniósł żadnych większych sukcesów w belgijskich wyścigach klasycznych.
Kto lepszy? Theuns-Pozzato: Theuns (1.55 STS) - Belg ma bardzo dobry początek sezonu, o czym pisałem już wyżej, z kolei próżno szukać imponujących rezultatów u Filippo Pozzato, który do belgijskich klasyków podchodził w tym roku dwukrotnie (E3 i Gent-Wavelgem), jednak ani razu nie udało mu się dojechać do mety.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kolarsko-pilkarski

pablo80-RSKZ, dziękuję za miłe słowa. ;) Jeśli czas pozwoli, na pewno postaram się coś napisać o tych najważniejszych wyścigach w sezonie i mam nadzieję, że dobrze będzie się to czytało. Również wesołych świąt życzę. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Witaj Kacprze. Bardzo fajnie napisane. Ja co prawda z kolarstwem mam tyle wspólnego, że kibicuję Polakom na większych imprezach, ale z pewnością rozmówców w tym temacie znajdziesz choćby w "nowej" czy...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80 - RSKZ

Witaj Kacprze. Bardzo fajnie napisane. Ja co prawda z kolarstwem mam tyle wspólnego, że kibicuję Polakom na większych imprezach, ale z pewnością rozmówców w tym temacie znajdziesz choćby w "nowej" czy "Szymonie" oraz Tomecku. Póki co wesołych świąt :)
P.S. Mam nadzieję, że redakcja nie doczepi się o te typy bukmacherskie ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

ostatnia odpowiedź: 6 kwietnia 2015 [4 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.