Paryż-Roubaix - zapowiedź

autor: kolarsko-pilkarski | 2015-04-11, 01:01 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Przed nami chyba najbardziej wyczekiwany przez fanów kolarstwa wyścig jednodniowy. 27 sekcji brukowych, które znalazły się na trasie tegorocznej edycji gwarantują emocje od samego początku zmagań. W tym wyścigu nie ma miejsca na odpoczynek, trzeba być niezwykle mocnym zarówno fizycznie, jak i psychicznie, a także mieć dużo szczęścia, gdyż defekty na tak wymagającej trasie zdarzają się bardzo często. Z pewnością nie zabraknie też wielu kraks, które są nieodzownym elementem jazdy po kocich łbach. Żeby przekroczyć linię mety jako pierwszy na welodromie w Roubaix trzeba być po prostu najsilniejszym kolarzem z całego peletonu. W tak ciężkim wyścigu jak ten, nie ma miejsca na przypadek.
W tym roku trudno wskazać jednego faworyta. Pod nieobecność Cancellary i Bonnena na pewno na zwycięstwo ochotę ma najlepszy kolarz wiosny - Alexander Kristoff. Norweg z ekipy Katiuszy w tym roku był już drugi w Mediolan-San Remo oraz zwyciężył przed tygodniem w Ronde van Vlaanderen, a w środę potwierdził swoją wysoką formę wygrywając klasyk Scheldeprijs. Co prawda Kristoff nie ukończył "Piekła Połnocy" przed rokiem, lecz 2 lata temu przyjechał w tym wyścigu na metę jako dziewiąty, a od tego czasu kolarz ten bardzo się rozwinął. Kolejnym zawodnikiem mogącym osiągnąć bardzo dobry rezultat jest John Degenkolb. Zwycięzca Mediolan-San Remo rok temu finiszował tutaj na drugim miejscu, a w tym sezonie wydaje się być jeszcze mocniejszy. Zawodnik Giant-Shimano jest bardzo szybki na kresce, więc podczas finiszu z większej grupki obok Kristoffa powinien mieć największe szanse na zwycięstwo. Po nieudanym Ronde van Vlaanderen sporo do udowodnienia ma na pewno Sep Vanmarcke. Belg nie wydaje się być w wyśmienitej formie, ale jeździć po piekielnie ciężkich brukach na pewno potrafi, czego potwierdzeniem jest jego 2. miejsce w Paryż-Roubaix w 2013 roku oraz 4. pozycja przed rokiem. Do grona faworytów należy zaliczyć również Petera Sagana. Kolarz Tinkoff-Saxo po słabym początku sezonu wydaje się odradzać, na co wskazuje dobry rezultat w Ronde van Vlaanderen przed tygodniem. Słowaka wspieranego przez Macieja Bodnara nie można już traktować jako zbierającego doświadczenie młodzika i czas najwyższy, aby Sagan zaczął kolekcjonować zwycięstwa w monumentach. Na kilka skrzypiec mogą w niedzielę grać kolarze Etixx-Quickstep. W tej grupie nie brakuje zawodników mogących powalczyć o zwycięstwo. Wydaje się jednak, że belgijska ekipa postwi na broniącego tytułu Nikiego Terpstrę, który zdaje się być w wysokiej formie, co udowodnił świetną jazdą w Ronde van Vlaanderen, gdzie zajął drugie miejsce. Jednak w razie probemów Holendra, Etixx ma jeszcze w obwodzie takich kolarzy jak: Zdenek Stybar czy Stijn Vandenbergh. Czarnymi końmi mogą być kolarze Lotto Soudal. W barwach tej ekipy na starcie zobaczymy bardzo aktywnie jadącego we "Flandryjskiej Piękności" Andre Greipela oraz Jurgena Roelandsa, który ma bardzo dobry początek sezonu, a także mistrza Belgii Jensa Debusschere'a, którego na pewno nie można zlekceważyć oraz młodziutkiego Tiesj'a Benoota. Dla tego ostatniego na zwycięstwo jeszcze prawdopodobnie za wcześnie, ale w Ronde van Vlaanderen pokazał, że jest niezwykle utalentowany i na pewno stać go na wysoką pozycję także w tą niedzielę. Poza tym w czołówce spodziewać się można Grega van Avermaeta, Larsa Booma, który w zeszłym roku wygrał brukowany etap Tour de France przebiegający częściowo po trasach "Piekła Północy" oraz Bradleya Wigginsa, dla którego będzie to ostatni wyścig w barwach drużyny Sky i na pewno będzie chciał pożegnać się z tą ekipą w wielkim stylku. Groźny powinien być również kolega Wigginsa z drużyny - Geraint Thomas
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.