Przewodnik po Ardeńskich Klasykach.

autor: kolarsko-pilkarski | 2015-04-18, 01:57 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Przed nami tydzień kolarskich zmagań w Beneluksie. Rozpoczynając od zbliżającej się niedzieli fajni dwóch kółek z pewnośią z zaciekawieniem będą śledzić wydarzenia odbywające się na drogach wiodących przez pasmo Ardenów, na których odbywać się będą wyścigi: Amstel Gold Race, La Fleche Wallonne i Liege-Bastonge-Liege. Ten ardeński tryptyk dla wielu zawodników nie radzących sobie na nawierzchni brukowej będzie pierwszym poważnym celem zaplanowanym na ten sezon. Kto tym razem okaże się najmocniejszy na kluczowych podjazdach i zostawi resztę za plecami?

Amstel Gold Race
Na początek mamy zaplanowany już na 19. kwietnia "piwny wyścig". Kluczowym momentem tego wyścigu jest niezwykle stromy podjazd pod Cauberg umieszczony 2 kilometry przed metą i z pewnością to na nim rozgrywać się będą losy wyścigu. Wszystko zależy od tego, kto zachowa najwięcej się na sam podjazd oraz na znajdujące się za nim krótkie wypłaszczenie, które niewątpliwie powoduje, że wyścig jest bardziej otwarty i ciekawy.
Rok temu jako pierwszy na mecie zameldował się "specjalista" od Caubergu - Philippe Gilbert i także w tym roku wydaje się być jedym z faworytów. Na pewno nie można zlekceważyć dwójki Hiszpanów - zwycięzcy Wyścigu Dookoła Kraju Basków: Joaquima Rodrigueza oraz Alejandro Valverde, który finiszował tutaj czwarty przed rokiem. My oczywiście liczymy na jeszcze lepszy niż w poprzedniej edycji występ Michała Kwaitkowskiego, którego na pewno stać na zwycięstwo w tym wyścigu. Amstel wydaje się najbardziej pasować Kwiatkowi spośród zawodów zaliczanych do ardeńskiego tryptyku i można mieć nadzieję na to, że na mecie jako pierwszą ujrzymy koszulkę mistrza świata. Czarnymi końmi na "piwny wyścig" mogą być niewątpliwie: świetnie jadący w Kraju Basków Sergio Henao, mający dobry początek sezonu Bauke Mollema, drugi tutaj przed rokiem Jelle Vanendert oraz Tom Dumoulin, który wiąże spore nadzieję z tym startem i wydaje się mieć szansę powalczyć o wysoką lokatę. W normalnej sytuacji wysoko stałyby szanse Simona Gerransa, jednak Australijczyk jest świeżo po kontuzji obojczyka i sądząc po jego ostatnich wynikach jeszcze nie zdążył przygotować wysokiej formy. Poza Michałem Kwiatkowskim mamy jeszcze jeden bardzo wyraźny polski akcent w tym wyścigu. Dziką kartę na Amstel dostała grupa CCC Polkowice i będzie to ich jedyny start w ardeńskich klasykach. Co ciekawe, w grupie znajduję się zwycięzca "piwnego wyścigu" z 2007 roku, czyli Stefan Schumacher, lecz po ośmiu latach śladu dawnej formy nie widać i Niemiec raczej będzie pomagał innym zawodnikom "Pomarańczowych" w osiągnięciu dobrego rezultatu. Na taki stać na pewno świetnie spisującego się ostatnio Macieja Paterskiego oraz doświadczonego Włocha Davide Rebbelina. Mało prawdopodobne jest, że któryś z nich znajdzie się w ścisłej czołówce na Caubergu i powalczy o podium, lecz miejsce w pierwszej dziesiątce wydaje się być dla obu możliwe, a byłoby na pewno ogromnym sukcesem. Poza wymienioną trójką w tym wyścigu zobaczymy jeszcze w grupie CCC Słoweńca Gregę Bole, Białorusina Branislava Samoilau'a oraz Polaków: Marka Rutkiewicza, mistrza Polski Bartłomieja Matysiaka i Jarosława Marycza. Listę polskich zawodników uzupełnia zawodnik Etixxu i pomocnik Kwiatkowskiego - Michał Gołaś.


La Fleche Wallone
W środę czeka nas kolejny sprawdzian dla zawodników marzących o sukcesie na ardeńskich trasach, czyli wyścig La Fleche Wallone. Trasa "Walońskiej Strzały" jest zdecydowanie najmniej pagórkowata z ardeńskiego tryptyku, lecz meta usytuowana jest na piekielnie stromym podjeździe Mur De Huy, którego nachylenie na jednym z odcinków osiąga aż 26% i to właśnie tutaj zadecydują się losy wyścigu.
Niesamowicie stroma końcówka niewątpliwie sprzyjać będzie dynamicznym góralom. Głównymi faworytami są z pewnością zawodnicy Movistaru: Nairo Quintana oraz Alejandro Valverde. Zespół prawdopodobnie będzie grał na Hiszpana, lecz zabranie na ten wyścig dwóch swoich największych gwiazd świadczy, że Movistar celuje tutaj w zwycięstwo i daje możliwości grania na co najmniej dwa fronty, co niewątpliwe zwiększa szanse na końcowy sukces. Poza tym również grupa Katiuszy prawdopodobnie postawi na dwóch swoich świetnych kolarzy, czyli Joaquima Rodrigueza i Daniela Moreno, którzy mają już zwycięstwo w tym wyścigu i wydaje się, że Mur De Huy bardzo im odpowiada. Dla Michała Kwiatkowskiego tak stromy podjazd na pewno nie jest idealnym rozwiązaniem, lecz Kwiatek pokazał już, że potrafi przyjechać w tym wyścigu w czołówce, kiedy to zajął tu miejsce na najniższym stopniu podium przed rokiem oraz finiszował piąty dwa lata temu. Poza tym należy również uważać na uwielbiającego strome i krótkie podjazdy Daniela Martina oraz Baukę Mollemę, który również ma szansę na zajęcie wysokiego miejsca. Niewykluczony jest start w tym wyścigu Christophera Froome'a, który bardziej lubi z pewnością dłuższe podjazdy, lecz jest fantastycznym góralem i jeśli stawi się na starcie w wyokiej formie to na pewno powalczy o dobre miejsce. Jeżeli Froome nie zdecyduje się na start, to Sky może postawić na Sergio Henao, którego również stać na zwycięstwo. Możliwy w wyścigu jest także udział Rafała Majki, który także preferuje dłuższe podjazdy, ale będąc w odpowiedniej formie nie jest bez szans w walce o wysoką lokatę.


Liege-Bastonge-Liege
Na koniec podróży po Ardenach (niedziela, 26. kwietnia) zaplanowany został najbardziej prestiżowy wyścig z tego tryptyku, czyli Liege-Bastonge-Liege. Należąca do kolarskich monumentów "Staruszka" charakteryzuje się urozmaiconą trasą i pierwszych ataków można spodziewać się już 35 kilometrów przed metą, gdzie umiejscowiony został słynny podjazd La Redoute. Od tego momentu do "kreski" mamy jeszcze kilka podjazdów, więc można oczekiwać licznych prób odjazdu i co za tym idzie - ciekawego wyścigu.
Na trasie najstarszego wyścigu na świecie nie ma tak stromych podjazdów jak Mur De Huy, więc nie wydaje się, że o zwycięstwo może powalczyć Nairo Quintana, ale dla Alejandro Valverde trasa wydaje się być niezwykle sprzyjająca i to na niego postawi prawdopodobnie Movistar. W tym wyścigu otwiera się kolejna szansa dla Michała Kwiatkowskiego, który rok temu finiszował tutaj na świetnym trzecim miejscu i bogatszy o nowe doświadczenie może teraz celować jeszcze wyżej. Przed rokiem w końcówce przez goniących kolarzy dał się złapać Domenico Pozzovivo, więc na pewno po tej porażce wyciągnął wnioski i teraz postara się oderwać od czołówki w bardziej właściwym momencie, co może dać mu zwycięstwo. Pozostałymi faworytami są tak jak w poprzednich wyścigach: Hiszpan Joaquim Rodriguez, para Chris Froome - Sergio Henao ze Sky, Belg Philippe Gilbert oraz zawodnik ekipy Cannondale-Garmin Dan Martin. Z Polaków prawdopodobnie zobaczymy także na trasie Rafała Majkę oraz pomagającego mu Pawła Poljańskiego.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.