Jubileuszowa "Flandryjska Piękność" czeka na swojego króla - zapowiedź

autor: kolarsko-pilkarski | 2016-04-03, 02:30 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Już w niedzielę o poranku na belgijskie, najeżone brukowanymi odcinkami drogi wjadą największę kolarskie gwiazdy, spośród których późnym popołudniem wyłoniony zostanie zwycięzca 100. edycji wyścigu Ronde van Vlaanderen. "Flandryjska Piękność" wraz z odbywającym się tydzień później Paryż-Roubaix jest najwyażniejszym wiosennym klasykiem i na dobre inauguruje kolarski sezon. Pomimo ostatnich przykrych wydarzeń w Belgii na trasie stawi się niewątpliwie liczna grupa kolarskich fanów dopingująca wszystkich zawodników, wśród których znajduje się kolarz, który na mecie uniesie ręce w geście triumfu i tym samym przejdzie do historii tego sportu.

Ronde van Vlaanderen, jak każdy wyścig w Belgii znany jest przede wszystkim z deszczowej i wietrznej pogody oraz brukowanych odcinków, które dodatkowo będą prowadzić w dużej mierze pod górę, co stanowi dodatkowe utrudnienie dla rywalizujących kolarzy. Kilkukrotnie pokonywane wyłożone kostką podjazdy pod Paterberg i Oude Kwaremont znacznie uszczuplą peleton i wyselekcjonują grupę, która następnie stoczy walkę o zwycięstwo w jednym z najważniejszych klasyków w kolarstwie. Przy takim profilu trasy na mecie w Oudenaarde spodziewać się można maksymalnie kilkuosobowej grupy, spośród której zwycięzcą zostanie ten, który wykaże się największym sprytem i zachowa najwięcej energii na końcówkę.


Setna edycja "Flandryjskiej Piękności" jest prawdopodbnie zarazem ostatnią, w której bój stoczą dwie legendy północnych klasyków. Fabian Cancellara ogłosił zakończenie kariery po tym sezonie, natomiast kariera Toma Boonena również zmierza ku końcowi. Jednakże tak jak "Spartakus" jest jak najbardziej w formie i pozostaje jednym z głownych faworytów do wygrania wyścigu, tak Boonen jest cieniem samego siebie sprzed kilku lat i jego zwycięstwo w Ronde będzie stanowić niespodziankę, choć z tak utytuowanym kolarzem trzeba się zawsze liczyć. Powoli odchodzącym na emeryturę weteranom niewątpliwie będą chcieli pokrzyżować plany kolarze znacznie młodsi, którzy ostatnio pokazują się z bardzo dobrej strony. Nie sposób wśród faworytów nie wymienić aktualnego mistrza świata Petera Sagana, który po zwycięstwie w wyścigu Gent-Wavelgem zakończył niechlubną serię bez wiktorii w tęczowej koszulce i na pewno ma ochotę i predyspozycje na zgarnięcie pierwszego w swojej karierze monumentu. Groźny na pewno będzie również Greg van Avermaet, którego łupem w tym sezonie padła już generalka w Tirreno-Adriatico oraz belgijski klasyk Omloop Het Nieuwsblad oraz dla którego Ronde van Vlaanderen jest jednym z priorytetów w tym sezonie. Sep Vanmarcke jak każdy Belg potrafi jeździć po brukach i po jego drugim miejscu w Gent-Wavelgem oraz 8. w E3 na pewno nie można go lekceważyć. Niewykluczone jest, że zwycięstwo ponownie powędruje w ręce kolarza z krainy fiordów. Alexander Kristoff co prawda nie jest w takiej formie jak rok temu, gdy ten wyścig wygrał, lecz obrońca tytułu zawsze pozostaje groźnym zawodnikiem. Z kolei Edvald Boasson Hagen co prawda nie prezentuje takiej formy jak w sezonie ogórkowym, jednakże wyraźnie odrodził się w tym sezonie i również może powalczyć o dobre miejsce. Polscy fani mogą liczyć na wysokie miejsce Michała Kwiatkowskiego, który nieco ponad tydzień temu wygrał wyścig E3 Harelbeke, czym potwierdził swoją wysoką formę i zgłosił aspiracje do walki o pierwszy w karierze monument. Trzymajmy kciuki!

W kolarstwie wiele zależy od siły całej drużyny. Wydaje się, że na najlepszych pomocników liczyć może Fabian Cancellara, który w swojej ekipie ma takich specjalistów od jazdy po bruku jak Edward Theuns, Jasper Stuyven czy Stijn Devolder. Jak zawsze mocna "na papierze" jest drużyna Etixx - Quick Step, która w kadrze na ten wyścig ma takich kolarzy jak: Zdenek Stybar, Stijn Vandenbergh czy Niki Terpstra, spośród których każdy może pojechać na własną rękę i powalczyć o wysoką lokatę, gdyż mało prawodopodobne jest włączenie się do walki o wygraną Toma Boonena. Silną ekipę na ten wyścig zabiera także Lotto Soudal, które może postawić zarówno na Jurgena Roelandtsa, całkiem nieźle radzącego sobie na brukach przed rokiem Andre Greipela, czy też wschodzącą gwiazdę belgijskiego kolarstwa Tiesj'a Benoota. Co niewątpliwie cieszy, silną ekipą dysponuje również Michał Kwiatkowski. Geraint Thomas, Luke Rowe i Ian Stannard to bardzo mocni pomocnicy, którzy w razie słabszego dnia Polaka mogą przejąć rolę lidera drużyny Sky.

Jak widać setna edycja Ronde van Vlaanderen zapowiada się niezwykle ciekawie. Ostatni w historii pojedynek Cancellary i Bonnena na flandryjskich brukach, bardzo szerokie grono zawodników, którzy mają szansę powalczyć o zwycięstwo, a także duża szansa na dobre miejsce Michała Kwiatkowskiego - nic tylko usiąść przed telewizorem i oglądać!

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.