Jakieś takie niemieckie, czyli nowe kevlary Stali Gorzów

autor: Stainless | 2016-04-09, 14:50 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
W meczu z Unią Leszno gorzowska Stal, oprócz wysokiej formy, zaprezentowała nowe kevlary. Ich fotografie na SF wywołały różne komentarze, ktoś na przykład napisał, że są one „jakieś takie niemieckie”.
To dobre skojarzenie, bo orzeł na kombinezonach Stali nawiązuje do herbu Gorzowa, czyli orła brandenburskiego, zwanego również orłem askańskim. Tym godłem posługiwała się dynastia askańska, która w 1257 roku założyła miasto Landsberg, dzisiejszy Gorzów. Ciekawostką jest to, że po 1945 roku nie wymyślono nowego herbu miasta, lecz przejęto herb niemiecki, który przetrwał cały PRL, choć ówczesne władze starały się raczej przemilczać niemiecką historię tych ziem. Drugą ciekawostką są tajemnicze koniczyny w szponach gorzowskiego orła – tajemnicze dlatego, że w przeciwieństwie do większości symboli heraldycznych nie wiadomo, skąd się wzięły i co mają symbolizować. Po prostu są i ich obecność każdy może sobie interpretować po swojemu.
Od lewej: nowy kevlar Stali Gorzów; współczesny herb Gorzowa; herb Landsberga z lat 20. ubiegłego wieku.

I na tym właściwie można by zakończyć opowieść o askańskim orle, gdyby nie to, że dla niektórych internautów „niemiecki” orzeł na kevlarach gorzowskiej drużyny jest, jak się wydaje, pewnym problemem.
Przedstawię zatem taką analogię: większość z nas uważa, że należy podtrzymywać pamięć o polskiej historii Wilna, Lwowa i innych miast na dawnych wschodnich kresach Rzeczypospolitej. Protestujemy nawet, kiedy ślady polskości są tam zacierane. Proponuję więc w ten sam sposób spojrzeć na niemiecką przeszłość dzisiejszych polskich ziem zachodnich.
To niemieccy gospodarze tego regionu założyli Landsberg, dbali o jego rozwój, zbudowali domy, w których mieszkają dziś Polacy. Zasługują na to, aby o nich pamiętać.
Dlatego nie razi mnie brandenburski orzeł na piersiach żużlowców gorzowskiej Stali, przeciwnie, jestem dumny, że gorzowianie potrafią z szacunkiem odnieść się do historycznego dziedzictwa, które przypadło im w udziale. A sam, jako gorzowianin, od czasu do czasu nazywam siebie landsberczykiem.
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Magiczny Piknik

Bardzo fajny tekst. Taka jest tradycja w zachodnich regionach Polski i trzeba ją szanować. A jeśli kogoś parzą w stopy poniemieckie bruki, to przecież nie musi tu mieszkać, droga wolna...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
inde

Witam! Dla jasności stanowiska dwa zdania o mnie. Jestem Polakiem z dziada pradziada, a moi dziadkowie z obu stron byli przesiedleńcami na ziemie odzyskane z korzeniami po części u kresów Rzeczypospolitej i po części w Wielkopolsce. Jestem też z urodzenia gorzowianinem i Lubuszaninem (w nowym rozumieniu ziemi lubuskiej jako polskiego województwa lubuskiego). Czytam te komentarze na temat stylizacji herbu gorzowskiego na kevlarach Stali i nie wiem, czy się śmiać, czy płakać, nad rozumowaniem wielu osób. "...dla niektórych internautów „niemiecki” orzeł na kevlarach gorzowskiej drużyny jest, jak się wydaje, pewnym problemem..." - otóż, to jest Wasz problem, jeśli takowy macie! Dla mnie jako Polaka z krwi i kości i mieszkańca Gorzowa Wielkopolskiego, nie jest problemem, ani herb mojego miasta, ani stylizacja kevlarów Stali Gorzów. Po pierwsze, kwestia wizerunku na kvelarach. Chyba każdy widzi, że to jest wizerunek niebieskiego orła na żółtym tle! Barwy klubu sportowego Stali "od wieki wieków amen". Zero związku z barwami cesarskiego orła niemieckiego (czarny na złotej tarczy z czerwonym uzbrojeniem), a także z barwami orła askańskiego, czy też brandenburskiego (czerwony na srebrnej tarczy ze złotym uzbrojeniem oraz przepaską zakończoną trójliściami). Orzeł z kevlarów zarysem faktycznie nawiązuje do orła z herbu Gorzowa Wielkopolskiego, ale kolorystyka jest wciąż klubowa, a nie miejska. To żaden "niemiecki orzeł", to orzeł stalowy! Po drugie, kwestia gorzowskiego orła herbowego. Jest on ewidentnym nawiązaniem do historii miasta i jego korzeni założycielskich z XIII wieku - i czemu nie? Bo to orzeł askański? Akt lokacji miasta wydał przedstawiciel dynastii askańskiej rządzącej między innymi Brandenburgią, więc co w tym złego, że herb miasta nawiązuje do herbu jego rodu? Zwłaszcza, że brandenburska linia Askańczyków wymarła w XIV wieku (1320 - Henryk II)! Do tego dynastię askańską założył niejaki Albrecht Niedźwiedź, którego syn Otton I ożenił się był w Kruszwicy z córką naszego Bolesława III Krzywoustego o imieniu Judyta, a następnym władcą tego terytorium był ich (polsko-niemiecki) syn Otton II Szczodry. Orzeł brandenburski? O tyle, że kolejni władcy Brandenburgii zawłaszczyli herb askański i tak już poszło przez wieki. Tak więc orzeł brandenburski wyrósł z orła askańskiego, a orzeł askański? Wszystkie orły niemieckie (bo ponoć o to chodzi, że "niemiecki, a nie polski")? Wszystkie orły zachodniej i centralnej Europy? Można się cofnąć naprawdę daleko, ale Niemcy buchnęli orła Karolowi Wielkiemu, a ten buchnął go z Rzymu! Orzeł był atrybutem i posłańcem Jupitera w religii rzymskiej. Jako symbol siły tego boga stał się emblematem legionów rzymskich.
W Cesarstwie Rzymskim orzeł stał się z czasem emblematem cesarza jako zwierzchnika armii, a następnie uniwersalnym symbolem państwa rzymskiego. Po przeniesieniu stolicy do Konstantynopola i utrwaleniu się dualistycznego charakteru cesarstwa (z podziałem na łaciński zachód oraz grecki wschód) rozpowszechniła się symbolika orła dwugłowego, gdzie dwie głowy symbolizują dwie stolice: lewa Rzym, prawa Konstantynopol. Orzeł jednogłowy, nawiązujący do tradycji poprzedzającej rozpad cesarstwa rzymskiego na dwie części, stał się godłem Karola Wielkiego, a potem Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego i innych państw, czerpiących z tej starożytnej wielkości! Stał się godłem Polski! Może więc raczycie zobaczyć nie orła niemieckiego, tylko orła rzymskiego? Orła cezarów! Gorzów ma "niemieckiego orła". A jak ktoś pochopnie napisał: "Zielona Góra miasto historycznie Dolnośląskie, Piastów Śląskich z tradycjami słowiańskimi i polskimi". A jakimże to orłem sygnuje się w herbie Dolnośląskie? Czy przypadkiem nie askańskim? Czy przypadkiem nie niemieckim? Czy przypadkiem nie czarnym orłem na złotym tle z przepaską? Czy przypadkiem ten orzeł nie jest bliskim "krewniakiem" niemieckiego orła cesarskiego? Czy przypadkiem gro Piastów Śląskich nie obnosiło się w swych herbach z niemieckimi orłami? To co, piastowskie te orły, czy niemieckie? Piastowskie te orły, czy askańskie? Wreszcie sama stylistyka współczesnego herbu Gorzowa Wielkopolskiego. Kolorystyka nawiązuje do orła askańskiego, czy jak kto woli do starego orła Ladsberga - Stainless uprzejmie zamieścił. Ale sam krój się jednak zdziebko zmienił, prawda? Jakoś ten nasz gorzowski orzeł więcej piór posiada. Rysy, klatę, łapy bardziej męskie. Apropo łapy... czerwone one, nie żółte jak u orła askańskiego z przedwojnia i u herbowego orła Brandenburgii (łatwo sobie możecie herb brandenburski obejrzeć). Ach i orzeł brandenburski przepaskę z listkami nosi, a u naszego gorzowskiego żadnych podpasek... Jakoś tak ten nasz gorzowski orzeł pierzasty tak bardziej jak nasze polskie godło narodowe, nie wyskubany jak orły niemieckie. Pióra na skrzydłach rozpostarte trzyma. Nie dyndają mu smutno w dół przy bezwietrznej pogodzie. No sorry, powiem krótko, jeśli Wy tu widzicie w obecnym herbie miasta Gorzowa Wielkopolskiego "niemieckiego orła" to już waszego wzroku i waszych chęci problem! ps. Ja się "landsberczykiem" nie nazywam i nie czuję. Akceptuję, że miasto, w którym mieszkam w przeszłości miało różną przynależność polityczną i różne składy etniczne jego mieszkańców. Tak samo akceptuję, że nosiło różne nazwy (przecież powstało jako Landisberch Nova). Niemniej ja się urodziłem w latach siedemdziesiątych XX wieku, kiedy to Gorzów od dwudziestu kilku lat był Gorzowem i etnicznie polski. Czuję się zatem Polakiem i gorzowianinem, a herb Gorzowa Wielkopolskiego w województwie Lubuskim jest herbem polskim, a nie niemieckim! Wszystkim rewizjonistom, którzy widzą niemieckie orły mówię gromkie nie!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|8)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
obserwator SE

Wydaje mi się, że bardziej adekwatnym tłumaczeniem nazwy Landsberg jest np. Góra Ziemska lub Góra Uprawna (z niem. "lands" - ziemie, w rozumieniu posiadania, uprawiania). Nie znam historii tego miasta z czasów niemieckich, ale uważam, że może wskazywać na to również to o czym wspomniałeś, że nazwa Gorzów pojawiła się przy okazji opisu Santoka, który do pewnego momentu pełnił chyba rolę wiodącą w tym regionie. Kobyla Góra to tylko wariacja skojarzeniowa, ale również potwierdzająca "ziemskie" pochodzenie niemieckiej nazwy miasta.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Kobyła to po niemiecku Stute, a więc Landsberg nie znaczy Kobyla Góra. Na upartego można by tę niemiecką nazwę przetłumaczyć jako Krajowa Góra. Natomiast za zamieszanie z Kobylą Górą odpowiedzialny jest...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
teknokiller

Czyli musicie zacząć ścigać się w lidze niemieckiej.Tak ,to by było jakieś rozwiązanie.A zawodnicy kasowali by w markach....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Już niedługo na W69 dojdzie do starcia naszego brandenburskiego orła z Waszą piastowską Mickey Mouse :) Napisałeś o różnicy między Gorzowem a Zieloną Górą, ale sport żużlowy nas łączy. Za chwilę wskażę...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
teknokiller

Nimiecko glapa...ale koniczyny są ciekawostką .Nigdzie nie było żadnej legendy z nimi związanej?
to może należy ją wymyślić.Gorzowski orzeł trzyma w szponach coś zielonego.....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Dzięki za dobre słowo. Myszka Miki w herbie Falubazu to fajny przykład dyfuzji kulturowej - ten popularny na całym świecie wizerunek z kręgu amerykańskiej popkultury jest traktowany w Zielonej Górze jako symbol własny, falubazowy, zielonogórski. A więc spójrzmy na kevlary Falubazu - jakieś takie amerykańskie ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (10|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Kolego, super się czyta te informacje napisane w bardzo rzeczowym i chłodnym tonie. Nauczyłem się z nich bardzo dużo. Dziękuję. I jeszcze zapytam żartobliwie czy nie udało Ci się natrafić na genezę gryzonia...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Bajek

Kolego, super się czyta te informacje napisane w bardzo rzeczowym i chłodnym tonie. Nauczyłem się z nich bardzo dużo. Dziękuję.
I jeszcze zapytam żartobliwie czy nie udało Ci się natrafić na genezę gryzonia w herbie naszych sąsiadów...?
Nie była to przypadkiem komunistyczna próba użycia imperialistycznych narzędzi skierowana na stłumienie i pomniejszenie wpływu niemieckiej kultury w tym mieście..?
Jeżeli tak, to ma to dla mnie logiczne uzasadnienie... :-):-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 19 kwietnia 2016 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mysz Polski FZ

Nasza bron jadrowa byla wtedy doceniona przez niemki,wymarzone miasta dla polskich jencow skazanych do prac podczas II w.s. Moj dziadek opowiadal jak to na jednego Polaka przypadaly po 3-4 niemki do obrobienia,ahhh to byly czasy wspominal,podczas gdy wiekszosc jader niemieckich zamarzalo na froncie wschodnim,dlatego tak chetnie po wojnie sie tu zostawalo bo niemki o nas dbaly.Slowo szlafrok powstalo od pieknej nocnej bielizny niemek ktore sie stroily na ta pore doby bo powszechny byl wyscig w wabieniu choc na zewnatrz sie o tym nie mowilo,to jednak w tych miastach byl raj na ziemi dla Polakow

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mysz Polski FZ

jednak niemckie rzady ubezwlasnowalnialy narod zaszczepiajac pogardliwy wizerunek w stosunku do unikajacych pracy i stad tylko jednostka nazywana pracowita mogla liczyc na slowa uznania,romantycznych obywateli nazywano leniami ,dlatego tyle rogow co ich pracowici rzemiesnicy nie mial nikt przyprawionych bo ciagle przebywali w pracy,mieszkania nie byly im potrzebne tylko lozka w pracy na zapleczu,szybko przenocowac by mozliwie ciagle byc w pracy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|3)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Już niedługo na W69 dojdzie do starcia naszego brandenburskiego orła z Waszą piastowską Mickey Mouse :) Napisałeś o różnicy między Gorzowem a Zieloną Górą, ale sport żużlowy nas łączy. Za chwilę wskażę...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mysz Polski FZ

zgermanizowany artykol jak Herr Tusk aus Danzig gute unsre polnische junge in dem flusst germanische blut,tak i z tym redaktorkiem ktory to sie czuje Landsberczykiem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|5)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Zgrzeblarki

Zgadzam się z tobą lecz co do herbu to orzeł jest typowo piastów śląskich . Zresztą w większości miast począwszy od Świebodzina w dół Orzeł w herbach jest nie niemiecki tylko piastów śląskich. Czarny Orzeł

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Już niedługo na W69 dojdzie do starcia naszego brandenburskiego orła z Waszą piastowską Mickey Mouse :) Napisałeś o różnicy między Gorzowem a Zieloną Górą, ale sport żużlowy nas łączy. Za chwilę wskażę...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Już niedługo na W69 dojdzie do starcia naszego brandenburskiego orła z Waszą piastowską Mickey Mouse :)
Napisałeś o różnicy między Gorzowem a Zieloną Górą, ale sport żużlowy nas łączy. Za chwilę wskażę na jeszcze inne podobieństwo obu miast, ale zacznijmy od początku.
Po pierwsze, nie do końca masz rację, gdy piszesz, że „Gorzów to miasto niemieckie w Nowej Marchii bez tradycji polskiej”. Dzisiejszy Gorzów ma ponad 70 lat polskiej historii. Prawdą jest, że takiej tradycji nie miał przed 1945 rokiem. Ale co w tym złego?
Po drugie, prawdą jest, że na Dolnym Śląsku istnieją dawne polskie tradycje, ale w miejskiej zabudowie Zielonej Góry sprzed 1945 roku trudno doszukać się śladów polskości. „Przez przeszło siedemset lat oblicze miasta kształtowali Niemcy”, pisze zielonogórski historyk Andrzej Toczewski. Co więcej, ślady niemieckiej historii występują w Zielonej Górze liczniej niż w Gorzowie, ponieważ Grünberg, w przeciwieństwie do Landsberga, nie został zniszczony w czasie wojny. Ale zielonogórzanom raczej to nie przeszkadza. Nie słyszałem, aby chcieli wyburzyć swoją piękną starówkę, zbudowaną przez Niemców. Zielonogórscy katolicy modlą się w zabytkowym kościele Zum Garten Christi i nie wadzi im to, że ten kościół został wzniesiony przez niemieckich ewangelików. Herb Zielonej Góry, choć ze zmienionymi szczegółami, jest bezpośrednim nawiązaniem do niemieckiego herbu miasta Grünberg.
Jednym słowem, niemieckie tradycje nie drażnią większości mieszkańców Zielonej Góry. Tak samo jest w Gorzowie. I pod tym względem, mimo wszelkich różnic, oba nasze miasta są do siebie podobne.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (8|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Jaka jest różnica między Zieloną Górą a Gorzowem? 1) Zielona Góra miasto historycznie Dolnośląskie, Piastów Śląskich z tradycjami słowiańskimi i polskimi. 2) Gorzów miasto niemiecki w Nowej Marchii bez...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
scouser

co w związku z tym...?
tak samo "polski" Szczecin ktory został "polski" po 1945 roku i który Polacy razem z Ruskimi skutecznie rozpieprzyli.. i rozkradli i postawili miasto w płomieniach.. budynek opery, teatru nie oszczedzili nawet 300letniej bramy portowej ..wszystko na odbudowe warszaFki.
wiec czym jeszcze raz sie pytam jest twoje porównanie..?
..że co ... jak to pewnien "pan" mawia ... jesteśmy polakami drugiego rzędu..?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Jaka jest różnica między Zieloną Górą a Gorzowem? 1) Zielona Góra miasto historycznie Dolnośląskie, Piastów Śląskich z tradycjami słowiańskimi i polskimi. 2) Gorzów miasto niemiecki w Nowej Marchii bez...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Zgrzeblarki

Jaka jest różnica między Zieloną Górą a Gorzowem?
1) Zielona Góra miasto historycznie Dolnośląskie, Piastów Śląskich z tradycjami słowiańskimi i polskimi.
2) Gorzów miasto niemiecki w Nowej Marchii bez tradycji polskiej

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|4)

ostatnia odpowiedź: 19 kwietnia 2016 [5 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Justyna Justyna

kolego tommy muzea sa od histori to jest Polskie miasto jestesmy Polakami mamy swojego orla itp. jesli faktycznie ten jest nawiazaniem do niemieckiego to jest to bardzo zly pomysl

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tommy DeVito

Odniosę się do samych koniczynek.Patrząc na położenie geologiczne jesteśmy miastem "szczęśliwym"położonym jak miasto Rzym tzn.na siedmiu wzgórzach,a dzięki rzece Warta warunki pogodowe w Naszym rejonie są naprawdę bardzo dobre.Być może w okresie kiedy powstało godło Landsberga mówiono tylko o sześciu wzgórzach,stąd dwie trójlistne koniczyny odwołujące się do sześciu wzgórz,a sama koniczyna to szczęście i odwołuje się do położenia geologicznego miasta Landsberg/Gorzów.Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Kobyła to po niemiecku Stute, a więc Landsberg nie znaczy Kobyla Góra. Na upartego można by tę niemiecką nazwę przetłumaczyć jako Krajowa Góra.
Natomiast za zamieszanie z Kobylą Górą odpowiedzialny jest ksiądz Stanisław Kozierowski, który w swoim przedwojennym Atlasie nazw geograficznych Słowiańszczyzny Zachodniej użył nazwy Kobyla Góra wobec Landsberga. Ksiądz postawił sobie zadanie polegające na zrekonstruowaniu dawnych słowiańskich nazw na terenach należących wówczas do Niemiec. Jednak w przypadku Landsberga nie było czego rekonstruować, bo to miasto nigdy nie miało źródłowej słowiańskiej nazwy. Ksiądz więc „słowiańską” nazwę po prostu wymyślił.
Na początku kwietnia 1945 roku ksiądz Kozierowski został przewodniczącym komisji, która nadawała polskie nazwy miejscowościom na niemieckich terenach włączonych do Polski i jak można się domyślać, był zwolennikiem ochrzczenia Landsberga wymyśloną przez siebie nazwą. Bez powodzenia. Wprawdzie wydrukowano kolejną mapę z tą nazwą, używali jej też pierwsi polscy kolejarze, którzy przyjechali do Landsberga, jednak oficjalnie Kobyla Góra nigdy się nie pojawiła.
Do maja 1945 roku miasto nie miało oficjalnej polskiej nazwy, a w urzędach posługiwano się nazwą niemiecką. W maju 1945 zapadła decyzja, że miasto otrzymuje nazwę Gorzów nad Wartą. W 1946 roku nazwę zmieniono na Gorzów Wielkopolski. Użyto nazwy Gorzów, ponieważ od XIX wieku w polskim piśmiennictwie i na wielu polskich mapach pojawiała się ona na określenie niemieckiego Landsberga.
Dzisiaj mit o Kobylej Górze jako dawnej nazwie Gorzowa chyba najczęściej podtrzymywany jest na internetowych forach żużlowych. I to raczej nie przez gorzowian :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (15|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Gosc przeciez zartuje, chodzilo o doslowne tlumaczenie; Grunberg - Zielona Gora, Landsberg - Kobyla Gora.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Po drugiej wojnie światowej Landsberg stał się Gorzowem, ale nie była to nowa nazwa. Niemiecki Landsberg już wcześniej na polskich mapach nosił nazwę Gorzów. Tak o tym opowiada dyrektor Archiwum Państwowego w Gorzowie, Dariusz Rymar:
"W 1838 roku w wydanej w Paryżu książeczce Polska w kształcie dykcyonarza historyczno-statystyczno-jeograficznego po raz pierwszy pojawia się nazwa Gorzów, zresztą przy opisie Santoka. Dlaczego? Do końca nie wiemy. Przypuszcza się, że przez analogię do Gorzowa Śląskiego, który też nosił nazwę Landsberg. Nazwa Gorzów występuje często na polskich mapach w okresie międzywojennym, ale także publikowanych w podziemiu podczas wojny".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Ciekawy tekst. Zastanawiam się tylko dlaczego pozostawiono herb, a zmieniono nazwę, na niebędącą tłumaczeniem tej oryginalnej;)?

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kimi21

Może by też tak zacząć mówić po niemiecku? I od czasu do czasu nazywać siebie Niemcem. I być z tego dumnym!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|3)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Fajnie, też można by było wrócić do niemieckiej nazwy miasta w dosłownym przetłumaczeniu na polski, jak już do orła brandenburskiego wróciciliście .

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
rammsteinfan

Świetny tekst. Niby tam żadne piśmiennictwo naukowe i żadne epokowe odkrycie - ale po prostu zwrócenie uwagi na fakty, które nie są powszechnie znane, a są interesujące. A do tego, zachęta do refleksji... "Łapka w górę" z mojej strony :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.