Pytania o Skórę, czyli jak wyjść z kłopotów

autor: Stainless | 2016-05-12, 12:30 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Pamiętam, jak dokładnie dwa lata temu, wiosną 2014 roku leszczyńska Unia przechodziła trudny okres. Drużyna była w rozsypce i przegrywała mecze. Nic się nie kleiło. Klub zatrudnił wówczas nowego trenera nazwiskiem Adam Skórnicki i nagle wszystko zmieniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ci sami żużlowcy, którzy wcześniej zawodzili, od razu zaczęli punktować. Byki nie tylko weszły do play-offów, ale zdobyły wicemistrzostwo Polski, a w kolejnym sezonie wywalczyły mistrzowską koronę.

Z sympatią przyglądałem się poczynaniom młodego trenera Unii, który w latach swojej zawodniczej kariery słynął z luzu i ekstrawagancji. Debiutował jako szkoleniowiec i widać było, że przejęty jest nową rolą. Pamiętam, jak bardzo był wzruszony, gdy zdobył z drużyną swój pierwszy laur, jakim były srebrne medale DMP.

Dzisiaj leszczyńska drużyna przeżywa kryzys, który przypomina nieco sytuację sprzed dwóch lat. Owszem, problemem może być absencja Emila Sajfutdinowa, ale fakty są również takie, że niektórzy zawodnicy Unii o głośnych nazwiskach spisują się poniżej oczekiwań.

Odzywają się więc głosy, że przydałaby się zmiana na stanowisku szkoleniowca Unii. Ale dlaczego Adam Skórnicki miałby być winnym kłopotów ekipy z Leszna? Przecież to właśnie on dwa sezony temu wyciągnął drużynę z tarapatów, a później zdobył z nią najwyższe trofea w Ekstralidze. Czyżby nagle stracił swoje trenerskie kompetencje? Z dnia na dzień zapomniał, na czym polega skuteczne prowadzenie drużyny? A może po prostu sukces w żużlu jest wypadkową różnych pomyślnych okoliczności, a rola trenera jest w tym wszystkim niewielka? Nie mam gotowych odpowiedzi na te pytania i ciekaw jestem, jak na to patrzą inni kibice.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Lubię czysty sport.

Od mistrzów zawsze oczekuje się więcej...oni jeżdżą mając "uwieszone" tony oczekiwań kibiców i swoje.

Podobnie było z Małyszem jak skakał im więcej zdobywał tym większe oczekiwania. (Choć mimo tryumfów zmieniono mu trenera i część sprawdzonego teamu)...niezrozumiałe ale cóż.
Wystarczyło osunięcie się w tabeli w ferworze sportowej walki i już teksty typu "Małysz się kończy". Ale to tylko przykład.

Im więcej czasem się oczekuje od kogoś, tym więcej mu to ciąży.

Jak wspomniałam...łatwiej zdobyć niż obronić. ;-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lubię czysty sport.

Dobrze napisane.
Jednym z argumentów za Skórą jest np fakt, że w Poznaniu zostali rozjechani...Skóra w Poznaniu jeździł w PSŻ i był mocnym filarem. Ale przecież z ławki szkoleniowca nie podniesie punktów - muszą je przywieźć zawodnicy.
No więc trener może stawać na rzęsach ale to dream team jest na torze i musi swoje nakręcić.
Ale to taka refleksja po "pyrlandzkim" upadku. ;-)

Jednego nie zapomnę z trybun - jednego kolesia z Leszna.
Boże! Jak jego bolał ten wygrywający Wrocław...Bazyliszek to przy nim potulny pluszaczek. :-D :-D ;-)

A tak na poważnie to może powietrze z nich zeszło. A może łatwiej jest zdobyć tytuł niż go obronić. ;-)
Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Dziękuję :)
Myślę, że obecna sytuacja jest dla Adama Skórnickiego jako trenera sporym wyzwaniem, bo do tej pory nie musiał zmagać się z żadnym głębszym kryzysem w drużynie. Można powiedzieć, że właśnie teraz zdaje prawdziwy egzamin trenerski. Oby z powodzeniem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Dzięki za zaproszenie. Świetnie napisane,moim zdaniem na wyższym poziomie niż etatowi pismacy z "SyFy" Bardzo ważna rzecz widziana przez realistów:100% racji z tym,że nie należy zapominać zasług Adama...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
viva UL

Dzięki za zaproszenie.
Świetnie napisane,moim zdaniem na wyższym poziomie niż etatowi pismacy z "SyFy"
Bardzo ważna rzecz widziana przez realistów:100% racji z tym,że nie należy zapominać zasług Adama (jedna z większych okiełznanie Dzikodema)
i nie należy wyciągać pochopnych wniosków i szukać kozła.
Nie on jeździ na torze.Można się czepiać braku reakcji na wydarzenia(nie wprowadzanie zmian) ale Adam jako były zawodnik wie co znaczy być odsuniętym po jednym nieudanym biegu.
Jak wszyscy dojdą do swojej dyspozycji to rola osób w Klubie ograniczy się do wypełniania swoich zadań-klepania po plecach,tankowania paliwa(zmiany zęba),organizowania i wypłaty kasy.
Zmiana w obecnej sytuacji byłaby strzałem w kolano-niepotrzebny chaos i nerwy.Spokojnie,robić swoje a wyniki same przyjdą.
Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 13 maja 2016 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
margota

Wzajemnie :))
Lubię czytać blogi, można zawsze czegoś ciekawego dowiedzieć :)
Miłego i słonecznego :))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Dziękuję :) Miło mi, że przeczytałaś mój wpis, choć żużel nie znajduje się w centrum Twoich zainteresowań. A w dyskusji liczy się każdy głos, również Twój, bo zawsze jest to materiał do przemyśleń. Pozdrawiam....

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Dziękuję :) Miło mi, że przeczytałaś mój wpis, choć żużel nie znajduje się w centrum Twoich zainteresowań. A w dyskusji liczy się każdy głos, również Twój, bo zawsze jest to materiał do przemyśleń. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Z przyjemnością przeczytałam Twojego bloga o żużlu :) Niestety nie znam się na tej dyscyplinie sportu (jestem tylko oglądaczem), ale sytuacja coś mi przypomina z innej dyscypliny sportu. Nie rozumiem...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
margota

Z przyjemnością przeczytałam Twojego bloga o żużlu :)
Niestety nie znam się na tej dyscyplinie sportu (jestem tylko oglądaczem), ale sytuacja coś mi przypomina z innej dyscypliny sportu. Nie rozumiem jednego, tak jak i Ty, dlaczego słabszą postawę czy dokonania zawodników jest winą trenera ? Zgadzam się z Tobą i uważam, że przy sporcie kontaktowym, zwycięstwo NAPRAWDĘ jest wypadkową różnych zdarzeń. Co tu dużo mówić, uważam, że tak jest w całym sporcie !!
Rola trenera jest bardzo znacząca. To on wybiera kierunek treningów, wskazuje mocne i słabe strony zawodnika. Nie wiem czy wniosłam coś do Twojej dyskusji, ale pamiętaj, że jestem tylko małą psinką ;))
Miłego i słonecznego :))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 12 maja 2016 [2 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.