Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Grand Prix MTB w Jakubowie: kolarz zmarł po udarze

Zawody MTB w Jakubowie (województwo dolnośląskie) odbywały się w tropikalnych warunkach, w temperaturze ok. 40 st. Według informacji Radia Zachód, jeden z zawodników zmarł w wyniku udaru cieplnego.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Moment startu elity VI etapu Kaczmarek Electric MTB w Jakubowie Facebook / KaczmarekElectricMTB / Moment startu elity VI etapu Kaczmarek Electric MTB w Jakubowie

"Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość, że w szpitalu zmarł kolarz, który w niedzielę uczestniczył w naszych zawodach w Jakubowie. Chcielibyśmy przekazać wyrazy ogromnego współczucia dla rodziny zawodnika. Nie możemy otrząsnąć się po tym zdarzeniu. To wielka strata dla całego środowiska kolarskiego i dla ludzi związanych z naszym cyklem zawodów" - napisano we wtorek (2 lipca) na Facebooku KaczmarekElectricMTB.

Według Radia Zachód, przyczyną zgonu zawodnika prawdopodobnie był udar cieplny. Jest to potencjalnie śmiertelny stan chorobowy wywołany nagłym wzrostem temperatury ciała - zwykle powyżej 40 °C.

- Temperatura na otwartej przestrzeni sięgała ponad 40 stopni. Po pierwszych kilometrach w pyle i kurzu brakowało powietrza, ludzie sygnalizowali tam oznaki słabości. Widziałem na trasie osoby, które nie miały sił i słaniały się na nogach - powiedział na antenie jeden ze stałych uczestników imprez GP Kaczmarek Electric MTB, zielonogórzanin Mirosław Musioł.

Musioł zdradził, że z boku do rywalizujących kolarzy docierały sygnały karetek. - Ja osobiście też to ciężko przeżyłem, bo z każdym metrem ubywało mi sił. Myślałem, żeby tylko szczęśliwie dojechać do mety. Kiedy dojechałem, to padłem tam pod bramą i przez kilkanaście minut nie mogłem złapać powietrza - podsumował uczestnik zawodów MTB w Jakubowie.

Rozmówca Radia Zachód zapewnił, że startuje od dziesięciu lat, ale w tak ekstremalnych warunkach do tej pory nie startował. Jego zadaniem, najlepszym wyjściem byłoby skrócenie, a nawet przerwanie wyścigu.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (6):

  • Yemplariusz Zgłoś komentarz
    zawsze znajdą się tacy na których można zrzucić odpowiedzialność, ale w głównej mierze winę ponoszą sami uczestnicy za totalny brak rozsądku. Wszyscy lekarze ostrzegają o tym co
    Czytaj całość
    się może zdarzyć, żeby nawet z domu nie wychodzić w pewnych godzinach, jednak nie do wszystkich to dociera. wypowiedź Musioła - z każdym metrem brakowało sił, ale myślał tylko o dojechaniu do mety - do kogo pretensje z takim podejściem w afrykańskich warunkach.
    • steffen Zgłoś komentarz
      "Musioł zdradził, że z boku do rywalizujących kolarzy docierały sygnały karetek. - Ja osobiście też to ciężko przeżyłem, bo z każdym metrem ubywało mi sił. Myślałem, żeby tylko
      Czytaj całość
      szczęśliwie dojechać do mety. Kiedy dojechałem, to padłem tam pod bramą i przez kilkanaście minut nie mogłem złapać powietrza - podsumował uczestnik zawodów MTB w Jakubowie. Rozmówca Radia Zachód zapewnił, że startuje od dziesięciu lat, ale w tak ekstremalnych warunkach do tej pory nie startował. Jego zadaniem, najlepszym wyjściem byłoby skrócenie, a nawet przerwanie wyścigu." Czyli w sumie kolejny kandydat do kostnicy. Trzeba było po prostu odpuścić, zamiast czekać na decyzję organizatorów. Życie ma się tylko jedno.
      • Andy87 Zgłoś komentarz
        Organizator każdej masowej imprezy amatorskiej zabezpiecza się oświadczeniem , że zawodnicy startują na własną odpowiedzialność. Nie ma możliwości weryfikowania amatorów pod kontem
        Czytaj całość
        wytrzymałości, przygotowania czy zdrowia. Przykre to, że śmierć zagląda na takie zawody... Ale to sami zawodnicy muszą umieć określić, gdzie jest ich granicą wytrzymałości. Nie zawsze niestety to się udaje.
        • Teofi Zgłoś komentarz
          Na kanale Szajbajka oglądałem trasę wyglądała na bardzo wymagającą mnóstwo INTERWAŁÓW. Rywalizacja zwyciężyła ze zdrowym rozsądkiem.
          • Teofi Zgłoś komentarz
            Szkoda chłopaków. Nawodnienie a nie jakieś energetyki. Często jeżdżę na rowerze w grupach z ludźmi a oni nie piją bo po co. Przecież im się nie chce. A w takich warunkach jak się
            Czytaj całość
            zachce to już jest za późno.
            • kbs___ Zgłoś komentarz
              Trzeba przerywać takie zawody, żeby domorosli "sportowcy", ktorym endorfiny odbijają nie umierali. Trzeba mieć rozum i samodzielnie nie rzucać się na tematy, którym nie
              Czytaj całość
              jesteśmy w stanie podołać. To nie jest słabość. To rozsądek i szacunek dla siebie samego i rywali. Tylko, żeby to rozumieć trzeba trochę sportu potrenowac, wiele razy przegrać... A nie rzucać się z motyką na słońce.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×