Australijski Związek Kolarski poinformował, że Paige Greco zmarła w niedzielę w swoim domu w Adelaide. Niewiadomą jest natomiast przyczyna śmierci 28-latki.
Na ten moment podano jedynie, że po "nagłym incydencie medycznym". Związek w oficjalnym komunikacie przekazał oświadczenie rodziny zawodniczki, która poprosiła o poszanowanie prywatności.
"Paige znaczyła dla nas wszystko. Jej życzliwość, determinacja i ciepło towarzyszyły naszej rodzinie każdego dnia. Wniosła do naszego życia tyle radości i dumy, a ból jej odejścia jest czymś, co będziemy nosić na zawsze" - brzmiały słowa jej mamy, Natalie Greco.
"Chociaż jesteśmy zdruzgotani jej stratą, jesteśmy niesamowicie dumni z osoby, którą była i sposobu, w jaki reprezentowała Australię" - dodała, będąc dumna z postawy swojej córki.
Greco po paraatletyce przeszła do kolarstwa torowego i szosowego w 2018 roku. W Tokio w 2020 r. zdobyła pierwsze złoto igrzysk paraolimpijskich dla Australii w wyścigu indywidualnym na 3000 m (C1–3), a także dwa brązowe medale: w wyścigu ze startu wspólnego i w jeździe na czas (C1–3).
Jej kolekcję uzupełniały tytuły mistrzyni świata i medale Pucharu Świata, w tym brąz MŚ 2025 w wyścigu ze startu wspólnego. - Jesteśmy zdruzgotani wiadomością o śmierci Paige. Była wybitną sportsmenką i promieniowała odwagą oraz pozytywnym duchem - przekazała szefowa Australijskiego Związku Kolarskiego - Marne Fechner.
- Paige była niezwykłą zawodniczką, ale przede wszystkim wspaniałą osobą. Jako paraolimpijka reprezentowała kraj z opanowaniem i zaangażowaniem, które budziło podziw wszystkich - dodała z kolei Cameron Murray, odpowiadająca za paraolimpijską reprezentację Australii.