Laurent Jalabert, urodzony 30 listopada 1968 roku w Mazamet, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci francuskiego kolarstwa. Jego kariera rozpoczęła się na początku lat 90., kiedy to w Tour de France dwukrotnie zdobył zieloną koszulkę. Jednak dopiero w drużynie ONCE oraz później w Team CSC, Jalabert rozwinął pełnię swoich umiejętności. W latach 1995-2000 niemal nie opuszczał czołówki światowego rankingu UCI, co czyniło go jednym z najznakomitszych kolarzy swojej epoki. Znany był jako "Jaja" - podobno ze względu na... jego upodobanie do wina.
Wiatr zmienił kierunek jego kariery po dramatycznym wypadku w 1994 roku, w którym mocno ucierpiała jego twarz. To właśnie wtedy, jak obiecał żonie, że nie będzie już ryzykował jako czysty sprinter, postanowił zmienić styl jazdy. Ta obietnica stała się momentem zwrotnym i popchnęła go w stronę wszechstronności, co opłaciło się się już rok później, kiedy Jalabert wygrał jeden z najtrudniejszych wyścigów - Vueltę a Espana. Jego umiejętność dostosowania się do różnych wyzwań udowodniły także sukcesy w klasykach oraz wyścigach etapowych. Mimo licznych zwycięstw, na Tour de France nigdy nie udało mu się zająć miejsca na podium klasyfikacji generalnej, choć często nosił żółtą koszulkę lidera.
ZOBACZ WIDEO: Pedersen mówi wprost. To przez niego do końca życie nie będzie mógł normalnie chodzić
Jalabert został także nagrodzony za swoją determinację na Mistrzostwach Świata w San Sebastián w 1997 roku, gdzie triumfował w jeździe indywidualnej na czas. Cztery lata wcześniej w Benidorm zajął drugie miejsce w wyścigu ze startu wspólnego. Nieustępliwość i profesjonalizm ujawniły się także na igrzyskach olimpijskich, gdzie dwukrotnie początkowo startując w Atlancie, a później w Sydney, zajął miejsce w czołówce najlepszych kolarzy.
Pod koniec swojej kariery w drużynie Team CSC, Jalabert skupił się na zdobyciu koszulki najlepszego górala, co udało mu się dwukrotnie w 2001 i 2002 roku. To charakterystyczne dla niego podejście do wyzwań pokazuje, jak bardzo zależało mu na różnorodności w swych osiągnięciach. Wraz z Eddy'm Merckxem jest jednym z nielicznych, którzy zdobyli zarówno klasyfikację górskiej, jak i sprinterskiej.
Po zakończeniu kariery w 2002 roku Jalabert nie zaprzestał aktywności związanej z kolarstwem. Został doradcą technicznym francuskiej firmy LOOK oraz komentatorem w telewizji. Pomimo groźnego wypadku w 2013 roku, kiedy jadąc rowerem został potrącony autem, nadal pozostaje aktywny, uczestnicząc w maratonach i zawodach Ironman, pokazując swoją nieustającą pasję do sportu.