WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dyrektor nazywał zawodniczki "sukami". Afery seksistowskiej w kolarstwie ciąg dalszy

Do mediów wyciekły fragmenty raportu na temat nieprawidłowości w brytyjskim związku kolarskim. Dyrektor Shane Sutton nie liczył się z nikim i działał bez odpowiedniego nadzoru.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Getty Images / Bryn Lennon

Brytyjskie media dotarły do fragmentów niezależnego raportu, dotyczącego stwierdzeń prześladowania i dyskryminacji w wyspiarskim zespole kolarskim.

Sprawozdanie, które zostało zlecone na podstawie doniesień prasowych z ubiegłego roku, nie pozostawia żadnych złudzeń, że były dyrektor techniczny brytyjskiego związku kolarskiego (British Cycling) - Australijczyk Shane Sutton - dopuścił się wielu nieprawidłowości i czuł się bezkarny.

- Opierając się na opiniach ok. stu byłych i obecnych kolarzy oraz pracowników zespołu stwierdza się, że w grupie istniała kultura strachu. Dyrektor Sutton działał bez odpowiedniego nadzoru - brzmi fragment raportu, który wkrótce zostanie upubliczniony.

"The Guardian" pisze o tym, że sprawozdanie zostało nieco złagodzone w porównaniu z pierwotnym projektem, m.in. zostało skrócone o siedem stron, a wnioski końcowe zostały zmienione. Raport nadal jednak uderza bezpośrednio w Suttona i zarząd brytyjskiej federacji.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: tego pytania Pazdan nie zapomni

Przypomnijmy, że sprawa ujrzała światło dzienne wiosną 2016 roku. Sutton został wówczas oskarżony przez przedstawicielkę kolarstwa torowego Jess Varnish o znęcanie się nad zawodniczkami i seksizm. Australijski działacz miał dyskryminować niektóre kolarki i nazywać je "sukami".

- Idź zrób sobie dziecko, jesteś za stara na sport - miał powiedzieć pod adresem 25-letniej wtedy Varnish.

Również niepełnosprawni reprezentanci Wielkiej Brytanii w kolarstwie oskarżyli Suttona o poniżanie, m.in. nazywał paraolimpijczyków "kuśtykami".

Kilka miesięcy później zarząd związku przeprowadził wewnętrzne śledztwo. Eksperci głośno mówili o tym, że skandal próbowano zamieść pod dywan. Stwierdzono wprawdzie, że Australijczyk używał wobec swoich podopiecznych niewłaściwego języka, ale oczyszczono go z pozostałych zarzutów wystosowanych przez Varnish, m.in. seksizmu.

- Najbardziej bolesne jest to, że przedstawione przeze mnie niezbite dowody nie znalazły potwierdzenia w toku prowadzonego dochodzenia. Wiem, że mówiłam prawdę. Chciałabym dowiedzieć się dlaczego, mimo tak mocnych dowodów, moje oskarżenia zostały odrzucone - komentowała Varnish.

Sutton od początku afery nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. Zaprzecza wszelkim oskarżeniom i zapewnia, że jest niewinny.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Seksizm jest plagą współczesnego sportu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
"The Guardian"

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • barso 2
    Lewackie bzdury. Jaki seksizm w sporcie? Seksizm to jest np w gimnastyce artystycznej albo plywaniu synchronicznym. Precz z lewacka poprawnoscia polityczna wp
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Puławiak 1
    Kolejne bzdety na 'Sportowych Faktach' i kolejna ustawiona sonda.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • MArian0s 1
    Więcej pornoli i wszechobecnego promowania seksualności jako prymitywnej potrzeby...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)