Afera w polskim kolarstwie. Sprawę bada prokuratura

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Bryn Lennon / Na zdjęciu: rywalizacja kolarzy
Getty Images / Bryn Lennon / Na zdjęciu: rywalizacja kolarzy
zdjęcie autora artykułu

Bulwersujące wydarzenia, do jakich miało dojść w polskim kolarstwie, już pod lupą organów ścigania. Sprawa zajmuje się prokuratura.

W tym artykule dowiesz się o:

- Do Prokuratury Krajowej wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, złożone przez Ministerstwo Sportu i Turystyki - przekazała WP SportoweFakty rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej, prok. Ewa Bialik.

Przypomnijmy, że według członka zarządu Polskiego Związku Kolarskiego Piotra Kosmali, zawodnicy mieliby być zastraszani. Jedna z poszkodowanych miała otrzymać środek nasenny, a następnie zostać zgwałcona. Dochodziło też do seksu z nieletnimi podopiecznymi.

Ministerstwo Sportu i Turystyki uzyskało informacje o tych przestępstwach od firmy, która przeprowadzała audyt w PZKol. - Zawiadomienie wpłynęło w połowie ubiegłego tygodnia, następnie sprawa została przekazana do Prokuratury Regionalnej w Warszawie - dodała prok. Bialik.

Na konkrety musimy jednak poczekać. - Oczekujemy na wpłynięcie zawiadomienia. Po jego wpłynięciu i zarejestrowaniu nastąpi niezwłocznie rozpoznanie - zaznaczyła prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Zawiadomienie wpłynie najprawdopodobniej jeszcze w poniedziałek. Prokuratura na razie nie zajmuje żadnego stanowiska, gdyż dotąd docierały do niej tylko doniesienia medialne.

Tymczasem zarząd PZKol nie zamierza się podawać do dymisji. W wydanym niedawno oświadczeniu poinformowano natomiast o zwołaniu nadzwyczajnego zgromadzenia delegatów.

ZOBACZ WIDEO: Polska sędzia: Byłam zszokowana, że ktoś może mnie tak bardzo wyzywać

Źródło artykułu: