Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jeden telefon przekreślił transfer na samym finiszu! Wiemy, dlaczego

To miał być kolejny ruch Anwilu Włocławek. Warunki kontraktu były dogadane, klub miał przygotowane grafiki. W piątek jeden telefon wszystko przekreślił. Znamy kulisy.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Bell i Wołoszyn WP SportoweFakty / Rafał Sobierański / Na zdjęciu: Bell i Wołoszyn
Przedstawiciele Anwilu Włocławek - na czele z trenerem Przemysławem Frasunkiewiczem - są bardzo aktywni na rynku transferowym. Brązowi medaliści minionego sezonu do tej pory podpisali nową umowę z Luke'em Petraskiem i zakontraktowali na dwa lata Josha Bostica.

Wszystko wskazywało na to, że kolejnym ruchem będzie transfer Bartłomieja Wołoszyna, który swoje pierwsze kroki w ekstraklasie stawiał właśnie we włocławskim klubie, grał tam przez siedem sezonów.

Wiemy, że wszystko było gotowe, dopięte na ostatni guzik, strony - po kilku dniach negocjacji - dogadały warunki kontraktu (zawodnik je w pełni zaakceptował). Jeszcze w piątek rano było niemal pewne, że doświadczony skrzydłowy zasili szeregi włocławskiego zespołu.

ZOBACZ WIDEO: Iga Świątek szczerze o marzeniach z dzieciństwa. "Nie wyobrażałam sobie siebie z trofeami"

W klubowych gabinetach panowało przekonanie, że podpis to tylko formalność, a transfer będzie bardzo dobrym ruchem trenera Przemysława Frasunkiewicza. "Pasuje do koncepcji i filozofii" - powtarzano. Wiemy, że w Anwilu byli gotowi ogłosić tę informację w każdym momencie (były przygotowane grafiki dla kibiców).

Do transferu Wołoszyna jednak nie dojdzie. Transakcja wywróciła się na ostatniej prostej! A wszystko z powodu... Arki Gdynia, klubu, który ma kontynuować swoją przygodę na poziomie ekstraklasy. Zawodnik jest bardzo związany z klubem, miastem i do samego końca czekał na rozwój wydarzeń ws. przyszłości tego projektu. Z naszych informacji wynika, że w ostatnich godzinach odebrał telefon od prezesa Przemysława Sęczkowskiego, który zapewnił go, że drużyna będzie dalej występowała w ekstraklasie. W Gdyni ma pełnić bardzo ważną rolę w zespole, który poprowadzi trener-debiutant Krzysztof Szubarga.
Josh Bostic nie zagra z B. Wołoszynem Josh Bostic nie zagra z B. Wołoszynem
Warto dodać, że w ostatnich dniach sytuacja Arki Gdynia zmieniła się o 180 stopni. Mówiło się, że klub, który został postawiony w stan likwidacji, nie wystartuje w ekstraklasie z powodu utraty sponsora strategicznego - firmy "Asseco". W kuluarach można było usłyszeć, że miejsce gdynian zajmie nawet HydroTruck Radom, który był gotowy (za pieniądze) wykupić / przejąć licencję.

Do tego jednak dojdzie. Prezes Przemysław Sęczkowski mocno działał w ostatnim czasie i pozyskał partnera strategicznego. Informowaliśmy o tym, że tą firmą będzie "Suzuki", japoński producent samochodów, motocykli i silników. Warto dodać, że ten koncern od kilku lat jest także partnerem Polskiego Związku Koszykówki i Polskiej Ligi Koszykówki.

Telefon Sęczkowskiego do Wołoszyna wszystko - z punktu widzenia Anwilu - przekreślił. Wiemy, że w piątek agent zawodnika przekazał Przemysławowi Frasunkiewiczowi tę informację. Ten nie krył zdziwienia, bo jeszcze kilkanaście godzin wcześniej wszystko z nim dokładnie ustalił, usłyszał nawet, że zawodnik jest zadowolony z warunków umowy.

Nie jest tajemnicą, że trenerowi Frasunkiewiczowi bardzo zależało na tym transferze. Polak ceni sobie umiejętności i waleczność Wołoszyna, który ostatnio z powodzeniem grał w Asseco Arce Gdynia. Warto dodać, że koszykarz już w trakcie rozgrywek był blisko podpisania umowy z Anwilem Włocławek, negocjacje też były mocno zaawansowane, ale - podobnie jak teraz - gracz odmówił na samym finiszu. I też pod wpływem rozmowy z Przemysławem Sęczkowskim, który zapewniał, że klub będzie dalej funkcjonował na poziomie ekstraklasy.

Brak transferu Wołoszyna sprawia, że Anwil wraca na polski rynek i tak naprawdę wszystkie opcje są możliwe. Czy kolejnego ruchu należy spodziewać się na dniach? I tak, i nie, bowiem z różnych źródeł słyszymy, że ceny polskich zawodników są wysokie i kluby nie za bardzo chcą w tym momencie decydować się na podpisy. Ale jeden kontrakt gracza z wysokiej półki może spowodować efekt domina i wtedy kolejne transfery będą tylko kwestią czasu.

Przypomnijmy, że ważne kontrakty na kolejny sezon z Polaków mają Kamil Łączyński, Michał Nowakowski, Maciej Bojanowski i Łukasz Frąckiewicz (jest opcja w jego umowie).




CZYTAJ TAKŻE:
Anwil zaczął mocno! Sprawdzamy, co dalej. Czy zostanie ulubieniec publiczności?
"Najgorszy sezon w karierze". Mówi wprost, co go wkurzyło
"Oferty zmieniły myślenie". Gwiazda ligi ujawnia kulisy transferu
"Wart każdych pieniędzy". O tej umowie jest głośno, mamy głos zawodnika!

Czy Bartłomiej Wołoszyn byłby dobrym ruchem Anwilu Włocławek?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×