"Mamy jedną złą informację" - przekazali przedstawiciele Trefl Sopot w dniu pierwszego półfinałowego starcia z PGE Startem Lublin.
Mistrzowie Polski w walce o drugi z rzędu finał mistrzostw Polski radzić będą musieli sobie bez Dariousa Motena. Powodem jest uraz, którego nabawił się jeszcze w ćwierćfinałowej rywalizacji z Kingiem Szczecin.
ZOBACZ WIDEO: Anita Włodarczyk zaskoczyła internautów. Takiego ćwiczenia nie widzieli
"W ostatnim spotkaniu z Kingiem urazu łokcia doznał Darious Moten. Kontuzja naszego skrzydłowego najprawdopodobniej uniemożliwi mu udział w całej serii półfinałowej, jednak sztab medyczny robi wszystko, aby zawodnik wrócił do gry jeszcze w tym sezonie" - można przeczytać w komunikacie.
Moten może nie jest pierwszoplanową postacią Trefla, ale na pewno graczem wartościowym dla trenera Żan Tabak. Amerykański skrzydłowy, który dołączył do mistrzów Polski w trakcie sezonu, notuje w rozgrywkach średnio 6,8 punktu i 3,6 zbiórki. Trafia z gry ze skutecznością na poziomie 51 procent.
Półfinałowa seria Trefla z PGE Startem rozpoczęła się w środowy wieczór meczem w Sopocie. Trefl nieoczekiwanie przegrał wysoko, bo 81:100. W finale zagra zespół, który wygra trzy pojedynki.
Przypomnijmy, że we wtorek z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego sezon zakończył Kamil Łączyński - jego Anwil Włocławek o finał Orlen Basket Ligi walczy z Legia Warszawa. Po pierwszym meczu bliżej walki o złoto jest ekipa ze stolicy kraju.