Wielki Watson to za mało. Beniaminek prowadził nawet +19

PAP / Darek Delmanowicz / Maurice Watson
PAP / Darek Delmanowicz / Maurice Watson

Maurice Watson był kapitalny, Miasto Szkła Krosno zaliczyło atomowy start, ale z pierwszej wygranej w sezonie cieszyli się koszykarze Arriva Lotto Twardych Pierników Toruń. Wielki transfer na razie nie zapewnił beniaminkowi zwycięstw.

Przyjście Maurice'a Watsona do beniaminka Orlen Basket Ligi był prawdziwą bombą. Dyrektor sportowy Miasta Szkła Krosno czekał na taki "strzał", bo drużyna potrzebowała kogoś, kto poukłada i zorganizuje grę.

- Na pewno można mówić o dużym wydarzeniu, jakim jest transfer zawodnika takiego kalibru sprawdzonego na wysokim poziomie w Europie. Jednak najważniejsze jest, aby przełożyło się to na dobre wyniki naszego zespołu w tym sezonie - przyznał Michał Baran w rozmowie z "Z Krainy NBA".

ZOBACZ WIDEO: Szymon Kołecki zrównał z ziemią freak fighty. "Nie chciałbym przynieść wstydu"

Gdy pojawiła się opcja transferu Watsona, zrobiono szybki wywiad i skorzystano z okazji. 32-latek w piątkowym starciu dwoił się i troił, żeby jego nowy pracodawca poczuł smak zwycięstwa. W starciu przeciwko swojej byłej drużynie (Watson grał w Twardych Piernikach w sezonie 2021/2022, notując wtedy średnio 17,6 punktu, 10,9 asysty i 4,7 zbiórki) Amerykanin był jednak wielki.

Zaliczył 24 punkty, wykorzystując 9 z 12 rzutów z gry. Dodał do tego dziewięć asyst, cztery zbiórki i dwa przechwyty. Miasto Szkła prowadziło z Arriva Lotto Twardymi Piernikami różnicą nawet 19 punktów, ale wygrać nie zdołało.

Początek w wykonaniu krośnian był atomowy, a wszystko nakręcał właśnie niesamowity Watson. Z biegiem czasu Twarde Pierniki zdołały jednak - swoją defensywą - zgasić entuzjazm gospodarzy. Na finiszu byli też skuteczniejsi i wyrwali triumf.

- W drugiej połowie zagraliśmy mądrzej i zdecydowanie lepiej w defensywie - przyznał trener torunian Srdjan Subotić. Efekt? Po przerwie torunianie stracili 31 punktów, czyli tyle, ile w samej pierwszej kwarcie.

Znakomity był Damian Kulig, który zaliczył 15 punktów, 13 zbiórek i cztery asysty. Double-double skompletował też Aleksandar Langović, a Noah Thomasson dołożył 19 oczek i siedem asyst.

- Będziemy dalej pracować na większy szacunek - przyznał po porażce Edmunds Valeiko, trener Miasta Szkła. - Musimy znaleźć sposób, żeby kończyć mecze zwycięstwami. Musimy być lepi, jako zespół - dodał Watson.

Miasto Szkła Krosno po czterech meczach ma bilans 0-4 (Watson wystąpił w dwóch z nich). Wszystkie spotkania podopieczni Valeiko rozegrali we własnej hali...

Miasto Szkła Krosno - Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 81:88 (31:14, 19:27, 17:21, 14:26)
(Watson 24, Wójcik 13, Hensley 11, Jackson 10 - Thomasson 19, Kulig 15, Langović 15, Smith 13, Lapornik 11)

Komentarze (2)
avatar
Janusz Bielamowicz
26.10.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
jeden zawodik to za malo trzeba aby ktos go wzmocnil i wtedy mozemy myslec o zwyciestwac powodzenia krosno 
avatar
M70
25.10.2025
Zgłoś do moderacji
4
1
Odpowiedz
Zgłoś nielegalne treści