Jeden z najbardziej rozpoznawalnych koszykarzy na świecie, Stephen Curry opuścił trzy ostatnie mecze Golden State Warriors z powodu choroby. Teraz wrócił do gry na starcie z aktualnymi mistrzami NBA.
Oklahoma City Thunder okazali się jednak poza zasięgiem Warriors, zwyciężając aż 126:102. Już po trzech kwartach było 107:72. Można mówić o prawdziwym nokaucie.
ZOBACZ WIDEO: Kołecki jasno o polskiej piłce. "Trudno mi znaleźć klub, któremu mógłbym kibicować"
Sam Curry również wypadł słabo. Gwiazdor ekipy z San Francisco w 20 minut zdobył tylko 11 punkty, trafiając tylko 4 na 13 rzutów z gry, w tym 1 na 5 za trzy.
Thunder znów pokazali, co mistrzowskie. Mają już bilans 11-1 (5-0 u siebie). Shai Gilgeous-Alexander wywalczył 28 oczek i 11 asyst w 28 minut, a Chet Holmgren zagrał na 100-proc. skuteczności (23 punkty, 11 zbiórek, 9/9 z gry, 2/2 za trzy, 3/3 za 1).
Nikola Jokić znów zachwycił. Serb tym razem w 33 minuty zapisał przy swoim nazwisku 35 punktów, 15 zbiórek i siedem asyst, a jego Denver Nuggets pokonali fatalnych w tym sezonie Sacramento Kings 122:108.
Wyniki:
Brooklyn Nets - Toronto Raptors 109:119 (30:28, 22:32, 28:29, 28:30)
(Porter Jr. 21, Claxton 21, Clowney 18 - Ingram 25, Quickley 24, Barnes 15)
New York Knicks - Memphis Grizzlies 133:120 (42:30, 35:24, 37:39, 19:27)
(Brunson 32, Bridges 22, Towns 21 - Jackson Jr. 19, Aldama 19, Wells 18)
Philadelphia 76ers - Boston Celtics 102:100 (23:22, 28:19, 20:36, 31:23)
(Edwards 22, Maxey 21, Grimes 18 - Brown 24, White 18, Simons 17)
Oklahoma City Thunder - Golden State Warriors 126:102 (34:25, 29:19, 44:28, 19:30)
(Gilgeous-Alexander 28, Holmgren 23, Joe 18 - Kuminga 13, Spencer 12, Butler 12)
Utah Jazz - Indiana Pacers 152:128 (38:34, 32:23, 44:34, 38:37)
(Karkkanen 35, Bailey 20, Mykhailuk 20 - Siakam 27, Nembhard 25, Nesmith 17)
Sacramento Kings - Denver Nuggets 108:122 (34:33, 22:27, 26:25, 26:37)
(Sabonis 19, Eubanks 19, DeRozan 18 - Jokić 35, Murray 23, Gordon 17)