LeBron James jest coraz bliżej swojego powrotu do NBA w barwach Los Angeles Lakers. Jak informuje ESPN, 40-letni zawodnik w środę po raz pierwszy w tym sezonie uczestniczył w pełnym treningu z drużyną South Bay Lakers z G-League. Problem z nerwem kulszowym po prawej stronie wyeliminował go z gry na kilka tygodni.
Trener główny, J.J. Redick, ujawnił przed ostatnim meczem Lakersów z Oklahoma Thunders, że LeBron był w stanie odbyć pełne zajęcia i dodatkowo wziął udział w około 12 do 15 fazach posiadania piłki.
James, który wkrótce rozpocznie swój 23. sezon w NBA, wróci do gry, gdy tylko zespół medyczny wyda na to zgodę. Mimo jego nieobecności, Lakers zdołali wygrać osiem z dwunastu rozegranych spotkań.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co oni zrobili! Niesamowity gol w ósmej sekundzie
Powrót LeBrona do składu może jeszcze bardziej wzmocnić drużynę, dodając jej zarówno doświadczenia, jak i umiejętności.
LeBron James nie podał jeszcze konkretnej daty zakończenia kariery, ale otwarcie mówi o swoich planach po odejściu z parkietu. W rozmowie z "The Hollywood Reporter" w czerwcu przyznał, że zamierza rozpocząć nowy rozdział w życiu.
- Chciałbym spróbować swoich sił w aktorstwie, jeśli pojawią się odpowiednie propozycje i będę miał na to czas, oczywiście po zakończeniu kariery sportowej - przyznał. Podkreślił jednak, że decyzja będzie zależeć od jakości scenariusza i roli.
Oprócz tego LeBron James jasno zadeklarował, że nie zamierza opóźniać zakończenia kariery, by poczekać na ewentualny debiut swojego młodszego syna Bryce'a w NBA.