Śląsk zbił Legię. 35-minutowy koncert

PAP / Maciej Kulczyński / Stefan Djordjević w akcji
PAP / Maciej Kulczyński / Stefan Djordjević w akcji

Koniec doskonałej serii Legii Warszawa w Orlen Basket Lidze. Obrońcy tytułu w piątek stracili miano niepokonanych. Śląsk Wrocław zagrał popisowo i odprawił mistrzów 98:84. Trener Ainars Bagatskis i tak będzie miał jednak sporo pretensji...

Popisowa gra Śląska Wrocław! Osłabiona Legia Warszawa nie byłą w piątkowy wieczór równorzędnym rywalem dla Śląska, który ma za sobą jeden z najlepszych występów w sezonie. I to jeszcze bez Angela Nuneza w składzie.

Przez 35 minut tego pojedynku to był Śląsk, jaki wszyscy we Wrocławiu chcą widzieć. Efektowny, biegający, zabójczo skuteczny. To była dominacja absolutna. Legia, która do tej pory nie miała sobie równych, była totalnie bezradna.

ZOBACZ WIDEO: Był centymetry od pustej bramki. Nie uwierzysz, co zrobił

Żadnego sposobu podopieczni Heiko Rannuli nie mieli na zatrzymanie Stefana Djordjevicia. Jego manewry pod koszami czy bieganie do szybkiego ataku były imponujące - Serb zakończył pojedynek z 22 punktami i ośmioma zbiórkami. Wykorzystał 11 z 14 rzutów z gry, a wszystko to w 21 minut spędzonych w grze.

Kluczowy fragment spotkania? Przy stanie 44:36 trener Ainars Bagatskis poprosił o przerwę, po której jego podopieczni trafili cztery trójki z rzędu. To były zabójcze ciosy tuż przed przerwą.

Wrocławianie w ofensywie mieli wszystko. Djordjević rządził i dzielił pod koszem, z obwodu wpadło 13 trójek, dobrze funkcjonował szybki atak, a gracze z ławki zdobyli aż 45 punktów, z czego 20 pojawiło się na koncie Issufa Sanona.

Legia leżała na deskach (rekordowo przegrywała różnicą 28 punktów), a nad wynikiem popracowała w końcówce. Ostatnie pięć minut to zryw mistrzów 15:1. Śląsk był już jednak myślami gdzie indziej, co niezwykle irytowało Bagatskisa. Ten w ostatnich dwóch minutach jeszcze dwukrotnie prosił o przerwę, ale to nie wpłynęło na grę jego podopiecznych.

21 punktów (8/10 z gry), sześć zbiórek, dwie asysty i blok - to linijka najlepszego w Legii Race'a Thompsona. Swoje minuty kapitalnie wykorzystał też Błażej Czapla, który uzbierał 8 oczek i pięć asyst.

Matthias Tass i Ben Shungu z powodu problemów zdrowotnych nie mogli pomóc Legii w starciu ze Śląskiem. Klub z Wrocławia z kolei w piątek poinformował o rozwiązaniu umowy z De'Jonem Davisem.

WKS Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 98:84 (24:20, 32:21, 30:24, 12:19)
(Djordjević 22, Sanon 20, Gray 13, Penava 11 - Thompson 21, Hunter 16, Pluta 13, Wilczek 12)

Oto aktualna tabela Orlen Basket Ligi po rozegraniu meczu Śląsk - Legia:

#DrużynaMZP+-Pkt
1 Legia Warszawa 7 6 1 609 544 13
2 King Szczecin 7 6 1 603 564 13
3 Energa Trefl Sopot 6 5 1 548 469 11
4 WKS Śląsk Wrocław 7 4 3 621 579 11
5 Energa Czarni Słupsk 7 4 3 628 590 11
6 Dziki Warszawa 7 3 4 603 592 10
7 Górnik Zamek Książ Wałbrzych 6 4 2 479 482 10
8 AMW Arka Gdynia 6 4 2 506 522 10
9 Anwil Włocławek 6 3 3 537 499 9
10 Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 7 2 5 584 647 9
11 Zastal Zielona Góra 6 2 4 459 463 8
12 Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 6 2 4 515 520 8
13 MKS Dąbrowa Górnicza 6 2 4 495 514 8
14 PGE Start Lublin 6 2 4 469 535 8
15 Miasto Szkła Krosno 6 1 5 494 525 7
16 Tauron GTK Gliwice 6 1 5 436 541 7
Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści