Trzeba pójść za ciosem. Kapitan wypada z gry

Materiały prasowe / Tomasz Sokołowski / PZKosz / Karol Kowalewski i reprezentacja Polski koszykarek
Materiały prasowe / Tomasz Sokołowski / PZKosz / Karol Kowalewski i reprezentacja Polski koszykarek

Reprezentacja Polski koszykarek udanie rozpoczęła kwalifikacje do mistrzostw Europy, które odbędą się w 2027 roku. Żeby nie zepsuć tego, co udało się zrobić w słowackiej Bratysławie, teraz trzeba ograć niżej notowane rywalki.

W sobotę (15 listopada, godz. 18:00) i wtorek (18 listopada, godz. 20:45) w ArcelorMittal Park w Sosnowcu reprezentacja Polski koszykarek zmierzy się z Rumunią oraz Cyprem w ramach kwalifikacji do Women EuroBasket 2027.

Po wygranej na początek na trudnym terenie w Bratysławie ze Słowacją 62:55, mecze na własnym terenie trzeba wygrać, żeby ustawić się w jak najlepszej pozycji do walki o pierwszy od 2015 roku wyjazd na mistrzostwa Europy.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu

- To było bardzo ważne zwycięstwo. Każda wygrana na wyjeździe liczy się podwójnie, zwłaszcza, że graliśmy z mocnym zespołem - ocenił środowy mecz w Bratysławie Karol Kowalewski, szkoleniowiec reprezentacji Polski.

- To spotkanie dało nam energię na kolejne mecze. Cieszę się, że wyszłyśmy na niego agresywnie z dobrą energią i skupieniem. Miałyśmy przestój w czwartej kwarcie, czego musimy unikać w przyszłości, ale najważniejsza jest wygrana - dodała Liliana Banaszak (za koszkadra.pl).

Banaszak i Stephanie Mavunga były kluczowymi koszykarkami dla wygranej ze Słowacją. Obie zdobyły po 15 punktów. Obie w kluczowych momentach trafiały ważne rzuty z dystansu. Mavunga swoją trójką tak naprawdę zamknęła pojedynek na pół minuty przed końcem po tym, jak rywalki zdołały złapać kontakt.

Żeby nie zepsuć tego, co udało się osiągnąć w Bratysławie, teraz trzeba dołożyć dwa triumfy w Sosnowcu. Cel przed kadrą jest jasny. Awans na EuroBasket, który odbędzie się w czterech państwach: Belgii, Finlandii, Szwecji i Litwie.

- W najważniejszym turnieju Starego Kontynentu nie graliśmy od 2015 roku - wylicza Kowalewski. - Oczywiście doceniamy klasę naszych następnych rywali, czyli Rumunii i Cypru, ale nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż dwie wygrane - dodał.

Wiadomo, że w sobotnim meczu kadra zagra bez kapitan Julii Niemojewskiej. Nasza rozgrywająca nabawiła się drobnego urazu i wypadła ze składu. Jej obowiązki kapitana przejmie Klaudia Gertchen.

Polska - Rumunia / sobota 15 listopada, godz. 18:00

Aktualna tabela grupy C kwalifikacji do Women EuroBasket 2027:

#DrużynaMPkt.WP+-
1. Rumunia 1 2 1 0 75 62
2. Polska 1 2 1 0 62 55
3. Słowacja 1 1 0 1 55 62
4. Cypr 1 1 0 1 62 75
Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści