NBA przyśpiesza swoje działania w związku z podejrzeniami o nielegalny hazard sportowy, zwracając się o udostępnienie telefonów komórkowych od wielu zespołów, w tym Los Angeles Lakers.
Jak informuje "The Athletic", dochodzenie to rezultatywnie nacisków ze strony Kongresu po tym, jak Departament Sprawiedliwości postawił zarzuty wobec kilku osób związanych z ligą.
W październiku zarzuty usłyszeli Terry Rozier z Miami Heat, trener Trail Blazers Chauncey Billups oraz były gracz i trener Damon Jones. Sprawa dotyczy nie tylko nielegalnych zakładów sportowych, ale również ustawianych gier karcianych powiązanych z mafią. NBA podkreśla, że traktuje te oskarżenia z pełną powagą.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co oni zrobili! Niesamowity gol w ósmej sekundzie
Liga NBA skorzystała z usług zewnętrznej kancelarii prawniczej Wachtell, Lipton, Rosen & Katz w celu prowadzenia śledztwa.
Według "The Athletic", śledczy interesują się szczególnie zawodnikami drużyny Lakers, a zwłaszcza osobami związanymi z LeBronem Jamesem, takimi jak asystent trenera Mike Mancias i wykonawczy administrator Randy Mims, którzy już oddali swoje telefony do analizy.
NBA wydała oświadczenie, w którym podkreślono zaangażowanie niezależnej kancelarii prawniczej do zbadania oskarżeń pojawiających się w akcie oskarżenia.
"NBA zaangażowała niezależną kancelarię prawną do zbadania zarzutów zawartych w akcie oskarżenia, gdy tylko pojawiły się w domenie publicznej" - podał rzecznik NBA dla "The Athletic". Podkreślono również pełną współpracę ze strony wszystkich zaangażowanych stron.