Śląsk ograł Bahcesehir i zrzucił turecką ekipę - jednego z faworytów do zwycięstwa w EuroCupie - z topu swojej grupy! Rywale rozpoczęli mocno, ale wrocławianie zdołali się otrząsnąć, wrócić do gry i wyszarpać prestiżowy triumf.
Noah Kirkwood zaliczył 21 punktów, trafiając m.in. 5 z 7 prób z dystansu. Dodał do tego sześć asyst i cztery zbiórki. 20 "oczek" i cztery zbiórki dodał Stefan Djordjević. Wrocławianie trafili 12 trójek, wygrali zdecydowanie walkę na tablicach (43:31 w zbiórkach).
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: setki tysięcy wyświetleń! Nagranie z Sochanem robi furorę
Po pierwszej kwarcie Bahcesehor - z Mateuszem Ponitką w składzie - prowadził 30:20. Podopieczni Ainarsa Bagatskisa nie dali się jednak złamać i zaczęli się odgryzać. Rywale dodatkowo nie mogli trafić z dystansu (5/28 w całym meczu w rzutach za trzy), co tylko mogło nakręcać gospodarzy.
Decydująca część? Śląsk zdobył w niej aż 35 punktów i wyrwał ten mecz. Nie do zatrzymania w tej części był Kirkwood, który zdobył wtedy 11 oczek. Dwie arcyważne trójki przymierzył Ajdin Penava. Śląsk odjechał i mógł cieszyć się z wielkiej wygranej.
Czy to był najlepszy występ wrocławian w tym sezonie? Być może. Śląsk po triumfie ma bilans 4-4 i wskoczył na 5. miejsce w grupie.
Mateusz Ponitka? Kapitan naszej kadry spędził na parkiecie 26 minut. W tym czasie wykorzystał 5 z 7 rzutów z gry, co dało mu 11 punktów. Dodał do tego dwie zbiórki, dwa przechwyty i asystę. Spotkania nie dokończył z powodu przekroczenia limitu fauli.
Bagatskis w tym pojedynku nie mógł skorzystać z usług Issufa Sanona, ale po raz pierwszy miał do dyspozycji Angela Nuneza, który też miał swój udział w tym sensacyjnym triumfie.
Kolejny mecz Śląsk w EuroCupie rozegra 4 grudnia. Wtedy na wyjeździe zmierzy się z drużyną Cedevita Olimpija Lublana.
WKS Śląsk Wrocław - Bahcesehir Koleji Spor Kulubu 99:91 (20:30, 24:17, 20:20, 35:24)
Punkty dla Śląska: Noah Kirkwood 21, Stefan Djordjević 20, Kadre Gray 16, Ajdin Penava 13, Jakub Urbaniak 8, Jakub Nizioł 8, Błażej Kulikowski 6, Angel Nunez 5, Aleksander Wiśniewski 2, Jared Coleman-Jones 0.