NBA opłakuje stratę Eldena Campbella, znanego koszykarza, który odszedł w wieku 57 lat. Campbell zasłynął grą dla Los Angeles Lakers i zdobyciem mistrzostwa z Detroit Pistons w 2004 roku. Przyczyny jego śmierci nie ujawniono, lecz wielu dawnych kolegów z zespołów złożyło kondolencje.
Campbell był wybitnym środkowym o wzroście 213 cm. Karierę rozpoczął od sukcesów na poziomie uniwersyteckim, a do NBA trafił jako 27. wybór w drafcie 1990 roku.
Spędził dziewięć sezonów w barwach Lakers — w sezonie 1995–96 zagrał we wszystkich 82 meczach, osiągając średnio 13,9 punktu i 2,6 zablokowanego rzutu na mecz.
ZOBACZ WIDEO: Lewandowski zachwycony po meczu kadry. "Ciarki na całym ciele"
Pod koniec kariery, jako rezerwowy, zdobył mistrzostwo NBA z Pistons i zanotował 65 meczów w sezonie regularnym oraz 14 w play-offach. Po krótkiej przerwie powrócił do Detroit, kończąc karierę w 2005 r.
Campbell reprezentował też takie drużyny jak New Jersey Nets, Seattle SuperSonics, oraz New Orleans/Charlotte Hornets. Przez 15 lat zagrał w ponad 1000 meczach sezonu regularnego, a także w 106 spotkaniach play-offów.
Średnio zdobywał 10,3 punktu, 5,9 zbiórki i 1,5 bloku na mecz, co plasuje go na 35. miejscu w historii NBA pod względem największej liczby bloków.