Stalówka trafiła 12 na 23 oddane rzuty za trzy, zaliczyła aż 24 drużynowe asysty i wręcz rozniosła faworyzowany Anwil Włocławek na własnym parkiecie. To był prawdziwy koncert drużyny Andrzeja Urbana.
Tasomix Rosiek Stal w pewnym momencie miała o aż... 31 punktów więcej! Było 78:47. Szok. Ostatecznie żółto-niebiescy zwyciężyli u siebie 104:89, odnosząc już czwarte zwycięstwo w tym sezonie.
ZOBACZ WIDEO: Była 10. sekunda meczu. Niebywałe, co zrobił bramkarz
Brylował Daniel Gołębiewski, autor 22 punktów. Polak dał dużo pozytywnej energii po obu stronach parkietu. Trenton Gibson dorzucił 18 oczek, miał ponadto osiem zbiórek i osiem asyst. Daniel Laster Jr. zaaplikował natomiast rywalom 17 punktów.
Anwil był pełen chaosu od samego początku. To nie był ani mecz Michała Michalaka (9 punktów, 1/9 z gry), ani Elvara Fridrikssona (13 punktów, 2/8 z gry). Goście trafili tylko 15 na 37 prób za dwa. Trener Grzegorz Kożan nie miał na kim polegać.
Anwil po czwartkowej porażce ma bilans 5-4. Stal już 4-5.
Wynik:
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski - Anwil Włocławek 104:89 (27:17, 30:18, 28:21, 19:33)
Tasomix Rosiek Stal: Gołębiowski 22, Gibson 18, Laster Jr. 17, Saoka 13, Pluta 9, Jackson 9, Mejeris 8, Czoska 6, Brzović 2, Rutecki 0, Smektała 0.
Anwil: Fridrikkson 13, Kołodziej 11, Pearson 11, Slaughter 10, Lockett 10, Michalak 9, Słupiński 7, Borowski 7, Mucius 6, Łazarski 5.